hej mam taką sutuacje: pracuje na produkcji zarabiam 1500 do reki. mam umowe ma czas okreslony na 8 miesiecy za 7,40 brutto plus dodatki.mam licencjata i mgr z pedagogiki. dodam jeszcze ze nie mam rodziny na utrzymaniu a w przyszlym roku slubuje. zawsze marzylam o pracy w przedszkolu. dostalam wczoraj oferte na pol etatu z przedszkola w mojej miejscowosci z mozliwoscia przejscia na caly etat jak bedzie wiecej dzieci. wiadomo ze bedzie to mniejsza kasa. pytanie to czy mam zaryzykowac i sprobowac spelnic swoje marzenie czy myslec realistycznie i zostac przy wiekszej pensji. obstawiam na przedszkole ale chce poznac wasze opinie;)
Podobne tematy
Sama mieszkasz?
Jak nie, to ja bym oczywiście ryzykowała i wybrała pracę marzeń.
Ale gdzie tu ryzyko? Chyba po to się studiuje pedagogikę, żeby pracować z dziećmi, nie na produkcji. O pracę w tym zawodzie w małych miejscowościach nie jest łatwo - Ty dostałaś szansę. Bardzo ryzykowne jest z niej nie skorzystać...
Jeszcze się zastanawiasz????
Masz szansę pracować w zawodzie. A co najważniejsze masz szansę zdobyć doświadczenie.
Zawsze możesz poszukać jakiejś dodatkowej pracy na zlecenie jeżeli będziesz miała problem z finansami