netkobietyWszystkie działy
W kręgu domowego ogniska

Jesienno-zimowe przeszeregowania w szafie

21 odpowiedzi3 783 wyświetleniazałożony przez Summerka, 23.09.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » W KRĘGU DOMOWEGO OGNISKA » Jesienno-zimowe przeszeregowania w szafie

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 22 ]

1 Ostatnio edytowany przez Summerka (2014-09-23 23:54:08)

Temat: Jesienno-zimowe przeszeregowania w szafie

Do napisania tego tematu skłoniła mnie kapryśna aura.  Od rana deszcz i zimny wiatr, a jeśli pojawia się słoneczko to na chwilkę i takie jakieś, słabiej grzejące. Najwyższa pora  odłożyć  zwiewne kreacje tudzież inne elementy letniej garderoby, a na pierwszy plan przenieść cieplejsze kurtki  i płaszcze.  Chcąc nie chcąc trzeba   w szafie zrobić przeszeregowanie, a przy okazji jesienne porządki.  Niechętnie  żegnam się z latem, a jeśli muszę,  to  staram się to zrobić tak, żeby to pożegnanie nie było smutne. Poszperałam nieco, szukając przyjemnych sposobów  radzenia sobie z nieuchronną wizją  ubraniowych porządków i znalazłam garść  wskazówek, które może komuś się przydadzą.

1.    Co zrobię  ze zbędną garderobą?

a)    Zorganizowanie babskiego spotkania w celu wymiany ciuszków
b)    Sprzedanie  w ciuchlandzie lub  w internecie
c)    Oddanie niepotrzebnych  rzeczy instytucjom charytatywnym

2.    Czego się pozbywam?

a)    nie chodziłam rok
b)    zniszczone
c)    znudziły mi się
d)    nietrafione prezenty
e)    nie pasują mi do nowego image

3.    Uatrakcyjniam   porządki poprzez sprawienie sobie pomysłowych wieszaczków  i   gadżetów. Oto przykłady:

a)     biżuteryjne wieszadełka w kształcie litery  s  z przeznaczeniem na torebki 
b)    pachnące  wieszaki z substancją zapachową
c)    szydełkowe cudeńka na paski, szale itp.
d)    zapachowe woreczki   w rozmaitych kształtach i kolorach


A może ktoś ma jeszcze inne pomysły,  jak uprzyjemnić sobie  takie porządki?

Oto wieszaczek pachnący lawendą
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

2

Odp: Jesienno-zimowe przeszeregowania w szafie

Nie robię podziału ubrań na sezony, bo tak na prawdę w zimę bluzkę na ramiączka też można założyć np. do swetra, a krótką spódniczkę do grubych rajstop. Jedyne co chowam na lato, a wyjmuję na zimę, to kurtka smile

Ubrania mam podzielone na wyjściowe i tutaj na ramiączka, na krótki, na długi, spódnice oddzielnie spodnie i na takie do pracy i łażenia po domu też pogrupowane tematycznie, w szafie mam też zawsze saszetki zapachowe, ale nigdy nie lawendowe, bo jak dla mnie to śmierdzi wink mam wiśniowe i poziomkowe.

Mam też materiałowe półki, tam na jednej trzymam biustonosze, na drugiej galoty, na trzeciej skarpetki, na czwartej skarpety ciepluchy (takie, których używam po domu jak mi stopy zmarzną) na kolejnej apaszki i już.

3

Odp: Jesienno-zimowe przeszeregowania w szafie

Umieściłam na zdjęciu lawendowy wieszaczek, ale przecież w środku można umieścić dowolny zapach.  W sprzedaży mamy ich rozmaitość. Ostatnio jednak zachwyciłam się zapachami, które samodzielnie  można skomponować według upodobań. Mam na myśli ususzone owoce cytrusowe.  A tyle razy próbowałam ususzyć płatki róż i  jakoś bez skutku. Nie pachną.
Wiśniowe i poziomkowe jak ładnie kojarzą się z latem!
Materiałowe półeczki, to jest to coś, nad czym się dopiero zastanawiałam.
Jeśli masz porządnych rozmiarów garderobę lub szafę możesz sobie pozwolić na  brak przeszeregowania. Zostaje chyba tylko wietrzenie i odkurzanie? Ja jednak nie lubię dużo czasu spędzać, myśląc, w co się ubrać, a jestem jeszcze do tego strasznym zmarzluchem, więc cieplejszy ubiór muszę mieć na wyciągnięcie ręki.

4

Odp: Jesienno-zimowe przeszeregowania w szafie

Ciepłe porty i bluzy też mam na oddzielnych kupkach tak, że od razu wiem gdzie są smile

Szczerze mówiąc to mam beznadziejną szafę i nie wiem kto to wymyślił, w pierun wysoka, za to kompletnie niefunkcjonalna, ale dokupiłam właśnie te materiałowe półeczki i dużo to dało, bo tak miałam pełno miejsca na wieszaki, a mało półek, a w sumie mało moich ubrań wymaga wiszenia na wieszakach, raczej nie noszę gnieciuchów, marynarek ani koszul. Jedynie tuniki i sukienki wieszam.

5

Odp: Jesienno-zimowe przeszeregowania w szafie

Jeśli masz taka szafę do sufitu, to możesz sobie urządzić  dwa drążki na wieszaki i jeszcze mogą zmieścić się może materiałowe półeczki?
Widziałam wnętrze podobnej szafy właśnie.
Problemem dla mnie są buty. Chciałabym sobie sprawić przezroczyste pudełka, żeby było widać buty, a na razie buty mają tylko prawidła i są w szafce z butami.

6

Odp: Jesienno-zimowe przeszeregowania w szafie

Moje są na samym dole tak po prostu ułożone, nie przywiązuję do nich specjalnej wagi to tylko buty z deichmanna bo lepszych na mój rozmiar stopy i tak nie kupię (43-44). Prócz glanów wink

7

Odp: Jesienno-zimowe przeszeregowania w szafie

Może masz ich mało? Uważam, że  skórzane buty muszą być odpowiednio przechowywane, żeby zachowały swój kształt.  Nie wszystkie mam akurat takie. Letnie obuwie też lubię przechowywać w pudełkach na buty, co nie zawsze mi się udaje.
Glanów nie posiadam:)

8

Odp: Jesienno-zimowe przeszeregowania w szafie

Ja też mam szafę sezonową - jasne, że bluzkę na ramiączka, to i w styczniu można założyć, ale sukienki letniej nie założę raczej do następnego lata, więc wywalam na zimę do drugiej szafy. Te porządki ciągle przede mną i póki co nie chce mi się za nie zabierać.

9

Odp: Jesienno-zimowe przeszeregowania w szafie

Jedyne moje skórzane buty to właśnie glany, o nie dbam bo to buty na lata, ale o te deichmanowe to już średnio niestety nie a się ukryć że to badziew, niestety nawet gdybym chciała kupić lepsze buty no to właśnie nie kupię bo w większości sklepów rozmiar damskiego obuwia kończy się na 41 maks 42.

Nie mam dużo butów. Hmm mam glany, buty ocieplane zimowe, takie do łydki, botki z frędzelkami takie na jesień, 3 pary butów na obcasach, wszystkie czarne więc uniwersalne, japonki, adidasy (oczywiście męskie ;p) hmmm i to chyba wszystko.

Fajnie byłoby mieć więcej butów ale niestety przy mojej stopie to problem ;c mam taką nogę jak Mój, możemy nosić te same buty ;p

10

Odp: Jesienno-zimowe przeszeregowania w szafie

Obietnico Poranka ciężko się pożegnać z latem:) Zmusiła mnie do tego paskudna pogoda za oknem:)

Małpo to ja mam odwrotny problem. Mam taki rozmiar buta standardowy. Wszystkie kobiety chyba takie mają i też nie mogę dostać  rozmiaru, bo większość zazwyczaj bywa już  wykupiona.

11

Odp: Jesienno-zimowe przeszeregowania w szafie

W swoim pokoju mam dwie szafy, a właściwie jedną, czterodrzwiową, w której przechowuję wszystkie swoje ciuchy wiszące na wieszakach. Jedną połowę zwykle przeznaczam na ubrania zgodne z sezonem, a druga (mniej poręczna) stanowi przechowalnię wink. Mam też dodatkowe szafki na rzeczy, które bez straty dla ich wyglądu mogę poskładać (koszulki, bluzki, bluzeczki, dresy i tym podobne) - te przez cały rok leżą w tym samym miejscu.

Ze względów logistycznych mimo wszystko większą wagę przywiązuję do przeszeregowania butów - zimowe wiosną, a letnie i jesienno-wiosenne tuż przed zimą lądują w górnej, mniej dostępnej części szafy (szafa jest wysoka niemal pod sufit). Oczywiście nie wszystkie, bo zawsze mam pod ręką jakieś półbuty czy eleganckie czółenka. Buty ogólnie lubię przechowywać w pudełkach, zwłaszcza te eleganckie, na większe wyjścia, które powinny pozostać w nienagannym stanie. Codzienne ladują w typowej szafce na obuwie. 

Co jakiś czas biorę się za garderobiane porządki, a wtedy kieruję się zasadą podobną do tej, którą, Summerko, przytoczyłaś, czyli jeśli w czymś nie chodziłam przez dwa lata, to znaczy, że pora się tego pozbyć smile. Czasem coś wyrzucę, czasem coś komuś daruję, innym razem sprzedam, jeśli jednak czegoś bardzo mi żal (a nuż moda za jakiś czas powróci), to starannie zabezpieczam i wynoszę do piwnicy.

Małpo, ja noszę 40-tkę i mam wieczny problem z zakupem obuwia, które ładnie wygląda na większej stopie. Właśnie zdałam sobie sprawę, że mój problem, to - przy Twoim - żaden problem. Za to mój syn nosi rozmiar 46-47 (zależy od rozmiarówki), stąd znam ten ból, kiedy wchodzi się do sklepu i najpierw trzeba patrzeć na dostępność rozmiaru, a dopiero potem można zwracać uwagę na model.

12

Odp: Jesienno-zimowe przeszeregowania w szafie

No niestety, ale tak to wygląda, co z tego że but mi się podoba skoro wiem że i tak nie będzie rozmiaru. Kiedy wchodzę do sklepu szukam butów w odpowiednim rozmiarze, jeśli są dobre to kupuję, już mi wszystko jedno czy mi się podobają czy nie, przywykłam ;p

13

Odp: Jesienno-zimowe przeszeregowania w szafie

Porządki robie jak zaczyna sie sezon na wiosnę,lato,jesien i zime.
Wszystko mam pod reka.
Moj atut jest taki ze ja naprawdę niewiele mam ciuchów, nie lubię miec dużo bo wariuje i nie wiem co zalozyc.
Wiec jak juz nie mam co na "dupe" założyć w tedy ide na zakupy.

A to co juz wiem ze nie założę, chowam w worek i daje znajomej. Wiem ze jej sie nie przelewa a mi i tak te ciuchy nie są potrzebne.

Jeśli chodzi o buty, zwykle kupuje raz a porządne które posłużą parę lat.
Wiec jak kupie to mam i mam.
Jedynie na buty letnie nie wydaje dużej sumy bo musze kupić parę par a to sandalki, a to japonki czy jakieś tenisówki.
Za to na jesien i na wiosnę kupuje jedna , gora dwie pary butów i sluza parę dobrych lat te co akurat mam służą mi juz 3 rok. A stan ? Idealny.
Tak samo na zimę mam dwie pary butów na obcasie i plaskie. Nosze juz 2 rok. Stan idealny.
Rozmiar nosze 38-39 wiec nie mam problemu z rozmiarem. Ale za to z łydka mam problem. Bo jak kupie długie to łydka sie w nich topi smile

Jeśli chodzi o woreczki zapachowe, mam lawendowe. Lubie ten zapach.
Zwykle po jednej w szufladzie i powieszone na wieszaku w szafie.

Jedna stronę mam na dana porę gdzie jednak ciuchy częściej zakladam, a druga stronę szafy gdzie wiem ze rzadziej będę zakładać ciuchy.
Buty chowam po workach ewentualnie w pudełku. W czub buta wsadzam gazete, żeby sie nie wgniótł.

i chyba tyle smile

14 Ostatnio edytowany przez Summerka (2014-09-25 11:54:11)

Odp: Jesienno-zimowe przeszeregowania w szafie

Nie wiem czy ja mam tak dużo ciuchów. Lubię mieć na każdą okazję.
Kiedyś wypadł mi pogrzeb w rodzinie. Na szczęście miałam zestaw odpowiedni na tę okazję  na wieszaku. Inaczej musiałabym wszystko kupić w ostatniej chwili, bo taki mamy  zwyczaj, że trzeba się uroczyście  ubrać i na czarno od stóp do głów.
Papiery w środku zimowych butów trochę  mnie denerwują, choć podobno dobrze też wchłaniają wilgoć.

Wolałabym przeznaczyć na zimowe obuwie na trochę więcej miejsca, żeby tylko  dobrze wyglądały.

15

Odp: Jesienno-zimowe przeszeregowania w szafie

U mnie przeszeregowanie wygląda tak.
Zaczęłam od butów,klapki,sandałki po wyczyszczeniu,pochowałam do pudełek i włożyłam wgłąb szafki na buty.
Przejrzałam jesienno- zimowe ciuchy,podzieliłam na te do komisu,do mopsu,do wyrzucenia.
Reszta z powrotem do szafy.
W szafkach typowo letnie na górę,gdzie ciężej mi dosięgnąć,cieplejsze niżej smile
Pozbywam się niepotrzebnego,żeby było miejsce na nowe tongue
Nie jestem specjalnie sentymentalna i z łatwoscią zmieniam garderobę,w przeciwieństwie do mojego partnera.który trzyma rzeczy starsze niz węgiel i prędzej chyba mole je zeżrą niż pozwoli je wyrzucić roll

16

Odp: Jesienno-zimowe przeszeregowania w szafie

Chyba trochę jestem sentymentalna. Przyznam się, że jestem posiadaczką jasnobrązowych skórzanych kozaczków sprzed lat dwudziestu (ciągle na chodzie).

17

Odp: Jesienno-zimowe przeszeregowania w szafie
Summerka napisał/a:

Chyba trochę jestem sentymentalna. Przyznam się, że jestem posiadaczką jasnobrązowych skórzanych kozaczków sprzed lat dwudziestu (ciągle na chodzie).

Kochana takie buty wytrzymują wieki ! I dlatego warto kupic cos co posłuży nam dłużej niż jeden sezon.
Po za tym ja nie gonie za moda. Chodze w tym w czym mi wygodnie.

18

Odp: Jesienno-zimowe przeszeregowania w szafie

Mam dużo ciuchów i mam z ich przechowywaniem coraz większy problem, bo zwyczajnie już się nie mieszczą wink. Potrafię szyć, więc na wiele z nich patrzę praktycznie - czy może ładny i dobrej jakości materiał uda się na nowo wykorzystać albo po drobnej przeróbce dana rzecz nabierze zupełnie nowego wyglądu. Jeśli nie, to wtedy bez żalu się ich pozbywam. Jednak lubię rzeczy klasyczne, dobre jakościowo, starannie odszyte, a te - jak wiadomo - nigdy nie wychodzą z mody i mogą służyć latami.

Podobnie z butami - nie niszczę ich, za to bardzo lubię mieć wybór. Poza tym kupuję prawie wyłącznie obuwie ze skóry naturalnej, więc siłą rzeczy parę ładnych par już się nazbierało. Tylko te szafy niestety nie chcą się rozciągnąć wink.

19

Odp: Jesienno-zimowe przeszeregowania w szafie

Ja raczej też po prostu wyciągam coś cieplejszego na zimę i tyle. Nic tutaj wielkiego nie robię. A jak pozbywam się ciuchów, to raczej jak zniszczone czy za małe i nie bardzo już dla mnie. Czasem włożę do kontenera z odzieżą, wiadomo, pewnie pójdzie do lumpeksu tongue Jak nie jest takie zniszczone, ale np na mnie za małe czy coś, to staram się dać komuś z rodziny jak potrzebuje. Następnym razem, to pewnie do neta wstawię i może tak ktoś kupi, wtedy jeśli nikt z rodziny nie będzie mógł wziąć, to ktoś może kupi i nie będzie wtedy problemu tongue

Jak chodzi o buty, to raczej mam tyle co trzeba, a nie jakąś masę par. Nie odczuwam, by było mi to potrzebne, jestem chyba praktyczna tongue Nie są to jakieś skórzane super jakości, ale często też dobre i długo mi służą, po prostu nawet jak nie skórzane, to patrzą same czy solidne i nie zawsze, ale w miarę się sprawdza, staram się dbać. Moja stopa jest dość standardowa, nieduża może, bo 39, czasem się zdarzy 38, ale rzadko, generalnie 38, jednak w sklepie i tu bywa, że za niektórymi butami trzeba dłużej popatrzeć, bo niektóre buty to bardziej rozmiary małe np 37 czy 38, a 39 już różnie, no ale tak, jakoś źle nie jest.

Woreczki pachnące do szafy czasem wkładam, różne zapachy, nie zawsze wkładam, ale czasem tak. Może to dziwne, ale nie zwracam do końca uwagi jaki to zapach czy lawendowy czy inny, bo jak wącham, to zwykle wszystkie mi pasują w drogerii czy sklepie, więc dla mnie to bez większej różnicy jaki wisi tongue

20

Odp: Jesienno-zimowe przeszeregowania w szafie

Mam bardzo duzo ubran. Ja nie dziele na letnie i jesienno zimowe, bo mieszam je czesto.
Jak czegos sie pozbywam to pakuje i wioze do sklepu na cele charytatywne dla zwierzat wink
Wtedy nie szkoda mi sie pozbyc.

21

Odp: Jesienno-zimowe przeszeregowania w szafie

Skórzane obuwie,  moim zdaniem, jest trwalsze, choć i na to nie ma reguły, zależy, jakiej jakości jest ta skórka. 

Odkąd zaczęłam dzielić ubrania według sezonu, mniej czasu poświęcam na zastanawianie się, co włożyć.

Jeśli chodzi o pozbywanie się ubrań wolę oddać na jakiś cel charytatywny i nie myśleć o nich.  Regularnie odzież zbiera u mnie  Caritas. Wystarczy wystawić przed drzwi tego dnia, kiedy ogłasza zbiórkę.

Posty [ 22 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » W KRĘGU DOMOWEGO OGNISKA » Jesienno-zimowe przeszeregowania w szafie

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026