Tak jak w temacie ile macie par spodni w swojej szafie? Chodzi mi tylko o jeansy po co mi to wiedzieć chciałabym wiedzieć ile przeciętna Polka ma spodni. Ja mam 10 par każdy inny kolor i inny model większość to biodrówki i mam 2 pary do noszenia w domu.
Podobne tematy
7 par na wyjścia (1 rybaczki, 2 rurki i 4 rozszerzane u dołu) + para typowo do domu
3 2011-11-27 01:34:03 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-11-27 01:36:54)
4 pary , dlugie, zwykłe jeansy, to mi w zupełności wystarcza.
Po domu chodzę w dresach ![]()
ja mam 13 par w tym 3 króciutkie spodenki na lato w rybaczkach nie chodze..
2 pary czarnych jeansów (jedne rurki, drugie z prostymi nogawkami), 5 par niebieskich lub granatowych i 2 pary szarych
. Plus 3 pary rybaczek i 2 pary szortów
. No więc w sumie 14 par
.
JaK na razie jestem najlepsza
Mam 3 pary -czarne rurki, granatowe bootleg, niebieski skinny ![]()
xena - dobrze, że się pojawiłaś w tym temacie, bo już myślałam że jestem ewenementem
Ja mam aktualnie 3 pary spodni i nigdy nie miałam naraz więcej, niż bodajże 4 pary (takie, w których chodziłam - bo zawsze mam w szafie przynajmniej jedne za małe i jedne za duże w zapasie, bo często chudnę i tyję
). Gdybym miała 14 par, to i tak bym pewnie chodziła w maksymalnie trzech ulubionych. Poza tym szczerze nienawidzę kupować spodni i dodatkowo szybko je niszczę, więc nie widzę siebie biegającej ciągle po sklepach z ciuchami żeby skompletować aż taką kolekcję ![]()
Duuuuuużo
- czarne, granatowe i białe, ostatnio sprawiłam sobie też jedną parę szarych. Przeważnie są to dosyć niskie biodrówki, proste, ale mam też trzy pary rurek. Ogólnie uwielbiam jeansy, dlatego ostatnio dominują w mojej szafie, choć kiedy chodziłam do biura więcej rzeczy miałam eleganckich. W sumie naliczyłabym tak z 15 par, może więcej. Przyznaję, że kiedy się teraz nad tym zastanowiłam, to sama jestem w szoku! ![]()
Edit: Po domu chodzę w legginsach lub jeansach właśnie, ale tych nie doliczam do owych wymienionych 15 par, bo raczej zdzieram starsze, choć wciąż dobrze wyglądające, modele.
Dzisiaj kupiłam sobie też szare spodenki .
Rurki- dwie pary granatowych , jedne czarne, jedne niebieskie wycierane i jedne szare, ale rzadko w nich chodzę, ostatnio w sumie w ogóle:) Mam jeszcze dwie pary prostych jeansów, z czego jedne zakładam tylko do jednej bluzki, ale to też rzadko:)
Czyli 7 z czego chodzę w 5:)
A po domu dresy ![]()
Dziewczyny, a kupujecie markowe jeansy czy zwykłe? U mnie nie ma to w zasadzie znaczenia, liczy się krój, to jak leżą i jakiej jakości jest tkanina. Ale nie powiem, odkąd namierzyłam kogoś, u kogo mogę kupić markowe spodnie za połowę ceny, to i takich trochę mi przybyło - głównie Lee i Wranglery.
Zdarzyło mi się kupić Crossy, bo mama tak chwaliła, że dobre, ale wcale takie dobre nie były.
Zazwyczaj jednak na jakiś bazarkach i takie u mnie są najwytrzymalsze chyba.
Mam 5 par jeansów, przy czym wszystkie są z jakimś dodatkiem: jedne w kwiaty, drugie przechodzące z jasnego niebieskiego w ciemny, inne mają załatane dziury, kolejne są szare z białymi akcentami, a ostatnie zwykły jeans, ale bardzo mocno marszczone od kolana w dół. Chyba potrzebuję zwykłych, prostych jeansów... Ale poza tym mam inne spodnie plus spódniczki, shorty etc. Kupuję w różnych sklepach, jednak H&M odradzam, bo jakoś strasznie szybko się przecierają, 2 pary musiałam wyrzucić. No i na ryneczku to ja tylko skarpety i rajstopy kupuję, innych rzeczy raczej nie.
Ja spodnie zazwycazj kupuje na bazarze, a ostatnio to w PULL&BEAR. Mają tam zajefajne spodnie jak dla mnie, chodzi głownie i kolorowe rurki, i na pewno naleza do tanszych, bo ponizej 100zł ciezko znalezc
i poluje wlasnie na niebieskie ryrki, a potem na zielone, fioletowe itp
co miesiac inny kolor bo mam juz dosc tych zwyklych jeansow, chce teraz kolorwe:) a jesli chodzi o same spodnie to mam okolo 10 par, i wszystkie sa do siebie podobne, roznia sie ewentualnie odcieniem niebieskiego. I w ogole moje spodnie mi sie nie podobaja dlatego zmieniam szafe
mam tez kilka par legginsow, w tym ocieplanych na zimę i taki spodni legginsowych i jestem z nich zadowolona:) a reszta to na śmieci ![]()
Ja z bazarku lub z sklepu odzieżowego ale jak widzę firmowe w które są fajne i wiem , że się zmieszczę i dobrze będe się w nich czuła to też kupię.
ja mam dużo par spodni, ale w większości nie chodzę, tylko chomikuję... ciągle mi się wydaję, że kiedyś mogą mi się przydać... i zalegają sobie w szafie i czekają na lepsze czasy.
Hmm mam dwie pary w których chodzę na co dzień, jedne czarne z rozszerzaną nogawką które zakładam kilka razy w roku do szpilek na egzaminy lub do kościoła
jedne rybaczki jeansowe( swoją drogą uwielbiam je) jedne szare po domu(tylko dlatego że mam w nich brzydki tyłek) i dwie pary już zniszczonych(jak ma się szersze uda to niestety przecierają się na wewnętrznej stronie ud, niestety moje ulubione ostatnio się tak zniszczyły)
Więc w sumie malutko
Najwięcej ile miałam tak żeby chodzić na co dzień to chyba 4 pary nie więcej.
I też kupuję na bazarkach, w sumie mam teraz jeden sklep typowo z jeansami i zawsze mi babka w sklepie dobiera. Jedne spodnie mam z Hausa też po domu bo krój ich mi się znudził.
Ja mam 9 par spodni, a kupuje je głównie w sklepie Wołominie przy ul. Armii Krajowej, pawilon 7C. Podoba mi się tam to, że świetnie potrafią dobrac odpowiednie spodnie oraz mają przystępne ceny, nie ujmując jakości towaru. Pierwsze spodnie kupiłam tam prawie 3 lata temu i do dziś je noszę.
Ja mam 7 par niebieskich dżinsów, przeważnie big star albo deiverse, 2 pary czarnych dżinsów, jedna para sztruksowych ale raz w nich chodziłam:D no i leginsy różnego koloru
A ja ma takie:
* 1 czarne rozszerzane (levisy - idą właśnie w odstawkę, bo się im jakieś plamy porobiły
)
* 3 pary lekko rozszerzanych w różnych odcieniach niebieskiego (lee, i 2 razy wrangler - jedne już raczej do wywalenia ;p ) - to są moje ukochane spodnie.
* 1 rurki - zwykłe bazarkowe, bo za rurkami nie przepadam ale czasami mi potrzebne, więc szkoda mi było więcej pieniążków wydawać.
* 1 proste granatowe - firmy Cross - też je lubię, tak do luźniejszego chodzenia.
* 1 poprzecierane i z dziurami - na cieplejsze dni, bo dziurawe ![]()
* 1 zakrywające kolano - też crossa, bo szalenie mi się podobają.
* 1 przed kolano - z C&A
* 3 Króciutkie (białe H&M, niebiesko-zielone - Mustang, jasny jeans - bardzo stare, już bez metki i nie pamiętam skąd je ma - ale też w nich czasem sobie hasam
)
* 4 stare, zniszczone - takie po domu, bazarkowe.
Podsumowując : z takich długich to chodzę obecnie w 3 parach, więc mimo wszystko (tzn mimo tego jak się powyżej rozpisałam
to nie mam ich jakoś dużo). Ogólnie na ubrania nie wydaję jakoś dużo kasy, ale kiedy kupiłam sobie pierwsze lepsze spodnie to wszystkie inne ponosiłam jeszcze trochę żeby nie wyrzucać i zostawiłam je tylko na po domu no i teraz już kupuję tylko droższe spodnie. Wszystko inne jakoś nie robi mi różnicy ale ze spodniami szaleję trochę (przynajmniej jak na mnie
).
5- dwie pary rurek, dwie pary dzwonów jedna para biodrówek .