netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

to wszystko mnie przerasta

15 odpowiedzi4 988 wyświetleńzałożony przez zagubiona_85, 22.08.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » to wszystko mnie przerasta

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 16 ]

1

Temat: to wszystko mnie przerasta

Chciałabym się kogoś poradzić. Pewnie nie ja jedna mam taki problem z facetem więc może ktoś z Was mi pomoże. Chodzi o to, że nie wiem jak mam rozmawiać ze swoim facetem. Jak mówię mu o czymś, co mi nie pasuje zaraz wybucha z tego awantura, że go nie doceniam, że go odcinam od znajomych. Problem jest taki, że ma on mi za złe, że jak wychodził na imprezy to nie chciałam żeby wracał nad ranem bo martwię się o niego, jak je u mamy śniadania a u nas w mieszkaniu nie to powiedziałam mu że czuję się jak bezużyteczna rzecz, którą zaraz wyrzuci bo woli iść do rodziców to oskarża mnie o to że chcę go odciąć od rodziny, a przecież stać nas na to, by śniadanie sam sobie robił albo jak ja wychodzę do pracy to przecież dla siebie robię to i dla niego też by mogła robić ale nie... on woli iść do mamy. Między nami jest 5 lat różnicy (on jest starszy), a wydaję mi się, że to ja jestem starsza od niego. Gdy się kłócimy, nie słucha mnie to co mówię do niego więc podnoszę głos (wiem,że tak nie powinnam), ale nie wiem jak do niego dotrzeć, żeby w końcu mnie wysłuchał. Zawsze to ja jestem winna, bo tylko mi coś nie pasuje, nie pasuje mi to,że codziennie jest u rodziców, że nie mam szans kupować jedzenia takiego jak chcę, bo jego rodzice w tygodniu kupują jedzenie i ja tylko drobne rzeczy mogę kupić...  doceniam to że nam pomagają, ale czuję się jak niewolnica bo mi tego nie wolno i tamtego. Kiedyś mój facet mi powiedział, że nie stać mnie na jego wyżywienie i dlatego chodzi do rodziców. Zabolało mnie to i boli do dziś.... Ok zarabiam mniej ale to nie znaczy, że ciągle tam musi chodzić tak jakbyśmy nie mieli za co żyć a z drugiej strony to kim ja jestem, że tak mnie traktuje. Jemu mama robi śniadania a ja muszę sobie sama robić ale mi to nie przeszkadza, że sama o siebie potrafię zadbać, bardziej wkurza mnie to, że w taki sposób jak on robi chodząc tam, że czuję się obcą osobą. Ma on do mnie pretensję, że ja w tym wszystkim widzę problem, bo co złego jest w tym że mieszkamy razem a on przed pracą leci do mamy na śniadanie...... Kiedy on zrozumie, że jeśli jest się w związku to nie leci się z byle czym rodziców, że rodzice są po to by pomagać ale jeśli potrzebujemy tej pomocy, że to ta druga osobą, z którą się zwiąże powinna być najważniejsza... A ja się czuję jak intruz oskarżana przez niego, że chcę by on zrezygnował z tych codziennych wizyt i wtedy mi się obrywa, że chcę go odciąć od rodziny.  Gdy jest kłótnia, on uważa że nic złego nie zrobił, że tylko jest moja wina i teraz jak się pokłóciliśmy.... chciałam wyjechać, choć na 2-3 dni żebyśmy przemyśleli to wszystko bo czuję że traci to wszystko sens, bo ciągle ja czuję się winna wszystkiego co się dzieję. On powiedział, że nie ma nic do przemyślenia. Nie wiem co robić. Po kłótni jest tak że przez parę dni mimo, że wydaje się już być ok to on mi ciągle coś zarzuca, a ja wtedy jeszcze bardziej jestem przybita bo już miała być zgoda a i tak czuję, jakby się nade mną wyżywał psychicznie. Przestałam jeść. Czasami coś skubnę, wypiję ale nie jadam śniadań, kolacji, tylko trochę coś na obiad przegryzę bo boję się tego wszystkiego, że przeze mnie sięto rozpada. Jak mówię, że robię wszystko tylko żeby był szczęśliwy i że gdy coś mi nie pasuje to wolę o tym powiedzieć to się wkurza na mnie i twierdzi że chcę nim rządzić.


Proszę pomóżcie, bo nie wiem co mam robić.........

2

Odp: to wszystko mnie przerasta

jeszcze dodam, że gdy coś źle zrobię to porównuje mnie to innych, że jestem tak jak wszystkie inne dziewczyny, i że jego byłe lepiej go traktowały sad (to dlaczego z żadną z nich nie jest tylko ze mną) , nie wiem czy to wszystko wytrzymam. Chciałabym żeby się zmienił, żeby zaczął mnie doceniać a nie kazać tylko siebie doceniać bo więcej zarabia. Nie chcę wszystkiego skreślać bo były chwilę, gdzie było fajnie ale mam dość tego chodzenia do rodziców i takiego wzbudzania poczucia winy że tylko ja wszystkiemu jestem winna

3

Odp: to wszystko mnie przerasta

No, cóż... Niezbyt ciekawa sytuacja. Rozumiem, matka, to matka, ale zachowanie Twojego faceta jest, łagodnie mówiąc, nie w porządku. Widać, że jest pod przemożnym wpływem rodzicielki i dam głowę, że wypłakuje się jej na ramieniu, jaka Ty dla niego niedobra, zrzędliwa. Zołza, po prostu. I to, negatywne w oddźwieku, porównywanie Cię do byłych... To już świństwo. Nie dość, że maminsynek, to do tego jeszcze niewychowany gnojek.
Skoro on nie chce Cię nawet wysłuchać i robi to, co robi sugeruje, że jesteś mu potrzebna jedynie do seksu. Przecież nie będzie tego robił z własną matką?
Moim zdaniem, powinnaś odejść od niego, bo raczej nic dobrego z jego strony Cię nie spotka. Z czasem będzie jeszcze gorzej.

4

Odp: to wszystko mnie przerasta

Komentarz Excop dokładnie odzwierciedla to co myślałam czytając Twój post.

Ma darmowy seks na miejscu + mamusia wtedy kiedy tylko on zapragnie (oh, już dorósł wystarczająco by się wyprowadzić, bo matka też zrzędzi).

Dlaczego byłe są byłymi? Czyżby nie przez przypadek przez zbytnie przywiązanie do mamusi?

Swoją drogą wpienia mnie to niemiłosiernie, żeby nie nazwać tego inaczej. Zmagam się z podobnymi zachowaniami, ale zamiast mamy są koledzy.
Ty się po prostu martwisz, dbasz, chcesz dobrze (pomijając fakt, że faceci po zamieszkaniu zachowują się jak mamuty), a jedyne co słyszysz, to to że zatruwasz im życie, jesteś zołzą i czepialską wredną babą.

5 Ostatnio edytowany przez Zbyś (2014-08-23 05:29:09)

Odp: to wszystko mnie przerasta

Zagubiona         


                           Usłyszałem kiedyś historie jak pewien dorosły pan jechał pociągiem w przedziale było kilka osób

Ktoś otworzył okno ten pan powiedział że mu przeszkadza lub odsłonił firankę też było źle drzwi na korytarz był także oburzony,

W końcu ktoś nie wytrzymał i spytał czemu wszystko mu przeszkadza i ciągle coś nie pasuje odpowiedział że jest siedmiomiesięczny.

Na to jedna z pań w przedziale podniosła spódnice i rzekła to właź te dwa miesiące to cie donoszę bo to niemożliwe żeby dorosły tak się zachowywał

Twój men jest połączony jeszcze pępowiną i ssie cycusia dlatego jego zachowanie jest takie i w jego mniemaniu jest wszystko OK.

Jak zauważyła koleżanka to z tobą się kocha fizycznie (miejmy nadzieje że nie z mamą)

Chodząc do niej trochę jakłby cię zdradzał uczuciowo i to boli

Powinnaś odciąć tą pępowinę i podać normalny pokarm odstawiając od cycusia a dyda(smoczek) wyrzucić.

Masz broń (skalpel do odcięcia pępowiny którą nie dysponuje mamusia) wiedzę seksapil i detrminację aby utrzymać związek twoje poprzedniczki poległy jak Niemcy pod Grunwaldem i wolały sobie darować,ale czasami warto się postarać

Bądź kąskiem(stałym pokarmem) który wart jest zachodu za każdym razem powinnaś być nie tylko jadalna ale bardzo smaczna i myśląca do przodu jak szachista masz nie lada wyzwanie

Oczywiście będzie riposta ze strony mamusi na to też musisz być przygotowana ona łatwo synusia cycusia nie odda,

Ale koniecznie coś z tym zrób jak sama pisałaś psychicznie dłużej tego nie zniesiesz sama czujesz że jest bardzo źle,

Teraz inicjatywa w twoich rękach i to ty powinnaś rozdawać karty(każdemu taką na jaką zasłużył)w tej grze która jest twoim życiem


                                                                                           Zbyś

6

Odp: to wszystko mnie przerasta

Witam! Ja powiem tak: zamiast oczekiwać, by on się  zmienił, to ty się zmień.
Idzie na śniadanko do mamy, to powiedz, że ty też chcesz iść, bo nic sama nie przełkniesz.
Wyjdź sobie z domu na dłużej  i zrelaksuj się w towarzystwie znajomych albo zaproś kogoś. Nabierz dystansu.
Zamiast wypominać mu i mówić, jak ci źle, powiedz mu, że cię nudzi.
Otrzyj łzy i idź dalej. Czy na nim świat się kończy?

7 Ostatnio edytowany przez zagubiona_85 (2014-08-25 22:10:37)

Odp: to wszystko mnie przerasta

Fajnie że mogę tutaj się zwierzyć i że są osoby, które podniosą na duchu. Mam coraz mniej nadziei na to wszystko. Chcę walczyć o ten związek ale teraz jestem traktowana w taki sposób że mam się nie wtrącać w sprawy, które mnie nie dotyczą mimo że na te tematy wcześniej z nim rozmawiałam i mieliśmy podobne zdanie a teraz mam się nie odzywać, mam go doceniać sad. Brak mi sił.....

8

Odp: to wszystko mnie przerasta

A warto walczyć o taki związek ? 

jesli juz tak bardzo chcesz to z ciekawosci sprawdz go: zacznij chodzic z nim na sniadanka , obiady,

lub kupuj tak zeby starczylo na dwoje. ciekawe jaką znajdzie nową wymówkę skoro jedzenia starczy na dwoje.

9

Odp: to wszystko mnie przerasta

Summerka- ma rację.
Zbuduj swój świat oparty na poczuciu własnej wartości. To on ma problem że leci na śniadanka do mamusi.

10

Odp: to wszystko mnie przerasta

Korzystaj z tego, że nie musisz płacić za jedzenie. U mnie było to samo. Moi rodzice chcieli, żebyśmy co chwilę przychodzili, jego rodzice to samo. Nie mówiąc już o babciach. Ale dzięki temu zaoszczędziliśmy mnóstwo pieniędzy na jedzenie i mieliśmy na inne wydatki smile))

11

Odp: to wszystko mnie przerasta

No tak fajnie jest jak jest taka pomoc z tym, że ja i tak muszę kupować resztę jedzenia, bo mamy małą lodówkę, więc z grubsza kupuje jego mama - to są drobne zakupy a ja kupuję tak czy siak i robię śniadanie bo inaczej jak sobie nie zrobię to głodna będę chodzić. Nikt jakoś się mną nie przejmuje prócz moich rodziców, którzy są daleko od tego miasta gdzie ja jestem. Mój facet nawet mi nie zaproponował żebym tam chodziła na śniadania a sama wolę tego nie robić bo znowu się pokłócimy i pewnie mi zarzuci że wykorzystuje jego rodziców bo przecież stać mnie na to że sama mogę się utrzymywać. Kupuję wszystko na dwie osoby, nigdy nie było tak że tylko kupowałam dla siebie jak jestem z nim. Boli mnie to że on myśli ciągle o sobie. Są dni że pomyśli o mnie ale jak podejmujemy jakąś decyzję to jest tak że albo jest za daleko od jego rodziców albo coś mu innego nie pasuje i nawet nie liczy się z moim zdaniem. Chciałabym walczyć o ten związek ale widzę, że coraz bardziej on wszystko robi pod swoich rodziców. Jak ja mu coś powiem to nawet nie słucha, a jak ktoś z jego rodziców powie to samo co ja to ich słucha, jak coś oni zaproponują to jest super a ja?!~gdzie w tym wszystkim jesteśmy MY:( nie wiem jak mam do niego dotrzeć, żebym to ja była dla niego oczkiem w głowie, całym jego światem, gdzie jest wsparcie, zrozumienie, miłość..... gdzie to wszystko. Nie potrzebuje prezentów, ani jakichkolwiek wycieczek za granicę. Chciałabym poczuć się potrzebna i że to ja jestem tą osobą, która jest najważniejsza dla niego.

12

Odp: to wszystko mnie przerasta

Twój facet to mami synek i egoista, ale..... zastanawiam się co by zrobił gdybys powiedziała ot tak znienacka że bierzesz urlop i jedziesz na dwa tygodnie do rodziców...

13

Odp: to wszystko mnie przerasta

Ściągnij mu na głowę Twoich rodziców. Niech zobaczy, jakie to fajne.

14

Odp: to wszystko mnie przerasta

Zagubiona, trafiłem na Twój nowy wątek, który moderacja zamknęła od razu, bo w tym powinnaś kontynuować swoją historię. Teraz do rzeczy.
To jeszcze nie kopnęłaś w d... tego egoisty, maminsynkowatego impertynenta i bufona? Mało Ci jeszcze upokorzeń i wyrzuconych w błoto (bo tak należy to traktować) pieniędzy?
Podejmij w końcu "męską" decyzję!
Pozdrawiam.

15

Odp: to wszystko mnie przerasta

Zostaw tego palanta i wracaj do rodziców dziewczyno. To jakiś dupek, wszystkie swoje byłe dziewczyny pewnie traktował tak samo jak Ciebie, facet kompletne zero, po co Ty jeszcze z nim siedzisz i jeszcze rachunki wszystkie płacisz? Nie dość że znalazł sobie sponsorkę to jeszcze ją traktuje jak szmatę. Dobrze że nie macie dziecka bo w ogóle by się działo, strach pomyśleć. UCIEKAJ!!!

Posty [ 16 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » to wszystko mnie przerasta

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026