Za kilka miesięcy mamy wspólnie zamieszkać. Mamy po 30 lat, lecz on nigdy nie mieszkał z kobietą. Spotykamy się od 5 miesięcy. Chciałabym wiedzieć jak wyobraża sobie wszystko co związane ze wspólnym życiem, sprawy finansowe itd. Krępuję się trochę o to zapytać, bo nie lubię gadać o pieniądzach, jednakże chciałabym wiedzieć jak zapatruje się na płacenie rachunków czy inne wydatki. Dotąd mieszkałam z dwoma partnerami ( tzn nie z dwoma na raz)
i wszystko było wspólne, nie dzieliliśmy po połowie... bo to bez sensu. Raz ja kupowałam raz facet ,nie było jakiś podziałów po równo. Z obecnym chłopakiem jest troszkę inaczej, tzn zauważyłam, że jest trochę skąpy... dlatego też nie chcę podjąć zbyt pochopnej decyzji i wprowadzić się do niego i potem żałować gdy zacznie się rozliczać o każde 5 zł:) Powinnam normalnie pogadać co i jak? czy zamieszkać i dopiero się przekonać..?
Podobne tematy
Od razu pogadac, spytac sie jak on to sobie wyobraża.
Wiesz jak juz teraz zauważyłaś ze jest "skąpy".
Myślę ze rachunki na pól powinny byc płacone a inne zakupy jak np. żywność czy też artykuly chemiczne na zmianę.
Jak Ty się krępujesz spytać o cokolwiek faceta, z którym zamierzasz zamieszkać, to czarno widzę tą Waszą przyszłość...
Najprościej to złapać chłopa, o nic nie pytać, w nic nie wnikać , nic nie ustalać, żeby czegoś nie popsuć i żeby się facet nie wystraszył, a potem płacz i zgrzytanie zębów dlaczego on to, albo tamto i inne pierdoły.
Wiem, przyznaję Wam rację! pogadam z nim
To, czego nie wyjasnisz teraz moze byc powodem Twojej frustracji w przyszlosci. Warto rowniez poznac kim bedziesz dla niego, bo moze sie okazac ze praczka, kuchara, sprzataczka i lala do dmuchania (przepraszam za brak kurtuazji).