netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Rozstanie i wyzalenie.

23 odpowiedzi2 804 wyświetleniazałożony przez makiter13d, 07.08.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Rozstanie i wyzalenie.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 24 ]

1

Temat: Rozstanie i wyzalenie.

Witam.
Od rozstania spadla mi tak samoocena, ze nawet nie mam odwagi opowiedzieć o tym wszystkim komuś na czacie. Jak tak dalej pojdzie to chyba już więcej z domu nie wyjde. Mój najlepszy kumpel nie wiedział o zaręczynach, tak samo Mama, wiec im tym bardziej nie powiem o tym, bo bym się chyba spalil ze wstydu. Zareczylem się z nia 23 lipca, wszystko było idealne. Zaraz po wszystkim poszliśmy do jej rodzicow oczywiście z litrami alkoholu i poprosiłem ich o blogoslawienstwo. Chcialem, zebysmy na następny dzień poszli do mojej Mamy i powiedzieć jej o zaręczynach, ale niestety ona miała chyba to gdzies, bo do tej pory nie prszyszla i nie przyjdzie. Pozniej minely dwa tygodnie, odbyl się slub jej kuzyna, oczywiście już na samym wstępie musialem się wkurzyc, bo po wyjściu z kościoła ona od razu zaczela zajmować się mala kuzynka, a ja tak stalem z boku trochę jak cien, zdenerwowala mnie ta sytuacja, ale stwierdziłem, ze będę po prostu zajmowal się sobą w to wesele. Nawet nie przedstawila mnie Cioci zza granicy, spytala się mnie czy już ja poznałem, a przecież sam się nie przedstawie. Zyczen tez razem nie składaliśmy, bo ona wybiegla do przodu z kuzynka, a ja zostałem z tylu. Tyle zlosci z mojej strony, ale jakos to przetrwałem i nie dalem po sobie poznac, ze mnie to wkurzylo, w końcu bedac już na sali mi przeszlo. Nie ukrywam, ze ta zlosc mogla być wyimaginowana z mojej strony, ale po prostu chciałem, żeby chociaż zwracala na mnie uwagę, zamiast mnie porzucić.

Akty drugi wesele i jego przebieg. Na weselu jakos zle nie było, przynajmniej ja już nie byłem na nic zly, ona zresztą tez. Chcialem potanczyc, ale ja bolały nogi, chociaż mało tanczylismy, moje byle drewno. Jakos mnie to nie wkurzylo, bo przynajmniej wypiłem toast za jej Mame, sam zresztą wznosiłem. Przy końcu, czyli gdzies kolo 2, 3 w nocy one z siostra chciały już jechać, ale ja i jej Mama stwierdziliśmy, ze zjemy jeszcze jedna cieple danie. One w ramach pokazania swojej autonomiczności nie wrocily do stolu tylko poszly do samochodu. Ja wrocilem z jej Mama do stolu, w końcu nalezalo tez podziekowac młodym za wesele, jak i ich rodzicom. Koniec wesela, więcej zlego tu już się nie wydarzyło. A zapomniałem, zawsze pisałem jej na dobranoc sms?a, ale tym razem nie napisałem, bo i tak
zostawila telefon w innym samochodzie, a buziaka wychodzą z samochodu także nie dalem, trochę tak, żeby pokazac swoje pazury.

Akty 3, poprawiny. Na poprawiny nie poszliśmy, bo jej się nie chciało. ?Moja Mama Cie wezmie, jeżeli chcesz pojsc, ja nie ide?. Sam nie ide, zwłaszcza, ze byłem osoba towarzyszaca. Troche się poklocilismy przez sms?y, ja napisałem, ze ona nie umie się bawic, a ona ze nie zwracam na nia uwagi. Taka mala klotnia, chyba bez znaczenia. Jedyne co mnie urazilo to to, ze napisałem, ze przyjdę, a ona odpisala, ze kto mnie tu chce. Miałem do niej pojsc, ale w konc po tych słowach zrezygnowałem. W zamian wcześniej napisałem, ze ona umie się bawic tylko w wąskim gronie swoich koleżaneczek.

Akty 4, dzień po poprawinach. Oczywiście jako, ze musieliśmy oboje pokazac, ze jesteśmy zli to nie pisaliśmy do siebie. Dopiero ja napisałem, ze przyjdę i porozmawiamy. Tak wiec zrobiłem, chociaż nie napisałem godzin i specjalnie przyszedłem dwie godziny po napisaniu sms?a, taka gra pozorów. Oczywiście zaczelo się chłodno, rozchodzilo się oto, ze nie umie się bawic, przynajmniej jak przy tym obstawałem. Oczywiście jak to w klotni musialem przedstawić swoje zasługi dla tego slubu. Wymienilem, ze specjalnie dla niej, bo mnie oto prosila, kupiłem krawat i koszule i ubrałem się reprezentacyjnie, a narzeczony jej siostry gorzej jak na pogrzeb ? czarne jeansy i koszula w krate, a jej jeszcze zle. I wtedy otworzyłem puszke Pandory. Ona zaatakowala, ze co z tego jeżeli nie zaplacilem za siebie i nie dolozylem się do koperty. Powiedziala, ze nie będzie mnie sponsorować. Dla mnie to był koniec rozmowy, chciałem jak najszybciej zwrocic jej te pieniądze. Nie chciała wypuscic mnie z domu, a ja bynajmniej nie chciałem z nia rozmawiać za co dostałem kilka razy piescia po plecach. Jakos na mnie to nie podzialalo, a raczej odniosło odwrotny skutek. Zaczalem jej mowic, ze nie mam tyle kasy, jestem studentem, a poza tym bardzo dużo wydalem już na same zaręczyny, które zresztą były niedawno. Pierwszy raz moglem ugryźć się w jezyk, ale zapomniałem o tym. Oczywiście skutki były natychmiastowe, pierścionek w moich dłoniach. Oczywiście nie chciałem go wziąć. Zaczalem ja atakować, ze jest dziecinna i niedojrzala jak na swój wiek. Za to dostałem kilka razy po twarzy, co było dla mnie jakims punktem kulminacyjnym tej klotni. Wzialem pierścionek, a wtedy mnie wypuscila. To był jej warunek, żeby otwaorzyla mi drzwi, wziąć pierścionek. W geście rozpaczy, czy rozgoryczenia rzuciłem nim i trwailem w kwiatka, podniosłem i polozylem na schodach. Ona zbiegla szybko i wyrzucila go na ulice. Od tej pory jestem?. W sumie to nawet nie wiem czego oczekuje od tego watku, ale przynajmniej sie komus wyzalilem.

2

Odp: Rozstanie i wyzalenie.

Trochę jakbym czytała o sobie też przy rozstaniu mój  ex chłopak dostał w twarz i zdarzyło to mi się  raz wcześniej.( Chociaż zawsze sobie zasłużył ) I jak to twierdzi jestem dziecinna tongue
Powiem ci jedno nie rozumiem czego masz jej zwracać pieniądze jak byłeś osobą towarzyszącą. Pierwszy raz o takim czymś słyszę. No ale laska sobie wmówiła coś i tak ma być. Moim zdaniem idź i jeszcze raz  nią porozmawiaj. Tak w ogóle to wasza pierwsza poważna kłótnia czy było ich sporo?

3

Odp: Rozstanie i wyzalenie.

Jedna z wielu klotni, w ktorym ja musialem zawsze zwalic wine na siebie i wtedy bylo dobrze. Tym razem tak nie bedzie juz, postanowilem, ze juz nie bedzie powrotu. Za duzo sie wtedy w ten dzien stalo. A dostanie w twarz za nic i widok lecacego pierscionka, mnie zbyt utwierdzil w tym przekonaniu. Trudno jest ciagle cos ratowac, budowac na nowo, a druga osoba robi sobie co chce, a pozniej probuje zrobic z siebie ofiare. Tez trudno bylo mi to zrozumiec, bo wydawalo mi sie, ze osoba towarzyszaca musi zadbac tylko o swoj ubior i zachowanie. Jakby bylo moje nazwisko w zaproszeniu to wtedy na pewno bym dal wlasna koperte. Zreszta to tylko pieniadze, ktore w zyciu nie maja wielkiego znaczenia dla mnie. Jakos zawsze mi bylo o nie latwo i teraz pokazaly, ze moja byla narzeczona byla materialistka.

4

Odp: Rozstanie i wyzalenie.

Wiesz co Makiter13d?
Strasznie agresywna ta Twoja panna.
Biła Cię po plecach? Wytrzaskała za nic po twarzy?
Przepraszam, że się pytam ale ona jest zdrowa psychicznie? To tak można podnosić sobie na kogoś rękę z byle powodu?

Pocieszę Cię - ślubu z nią nie wziąłeś.
Przejdzie Ci, potrzebujesz czasu.
Na pewno Ci wstyd i faktycznie z kasą na pierścionek to mogłeś sobie już darować, żeby jej to wypominać.
Ale przecież znacie się, znacie nawzajem swoją sytuację materialną, to chyba nie jest tajemnicą w jakim momencie życia i finansów jesteś na chwile obecną.
Nie pisz , nie dzwoń, daj sobie czas.

5 Ostatnio edytowany przez Karola_23 (2014-08-07 20:31:18)

Odp: Rozstanie i wyzalenie.

Kurcze jakbym słyszała mojego eks chłopaka tongue
Dziewczyna rzeczywiście ma wybuchowy charakter, coś o tym wiem bo sama taka jestem i podobnie troche zachowywałam się kiedyś tyle ,że na rozstanie zamiast pierścionkiem rzuciłam w niego zdjęciem tongue
Moim zdaniem dajcie sobie czas ona musi ochłonąć i ty też nic na siłę. Jeżeli się naprawdę kochacie do długo bez siebie nie wytrzymacie. Ale czasem warto też pomyśleć nad nie wracaniem już  bo to troche pachnie mi toksycznym związkiem. Owszem ona nie jest bez winny ale ty też ją nakręcasz. Bo z tą kasą na pierścionek było poniżej pasa.

6

Odp: Rozstanie i wyzalenie.

Chodzilo mi o kase bardziej na zareczyny, ktora przeznaczylem, bo dla jej rodziny kupilem najlepszych alkohol jaki tylko mozna bylo dostac, ale nie bede sie usprawiedliwiac, bo faktycznie powinienem milczec, ale przy tych krzykach jak ona mnie sponsoruje, ile to ja nie dalem, nie zapytalem sie nawet to nie wytrzymalem. Zaraz po tym juz nawet drugi raz o tym nie wspomnialem i przeprosilem, a ona jak nakrecona caly czas o sponsorowaniu. Tak mnie to wkurzylo, bo mi nawet nigdy by nie przyszlo do glowy, by jej wspomniec np.: o dorzucenie sie chocby na paliwo jak jechalismy po rzeczy gdy skonczylismy rok akademicki. Moze przez to, ze jestem strasznie rozrzutny i zawsze kupowalem jej drogie prezenty to wyuczylem w niej takiego nawyku. Trudno jest mi to ocenic teraz. Zawsze musialem naprawiac i wmawiac sobie, ze to moja wina i ja musze naprawic, ze juz mi to obrzydlo. Nigdy wiecej.

7 Ostatnio edytowany przez Karola_23 (2014-08-07 22:25:47)

Odp: Rozstanie i wyzalenie.

Hmmm... widać ,że przemawia przez Ciebie jeszcze złość i sprawa jest świeża. Dziewczyna trochę rzeczywiście jest materialistką ,ale Ciebie bardziej chyba martwią te kłótnie.

Moge Ci zadać takie pytanie ? bo miałam podobną sytuacje + kilka dodatkowych faktów.  Gdyby ona do Ciebie juz się nie odezwała (lub raz  próbowała tylko) po tym zerwaniu i zaczęła spotykać się z innymi mężczyznami układać sobie życie. Jakbyś zareagował?

8

Odp: Rozstanie i wyzalenie.

Co do twojego pytania Karolu to musze Ci odpowiedziec, ze po kazdej wiekszej klotni ona juz szukala sobie nowego faceta, wiec dla mnie ta sytuacja nie bylaby nowoscia w zadnym aspekcie. A poza tym ona rzadko kiedy odzywala sie sama, chyba, zeby oddac mi swoje rzeczy, albo zainicjowac sytuacje w ktorej to ja sie przelamie i ja przeprosze. Zawsze uwazalem ja za bardzo ulozona dziewczyne, ktora kieruje sie idealami, a nie pieniedzmy, ktore kazdy moze miec. Zreszta teraz juz nie wiem dlaczego ona ze mna byla czy dla pieniedzy z milosci czy z jeszcze innych pobodek. Ja bynajmniej uwazam, ze po dlugim zwiazku nalezy sie wyleczyc i dac odpoczac sobie, swojej psychice, a nie od razu szukac sobie nowego partnera.

9

Odp: Rozstanie i wyzalenie.

To po co do niej wracałeś jak ona po każdej głupiej kłótni szukała nowego chłopaka? nie przeszkadzało Ci to?

10

Odp: Rozstanie i wyzalenie.

Niestety nie mozna wszystkiego wyjasnic w logiczny sposob, bo przez nadzieje i milosc zaczynasz dzialac irrajonalnie. Nigdy to jej szukanie nie bylo nazbyt powazne, bo zawsze konczylo sie na zalozeniu konta na portalu randkowym. Nie mam zamiaru myslec, co ona ma teraz zamiar zrobic i co bedzie robic, bo to mnie po prostu doluje. Skupiam sie na sobie, swoich pasjach i hobby. Pociesza mnie to, ze chociaz dwie osoby stwierdzily, ze to nie byla wylacznie moja wina.

11

Odp: Rozstanie i wyzalenie.

Laska zakładała portale randkowe? i to zaraz po zerwaniu. Bez urazy ale to ona ma jakiś problem emocjonalny ze sobą. Lepiej o niej zapomnij o niej.

12 Ostatnio edytowany przez makiter13d (2014-08-08 19:30:02)

Odp: Rozstanie i wyzalenie.

Szkoda, ze dopiero teraz to do mnie dociera, to wszystko co bylo zle. Jednak pomimo wszystko to bardzo boli, a uczucie jest naprawde nie do opisania, nigdy sie tak wczesniej nie czulem. Nie mam jakos problemu z rozmowa z innymi ludzmi obecnie, ale to raczej taka maska, ktora nie ujawnia prawdy. Gram szczesliwego radosnego, a w glebi bardzo cierpie. Nawet nie mam zbytnio pomyslu jak sobie pomoc, chcialem sobie cos kupic, zmienic garderobe, ale w koncu stracilem na to zapal i checi. Mozna powiedziec, ze jak na razie stracilem sens i cel w zyciu, bo wiadomo, po zareczynach mialem juz wyobrazenie rodziny, dzieci, przyszlosci.

13

Odp: Rozstanie i wyzalenie.

To ja Ci zadam znowu pytanko, jako osoba po tej drugiej troche stronie (zachowywałam się troszke podobnie), ale nie tak postrzelona jak twoja była big_smile
Co ona musiałaby zrobic, żebyś chciał z nią znowu być? bo jestem ciekawa czy zraniony facet jest w stanie wybaczyć swojej byłej takie zachowanie.

14

Odp: Rozstanie i wyzalenie.

Zastanawiasz sie jak odzyskac faceta? Zadalas mi dosc trudne pytanie, ale postaram Ci sie odpowiedziec. Jakby nawet teraz do mnie przybiegla i blagala na kolanach to bym jej nie wybaczyl, za duzo sie stalo. Zreszta jakbym teraz wybaczyl to za miesiac, gora dwa sytuacja znowu by sie powtorzyla. Niestety ona nie jest z takich dziewczyn, ktore blagaja o wybaczenie. Ponowny zwiazek z nia, moze, ale do tego potrzeba checi do zmiany siebie, a ona nigdy tego nie zrobi. Poza tym co najmniej polroczna izolacja od siebie. Nie dziwi mnie to, bo wiekszosc osob nie potrafi dostrzec swojego zlego zachowania, a na glosy partnera sa glusi. Dopiero jak osoba trzecia zwroci im uwage to zaczynaja dostrzegac swoje bledy.

15

Odp: Rozstanie i wyzalenie.

Póki co to nawet nie myślę  odzyskaniu go, nie po tym wszystkim po rozstaniu. Zresztą facet mnie chyba znienawidził i nie wiem dlaczego.  Pytam z ciekawości.
Czasem ludzie się zmieniają, niektórzy na gorsze inni na lepsze. Ale moim zdaniem takie rzeczy dzieją się po latach. Albo w kolejnym związku bardziej doceniamy tą drugą osobę po jednym zmarnowanym. smile

16

Odp: Rozstanie i wyzalenie.

makiter13d - wiesz co, trzymam za Ciebie kciuki.
Wiesz, małżeństwo na takim etapie, na jakim Wy byliście w chwili zaręczyn to zupełna pomyłka, porażka. Wiadomo, że trzeba się dotrzeć i to trwa latami. Ale do ołtarza nie można iść z tym, co Wy mieliście dla siebie nawzajem.
Owszem.. inni się pobierają. Tylko wiadomo, jak to się potem kończy.
Może wysiłek fizyczny pomoże Ci troszkę wyładować negatywne emocje. Trenujesz coś?
Wiem, może wydać się to śmieszne ale mi to bardzo pomaga i ratuje przed wariactwem.

17

Odp: Rozstanie i wyzalenie.

Naprawde cieplej robi mi sie na sercu czytajac te slowa, Betsy80. Obecnie jestem 100% sportowce, cwicze na silowni, biegam, jezdze na rowerz i trzymam diete tak jakby od tego zalezalo cale moje zycie, skupiam sie na tym ja tylko potrafie, ale i tak jest chwilami ciezko. Slub mial byc dopiero za 3 lata, tak sobie ustalilismy, wiec bylibysmy 5 lat razem, a po tych dwoch latach znalismy sie juz bardzo dobrze, wczesniej tez bywaly rozne akcje, ale od ostatniego polroku do teraz nie klocilismy sie ani razu, co bylo dla mnie szokiem, bo wczesniej klocilismy sie bardzo czesto i wtedy uznalem, ze to ten moment. Czas, ktory byl potrzebny na poznanie siebie, dotarcie minal i nalezy pojsc krok dalej. Niestety okazalo sie, ze bylem w bledzie. Karola, moj kolega bardzo kochal dziewczyne, robil dla niej wszystko oczywiscie jesli wszystkim mozna nazwac prezent, spelnianie jej zachcianek, okazywanie uczucia, a pozniej ona go zostawila po 3 latach, a 4 miesiace pozniej byla juz z innym. Po tym wszystkim znienawidzil ja i zyczy jej jak najgorzej. Moze to meska filozofia jest i za kilka miesiecy tez bede ja nienawidzic. Ja zawsze staralem doceniac druga osobe jednak czasem bywaly sytuacje, ktore mi na to nie pozwalaly, nie chce tego ukrywac, bo nie bylem bez winy, a do rozstania przyczynilismy sie oboje. Moze jakbym byl bardziej tolerancycjny to nic by sie nie wydarzylo i dzisiaj bysmy byli raze. Ktoz to wie.

18 Ostatnio edytowany przez Karola_23 (2014-08-08 21:52:32)

Odp: Rozstanie i wyzalenie.

No u mnie było tak ,że niby mnie kochał i zostawił przez kłótnie ciągłe(nie powiem bywałam wredna i to bardzo). Ale potem jak się dowiedział ,że spotykam się z kimś innym to zadzwonił poobrażał mnie i stwierdził ,że mnie nienawidzi. Nigdy nie zrozumiem za co i co. Zresztą zmienił się facet totalnie. Wstawia sobie jakieś fotki z koleżankami, a nigdy nawet profilowego nie miał zdjecia, imprezuje itp. jak nie on.


Potwierdzam ,ze sport pomaga i to bardzo. Najlepiej sie zmęczyć wieczorem i potem paść i nie myśleć w nocy.

19

Odp: Rozstanie i wyzalenie.

Na pewno przyjdzie czas na konfrontację, tego raczej nie da się uniknąć po 2 latach związku.
Musisz sobie sporo przemyśleć. Przede wszystkim zadać pytanie - " czy chcesz tak żyć"??
Bo powroty są zazwyczaj cudowne, wszystko kwitnie, śpiewa a namiętność rozwala ściany.
A potem... znowu to samo.
Nic no.. dawaj znać. a teraz super robisz, że skupiasz się na sobie, że masz przemyślenia dotyczące także siebie samego, swoich poczynań.
To jest ważna lekcja w Twoim życiu, konstruktywnie ją wykorzystaj i popracuj nad sobą.
Wszystko będzie dobrze, będziesz szczęśliwy.

20

Odp: Rozstanie i wyzalenie.

Moj kolega ma podobnie i nie wiem czym to jest spowodowane, moze chce pokazac, ze ma zycie. Nie chcial zrozumiec jak tak szybko mogla znalezc sobie innego. Ja bynajmniej zablokowalem ja na fejsie, bo tylko co chwila wchodzilem na jej profil i dobijalo mnie to jeszcze bardziej, a tak mam zabezpieczenie. Na razie jeszcze nie mam odwagi usunac naszych wspolnych zdjec, ale moze jeszcze zbiore sie w sobie i to zrobie. To mnie przeraza, ze jakbysmy wrocili znowu byloby to samo, dlatego nie dopuszcze juz do powrotu. Poza tym licze na pomoc przyjaciela, ktoremu tez pomagalem jak zostawila go dziewczyna. Jak nadejdzie ten czas, ze bedziemy musieli sie spotkac, zeby niby oddac zeby, bo pewnie zrobi taka zagrywke to wtedy nie ugne sie i nie pogroze dalej w tym obledzie. Ona i tak pewnie  nic nie zrozumiala po tym wszystkim.

21

Odp: Rozstanie i wyzalenie.

Chłopie, żadna by z Tobą nie wytrzymała. Miała Cie za rączkę prowadzić na tym weselu?

22

Odp: Rozstanie i wyzalenie.

No u mnie do tego doszło nawet ,że musiał mi kolesia , który mnie nachodził odstraszać. Bo przesadziłam na takiej imprezie i taki facet potem mnie nachodził . To juz w ogóle ex pewnie ma o mnie zdanie dobre tongue . Ale wtedy mi pomógł i zaproponował ,żebym mu postawiła za to piwo. Nigdy tego nie zrobiłam. Stwierdziłam ,że lepiej się nie odzywać i zapomnieć.
Zresztą większość kobiet po czasie nie umie już się odezwać, czasem dwie strony tak się nakręcają ,że jedyne co potrafią to się tylko wzajemnie obwiniać i udowadniać sobie , które to ma teraz lepsze i bujniejsze życie. Zycze Ci ,żebys tylko nie dał się wkręcić w taką gierke swojej eks.

23 Ostatnio edytowany przez makiter13d (2014-08-08 22:23:37)

Odp: Rozstanie i wyzalenie.

Nie no cos Ty, sam sie przeciez nie nakarmie. Chcialem tylko, zeby mnie przedstawila i zebysmy razem zlozyli zyczenia. Przynajmniej dla mnie takie zachowanie sie wydaje normalne. Zreszta i tak to olalem pozniej, a na dalsze wydarzenia to nie mialo duzego wplywu.

Raczej nie kreci mnie udawanie na pokaz jaki to jestem szczesliwy i rozszarpywany przez innych. Dla mnie to dziecinne podejscie. Mam zamiar skupic sie na sobie, na poprawie swojego wygladu, zachowania, tak zeby w przyszlosci nie zrobic znowu jakiegos glupiego bledu za ktory pozniej bede musial zalowac. Najbardziej mnie denerwuje jak ona szuka czegos by sie skontaktowac, a pozniej i tak kombinuje, zebym to ja przeprosil i wszystko zalagodzil. Nie ma sensu sie licytowac kto bardziej zawinil w zwiazku.

Posty [ 24 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Rozstanie i wyzalenie.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026