netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

mój facet nie odkochał się w swojej niedoszłej byłej

12 odpowiedzi3 033 wyświetleniazałożony przez kawabezmleka, 17.08.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » mój facet nie odkochał się w swojej niedoszłej byłej

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

1

Temat: mój facet nie odkochał się w swojej niedoszłej byłej

Drogie kobietki, liczę tu na wasze porady (pewnie okażą się dość oczywiste) wywodzące się głównie z waszej autopsji. Otóż jesteśmy razem od 9 miesięcy, niby nic ale powagi temu związkowi nadaje fakt iż nie mamy żadnych oporów przed spędzaniem czasu z naszymi rodzinami co do tej pory było nie do pomyślenia w naszych poprzednich związkach (trochę takie dzikusy z nas). Wg mnie to było coś szalenie poważnego ale jak widać się myliłam. Ostatnio ciągle się kłóciliśmy, mieliśmy złe humory i nie potrafiliśmy do siebie dotrzeć w konsekwencji kilka następnych dni toczyliśmy wojnę w postaci ciszy. Teraz wiem że ciche dni to najgorszy błąd. W mojej głowie zaczęły się kłębić myśli że kurde, nie potrzebujesz go, dasz sobie bez niego radę, ale szybko się ulotniły bo to guzik prawda i wyciągnęłam pierwsza rękę. Ja go okropnie potrzebuję. Później on sam się przyznał że sam też miał mętlik w głowie ale nie wiedziałam że aż taki... Otóż wczorajszego wieczoru kiedy poszedł do łazienki zajrzałam do jego wiadomości w telefonie (od razu chcę zaznaczyć że jakiekolwiek potępiania tego zachowania są tutaj zbyteczne, już nie raz nawzajem się filowaliśmy z czystej ciekawości i wiedzieliśmy o tym oboje) i znalazłam smsa z zeszłego wtorku do Ani (choć sk*rwysyn nawet nie podpisał tego numeru ale zrozumiałam z nazwiska jakim posługiwał się treści) w której twierdzi że gdyby tylko ona poczuła do niego to co on do niej to jest z miejsca gotów zostawić mnie, wszystko co przeszliśmy, wszystkie nasze plany. Że czeka już dość długo na jej ruch. Wiedziałam. Czułam to od dawna, ufam jak szlag swojej intuicji. Poprosiłam go tylko żeby odwiózł mnie do domu bo nie chciałam zostać u niego ani minuty dłużej. Teraz tego żałuję, mogłam to rozegrać inaczej bo zostając zmusiłabym go do rozmowy. W drodze starałam się przez łzy coś od niego wyciągnąć, pytałam czy ją kocha, czy to co my mieliśmy to jakiś pic/kpina/bzdura, co ma ona czego ja nie mam i takie tam. On zarzekał się że to wyłącznie jakieś tam zauroczenie, że kocha mnie i nie chce się rozstawać choć wie że zasługuje na taki los. Kolejna sprawa to to, że doskonale wiem że ona go nie chce. On sam to powiedział. Sam doskonale to wie. Rok temu, we wrześniu, byli razem na weselu bo on nie miał kogo poprosić a znali się od dwóch lat i mieli dużo wspólnych znajomych. Ona go nie chce bo on nie jest dziany. Przykre, ale to są właśnie jej priorytety. Tylko dlaczego on dostając od niej już raz kosza coś ciągle czuje. On jej nawet dobrze nie zna!!!... Kurde, jestem w takiej kropce. Wiem że ludzie są słabi, że mają prawo do chwili słabości i po części liczę na to że ten sms to było to, ten jeden moment kiedy się złamał. On jest dość wrażliwy, czasami rzeczywiście ciężko jest mu się pozbierać do kupy i ulega takim bodźcom jak złe dni/humory/kłótnie. Poza tym twierdził że był pijany kiedy to pisał. Od wczoraj parę razy słyszałam że powinnam dać mu szansę, że skoro ona go ma w nosie to on na pewno z czasem zrozumie i nie warto przekreślać tego co dość szybko razem zbudowaliśmy. Czuję że byłabym gotowa na to by go przyjąć, by normalnie funkcjonować, by było tak jak kiedyś. Ale cały dzień czekam, milczę ja, milczę on... i boję się że nie będzie o mnie walczył. Że ta sytuacja jest mu na rękę, że teraz ma pole do popisu i będzie działał (chociaż próbował działać) coś z tą Anką. Jednak to prawda że zdrada psychiczna boli bardziej niż fizyczna. Seks to tylko seks, coś fizycznego.

I błagam, nie mówcie że nie powinnam wściubiać nosa tam gdzie nie powinnam czyli w te wiadomości bo ja po prostu musiałam, musiałam się upewnić bo czułam że coś jest na rzeczy i nie żałuję że to zrobiłam. Teraz przynajmniej wiem na czym stoję.

2

Odp: mój facet nie odkochał się w swojej niedoszłej byłej

Najbardziej rzuciło mi się to: seks to tylko seks? Do diabła, czy wy ludzie macie jakieś granice, które oddzielają was od zwierząt? Zwierzęta robią to kiedy chcą i byle z jakim osobnikiem i jest okej. To ludzie też? Bo seksy to seks? "Bo mi się akurat chciało?" Ja zaczynam wątpić w ten świat.


Mniejsza. Jeśli on milczy to znak, że nie chce walczyć. Ja byłam w sytuacji gdzie druga osoba też milczała i rozstanie też było w wyniku jego winy. Ale... To ja zakłócałam ciszę, ja się starałam i skończyłam na dnie, sama i zdradzona, oszukana. Nie działaj pochopnie, nie pisz w wyniku emocji i czekaj na jego ruch. Jeśli nic nie zrobi, nie przypomni o sobie to odpuść. Niech jest z tą całą Anką, bo widocznie tak woli.
Gdyby kochał, to by nie milczał, umierałby z tęsknoty. Nie daj się swoim uczuciom i zachowaj do siebie szacunek. Ja tego nie zrobiłam i teraz żałuję, więc tak właśnie doradzam Tobie. Zachowaj honor i nie daj się temu człowiekowi. Jeśli by chciał to by się odezwał, prosił, błagał.. Tak jak ja się uniżałam, mimo że nie było to z mojej winy. Na siłę przedłuzałam związek, a teraz mam o co się prosiłam. Ty nie bądź taka głupia.

3 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-08-17 19:27:29)

Odp: mój facet nie odkochał się w swojej niedoszłej byłej
unique napisał/a:

Najbardziej rzuciło mi się to: seks to tylko seks? Do diabła, czy wy ludzie macie jakieś granice, które oddzielają was od zwierząt? Zwierzęta robią to kiedy chcą i byle z jakim osobnikiem i jest okej. To ludzie też?

Zwierzęta też sie dobierają i szukają najatrakcyjniejszego osobnika, tylko mają inne "wymagania" smile Nie ma tak że z byle kim i byle gdzie. Raczej nie widziałaś słoni kopulujących w centrum smile

4

Odp: mój facet nie odkochał się w swojej niedoszłej byłej

Daj sobie spokoj, bo codziennie bedziesz sie zastanawiac czy ona czasem kiedys sie jednak nie zdecyduje i nie da mu szansy. Nie bierz ochlapow, bo na pewno jestes wiecej wart.

5

Odp: mój facet nie odkochał się w swojej niedoszłej byłej

Zgadzam się z przedmowcami. Wydaje mi się, że Twoj facet traktuje Cię trochę jak koło zapasowe albo bezpieczną przystań.
"Jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma". Jeżeli mu jednak naprawdę zależy to niech się wykaże.

6

Odp: mój facet nie odkochał się w swojej niedoszłej byłej

Jeśli milczy to nie będzie walczył. Im szybciej sobie to uzmysłowisz tym mniej się upokorzysz prosząc o zainteresowanie, kolejną szansę itp...to co jej napisał jest jednoznaczne, niestety. Nie można tego interpretować w żaden inny sposób. On chcę ją, ją kocha, do Ciebie niewiele czuje. Jest z Tobą ,bo mu wygodnie, bo jesteś 'zapchajdziurą' (i nie chcę Cię tym w żadne sposób urazić, ja również w poprzednim 'związku' miałam taką 'rolę'). Uciekaj jak najdalej...

7

Odp: mój facet nie odkochał się w swojej niedoszłej byłej

Kochanie facet, ktory nie rozliczyl sie ze swoja przeszloscia nie moze byc dobrym partnerem. Sama jestem pol roku po rozstaniu i nie czulabym sie na silach zeby z kimkolwiek sie wiazac. Sluchaj swojego wewnetrznego glosu, bo juz cie ostrzegl o tym co sie dzieje, podazaj za nim. Nie potrzebujesz go az tak bardzo, jest wielu wartosciowych mezczyzn, ktorzy daliby by wszystko zeby byc z dobra kobieta taka jak ty. Zobacz jak sie ponizasz grzebiesz w jego telefonie, jestes wrecz zalamana, dlaczego sobie to robisz? Czy on na prawde jest tego wart? Gosc postepuje nie fair, oszukuje cie.... zobacz na ilu czerwonych swiatlach juz przejechalas ...i to z piskiem opon! On cie krzywdzi i to bardzo, jestes jego plastrem i jezeli z nim zostaniesz cien jego bylej nie bedzie dawal ci spac. Jeszcze bardziej zaczniesz go kontrolowac, czuc sie winna i watpie zebys kiedykolwiek obdarzyla go pelnym zaufaniem, to nie wrozy nic dobrego...nie jestem wrozka smile- ja tam bylam. W tym momencie, gdzie teraz stoje gdybym poznala faceta, ktory ma nie pozalatwiane sprawy ucieklabym gdzie pieprz rosnie, bo nie mam juz zamiaru ani ochoty tracic cennego czasu ani ranic sama siebie. On nadal kocha swoja ex a ty niestety tego nie zmienisz. Jest to przykre ale pomysl sama czy chcesz sie w to bardziej pakowac? Pozdrawiam.

8

Odp: mój facet nie odkochał się w swojej niedoszłej byłej

Sprawa się już wyjaśniła, jednak noc rzeczywiście przynosi rozwiązania. On wszystko sobie przemyślał i zdecydował że to koniec. Nie wiem czemu ale jest mi okropnie wstyd, że koniec końców ja byłam gotowa zacząć od nowa pod pewnymi warunkami a on jednak mnie rzucił, choć sama już nie wiem czy to dobre określenie. Czuję się upokorzona i po prostu głupia, mam wrażenie że wszyscy wiedzieli o tym że on robi mnie w bambuko, a tylko ja naiwna żyłam w tej różowej, wolnej od podejrzeń bańce. Nikt nigdy mnie tak nie zranił i już teraz marzę o dniu kiedy się z tego podniosę. To wszystko jest dla mnie takie dziwne. Jak mam pogodzić się z faktem że ktoś kogo kocham już nigdy ma się do mnie nie odezwać? Już dzisiaj nawet kiedy się obudziłam to pierwszą myślą było "napiszę mojemu najdroższemu miłego smsa na dzień dobry, tak żeby miał lepszy dzień" a zaraz potem jak grom z jasnego nieba "przecież my już nie jesteśmy razem".... Sama nie wiem czy jestem na niego zła czy jest mi najzwyczajniej w świecie smutno. Tak sobie myślę, że gdyby to wszystko się stało z powodu zdrady fizycznej, gdyby on rzeczywiście miał jakiś romans czy coś w ten deseń to byłoby mi łatwiej się z nim rozstać bo po prostu bym go nienawidziła. A tak to jestem sobą zawiedziona, że to pewnie była moja wina dla której przestał mnie kochać, że mogłam robić coś lepiej. W głębi duszy, choć nie powiem tego na głos, liczę na to że pewnego dnia się opamięta i zrozumie że było nam razem dobrze i że we dwójkę mogliśmy podbić świat. Póki co muszę swoje przecierpieć, schować się w domu i wylizać rany.

9

Odp: mój facet nie odkochał się w swojej niedoszłej byłej

Przykro mi to czytac. Mam tylko jedno pytanie, dlaczego ciagnelas to przez tyle miesiecy wiedzac i czujac podswiadomie ze on kocha swoja byla? Dlaczego nie wzielas nog za pas i nie ucieklas? Z tego co wiem facetom ciezko zbiera sie po rozstaniach, czasami trwa to latami. Nie powtarzaj wiecej tego samego bledu w koncu po cos dostajemy lekcje od zycia. Na nastepny raz zastanow sie sto razy zanim swiadomie wejdziesz w zwiazek z facetem. Tkwimy w takich chorych zwiazkach latami a potem wychodzac z nich mamy do siebie zal i slusznie bo to tylko my pozwalamy zeby nas tak traktowano. Zacisnij zeby i idz do przodu, nie zalamuj sie. Wlasnie wyszlas z toksycznego zwiazku, bogatsza o nowe doswiadczenia. Zycze Ci duzo sily.

10 Ostatnio edytowany przez marek987 (2014-08-18 10:39:17)

Odp: mój facet nie odkochał się w swojej niedoszłej byłej
kawabezmleka napisał/a:

Tak sobie myślę, że gdyby to wszystko się stało z powodu zdrady fizycznej, gdyby on rzeczywiście miał jakiś romans czy coś w ten deseń to byłoby mi łatwiej się z nim rozstać bo po prostu bym go nienawidziła.

Sama zaprzeczasz temu co napisałaś w pierwszym poście. To co, w końcu jest gorsze wink

kawabezmleka napisał/a:

schować się w domu

Absolutnie. Musisz wychodzić do ludzi.

11

Odp: mój facet nie odkochał się w swojej niedoszłej byłej

Ja mysle, ze kolezanka jest po prostu zamotana i pisze pod wplywem silnych emocji. Potrzeba jej czasu i spokoju, zeby to wszystko rozkminic.

12

Odp: mój facet nie odkochał się w swojej niedoszłej byłej

Ale on Cię nie kochał. Nie powinnaś się obwiniać, to on 'nawalił'. Jest niedojrzały, chciał sobie 'zapchać dziurę' po tamtej,  Tobą. Ty pokochałaś, każdy z nas kocha i chce być kochanym. Mój były też chciał sobie ze mnie zrobić 'tymczasowe zastępstwo'. W zasadzie zrobił. Teraz jest ze swoją byłą. Ja jestem w nowym związku, i czuje satysfakcję. W takiej sytuacji nie ma rozwiązania idealnego. Ja proponuję wstać na równe nogi, otrzepać kolana,biust do przodu, głowa do góry i żyć! Żadnego zaszywania się w domu, lizania ran w kącie. Wyjdź z domu, na imprezę, do kina, zjeść coś na mieście. Basen, siłownia,zumba, fitness. Nic tak nie poprawia humoru jak wielkie zmęczenie po treningu! Facet Cię zostawił? No to jego strata!

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » mój facet nie odkochał się w swojej niedoszłej byłej

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026