netkobietyWszystkie działy
Psychologia kariery - moja kariera zawodowa

Zmieniłam zdanie, nie chcę już tu pracować! - wpadki rekrutujących

8 odpowiedzi3 842 wyświetleniazałożony przez Eileen, 06.08.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA KARIERY - MOJA KARIERA ZAWODOWA » Zmieniłam zdanie, nie chcę już tu pracować! - wpadki rekrutujących

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

1

Temat: Zmieniłam zdanie, nie chcę już tu pracować! - wpadki rekrutujących

- Byłam tak zdenerwowana, że zaczęłam się jąkać!
- Urwał mi się guzik przy bluzce i zobaczyli mój stanik!
- Nie wyłączyłam telefonu, zadzwoniło dziecko i... no, myślałam, że to ważne!
- Potknęłam się o krzesło i wylądowałam w pozycji horyzontalnej u szefa na biurku!

Brzmi znajomo? Dość często słyszymy o zabawnych wpadkach podczas rekrutacji lub sami dzielimy się nimi ze znajomymi. A jakby tak spojrzeć na to z drugiej strony...?

Znacie przypadki, w których szef, rekruter czy inny UFO-ludek prowadzący rozmowę kwalifikacyjną zrobił coś takiego, że kandydat z miejsca zrezygnował z pracy? Jak musieliby się zachować, żeby Was skutecznie zniechęcić do dalszych starań o dane stanowisko? Czy błędy i zwykłe nieprzygotowanie (np. nieznajomość Waszych dokumentów aplikacyjnych) może całkowicie przekreślić firmę w Waszych oczach?

2

Odp: Zmieniłam zdanie, nie chcę już tu pracować! - wpadki rekrutujących

Mnie chyba najszybciej i najskuteczniej zniechęciłby rekrutujący traktujący mnie z góry, czyli na zasadzie "ja tu rządzę i robię ci łaskę, że w ogóle z tobą rozmawiam" yikes.
Na szczęście nikt mnie do tej pory w ten sposób nie potraktował, ale byłam świadkiem podobnej rozmowy, która odbywała się (o zgrozo!) w pizzeri w obecności gości lokalu. Pan był tak niemiły, że będąc na miejscu kandydata po prostu wstałabym i wyszła.

3

Odp: Zmieniłam zdanie, nie chcę już tu pracować! - wpadki rekrutujących

Poszłam na rozmowę w sprawie pracy- kelnerka w pizzerii. Chcę wejść do środka lokalu a szef mówi "proszę za mną" i zaprowadził mnie... pod wiadukt. Założył ręce i w tak uroczej scenerii chciał ze mną rozmawiać smile

4 Ostatnio edytowany przez zazdrosna13 (2014-08-07 11:28:52)

Odp: Zmieniłam zdanie, nie chcę już tu pracować! - wpadki rekrutujących

Kiedyś starałam się o stanowisko sekretarki w spółdzielni mieszkaniowej. Zapowiedziano mi, że będę miała 10 min na zaprezentowanie własnej osoby. Jak weszłam na rozmowę to prezes bez podniesienia nawet na mnie oczu włączył stoper i spojrzał na mnie dopiero, gdy się żegnałam. Stanęłam na wysokości zadania i przeszłam do drugiego etapu, gdzie były sprawdzane moje umiejętności pisania bezwzrokowego na klawiaturze komputera. Na trzecim etapie prezes kazał na siebie czekać prawię godzinę pomimo umówionego czasu.

Na rozmowie w firmie telekomunikacyjnej zadano mi pytanie: Czy uważam, że Obama słusznie dostał nagrodę nobla?!

5 Ostatnio edytowany przez ewelinaL (2014-08-07 16:29:06)

Odp: Zmieniłam zdanie, nie chcę już tu pracować! - wpadki rekrutujących

Rozmawiałam swego czasu w sprawie pracy w moim zawodzie wyuczonym, w którym mam kilka lat udokumentowanego (i nie tylko) doświadczenia. Właściciel na wstępie tłumaczył mi, że praca u niego odbiega od tego, co jego zdaniem potrafię. Spytałam o rodzaj maszyn i wyjaśniłam, że na wszystkich miałam okazję pracować, o czym świadczom moje świadectwa pracy. Zapytałam, ile ewentualnie oferuje pensji? Powiedział, ile zarabiają ci, których już zatrudnia, przyznam, że wymienił dość kuszącą kwotę, zaznaczył jednak, że prawdopodobnie tyle nie zarobię, bo nie zdaję sobie sprawy, na czym polega praca. Zapytałam, czy mówimy o tym samym rodzaju stanowiska - potwierdził. Kolejny raz opowiedziałam gdzie i w jakim charakterze wcześniej pracowałam, ale on się upierał, że zawód "x" w jego zakładzie, różni się od zawodu "x". Wciąż podważał moje umiejętności, których nawet nie sprawdził w praktyce. W końcu nie wytrzymałam i powiedziałam (dosłowny cytat): "Pan mówisz do mnie, jakbym nie miała pojęcia o robocie!". "No nie, tego nie powiedziałem, ale..." i dalszy ciąg wypowiedzi na temat mojego braku pojęcia o zawodzie. Wstałam i przerwałam mu słowami: "Proszę się zastanowić, czy potrzebuje pan pracownika, a ja się zastanowię, czy ewentualnie chcę u pana pracować i zadzwonię".
Nie muszę wyjaśniać, że numer jego telefonu wylądował w koszu jaszcze na terenie jego zakładu.

6

Odp: Zmieniłam zdanie, nie chcę już tu pracować! - wpadki rekrutujących

Miałam kilka takich sytuacji. Głównie chodziło o to, że w ogłoszeniu było podane stanowisko, zakres obowiązków, oczekiwania itp., a na miejscu okazywało się, że jednak chodzi o coś innego, bez umowy, na czarno albo trzeba działalność zakładać itp.
Raz byłam na rozmowie na marketingowca w hotelu, wszystkie etapy trwały ok. pół roku!!!, dostałam się do ostatniego, rozmawiałam z prezesem, a ten do mnie, że zmieniły mu się kryteria i zaczął te kryteria opowiadać (czyli zamiast pracy na miejscu w biurze ciągłe wyjazdy, płaca niższa niż była dogadana wcześniej, 100% dyspozycyjności, wszystkie weekendy i święta w pracy, normalnie niewolnictwo). Wstałam, powiedziałam co myślę o jego braku szacunku dla mnie i mojego czasu, o półrocznym zwodzeniu mnie, obietnicach, że to już ostatni etap (po każdym tak mówili) itp. itd. i wyszłam bez pożegnania.

7

Odp: Zmieniłam zdanie, nie chcę już tu pracować! - wpadki rekrutujących

Mi się na szczęście nigdy jeszcze dotąd taka rozmowa nie trafiła. Chyba jestem w czepku urodzona.

8

Odp: Zmieniłam zdanie, nie chcę już tu pracować! - wpadki rekrutujących

To ja, jak miałam 19 lat, wpadłam na pomysł, żeby trochę popracować. Padło na telemarketing, poszłam na rozmowę i niespodzianka - rozmowa była prowadzona z dwoma kandydatkami jednocześnie. W pewnym momencie padło pytanie, jak nasze kierunki studiów pomogłyby nam w tej pracy. Ja odpowiadałam pierwsza, byłam w szkole aktorskiej, więc coś tam w miarę sensownie pod sprzedaż podciągnęłam, no i kolej tej drugiej dziewczyny. Studiowała... historię. Powiedziała wprost, że jej kierunek nie ma nic wspólnego z pracą, ale... i tu przeszła do doświadczenia. Tyle że rekruterka jej przerwała i stwierdziła, że to błąd, bo tak nic nie sprzeda. Kusiło spytać, czy tą rekruterką mamy manipulować tak, jak przyszłymi klientami, ale odpuściłam. tongue Tak  czy siak nie wiem, czy tamta dziewczyna dostała pracę, bo ja byłam tylko na jednym dniu szkolenia, potem odezwało się o wiele lepiej płatne CC, więc bez żalu zrezygnowałam. ;p

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA KARIERY - MOJA KARIERA ZAWODOWA » Zmieniłam zdanie, nie chcę już tu pracować! - wpadki rekrutujących

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026