netkobietyWszystkie działy
Studia, sesja i życie studenckie

Słodkie idiotki na studiach.

32 odpowiedzi10 376 wyświetleńzałożony przez vivace, 03.09.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STUDIA, SESJA I ŻYCIE STUDENCKIE » Słodkie idiotki na studiach.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 33 ]

1

Temat: Słodkie idiotki na studiach.

Zastanawiam się czy znacie, czy u Was są tzw. słodkie idiotki i piękne, ale nienadające się na studia dziewczęta. U mojego chłopaka na wydziale jest taka jedna, o której hm.. mówi cały wydział, że "taką informatykę to bym studiował", bo dziewczyna trochę bawi się w modeling, nie byłoby nic w tym dziwnego gdyby.... chociaż miała zielone pojęcie co to jest informatyka, a wszystkie związane z przyszłym zawodem projekty robią jej koledzy, ona jakoś tam zdaje typowo do zakucia przedmioty, ale o przyszłym zawodzie nie wie nic. Nie mam nic przeciwko niej, ale zastanawiam się po kiego grzyba studiuje coś takiego? Żeby znaleźć sobie męża? Bo raczej pracy po tym nie znajdzie, chociaż może coś by zdziałała "dając dupy". Po prostu nie rozumiem takiego rodzaju osób.

Aha i jeszcze jedna kwestia, która na pewno będzie poruszona. Czy zazdroszczę takiego "sposobu bycia"? Dbania o siebie, pchania kasy w siebie/imprezy, etc. Hm.. nie powiem u mnie się nie przelewa, ale jednak chyba bardziej wolę być inteligenta i umieć rozmawiać o czymś innymi niż kosmetyki. A i tak, może troszeczkę podnosi mi się temperatura jak mój chłopak z kolegami o niej mówią, ale jak to jeden powiedział "dupy nie urywa", ale "dupę pewnie daje".

2

Odp: Słodkie idiotki na studiach.

A dlaczego ma nie studiowac skoro zawsze się znajdzie jakis idiota, który za nadzieje na seks za nia pracę odwali?
Kto jest wiekszym idiotą - ona, bo wykorzystuje swoją urodę, czy oni, którzy jej to umozliwiają?
Inteligentny czlowiek osiaga jak najwieksze korzysci jak najmniejszym kosztem - z biologicznego punktu widzenia ona jest super-inteligentna i wcale bym sie nie zdziwila gdyby pomimo swojej niewiedzy najlepiej sie w zyciu ustawila.

Dla jednych celem jest tyranie od switu do nocy w nadziei, ze ktos ich w koncu doceni inni zalatwiaja sprawy usmiechem i seksapilem.

3

Odp: Słodkie idiotki na studiach.

Są. Oblewam.

4

Odp: Słodkie idiotki na studiach.
Iceni napisał/a:

A dlaczego ma nie studiowac skoro zawsze się znajdzie jakis idiota, który za nadzieje na seks za nia pracę odwali?

albo idiota, ktory ja na studia przyjal i nadal zalicza jej kolejne sesje:) moze w tej samej nadziei;)

5

Odp: Słodkie idiotki na studiach.

Zastanawiam się dlaczego osoba, która chce błyszczeć intelektem, tak bardzo zwraca uwagę na osoby, które chcą błyszczeć czymś innym?

Ja sama już dawno uznałam, że moimi atutami będą inne rzeczy niż wygląd. Ale zupełnie mi nie przeszkadza jeśli ktoś podjął inną decyzję. Dlatego nie wiem czy na moich studiach były słodkie idiotki. Chyba nie było, a jeśli były to pozostały przeze mnie niezauważone.
W liceum miałam jedną taką słodką idiotkę. Cieszyłam się, że jest w naszej klasie. Było z kogo się pośmiać. Na szczęście dziewczyna miała dystans do siebie i świetnie wiedziała nie tylko, że jest słodka, ale też, że jest głupia.

6

Odp: Słodkie idiotki na studiach.
Iceni napisał/a:

Kto jest wiekszym idiotą - ona, bo wykorzystuje swoją urodę, czy oni, którzy jej to umozliwiają?

Dobre pytanie smile
Tak rozumując - obie strony.
Obie strony wykorzystują swoje możliwości.

Na dodatek

Iceni napisał/a:

wcale bym sie nie zdziwila gsyby pomimo swojej niewiedzy najlepiej sie w zyciu ustawila.

Też bym się nie zdziwiła.
Znam takie przykłady (choć nie w dziedzinie informatyki).

Nie żebym to pochwalała wink
Po prostu tak często (bo nie zawsze) bywa.

vinnga napisał/a:

Na szczęście dziewczyna miała dystans do siebie i świetnie wiedziała nie tylko, że jest słodka, ale też, że jest głupia.

To tak całkiem głupia nie była wink

7

Odp: Słodkie idiotki na studiach.

"Na dodatek

Iceni napisał/a:

wcale bym sie nie zdziwila gsyby pomimo swojej niewiedzy najlepiej sie w zyciu ustawila.

Też bym się nie zdziwiła.
Znam takie przykłady (choć nie w dziedzinie informatyki)."

Też znam takie przykłady.
Wszyscy się niby z takich słodkich idiotek śmieją a one kończą kierunki na których niby trzeba się nieźle przyłożyć, mają super chłopaków, następnie super mężów i ustawiają się rewelacyjnie w życiu.
Myslę , że w dużej mierze odnoszą sukces dzięki płci przeciwnej, która niby drwi ze słodkich idiotek a tak naprawdę to ma zawsze słabość do takich i lubi się nimi otaczać i tak brylują.Faceci często boją się inteligentnych kobiet /zaraz pewnie mnie ktoś zakrzyczy za taka opinię/,niewielu lubi mądrzejsze od siebie:P

8

Odp: Słodkie idiotki na studiach.

Myslę , że w dużej mierze odnoszą sukces dzięki płci przeciwnej, która niby drwi ze słodkich idiotek a tak naprawdę to ma zawsze słabość do takich i lubi się nimi otaczać i tak brylują.Faceci często boją się inteligentnych kobiet /zaraz pewnie mnie ktoś zakrzyczy za taka opinię/,niewielu lubi mądrzejsze od siebie:P

Bo ludzie kochaja sie porównywać, zwłaszcza z osobami 'nizej' ich poziomu - wtedy czują się tak pozytywnie dowartościowani. smile
Poza tym granie takiej słodkiej idiotki jest infantylne a wiekszosc facetów odczuwa potrzebe opieki, bycia silniejszym w zwiazku. Nie mowie ze jest to takie złe, bo z kolei odwrotnosc - taka meska Helga do pociagajacych nie nalezy chyba dla nikogo..

Na kobiety ta sztuczka nie działa, moze dlatego to nas denerwuje.

9 Ostatnio edytowany przez lucielle (2014-09-03 22:34:13)

Odp: Słodkie idiotki na studiach.
vivace napisał/a:

(...) ale jednak chyba bardziej wolę być inteligenta i umieć rozmawiać o czymś innymi niż kosmetyki.

A skąd wiesz, że z każdym rozmawia o kosmetykach?

vivace napisał/a:

A i tak, może troszeczkę podnosi mi się temperatura jak mój chłopak z kolegami o niej mówią, ale jak to jeden powiedział "dupy nie urywa", ale "dupę pewnie daje"

Jak dla mnie autorka chyba trochę obawia się czy jej chłopak również nie zechce pomóc przy jakimś projekcie koleżance "idiotce".

Po co się interesować tym dlaczego studiuje taki kierunek a nie inny?
Po co się zastanawiać czy jest to kierunek dla niej właściwy? To raczej ona decyduje o swoim życiu.
Po co rozważać czy "daje dupy"?

Ja nie zauważyłam w niej nic, przez co można byłoby nadać jej miano idiotki. Jak to mówią "każdy orze jak może", a że jest sporo prawdy w tym, iż ładni ludzie często mają w życiu łatwiej to nie znaczy, że należy ich od razu skreślać, bo tu czy tam komuś nie pasują.

10

Odp: Słodkie idiotki na studiach.

Słodkie idiotki u mnie nie występują, ale laski, które poziom hormonów ew. poziom intelektualny mają równy z tym gimnazjalnym. Zachwoują się jakby to rodzice kazali im przyjść na studia, one tam raczą uczęszczać jedynie z łaski i przymusu. Typowe pytanie, bo nie ogarniają nic"jakie mamy teraz zajęcia". Po udzielonej odpowiedzi tylko zawodzenie frustracji o treści"KUUUUUFFAAA!!!!". Ja sama nie zachowuję się na studiach jakoś fajnie, głośno się śmieję z koleżankami. Ale przynajmniej nie olewam zajęć, uczę się pilnie. A tutaj na KUL w jakimś procencie panny przyszły poznać ciekawych chłopców, poprzeklinać jak im to źle i cieżko, bo zajęcia kilka godzin trwają. Nie trawię tego, pożal się Boże.

11 Ostatnio edytowany przez więcejniżmniej (2014-09-21 15:47:03)

Odp: Słodkie idiotki na studiach.

Pozwolę sobie na rozbrajającą szczerość: ja też kiedyś zastanawiałam się nad takimi osobami, w duchu może nawet je "hejtowałam", ale teraz wiem, że wynikało to z moich ówczesnych kompleksów. Ważyłam trochę więcej niż teraz, cerę miałam gorszą niż teraz, to samo ciuchy czy buty, a nawet włosy. Wtedy też solą w oku były mi osoby, które wg mnie były dla mnie zagrożeniem (potencjalnym, np. że spodobają się komuś, na kim mi zależy). Wobec nich tak osobiście, nigdy nic złego nie uczyniłam, ale przyznaję, że rozmawiać z innymi na temat ich rzekomej tępoty też mi się zdarzyło.

Na swoich studiach zaczęłam (na jakimś 3 roku) dbać o siebie bardziej, wzięłam się za fitness i siłownię, za cerę, za włosy, za swój styl (też nie jestem z bogatej rodziny, ale czasem niewielkim kosztem można się fajnie ubrać, spróbujcie!), a w sumie i tak kiedy poznałam mojego obecnego chłopaka, miałam styl gorszy niż teraz mam (a i tak mam niewycudowany) a on i tak zakochał się we mnie, bo widział coś więcej niż ciuchy z głupich sieciówek czy buty za 4 stówy. Ubierałam się skromnie, ale kobieco.

Ale do rzeczy: dopóki sama nie wzięłam się za siebie, i nie uzyskałam wymarzonej figury (wtedy jeszcze byłam singielką) to też miałam "ale" do tzw. "słodkich idiotek". Jednak pomyliłam się w jednej rzeczy: wszystkie wrzucałam do jednego wora. A tymczasem okazało się że ładnie odstawiona, mega zadbana, i raczej zamożna (to widać czasem) dziewczyna może umieć więcej niż ja, więcej się dokształcać niż ja, i dostawać takie same jak ja oceny. Wtedy zdjęłam klapki z oczu: wygląd Barbie to nie jest wyznacznik idiotyzmu, pustki intelektualnej! Wtedy dotarło do mnie jaka głupia byłam... Dodam jeszcze, że nawet jak po cichu kiedyś zazdrościłam ładniejszym od siebie to mimo tego nie robiłam jak inni, że im dogryzałam czy unikałam. Wręcz przeciwnie, ładniejsze (w moim przekonaniu) ode mnie imponowały mi i z niektórymi się zakolegowałam. Może warto się od nich czegoś nauczyć zamiast hejtować?

Co do tej dziewczyny z informatyki, teraz tak jest, wiele dziewczyn idzie na te studia by kogoś poznać. Ja jestem na typowo żeńskim kierunku i jedyne co mną kierowało to pasja. A nie przyszłe zarobki czy chęć poznania faceta.

Do Autorki: nie wiesz czy "daje", może daje może nie - jej sprawa wink Faceci trochę tacy są że mają słabość do pięknych kobiet ale nie martw się, jak on Cię kocha to na popatrzeniu poprzestanie smile Ładnych dziewczyn jest dużo, co nie znaczy że za każdą facet poleci. Mój też na studiach (jeszcze nie bylismy wtedy razem, nie znałam go) pomagał znajomej w projekcie, bo była koleżanką, nawet z nią nie chodził, a widziałam ją na zdjęciu to wcale nie jest ładną osobą, naprawdę. Może tamtej pomagają, bo im żal jej nieporadności albo zwyczajnie koledze czy komu innemu też by pomogli? U mojego tym brzydkim też pomagali - bo to kumpele.

12

Odp: Słodkie idiotki na studiach.

Wkurza mnie to, że często zdają lepiej egzaminy za wygląd albo bezczelny charakter.

13

Odp: Słodkie idiotki na studiach.

Taaak, znam takie. Nigdy nie mogłam zrozumieć co na kierunku bezpieczeństwo wewnętrzne robią dziewczyny, które nawet przewrotu w przód nie potrafią zrobić, bo "paznokcie im się odkleją", lub "rano myły włosy, a na tym materacu nie wiadomo co jest" (przykłady, które akurat ze śmiechem wspominamy ze znajomymi po paru latach już). Przedmioty do wykucia zdawały, resztę też, bo kierunek jakiś wyjątkowy mega trudny nie jest, ale jednak wydaje mi się, że dla ludzi, którzy chcą robić w życiu coś innego niż modeling, bardziej dla ludzi "z jajami". Oczywiście znam też dziewczyny z innych kierunków, które podobnie nie nadawały się do pracy w zawodzie, jaki studiowały. Bardzo zastanawiające, dlaczego tak jest, skąd ich wybór?

14 Ostatnio edytowany przez Koczilla (2014-10-23 17:20:16)

Odp: Słodkie idiotki na studiach.
vivace napisał/a:

Nie mam nic przeciwko niej, ale zastanawiam się po kiego grzyba studiuje coś takiego? Żeby znaleźć sobie męża? Bo raczej pracy po tym nie znajdzie, chociaż może coś by zdziałała "dając dupy". Po prostu nie rozumiem takiego rodzaju osób.

Pracowała i awansowała będzie na dokładnie takiej samej zasadzie, na jakiej studiuje. I z tego, co piszesz - radzi sobie nieźle.

15

Odp: Słodkie idiotki na studiach.

Studia nie są dla każdego, poziom nauczania jest bardzo niski i dlatego są takie kwiatki.

16

Odp: Słodkie idiotki na studiach.

Ja raczej zauważyłem coś innego. Dziewczyny o niskim poziomie rozwoju społecznego, czyli wielu nieprawidłowych przekonaniach co do swojego zachowania, ale jednocześnie dające radę opanować materiał. Z tym też jest problem, o charakterze społecznym. One będą w stanie normalnie pracować w swoim zawodzie, a jedynie zachowania pozazawodowe będą u nich niewłaściwe. Takich dziewczyn jest bardzo dużo. To może dochodzić do kilkudziesięciu procent. Badania wykazują że kobieta dopiero w wieku około 30 lat zaczyna zachowywać się bardziej stosownie, na skutek przemyślenia pewnych rzeczy.

17 Ostatnio edytowany przez stenia_white (2015-01-05 01:18:18)

Odp: Słodkie idiotki na studiach.

A Cię to obchodzi, dlaczego ona studiuje? To jest jej prywatna sprawa. Jakbyś była taka mądra, za jaką siebie uważasz, to byś nie pisała takich głupot. Każdy ma prawo żyć swoim życiem a Tobie nic do tego. Wyrażasz się lekceważąco o dziewczynie, której nie znasz. Nie masz pojęcia, jaka jest, opierasz się na relacjach swoich kolegów. Niektórzy panowie dość często twierdzą, że atrakcyjne kobiety nie są inteligentne. Wynika to z tego, że panowie niestety nie są w stanie się skoncentrować przy ładnej kobiecie na tym, aby posłuchać tego, co ma do powiedzenia, ponieważ są zbyt rozproszeni podziwianiem jej urody. Lub też niestety panowie dostali od niej kosza, to twierdzą teraz, że jest głupia i że "daje dupy". Typowe gówniarskie zachowania zakompleksionych facetów. Cóż ...mężczyzna z klasa się nie wyraża w taki sposób o kobiecie, nawet jeśli to prawda.

18 Ostatnio edytowany przez kammiś (2015-01-05 01:27:49)

Odp: Słodkie idiotki na studiach.
Marcjano napisał/a:

Są. Oblewam.

A jak kobieta dobrze wygląda i umie? Też oblewasz? Dla zasady?
Bo u nas jest parę takich, co bez paznokci pomalowanych nie przyjdzie, ale nienauczone też nie przyjdzie.
Dobry wygląd w zawodzie prawnika nie przeszkadza. Ba, zauważyłam że te zadbane i od dziecka "wychuchane" z nauką radzą sobie lepiej niż lekko niechlujne dziewczyny. Wiesz czemu? Bo pilnują się ze wszystkimi.
Plastik

To że kobieta ładuje pieniądze w drogie ciuchy i kosmetyki NIE ZNACZY że nic nie potrafi.
Ja uwielbiam robić zakupy i co? Średnią ostatnio miałam 4,7 na jednym kierunku i 4,6 na drugim.
Makijaż i ciuchy jakoś mnie dyskwalifikują? Nie sądzę.
Nikogo o pomoc nie proszę - najlepiej podsumuje to wypowiedź kolegi przed kolokwium przy dyskusji jak ma być "jest tak jak ona mówi, ona zawsze ma 5".

I nie, gadatliwa, nie zdaję egzaminów za wygląd bo u kobiet też mam dobre oceny. Na plastika nie wyglądam, ale dbam o siebie bardzo bo to takie trochę moje hobby. Lepiej się wtedy czuję i też lepiej radzę sobie ze wszystkim niż jakbym miała w worku albo z odrostami na głowie chodzić. ami nie są.

Niektórzy nie rozumieją zadbanych, a ja nie rozumiem jednego.
Dlaczego kobieta dbająca o wygląd ma od razu uchodzić za głupią?

PS. Słodkich idiotek, chichoczących blondynek z różowymi tipsami też nie trawię.
Ale nie każda dbająca o wygląd taka jest.

Vivace, zobacz:
1. pcham kasę w kosmetyki i ubrania
2. chodzę na fitness i do kosmetyczki
3. lubię dobrze wyglądać.
Pewnie właśnie w Twoich oczach pojawiła się słodka idiotka.
ale równocześnie:
1. studiuję dwa kierunki i mam najwyższą średnią w grupie
2. jeżdżę sobie na konferencje naukowe i udzielam się w kołach
3. lubię czytać i kupuję dużo książek, tych fachowych też bo swoim kierunkiem się wręcz "jaram"
4. uchodzę za kujona wink
Widzisz, Twój tok rozumowania padł.
Jak nie wierzysz, że jestem dobra w tym co robię, to mnie ktoś kto się na prawie zna może popytać nawet, ja się nie boję big_smile

19 Ostatnio edytowany przez Marcjano (2015-01-05 11:03:45)

Odp: Słodkie idiotki na studiach.

Nie. Jak umie to nie oblewam. Oblewam takie które myślą, że ja myślę przyrodzeniem i przychodzą nieprzygotowane i trzepoczą rzęsami.
Mam teraz w grupie taką jedną dziewczynę która ma ksywę Barbie. Ale jest to piekielnie inteligentna dziewczyna, wiec pozory czasem mylą:) Ja tu jestem po to by przekazać i sprawdzić wiedzę a nie wygląd oceniać. Mam też gościa o ksywie "koksu". Niejeden z tego forum by powiedział, że to mało inteligentny dres. A tu zonk. Facet ma stypendium rektora i jest również piekielnie inteligentny. Ale wg. ludzi nie można być inteligentnym i mieć duże bicepsy:)
Zresztą jakby mnie niektórzy zobaczyli to też raczej by nie powiedzieli, że mam swoje artykuły w czasopismach, a publikacje z moimi rozdziałami są w Instytucie Goethego w Berlinie. Nie można oceniać powierzchownie ale idiotki oblewam, bo nie podpiszę się pod byle czym.

20

Odp: Słodkie idiotki na studiach.
kammiś napisał/a:

Niektórzy nie rozumieją zadbanych, a ja nie rozumiem jednego.
Dlaczego kobieta dbająca o wygląd ma od razu uchodzić za głupią?

WIELKIE są twe zdolności poznawcze, skoro studiujesz dwa kierunki. A odpowiedzi umieszczonej W TYMŻE wątku jednak nie wypatrzyłaś:

MrSpock napisał/a:

Dziewczyny o niskim poziomie rozwoju społecznego, czyli wielu nieprawidłowych przekonaniach co do swojego zachowania, ale jednocześnie dające radę opanować materiał. Z tym też jest problem, o charakterze społecznym. One będą w stanie normalnie pracować w swoim zawodzie, a jedynie zachowania pozazawodowe będą u nich niewłaściwe. Takich dziewczyn jest bardzo dużo. To może dochodzić do kilkudziesięciu procent. Badania wykazują że kobieta dopiero w wieku około 30 lat zaczyna zachowywać się bardziej stosownie, na skutek przemyślenia pewnych rzeczy.

Dbanie o wygląd to jedno, a te twoje słodkie sztuczki, którymi się szczycisz... gdzie Cię umieszczają w oczach tych innych, z których opinią się nie chcesz się pogodzić?
"O jejku - bez pana zupełnie bym nie dała sobie rady" wink a tu taki Marcjano się trafia... i wybucha zdrowym śmiechem. (Sorry - mam bujną wyobraźnię wink )
Wybacz - przy takich zdolnościach jak twoje, znalezienie odpowiedzi w psychologii NIE POWINNO stanowić dla Ciebie żadnego problemu, siedzisz po nocach w internecie ZNAJDŹ...
samych rodzajów inteligencji wg. niektórych koncepcji jest 8, niektórych 7... nie w każdej z nich osiągamy JEDNAKOWY pułap wink skoro masz wątpliwości - szukaj - zaprzęgnij swe umiejętności w rozwiązanie TEGO dylematu... który Cię tak prześladuje prawie w każdym z 25 twoich wątków wink
DASZ RADĘ... umiesz wiedzę przyswajać

21 Ostatnio edytowany przez Marcjano (2015-01-05 12:07:42)

Odp: Słodkie idiotki na studiach.

"O jejku - bez pana zupełnie bym nie dała sobie rady"

Ja wtedy odpowiadam: "Cóż, szkolnictwo wyższe nie jest obowiązkowe i nie każdy musi mieć mgr przed nazwiskiem":)
Oczywiście jeśli ktoś potrzebuje pomocy bo sobie zwyczajnie nie radzi to ją otrzyma bo od tego jestem, ale takie co to nic nie wiedzą a słówkami chcą coś ugrać szybko prostuję. Czasami jest to dość zabawne.
Co do tych rodzajów inteligencji to ostatnio przeczytałem, że już ich nawet 10 jest a człowiek najczęściej większe zdolności ma w 3, w 3 jest przeciętny, a w reszcie noga:)

22 Ostatnio edytowany przez kammiś (2015-01-05 16:22:24)

Odp: Słodkie idiotki na studiach.
Marcjano napisał/a:

"O jejku - bez pana zupełnie bym nie dała sobie rady"

Ja wtedy odpowiadam: "Cóż, szkolnictwo wyższe nie jest obowiązkowe i nie każdy musi mieć mgr przed nazwiskiem":)
Oczywiście jeśli ktoś potrzebuje pomocy bo sobie zwyczajnie nie radzi to ją otrzyma bo od tego jestem, ale takie co to nic nie wiedzą a słówkami chcą coś ugrać szybko prostuję. Czasami jest to dość zabawne.
Co do tych rodzajów inteligencji to ostatnio przeczytałem, że już ich nawet 10 jest a człowiek najczęściej większe zdolności ma w 3, w 3 jest przeciętny, a w reszcie noga:)

Wyciagasz z kontekstu wink
To nie sa slowa skierowane do egzaminatorow.
Wobec egzaminatorow - rzeczowo i konkretnie.
To sa slowa skierowane tylko do opiekuna na indywidualnym toku, ktory mi ocen NIE WYSTAWIA. On jest tylko od tego zeby zalatwic np wczesniejszy termin egzaminu jak ktos sie nie chce zgodzic itd. Ja z nim juz zadnego egzaminu miec nie bede wiec moge sobie tak mowic ile chce big_smile
Wiesz, problem z tym ze ja z zadnego przedmiotu nie mialam nigdy problemu wiec swoich slow do mnie skierowac bys nie mogl wink
Owszem - moze inne rodzaje inteligencji szwankuja (emocjonalna pewnie) ale material zawsze lapalam w mig - nawet z matmy i fizyki gdzie w klasie humanistycznej wiekszosc kulala. Mimo mojego okroooopneeegooo (jak tu wiekszosc zapewne twierdzi) charakteru to nikt sie do mnie przyczepic nie mogl. Na studiach jest podobnie - jestem pyskata prymuska. Pyskata oczywiscie dla niektorych kolezanek.
A ja powiem tak - ja juz wole nie rozumiec swoich emocji niz nie rozumiec materialu i miec problemy.
Odpowiedz MrSpock wypatrzylam, celowo sie do niej nie ustosunkowalam. Ja tam szanuje osoby ktore sobie dobrze radza z nauka nawet jesli nie radza sobie z zyciem prywatnym.

23

Odp: Słodkie idiotki na studiach.

Ale Ty nie jesteś słodka idiotka. Ty masz tylko dość słaby rozwój emocjonalny, ale temu można zaradzić:)

24

Odp: Słodkie idiotki na studiach.
kammiś napisał/a:

Owszem - moze inne rodzaje inteligencji szwankuja (emocjonalna pewnie) ale material zawsze lapalam w mig - nawet z matmy i fizyki gdzie w klasie humanistycznej wiekszosc kulala. Mimo mojego okroooopneeegooo (jak tu wiekszosc zapewne twierdzi) charakteru to nikt sie do mnie przyczepic nie mogl. Na studiach jest podobnie - jestem pyskata prymuska. Pyskata oczywiscie dla niektorych kolezanek.
A ja powiem tak - ja juz wole nie rozumiec swoich emocji niz nie rozumiec materialu i miec problemy.
Odpowiedz MrSpock wypatrzylam, celowo sie do niej nie ustosunkowalam. Ja tam szanuje osoby ktore sobie dobrze radza z nauka nawet jesli nie radza sobie z zyciem prywatnym.

Masz łatwość uczenia?
MASZ... czemu się upierasz NIE POZNAĆ odpowiedzi na pytanie: DLACZEGO ONI, INNI, LUDZIE... (jakbyś czuła się skrzywdzona, przez cudzą percepcję)... TOŻ to też jest materiał do "opanowania" i dziedzina nauki wink
"Ekshibicjonizm" uprawiasz zamiast POZNANIA naukowego odpowiedzi na nurtujące Cię pytania?

Marcjano napisał/a:

...masz tylko dość słaby rozwój emocjonalny, ale temu można zaradzić:)

25

Odp: Słodkie idiotki na studiach.

Na szczęście na studiach (ani jednych ani drugich) nie spotkałam się z takimi. Za to w szkole było ich sporo,byli tez ultrakatolicy, idioci, lizusy i tacy, którzy wszystko kuli "na pałę" i ci też zazwyczaj nie mieli własnego zdania. Bardzo mnie początkowo irytowaly wszystkie te grupy, ale że z tym sie nie wygra, miałam trochę zabawy i kiedy przestały irytować, to już bawiły i do końca liceum miałam ubaw po pachy smile

Jedna ultrakatolizuska bez własnego zdania spytała na biologii, czy ciało szkliste w oku to naprawdę szkło. Teraz jest na ratownictwie medycznym...
Druga ultrakato-kujonka przy ogloszeniu o możliwości zapisania się na wycieczkę do Pragi na Jezioro łabędzie powiedziała, że to się w ogóle nie opłaca jechać, przecież po czesku i tak nie zrozumie wink

26 Ostatnio edytowany przez kammiś (2015-01-07 01:32:36)

Odp: Słodkie idiotki na studiach.
Marcjano napisał/a:

Ale Ty nie jesteś słodka idiotka. Ty masz tylko dość słaby rozwój emocjonalny, ale temu można zaradzić:)

Slodka idiotka nie jestem, owszem. Irytuja mnie takie osoby. Chichoczace panienki w rozowych mini. Ale czytajac wypowiedz autorki odnosilam wrazenie ze stawia znak rownosci miedzy slodka idiotka a dziewczyna mocno dbajaca o wyglad. A to nie jest to samo.
Na studiach rozwoju emocjonalnego sie nie ocenia.
Wiekszosc prowadzacych w ogole nie wie jaka kto jest osoba. Przynajmniej u nas. Cwiczenia z kazdego przedmiotu raz na dwa tygodnie, ponad 30 osob w grupach, 300 na roku. I tak byc powinno - sa obiektywni i oceniaja za wiedze.

Jak ktos wkuwa na blache to nie znaczy ze ma mala wiedze ogolna. Ja nie wkuwam bez zrozumienia bo rozumiiem czego sie ucze ale prawda jest taka ze na moich studiach trzeba po prostu wiekszosc zapamietac bo inaczej sie nie da. Pieknie sie mowi ze po studiach prawniczych wie sie gdzie czego szukac - owszem, ale w trakcie musisz caly kodeks znac i nikogo nie interesuje czy sie to podoba czy nie - takze po co to krytykowanie kucia na blache?
Wbrew temu co niektorzy mowia "kujon" nie ma z gory niklej wiedzy ogolnej. Ja mimo ze studiuje co studiuje bardzo sie przykladalam do biologii i chemii i duzo z tego pamietam. Za to historia i polski mnie nudzily - oceny dobre, ale nuda. Totalnie nieprzypatne w zyciu.

27

Odp: Słodkie idiotki na studiach.
kammiś napisał/a:

Jak ktos wkuwa na blache to nie znaczy ze ma mala wiedze ogolna. Ja nie wkuwam bez zrozumienia bo rozumiiem czego sie ucze ale prawda jest taka ze na moich studiach trzeba po prostu wiekszosc zapamietac bo inaczej sie nie da. Pieknie sie mowi ze po studiach prawniczych wie sie gdzie czego szukac - owszem, ale w trakcie musisz caly kodeks znac i nikogo nie interesuje czy sie to podoba czy nie - takze po co to krytykowanie kucia na blache?
Wbrew temu co niektorzy mowia "kujon" nie ma z gory niklej wiedzy ogolnej. Ja mimo ze studiuje co studiuje bardzo sie przykladalam do biologii i chemii i duzo z tego pamietam. Za to historia i polski mnie nudzily - oceny dobre, ale nuda. Totalnie nieprzypatne w zyciu.

Pytanie o krytykowanie nauki na blachę było do mnie? Jeśli tak, to pędzę z odpowiedzią.
Moja wypowiedź dotyczyła liceum, a nie studiów. Dotyczyła też osób, które przez całe liceum uczyły się ze wszystkich przedmiotów na blachę, nie z tych, które je nudziły. No i tego właśnie nie popieram, bo tam nie było ani krzty zrozumienia (co potwierdza pytanie o szkło w oku)

Jeśli chodzi o kujonów, nigdzie nie napisałam, że nie mają pojęcia o świecie. Myślę, że koleżanka, która myślała, że jezioro łabędzie to opera i że opery tłumaczy się w każdym kraju na języki rodzime jest dość ekstremalnym przypadkiem życia w książkach (i w jej przypadku również w kościele wink

28

Odp: Słodkie idiotki na studiach.
Ślimaczyca napisał/a:
kammiś napisał/a:

Jak ktos wkuwa na blache to nie znaczy ze ma mala wiedze ogolna. Ja nie wkuwam bez zrozumienia bo rozumiiem czego sie ucze ale prawda jest taka ze na moich studiach trzeba po prostu wiekszosc zapamietac bo inaczej sie nie da. Pieknie sie mowi ze po studiach prawniczych wie sie gdzie czego szukac - owszem, ale w trakcie musisz caly kodeks znac i nikogo nie interesuje czy sie to podoba czy nie - takze po co to krytykowanie kucia na blache?
Wbrew temu co niektorzy mowia "kujon" nie ma z gory niklej wiedzy ogolnej. Ja mimo ze studiuje co studiuje bardzo sie przykladalam do biologii i chemii i duzo z tego pamietam. Za to historia i polski mnie nudzily - oceny dobre, ale nuda. Totalnie nieprzypatne w zyciu.

Pytanie o krytykowanie nauki na blachę było do mnie? Jeśli tak, to pędzę z odpowiedzią.
Moja wypowiedź dotyczyła liceum, a nie studiów. Dotyczyła też osób, które przez całe liceum uczyły się ze wszystkich przedmiotów na blachę, nie z tych, które je nudziły. No i tego właśnie nie popieram, bo tam nie było ani krzty zrozumienia (co potwierdza pytanie o szkło w oku)

Jeśli chodzi o kujonów, nigdzie nie napisałam, że nie mają pojęcia o świecie. Myślę, że koleżanka, która myślała, że jezioro łabędzie to opera i że opery tłumaczy się w każdym kraju na języki rodzime jest dość ekstremalnym przypadkiem życia w książkach (i w jej przypadku również w kościele wink

No kolezanka zbyt madra nie byla big_smile
Dobra, ja teraz tez nie jestem bo przegladam neta zamiast sluchac wykladowcy... Ale przynudzaja a ja i tak jestem wzrokowcem

29

Odp: Słodkie idiotki na studiach.

Słodka idiotka, to nie stan wiedzy ale mentalność. Niektóre kobiety mają tak przez całe życie, a innym się trafia zagrać słodką idiotkę żeby coś załatwić. Ujdzie jak widać, że kobieta robi to z lekką ironią. Wtedy nawet można pociągnąć tą zabawę i pomóc. Zatwardziałym słodkim idiotkom mówimy zaś stanowcze NIE!

30

Odp: Słodkie idiotki na studiach.

Ale takie co grają szybko można wyczuć i one najczęściej wiedzą, że ja wiem, że mnie nie nabiorą i co najwyżej jest kupa śmiechu:)

31

Odp: Słodkie idiotki na studiach.
Marcjano napisał/a:

Ale takie co grają szybko można wyczuć i one najczęściej wiedzą, że ja wiem, że mnie nie nabiorą i co najwyżej jest kupa śmiechu:)

Ale to glupota udawac idiotke.
Kokietowac mozna. To co innego.

32

Odp: Słodkie idiotki na studiach.
Ślimaczyca napisał/a:

Na szczęście na studiach (ani jednych ani drugich) nie spotkałam się z takimi. Za to w szkole było ich sporo,byli tez ultrakatolicy, idioci, lizusy i tacy, którzy wszystko kuli "na pałę" i ci też zazwyczaj nie mieli własnego zdania. Bardzo mnie początkowo irytowaly wszystkie te grupy, ale że z tym sie nie wygra, miałam trochę zabawy i kiedy przestały irytować, to już bawiły i do końca liceum miałam ubaw po pachy smile

Jedna ultrakatolizuska bez własnego zdania spytała na biologii, czy ciało szkliste w oku to naprawdę szkło. Teraz jest na ratownictwie medycznym...
Druga ultrakato-kujonka przy ogloszeniu o możliwości zapisania się na wycieczkę do Pragi na Jezioro łabędzie powiedziała, że to się w ogóle nie opłaca jechać, przecież po czesku i tak nie zrozumie wink

Z okiem i Pragą genialne przykłady smile Uśmiałem się setnie.
Po raz pierwszy zgadzam się w 100%, ze stwierdzeniem Snake.

Posty [ 33 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STUDIA, SESJA I ŻYCIE STUDENCKIE » Słodkie idiotki na studiach.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026