Witam ![]()
Mam pewien problem, choć może niektórzy z Was uznają to za błahostkę, dla mnie jest to na tyle ''niezręczne''.. (nie wiem jak to ująć), że zgłaszam się po Waszą pomoc.
Otóż mój chłopak, nie jestem pewna czy jeszcze mogę tak go nazwać, wraca za niedługo z Holandii, mamy się spotkać, żeby omówić zaistniałą sytuację między nami, a mianowicie swego rodzaju separację.. Przez ostatni tydzień nie rozmawialiśmy w ogóle i chyba każde z nas myślało, że lepiej nam to zrobi po wielu kłótniach, które były wcześniej. Patrząc z obecnego punktu widzenia jedynie oddaliło nas od siebie to bardzo. Moim problemem jest pewna rzecz : nie bardzo wiem jak mam zareagować kiedy się zobaczymy po raz pierwszy od tej rozłąki. Gdyby sytuacja wyglądała normalnie, oczywiście wiedziałabym co mam zrobić - rzucić mu się w ramiona, ale kiedy jest ta cała ''separacja'' nie mam pojęcia co mam zrobić. Mam bardzo sprzeczne myśli. Raz mam ochotę się przytulić, a innym razem uciec.. Może się wydawać to dziwne i wiem, że to tylko i wyłącznie zależy ode mnie, ale jest to dla mnie strasznie trudne. Jestem bardzo uczuciowa i wiem doskonale, że będę płakać podczas tej rozmowy, albo i nawet jak go zobaczę.. Może miałyście już taką sytuację, drogie Netkobietki?
Nie wiem czy wyraziłam się do końca jasno, bardzo trudno mi jest opisać tę całą sytuację, mam nadzieję, że mi pomożecie ![]()
Podobne tematy
To zależy jak długo trwała ta rozłąka czy jak to nazywasz separacja?
Oczywiście jaki także był kontakt z nim w trakcie tej rozłąki?
Twoja reakcja będzie naturalna. Mozesz sobie planować co i jak ale i tak wszystko wyjdzie dopiero podczas spotkania.
4 2014-08-30 18:30:25 Ostatnio edytowany przez Excop (2014-08-30 18:34:53)
Co prawda, kobietą nie jestem, ale jako jeden z pierwszych zajrzałem do Twojego wątku.
Prosta rzecz. Kochasz go? A on Ciebie? O co były te kłótnie, że zrobiliście przerwę? Jeśli o błahostki, to naprawiajcie, jeśli o wizję związku i rolę w nim każdego z Was, zastanówcie się, czy możliwy jest kompromis. Obcy dla siebie nie jesteście, przywitać się możesz, jak z dawno nie widzianym przyjacielem.