Witam. Nie wiem co robić. Już od kilku miesięcy wypisuje i wydzwania do mojego chłopaka jego była dziewczyna. W sumie oni byli ze sobą niecałe kilka dni. Z tego co wiem była w nim wielce zakochana a on ją zostawił. Dziewczyna nie hamuje się. Dzwoni o 1 w nocy ze stoi pod domem i żeby wyszedł. ( wiadomo że onnie wychodzi i nawet nie chce odbierać od niej ) dziewczyna jest uparta. Pisze mu że wielce chce być jego kochanką że chce się z nim spotykać. Ostatnio nawet ja z nią pisałam z jego tel. później jak się skapnęła ze to ja to nic nie odp. milczała. Ostatnio widząc go znów zaczęła wypytywać z kim on tam jest i czy się z nią zobaczy. Typka wpierdala się miedzy nas. Ja już nie mogę wytrzymać z tym wszystkim. NAwet chchciała z nim iść na wesele . JA z góry mu powiedziałam ze nigdzie nie idzie a on przyznal mi racje. CO ja mam dalej robić ? czy dzwonić do niej i powiedzieć co myślę czy zablokować laskę wszędzie żeby nie miała kontaktu z nim . Proszę o odpowiedź
Podobne tematy
2 2014-08-06 16:51:15 Ostatnio edytowany przez Lancacter (2014-08-06 16:52:58)
Pojsc na policje. To wyglada na stalking. No chyba ze Twojemu facetowi to nie przeszkadza. Z tego co piszesz on nie jest ta sytuacja specjalnie zbulwersowany.
Pojsc na policje. To wyglada na stalking.
radziłbym olać. poprostu
na policję, nie dajmy się zwariować !!!
Lancacter napisał/a:Pojsc na policje. To wyglada na stalking.
radziłbym olać. poprostu
na policję, nie dajmy się zwariować !!!
Masz racje. Na tym etapie faktycznie chyba lepiej olac.
Co TY masz zrobić z telefonami byłej dziewczyny Twego chłopaka do niego? Nic. To nie do Ciebie są te telefony, to nie do Ciebie pisze ona wiadomości. Twój chłopak nie jest Twą własnością, jest pełnoletni, z pełnym prawami. Jeśli tylko będzie chciał, rozwiąże tę sprawę. Jeśli... jest to dla niego problem.
Za to masz do rozwiązania inny problem - swój. Jest nim zazdrość i podejmowanie decyzji za inną, dorosłą, nieubezwłasnowolnioną, osobę.
Laska jest żałosna, ale z tego co czytam to twój chłopak nic sobie z tego nie robi, Jemu to chyba pochlebia.
Porozmawianie z chłopakiem to by był dobry pomysł. Ale wyszłabyś na zazdrosną. Ja bym na twoim miejscu umówiła, się z jakimś kolegą na piwo i powiedziała o tym chłopakowi, Wychodziła coraz częściej potem znikając i nic nie mówiąc, może to dziecinne. Ale np. zrobienie mu awantury tą laske podbuduje jego ego tylko i nic z tym nie zrobi. Zacznie dopiero działać jak zobaczy ,że na tobie nie robi to wrażenia i oddalasz się od niego.
On też ma jej dość . Jak dzwoni czy pisze to on sam mi daje swój tel. i mówi ze jak chce to moge jej odpisać.
8 2014-08-06 19:01:09 Ostatnio edytowany przez Karola_23 (2014-08-06 19:04:02)
Lol koleś daje Ci telefon ,żebyś ty z nią pogadała.
Sorry ,ze to napisz ,ale to jakaś "ciota". Powinien sam to załatwić i postawić sprawę jej jasno. Porozmawiać z laską i zagrozić jej ,że jeszcze troche i pójdzie na policję może to ją wystraszy. Ja bym się na twoim miejscu do tego nie mieszała. Niech on się zachowa jak mężczyzna i jej pozbedzię dziwie się ,że tego jeszcze nie zrobił i Ciebie w to miesza.
Następnym razem jak ona zadzwoni i on będzie chciał Ci dać słuchawkę powiedz mu ,że ma sie zachować jak facet ,a nie kobieta bojąca się i sam się rozmówić z nią raz i porządnie ,może to nim wstrząśnie
Lol koleś daje Ci telefon ,żebyś ty z nią pogadała.
Czytanie ze zrozumieniem się kłania
Tu bardziej chodziło o to, że chłopak nie odpisuje, nie odbiera i nie widzi takiej potrzeby, a autorka tematu nie ogarnia tego.
Jest jeszcze jedno rozwiązanie, ale nie zawsze możliwe do zrealizowania. Niech chłopak zmieni nr telefonu.
Ale po co Ty z nią piszesz smsy, po co odbieracie połączenia? Przestańcie i zobaczycie co się będzie działo.
Zablokować jej numer. Wtedy smsy i połączenia nie będą przychodzić.
Witam. Odnoszę wrażenie, że autorce wątku nie chodzi o sam fakt ewentualnego uporczywego nękania (stalking) jej chłopaka. Boi się, moim zdaniem, słusznie, że "rywalka" dopnie swego. Z postu wynika, że chłopak chętnie pobawiłby się na weselu ze "stalkerką". Tylko wyraźny zakaz autorki uniemożliwił "zabawę". No, cóż..., chłoptaś lubi, gdy dziewczyny targają się o niego za włosy, albo, za przeproszeniem, to d...a wołowa. Według mnie, autorka powinna oddć chłopaka tamtej. Za jednym zamachem pozbędzie się uciążliwej baby i bezwolnego chłopa. Nie wróżę im długiego pożycia, że się tak wyrażę. Pozdrawiam.
Witam. Odnoszę wrażenie, że autorce wątku nie chodzi o sam fakt ewentualnego uporczywego nękania (stalking) jej chłopaka. Boi się, moim zdaniem, słusznie, że "rywalka" dopnie swego. Z postu wynika, że chłopak chętnie pobawiłby się na weselu ze "stalkerką". Tylko wyraźny zakaz autorki uniemożliwił "zabawę". No, cóż..., chłoptaś lubi, gdy dziewczyny targają się o niego za włosy, albo, za przeproszeniem, to d...a wołowa. Według mnie, autorka powinna oddć chłopaka tamtej. Za jednym zamachem pozbędzie się uciążliwej baby i bezwolnego chłopa. Nie wróżę im długiego pożycia, że się tak wyrażę. Pozdrawiam.
Witam. Odnoszę wrażenie, że autorce wątku nie chodzi o sam fakt ewentualnego uporczywego nękania (stalking) jej chłopaka. Boi się, moim zdaniem, słusznie, że "rywalka" dopnie swego. Z postu wynika, że chłopak chętnie pobawiłby się na weselu ze "stalkerką". Tylko wyraźny zakaz autorki uniemożliwił "zabawę". No, cóż..., chłoptaś lubi, gdy dziewczyny targają się o niego za włosy, albo, za przeproszeniem, to d...a wołowa. Według mnie, autorka powinna oddć chłopaka tamtej. Za jednym zamachem pozbędzie się uciążliwej baby i bezwolnego chłopa. Nie wróżę im długiego pożycia, że się tak wyrażę. Pozdrawiam.
No z tego postu wynika tylko i wyłącznie, że ona chciała z nim iść na wesele, a nic nie pisze, że on chciał iść z nią. Więc nie widzę tu chęci z jego strony. Wg mnie, On ją olewa całkowicie, a autorka robi dramat. Ale może ma powody?