netkobietyWszystkie działy
Studia, sesja i życie studenckie

Obawy przed studiami, zupełnie sama w obcym mieście

14 odpowiedzi10 998 wyświetleńzałożony przez Julia456, 10.08.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STUDIA, SESJA I ŻYCIE STUDENCKIE » Obawy przed studiami, zupełnie sama w obcym mieście

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 15 ]

1 Ostatnio edytowany przez Julia456 (2014-08-10 16:16:38)

Temat: Obawy przed studiami, zupełnie sama w obcym mieście

Witajcie. Chciałam zapytać czy jest ktoś, kto też idzie lub szedł kiedyś sam na studia? Ja w październiku rozpoczynam ten nowy etap i mam straszne obawy... Wyjeżdżam sama, bez znajomych, bez przyjaciół, bez rodziny do obcego miasta, bardzo daleko od domu. Boję się, że nie odnajdę się, że nie znajdę znajomych, że nie będę potrafiła przetrwać:(  Z jednej strony bardzo się cieszę, ciekawi mnie jak to wszystko będzie wyglądać, ale z drugiej mam wielkie obawy. Na FB już dołączyłam do swojej grupy, jest jak na razie około 60 osób, ale jakoś tak mam wrażenie( wiem, że to może się wydać dziwne), ale patrząc na zdjęcia większości dziewczyn mam wrażenie, że są to jakieś puste dziunie:/, a z takimi to ja na pewno kontaktu nie złapię. Myślicie, że te wszystkie integracje( o ile takie się odbędą) mają sens??? Bardzo prosiłabym Was o podzielenie się swoimi doświadczeniami, może też byliście w takiej sytuacji. Jest czego się bać??? Chciałabym znalezc na studiach chociaż jedną kumpelę z którą mogłabym jakoś dogadywać się, spotykać itd, ale boje się, że będę zupełnie sama, że się nie zaklimatyzuję:(( Dodam jeszcze, że jestem osobą przejmującą się wszystkim, cholernie zakompleksioną. Nie jestem nieśmiała, potrafię się dogadać z ludźmi, ale nie mam siły przebicia, nie potrafię być przebojowa, pewna siebie, może też dlatego, że ostatnio nie mam najlepszego okresu w życiu.. Jak to zmienić???

2

Odp: Obawy przed studiami, zupełnie sama w obcym mieście

Hej ; )

Powiem Ci tak jak u mnie z tym wszystkim było ; )
Też miałam stracha przed studiami - dostałam się do miasta w którym NIE BYŁAM NIGDY W ŻYCIU, nikt z moich znajomych dodatkowo nie poszedł ze mną, ale powiedziałam sobie-co ma być to będzie wink Przed pażdziernikiem-dokladnie we wrześniu- moja uczelnia ogranizowała wyjazd integracyjny nad morze, postanowiłam pojechać by zobaczyć jak to wszytsko wygląda wink Już na placu zbiórki mimo że nie znałam nikogo dołaczyłam się do jakiejś samotnej dziewczyny, zaraz do nas dołaczyły sie kolejne 3 laski i juz miałyśmy ekipe ;D dodatkowo okazało się że jedna z nich jest na tym samym ierunku co ja to od razu się umówiłyśmy że pokój bierzemy razem , a w autobusie pzred nami kolejne 2 koleżanki siedziały z tego samego kierunku-zatem integracja od pierwszych minut,super wyjazd, wiele fajnie spędzonych chwil,poznanie siebie wink

Z koleżanką z która mieszkałam w pokoju na tym wyjeżdzie okazało sie że ona te z składała podanie do akademika, wiec umówiłyśmy sie że jak obie dostaniemy przydział weźmiemy sobie razem pokój -tak też sie stało;) W ogóle akademik to inna historia, tak sie stało że na moim pietrze mieszkały praktycznie same osoby z mojego kierunku, więc wystarczyło iśc do kuchni by zaraz każdy z każdym sie zapoznawał- i tak niemalże w grupie 10 osób szłyśmy na początku pażdziernika na pierwsze wykłady i zajęcia.

A później to sama wiesz- impreza integracyjna roku, wypady na pizze/kawe/piwo/kino, wspólne gotowanie, nauka przed sesją...Aż mi sie łezka w oku kręci że te 5 lat minęło tak szybko !

Jesli chodzi o Twoje obawy -jak masz okazje pójścia na jakieś wypady integracyjne powiem Ci-IDŹ ŚMIAŁO! Zachowuj sie neutralnie i nikogo z góry nie oceniaj wink pamiętaj że ci ludzie w większości są w takiej samej sytuacji jak Ty- niektórym może sie nierwówka udzielić i mogą wydawać Ci się nawet sztuczne czy głupkowate, ale czasem stres robi swoje (ja póżniej po jakiś 2,3 miesiącach od rozpoczecia  dowiedziałam sie od paru osób że pierwsze wrażenie odnośnie mojej osoby to "piszcząca, gadatliwa,hałasliwa, zarozumiała w różowym błyszczyku lala", a jak sie mnie poznało na dłuższą mete to te same osoby twierdziły jestem super osobą big_smile) 

Najlepsza rada -uśmiech, pozytywne nastawienie, nieudawanie big_smile Zobaczysz że bedzie dobrze!:)

3

Odp: Obawy przed studiami, zupełnie sama w obcym mieście

Dziękuję ci za odpowiedź smile) Mam nadzieję, że będzie tak jak mówisz. Też mamy wyjazd integracyjny nad morze, na początku września, ale niestety nie mam możliwości jechać na niego, bo mam już zaplanowany inny wyjazd:) ale mam nadzieję, że będą jeszcze jakieś integracje pod koniec września, w pazdzierniku smile Ja akurat będę mieszkać w pokoju, w mieszkaniu, w którym mieszkają 3 inne dziewczyny, których jeszcze nie znam:) A powiedz mi jak u Ciebie było z wracaniem z imprez? Wracałaś sama autobusem czy raczej ludzie wracali grupką?

4

Odp: Obawy przed studiami, zupełnie sama w obcym mieście

Powiem Ci tak -zazwyczaj wracałam z grupą koleżanek z akademika, miałam ten komfort że nocny tramwaj zatrzymywał się na przystanku znajdującego się koło akademca, z resztą okolica była bardzo dobrze oświetlona, blisko centrum, więc w zasadzie niczego się nie bałam;)
Jak miałam kilka razy przymus powrotu sama a np. autobus mi uciekł to wolałam wziąć taksówke i za jakieś 14 zł dojechać bezpiecznie .
A integracji to w pażdzierniku zapewne bedziesz miec kilkanaście ;D
gdzie bedziesz studiować?

5

Odp: Obawy przed studiami, zupełnie sama w obcym mieście

Dobrze będzie:) najgorzej na początku na pewno człowiek się stresuje. Ja jak szłam na studia 7 lat temu, też wyprowadzałam się z domu 200km. Sama, w obcym mieście i tak jak Ty bez przyjaciół, nikogo. Szybko się zaaklimatyzowałam. Po studiach wróciłam do domu, niestety, ale teraz znowu się wyprowadziłam i ponownie do obcego miasta 110km od domu. Znowu sama, bez znajomych, chłopaka. Jestem tu 3 miesiące i już czuję się jak w domu. Nie martw się na zapas, przyzwyczaisz się i na pewno poznasz fajnych ludzi.

6

Odp: Obawy przed studiami, zupełnie sama w obcym mieście

Ja też byłam w takiej sytuacji. Pierwszy rok był ciężki, ciągły płacz w słuchawkę. Jednak zacisnęłam zęby i do przodu. Teraz idę na czwarty i nigdy nie zmieniłabym tej decyzji i tego czasu. Poznałam wielu ludzi, znajomych i prawdziwych przyjaciół, przy czym ze starymi cały czas też mam kontakt. Nie bój się smile Nie jesteś jedyna w takiej sytuacji i na pewno kogoś poznacz. Powodzenia!

7

Odp: Obawy przed studiami, zupełnie sama w obcym mieście

Na pewno znajdzie się chociaż 1 osoba, która będzie miała charakter zbliżony do Twojego. Też miałam taki problem, zakolegowałam się z jakimś chłopakiem i siedzimy razem zawsze na zajęciach już 3 lata. On ma swoją ukochaną, a ja na studiach poznałam chłopaka i poza studiami każde z nas ma własne życie. A na zajeciach jest się do kogo odezwać i uzupełnić notatki:).

8

Odp: Obawy przed studiami, zupełnie sama w obcym mieście

Nie denerwuj się!! Będzie dobrze, właśnie zaczynamy (podobno) najlepszy okres w życiu. Już byłam na spotkaniu integracyjnym i było bardzo fajnie. Ja co prawda będę studiować w moim rodzinnym mieście, ale gdybym np. nie dostała się w nim na studia, to z chęcią bym wyjechała. Poznasz mnóstwo nowych ludzi, usamodzielnisz się... Same plusy. smile

9

Odp: Obawy przed studiami, zupełnie sama w obcym mieście

Dziękuję Wam za odpowiedź  smile Mam nadzieję, że będzie tak jak mówicie !:) Pozdrawiam big_smile

10

Odp: Obawy przed studiami, zupełnie sama w obcym mieście

Oj nie oceniaj ludzi po pozorach, często tak jest, że na profilowym ktoś nie wydaje się sympatyczny a potem okazuje się świetny! smile Też myślałam, że mnie nikt nie polubi, że nie trafię na nikogo kto będzie zgrywał się ze mną charakterem, ale jest naprawdę ok! Poznałam fajnych ludzi, dogadałam się. Ważne, żeby się dużo uśmiechać, być pozytywnym (nie sztucznym i na siłę szczerzącym się) ale naturalna sympatia. Ludzie lubią rozmawiać z tymi co dodają otuchy, a potem to samo leci. Ja na spotkanie integracyjne nie poszłam, a mimo to po rozpoczęciu miałam już 4 albo 5 znajomych. Jest wiele osób, które czują się zagubione i wszystkie mówią wtedy tym samym językiem. smile Po czasie dobierzesz sobie bliższe towarzystwo, ale na początku z każdym się raczej dogadasz. Głowa do góry! To będzie świetne doświadczenie, zobaczysz! smile

11

Odp: Obawy przed studiami, zupełnie sama w obcym mieście

To normalne, że się stresujesz przed nieznanym,ale później zobaczysz, że nie było czym. Ja akurat jestem "miejscowa",ale u mnie znaczny procent studentów jest przyjezdnych. Do tego stopnia, że w mojej grupie tylko ja jestem z miasta, w którym studiujemy. :-)

Z moich znajomych, spora część sama wyjechała z rodzinnego miasteczka totalnie sami, bez znajomych. Każdy jest mniej lub bardziej przerażony  w takiej sytuacji.

Co do tego spotkania integracyjnego- wiem, co masz na myśli, bo u mnie też takowe zorganizowali. Ja akurat na nie nie poszłam, ale z tego co wiem to zebrało się z 20 osób. Czy im to coś dało? Ano, niektóre osoby już się "kojarzyły" i siadały obok siebie.Tyle. Na dłuższą metę i tak się porobiły grupki. Ja tam i tak nie narzekałam na brak towarzystwa, bo czekając przed salą zgadałam się z inną "zagubioną" dziewczyną. Jeśli chcesz- możesz iść na takie spotkanie, jeśli nie pójdziesz to w sumie też nic się nie stanie.

Co do powrotów z imprez.. hmm, chodzisz Ty na jakieś imprezy? Tak samo to wygląda jak Twój zwyczajny powrót do domu. Jeśli ktoś wraca w podobnym kierunku, to oczywiście razem wracacie... jeśli nie- każdy w swoją stronę. Ja akurat zawsze sama,bo niestety nikt nie mieszka w moim pobliżu. big_smile

Powodzenia. No i jeszcze raz: nie stresuj się, bo nie ma czym. Studia to fajny okres w życiu. wink

12

Odp: Obawy przed studiami, zupełnie sama w obcym mieście

Hej, ja sama nie wiem czy będę studiować, ale również przeraża mnie myśl bycia samej w obcym mieście. Ale myślę, że skoro wybierzesz akademik to na pewno poznasz tam jakichś fajnych ludzi. Oni też będą z dala od domu i na pewno też będą przeżywać te same obawy co Ty, więc nie jesteś sama. Poza tym u siebie na kierunku też poznasz ludzi, wiadomo będą tworzyć się grupki, ale tak jest wszędzie. Nie musisz być przebojowa, nie wszyscy są tacy, ludzie są różni, nie ma co wszystkich wkładać do tego samego wora. Wystarczy być pozytywnie nastawionym, uśmiechać się, lubić ludzi i dać się innym polubić. Powodzenia smile

13

Odp: Obawy przed studiami, zupełnie sama w obcym mieście

Jak czytam takie odpowiedzi od Was, to aż lepiej się człowiekowi robi! Dziękuję za wsparcie, mądre odpowiedzi ! smile Wierzę, że będzie dobrze smile

14

Odp: Obawy przed studiami, zupełnie sama w obcym mieście

Hej, nie matwiłbym się aż tak bardzo (hehe, łatwo powiedzieć tongue) Poznasz ludzi podczas zajęć, w akademiku/kawalerce, a jak kompletnie nikogo nie znasz to może zapisz się do jakiejś grupy społecznej albo kurs? Tam zazwyczaj wspólny kontekst pomaga nawiązać znajomości.

Posty [ 15 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STUDIA, SESJA I ŻYCIE STUDENCKIE » Obawy przed studiami, zupełnie sama w obcym mieście

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026