netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Ten którego kocham nie chce, jego kolega - chce

32 odpowiedzi4 851 wyświetleńzałożony przez kalinka86, 23.09.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Ten którego kocham nie chce, jego kolega - chce

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 33 ]

1

Temat: Ten którego kocham nie chce, jego kolega - chce

Mam kolegę, z którym często się spotykam, wyjeżdżamy na wakacje etc. z boku może to nawet wyglądać jakbyśmy byli razem. On jednak traktuje mnie tylko jak koleżankę, nigdy nie dąży do niczego więcej, nie ma nawet "misia" na przywitanie. Zależy mi na nim ale widzę, że jest jak jest i jak on nie chce to cóż mogę zrobić?
Jest też jego kolega, który jest jego zupełnym przeciwieństwem. On potrafi przytulić, pocałować. Co więcej nie ukrywa, że chciałby czegoś więcej.
Z jednej strony jest kolega, w którym jestem zakochana, a dla, którego jestem tylko koleżanką. Z drugiej strony jest kolega zakochany we mnie. Nie wiem czy dać mu szansę? Szansa oznaczałaby tu lepsze poznanie, a nie bycie razem. Chociaż obawiam się, że dla niego nie byłoby to oczywiste. Wiem, że chciałby mnie przytulać, całować, chodzić za rękę. Skąd wiem? Bo jak go ostatni spotkałam to chciał iść ze mną za rękę, a jego argumentem było, że nie jest dla mnie nikim obcym. Zapewne wyglądałam jakbym dostała wytrzeszczu oczu, ale dla mnie znajomi nie chodzą ze sobą za rękę.
Obawiam się, że jak dam mu szansę to będzie to równoznaczne z pakowaniem się w związek z nim. A na tyle dobrze go nie znam.

2

Odp: Ten którego kocham nie chce, jego kolega - chce

Ulokowałaś uczucia w facecie niedostępnym, który traktuje Cię neutralnie, niczego nie obiecuje. Moim zdaniem, kolega nie musi być "tym awaryjnym", bo z tamtym Ci nie wyszło. Nie zmusisz siebie do przelania uczuć na osobę, która Cię nie pociąga. Podobnie jak nie zmusisz tego, do którego wzdychasz, by Cię pokochał i obdarzył większym zainteresowaniem.

Pozwól, by cała ta sytuacja z tym drugim facetem toczyła się sama. Rozmawiaj z Nim, spotykajcie się na kawie, spacerach, ale nie zmuszaj się do niczego.

3

Odp: Ten którego kocham nie chce, jego kolega - chce

Zgadzam się z Isią, z jednym zastrzeżeniem.
Moim zdaniem, powinnaś jasno przedstawić temu drugiemu chłopcu swój stosunek do tego pierwszego, by nie miał złudzeń, że możecie być teraz parą.
Jeśli będzie to jemu odpowiadać, nie widzę przeszkód, abyście nie mogli się spotykać na stopie przyjacielskiej.
A nuż coś się w Tobie zmieni za jakiś czas?
Ważne, abyś na dziś była wobec niego uczciwa.
Pozdrawiam.

4

Odp: Ten którego kocham nie chce, jego kolega - chce

Tak właściwie to jak ich poznałam (obu w tym samym czasie) to najpierw zawrócił mi w głowie ten, który mnie teraz podrywa. I głównie dlatego zaczęłam się spotykać z jego kolegą w nadziei, że przy okazji jego też spotkam. Ale wyszło tak w końcu tak, że jego widywałam sporadycznie, a pokochałam tego z którym się spotykałam.

5

Odp: Ten którego kocham nie chce, jego kolega - chce
kalinka86 napisał/a:

Tak właściwie to jak ich poznałam (obu w tym samym czasie) to najpierw zawrócił mi w głowie ten, który mnie teraz podrywa. I głównie dlatego zaczęłam się spotykać z jego kolegą w nadziei, że przy okazji jego też spotkam. Ale wyszło tak w końcu tak, że jego widywałam sporadycznie, a pokochałam tego z którym się spotykałam.

Dzieki za poprawe humoru big_smile

6

Odp: Ten którego kocham nie chce, jego kolega - chce

Musisz przede wszystkim jasno określić na którym Ci bardziej zalezy smile Isc za głosem serca...i nic na sile, bo nie warto wink

7

Odp: Ten którego kocham nie chce, jego kolega - chce
kalinka86 napisał/a:

Mam kolegę, z którym często się spotykam, wyjeżdżamy na wakacje etc. z boku może to nawet wyglądać jakbyśmy byli razem. On jednak traktuje mnie tylko jak koleżankę, nigdy nie dąży do niczego więcej, nie ma nawet "misia" na przywitanie. Zależy mi na nim ale widzę, że jest jak jest i jak on nie chce to cóż mogę zrobić?
Jest też jego kolega, który jest jego zupełnym przeciwieństwem. On potrafi przytulić, pocałować. Co więcej nie ukrywa, że chciałby czegoś więcej.
Z jednej strony jest kolega, w którym jestem zakochana, a dla, którego jestem tylko koleżanką. Z drugiej strony jest kolega zakochany we mnie. Nie wiem czy dać mu szansę? Szansa oznaczałaby tu lepsze poznanie, a nie bycie razem. Chociaż obawiam się, że dla niego nie byłoby to oczywiste. Wiem, że chciałby mnie przytulać, całować, chodzić za rękę. Skąd wiem? Bo jak go ostatni spotkałam to chciał iść ze mną za rękę, a jego argumentem było, że nie jest dla mnie nikim obcym. Zapewne wyglądałam jakbym dostała wytrzeszczu oczu, ale dla mnie znajomi nie chodzą ze sobą za rękę.
Obawiam się, że jak dam mu szansę to będzie to równoznaczne z pakowaniem się w związek z nim. A na tyle dobrze go nie znam.

Jak ten kolega w którym się podkochujesz cię olewa i nie chce nic więcej to zakończ znajomość bo się wykończysz.
To samo tyczy się drugiego kolegi, skoro ci się nie podoba to z nim nie bądź.

Wnioski iście oczywiste ale chyba na nie, nie wpadłaś.

8

Odp: Ten którego kocham nie chce, jego kolega - chce

Tom...nie tak ostro tongue Kobiety pragną zainteresowania i miłosci!

A autorka musi sie po prostu zastanowic czego właściwie chce wink

9

Odp: Ten którego kocham nie chce, jego kolega - chce
gallanonim1 napisał/a:

Tom...nie tak ostro tongue Kobiety pragną zainteresowania i miłosci!;)

Odkryłaś Amerykę tongue


A autorka musi sie po prostu zastanowic czego właściwie chce wink

Problem w tym że ona chyba nie wie czego chce.

10 Ostatnio edytowany przez gallanonim1 (2014-09-23 22:27:55)

Odp: Ten którego kocham nie chce, jego kolega - chce
Tom94 napisał/a:
gallanonim1 napisał/a:

Tom...nie tak ostro tongue Kobiety pragną zainteresowania i miłosci!;)

Odkryłaś Amerykę tongue


A autorka musi sie po prostu zastanowic czego właściwie chce wink

Problem w tym że ona chyba nie wie czego chce.

odkryłeś Ameryke! kobiety zwykle nie wiedza czego chca! big_smile Czekają na mądrego faceta, który stanie na ich ścieżce życia i uświadomi im czego tak naprawde pragną!

11

Odp: Ten którego kocham nie chce, jego kolega - chce
Tom94 napisał/a:

Problem w tym że ona chyba nie wie czego chce.

Gdyby wiedziała to by tu nie napisała xD

12

Odp: Ten którego kocham nie chce, jego kolega - chce
gallanonim1 napisał/a:
Tom94 napisał/a:
gallanonim1 napisał/a:

Tom...nie tak ostro tongue Kobiety pragną zainteresowania i miłosci!;)

Odkryłaś Amerykę tongue


A autorka musi sie po prostu zastanowic czego właściwie chce wink

Problem w tym że ona chyba nie wie czego chce.

odkryłeś Ameryke! kobiety zwykle nie wiedza czego chca! big_smile

I naszym zadaniem jest odkryć co chcecie? tongue

O my good, I give up sad

13

Odp: Ten którego kocham nie chce, jego kolega - chce

Tak, macie nam w tym pomóc tongue To dziwne, wiem...ale kobiety są w końcu od kochania, a nie rozumienia! big_smile

dziewczyna musi podjąć decyzje: albo ryzykuje i podrywa tego opornego, albo ryzykuje i wiąże sie z tym zainteresowanym. Dwie opcje- ona musi sie ogarnac i zrozumiec czego chce (a bodziec do tego dali jej wlasnie faceci, konkretnie ich zachowania), troszke to potrwa bo wnioskuje ze jest mlodziutka kobieta wink nie zdziwie sie jesli wybierze opcje trzecia: mam ich gdzieś, obaj sa beznadziejni- "singiel to brzmi dumnie" big_smile big_smile

14

Odp: Ten którego kocham nie chce, jego kolega - chce
gallanonim1 napisał/a:

Tak, macie nam w tym pomóc tongue To dziwne, wiem...ale kobiety są w końcu od kochania, a nie rozumienia! big_smile

dziewczyna musi podjąć decyzje: albo ryzykuje i podrywa tego opornego, albo ryzykuje i wiąże sie z tym zainteresowanym. Dwie opcje- ona musi sie ogarnac i zrozumiec czego chce (a bodziec do tego dali jej wlasnie faceci, konkretnie ich zachowania), troszke to potrwa bo wnioskuje ze jest mlodziutka kobieta wink nie zdziwie sie jesli wybierze opcje trzecia: mam ich gdzieś, obaj sa beznadziejni- "singiel to brzmi dumnie" big_smile big_smile

Ale jak my was nie rozumiemy to ciężko tu coś zdziałać tongue
No ale zostawmy to tak jak jest, my was nie rozumiemy a wy nas.

A autorka niech oleje kolesi w cholerę, tego kwiatu jest pół światu.

15

Odp: Ten którego kocham nie chce, jego kolega - chce

Wystarczy że kobiety sie nawzajem rozumieja i dlatego sie nienawidza! Wy nas nie rozumiecie i kochacie big_smile big_smile big_smile

Oczywiście ze pol światu, tylko ze jak przyjdzie co do czego to nie ma z czego wybierac bo połowa to chwast!

16

Odp: Ten którego kocham nie chce, jego kolega - chce
gallanonim1 napisał/a:

Wystarczy że kobiety sie nawzajem rozumieja i dlatego sie nienawidza! Wy nas nie rozumiecie i kochacie big_smile big_smile big_smile

Oczywiście ze pol światu, tylko ze jak przyjdzie co do czego to nie ma z czego wybierac bo połowa to chwast!

A my się rozumiemy i się szanujemy ( no czasem po mordzie sobie damy, oj tam ) big_smile

Wniosek z tego taki że faceci nie są tacy źli, więc autorka w końcu trafi na swego mena którego pokocha z wzajemnością.

Gorzej z młodymi Werterami, bo nie od dziś wiadomo że panny są wybredne tongue

17

Odp: Ten którego kocham nie chce, jego kolega - chce

Bo wy rozwiazujecie problemy jak troglodyci- po mordzie i po sprawie tongue Ale kobiet nie bronie- bo one wgl nie rozwiazuja problemów, a jedynie gadaja za plecami big_smile


Faceci są cudowni! big_smile byleby znalezc tego cudownego dla siebie! smile

Panowie też sa wybredni- ale powiedzmy sobie szczerze, najwieksze znaczenie ma chemia i to  nieuchwytne "coś"

18

Odp: Ten którego kocham nie chce, jego kolega - chce

Jednym słowem kobiet sie nigdy nie słucha. Szczegolnie w te ich ideały. Jak nie wiedzą czego chcą, tzn ze kazdy facet ma szanse nakreslic wspolna sciezke, niewazne jaki by był, niewazne co by chciał. Wazne zeby w danym momencie sie takowej to spodobało. Kobieta najbardziej nieprzewidywalna i niestabilna istota na swiecie, ktora chce stabilnego zwiazku. O matko.

19

Odp: Ten którego kocham nie chce, jego kolega - chce

w momencie w którym czytałem, że szaleje za tym który ją olewa a olewa tego który za nią szanuje -> rozumiałem
ale jak przeczytałem, że olewa tego który za nią szaleje ale ona za nim szalała kiedy on ją olewał to mam jedno zasadnicze pytanie -> czy pani jest idiotką? Bez obrazy ale tak to wygląda i zaprzeczenie tylko pogarsza sprawę

20

Odp: Ten którego kocham nie chce, jego kolega - chce
dymitrop napisał/a:

w momencie w którym czytałem, że szaleje za tym który ją olewa a olewa tego który za nią szanuje -> rozumiałem
ale jak przeczytałem, że olewa tego który za nią szaleje ale ona za nim szalała kiedy on ją olewał to mam jedno zasadnicze pytanie -> czy pani jest idiotką? Bez obrazy ale tak to wygląda i zaprzeczenie tylko pogarsza sprawę

chyba nie znasz jednego z najpopularniejszych mechanizmów wzbudzania atrakcyjności w osobach o zaniżonym poczuciu wartości - OLEWAĆ big_smile

21

Odp: Ten którego kocham nie chce, jego kolega - chce

Dobre!:) temat poprawił mi humor.Autorko olej obu:D

22

Odp: Ten którego kocham nie chce, jego kolega - chce
thepass napisał/a:

Jednym słowem kobiet sie nigdy nie słucha. Szczegolnie w te ich ideały. Jak nie wiedzą czego chcą, tzn ze kazdy facet ma szanse nakreslic wspolna sciezke, niewazne jaki by był, niewazne co by chciał. Wazne zeby w danym momencie sie takowej to spodobało. Kobieta najbardziej nieprzewidywalna i niestabilna istota na swiecie, ktora chce stabilnego zwiazku. O matko.

Świetne podsumowanie powyższego bełkotu (bez urazy).
Aż mi się wstyd zrobiło, że jestem Kobietą...
Gallanonim1....niesamowite podejście do życia.

Autorko, po kiego czorta chcesz pchać się w coś czego nie czujesz?
Sam temat już mnie zniesmaczył bo zabrzmiał jakbyś była przedmiotem.

Czy musi być od razu ktoś w zastępstwie???
No tego to nie rozumiem.
Kochać na siłę, a potem zgrzytanie zębów i płacz jaka to ja nieszczęśliwa w związku, myślę o zdradzie, nic do niego nie czuję i bla bla bla.

Ochłoń i zastanów się nad swoim rozumowaniem.

23

Odp: Ten którego kocham nie chce, jego kolega - chce
dymitrop napisał/a:

w momencie w którym czytałem, że szaleje za tym który ją olewa a olewa tego który za nią szanuje -> rozumiałem
ale jak przeczytałem, że olewa tego który za nią szaleje ale ona za nim szalała kiedy on ją olewał to mam jedno zasadnicze pytanie -> czy pani jest idiotką? Bez obrazy ale tak to wygląda i zaprzeczenie tylko pogarsza sprawę

Ja żadnego z nich nie olewam. Bo olewać kogoś to mieć go kompletnie gdzieś. A oni nie są mi obojętni. Żaden z nich też mnie nigdy nie olał, zawsze mogłam na nich liczyć. Poza tym nigdzie nie napisałam, że olewam teraz tego, który za mną szaleje.

24

Odp: Ten którego kocham nie chce, jego kolega - chce
Leila01 napisał/a:

Autorko, po kiego czorta chcesz pchać się w coś czego nie czujesz?

Bo pamiętam co kiedyś do niego czułam.

25

Odp: Ten którego kocham nie chce, jego kolega - chce

no ale według mnie jak on chce od Ciebie czegoś więcej niż koleżeństwa a Ty my nie chcesz tego dać to to jest właśnie olewanie
a wpychanie go do zakładki kumpel i wymaganie od niego tego jest jeszcze gorsze

26

Odp: Ten którego kocham nie chce, jego kolega - chce
dymitrop napisał/a:

no ale według mnie jak on chce od Ciebie czegoś więcej niż koleżeństwa a Ty my nie chcesz tego dać to to jest właśnie olewanie
a wpychanie go do zakładki kumpel i wymaganie od niego tego jest jeszcze gorsze

To nie tak, że nie chcę mu dać czegoś więcej. Z mojej strony jest to naprawdę realne żeby stał się dla mnie kimś więcej ale wiadomo, że nie z dnia na dzień. Musi być jakiś etap lepszego poznania się. Uważam, że właśnie wzajemne poznanie ma tu kluczową rolę bo kiedy lepiej się poznamy to albo może z tego się zrodzić fajny związek, albo obje stwierdzimy, że nic z tego, albo jedna ze stron będzie rozczarowana. Ale ryzyko rozczarowania istnieje zawsze i nie da się go uniknąć.

27

Odp: Ten którego kocham nie chce, jego kolega - chce

no a jak kiedyś go kochałaś to czemu go teraz nie kochasz? TY NIE WIDZISZ TEJ NAPRAWDĘ ZABAWNEJ ZALEŻNOŚCI czy tylko udajesz

28

Odp: Ten którego kocham nie chce, jego kolega - chce
dymitrop napisał/a:

no a jak kiedyś go kochałaś to czemu go teraz nie kochasz? TY NIE WIDZISZ TEJ NAPRAWDĘ ZABAWNEJ ZALEŻNOŚCI czy tylko udajesz

Ale ja nie napisałam, że go kochałam tylko, że zawrócił mi w głowie, a to dwie różne rzeczy. Facet jest przystojny, inteligentny, zabawny i posiada parę jeszcze innych przymiotów. Dla mnie to, że ktoś mi się podoba i wzbudza jakieś pozytywne uczucia to nie jest jeszcze miłość.

29

Odp: Ten którego kocham nie chce, jego kolega - chce

a może ten którego teraz "kochasz" też Ci tylko zawrócił w głowie?
może się tylko usprawiedliwiasz bo wierzysz w jakieś chore pojęcie jedynej prawdziwej miłości i jak coś minęło to nie mogło takie być ?

30

Odp: Ten którego kocham nie chce, jego kolega - chce
dymitrop napisał/a:

a może ten którego teraz "kochasz" też Ci tylko zawrócił w głowie?
może się tylko usprawiedliwiasz bo wierzysz w jakieś chore pojęcie jedynej prawdziwej miłości i jak coś minęło to nie mogło takie być ?

Tylko jego widziała wtedy dosłownie parę razy, później sporadycznie go widywałam. A ten którego kocham to mam z nim kontakt codziennie regularnie się spotykamy, wyjeżdżamy na wycieczki, i mnóstwo czasu spędzamy razem więc zdążyłam go już trochę poznać, znam jego wady i zalety, wiem czego mogę się po nim spodziewać to już nie jest jakieś głupie zauroczenie.
Wiem, że to kogo pokocham zależy tylko ode mnie bo uczucia, które są na początku i tak mijają, a później miłość jest aktem woli.

31

Odp: Ten którego kocham nie chce, jego kolega - chce

Autorko to bardzo niedobrze, że siebie okłamujesz. Nic na siłe nie zrobisz, a zepsujesz wszystko na czym Ci zależy.

32

Odp: Ten którego kocham nie chce, jego kolega - chce
adamajkis napisał/a:

Autorko to bardzo niedobrze, że siebie okłamujesz. Nic na siłe nie zrobisz, a zepsujesz wszystko na czym Ci zależy.

Nie okłamuję siebie. Jeżeli mężczyzna, którego kocham nie chce się ze mną związać to dlaczego mam nie szukać miłości gdzie indziej. Nie wiem czy z tym drugim udałoby mi się zbudować relację jakiej bym chciała, ale nie ma miłości bez ryzyka.
Natomiast teraz czuję się jak w klatce, ten pierwszy mnie nie chce ale też nie chce, żebym kogoś znalazła. Bo jak mam rozumieć jego niezadowolenie kiedy jego kolega zwyczajnie po przyjacielsku mnie przytuli. On tego nigdy nie zrobił. Za to wypełnia całe moje życie, trudno mi o nim zapomnieć kiedy kilka razy dziennie dzwoni, interesuje go wszystko co mnie dotyczy, o wszystko wypytuje, chce ciągle ze mną wyjeżdżać. Wszędzie jest tylko on i nie potrafię się od niego odizolować, a może nie chcę.
Nie rozumiem jego zaborczości, skoro sam mnie nie chce to dlaczego ma coś przeciwko temu, żebym z kimś innym była. Ja szanuję i rozumiem, że może nie chcieć się ze mną związać, kocham go i dlatego nie będę naciskać. On nie daje mi sposobności żebym o nim zapomniała.

Posty [ 33 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Ten którego kocham nie chce, jego kolega - chce

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026