Witajcie. Chciałabym Wam przedstawić jak wygląda sytuacja pracy w sklepie gdzie pracuję i chciałabym poznać Wasze opinie na ten temat.
Pracuję w sklepie spożywczo-przemysłowym w pewnej miejscowości. Na rozmowie powiedziano mi, że po 3 miesiącach otrzymam umowę próbną na pół etatu na 3 miesiące gdyż tu w tej miejscowości jest ciężka sytuacja bo wybudowano biedronkę i dużo osób z niej korzysta więc obroty w sklepie spadły. 3 miesiące minęły a o umowie cisza. Miałam też mieć tam staż ale powiedzieli tylko, że pewnie , że mogę mieć staż ale nadal cisza. Teraz w lipcu miałam przepracowane 259 godzin. Wynagrodzenie to 1300 zł na rękę. Moje jedyne wolne to co któraś niedziela a o urlopie można zapomnieć. Wiem, że pracując tam bez umowy jestem tam na własne ryzyko w razie jakiejś kontroli ale czasy są ciężkie i człowiek się cieszy, że jest jakakolwiek praca. Chyba najlepszym rozwiązaniem byłoby poroznosić swoje aplikacje po innych pracodawcach.
Podobne tematy
Wiem, że teraz są ciężkie czasy, ale nie można dawać się wykorzystywać. Zarabiasz 5 zł na godzinę, to są śmieszne pieniążki. Przepracowałaś prawie 33 dni w miesiącu, który ma 31. Masakra jakaś.
A w razie kontroli, to raczej Twój pracodawca będzie miał problem, a nie Ty.
Z tego co piszesz to pracujesz na umowę zlecenie, tak ? Na umowę zlecenie 5 zł. na godzinę to teraz standard. Ja też tyle zarabiałam w podobnej branży. Na pewno w takim sklepie nie pracujesz sama, więc spróbuj dogadać się ze współpracownicami, co do ilości wolnego, podzielcie się pracą między sobą, jeśli szef na to pozwoli. Ja bym Ci radziła na razie trzymać się tej pracy, bo teraz jest sezon i ludzie albo wyjeżdżają za pracą nad morze, albo nie pracują w ogóle.
Według mojego rozumowania, to pracuje tam bez umowy.
Ja też tak rozumiem, że pracuje bez umowy.
Mnie spotkało coś podobnego odrobinę...
Robiłam praktyki zawodowe podczas studiów (politechnika), trzy miesiące, cały semestr. Koleś mówił, że umowa będzie, ale później, później, później... w końcu dał mi ją w ostatni dzień pracy i pieniądze były takie, że wstyd mi było to powiedzieć rodzicom, jak się dałam zrobić w konia...
Przez 3 miechy ani umowy, ani grosza, a na pożegnanie stawka po prostu tragiczna.
Nie gódź się na takie warunki! Takie warunki są uwłaczające naszej godności. Jeżeli coś ci mogę poradzić to skoro wybudowali u was Biedre spróbuj tam zaaplikować. Po 3 miesiącach umowy na okres próbny dostaniesz już umowę na czas nieokreślony. Zarobki nie wiele większe bo około 2000 brutto. Ale zawsze lepiej pracować w takiej sieciówce niż u prywatnego pracodawcy. Będziesz mieć urlop i bony świąteczne naprawdę spróbuj to zmienić:)
Tak, w Polsce praca bez umowy, nadgodziny, wykorzystywanie jest jak najbardziej NORMALNE;) tu możesz mieć pewność.
Dziewczyno, szukaj innej pracy, bo w końcu Cię wywalą , już pewnie zauważyli, że mogą Tobą pomiatać, a Ty nawet nie jękniesz.
O umowę pyta się WPROST. I KONKRETNIE. Zwlekanie jest domeną ściemniaczy i quaziprzedsiębiorców z upadającym biznesem. Śmiem twierdzić, że lepsze warunki otrzymasz w Biedrze, choć ostatnio znowu pojawiły się na necie artykuły o wykorzystywaniu.
Wiesz, takie osoby jak Ty to mnie wręcz wkurzają, bo pracodawcy dzięki właśnie takim osobom jak TY nabierają przekonania, że z pracownika można zrobić niewolnika, a potem ja się zatrudniam i jestem tak samo wykorzystywana, bo już weszło im to w krew i myślą na zasadzie ''skoro wszyscy tak robią, to czemu nie ja''?. A ludzie jak tępe osiołki się na to godzą.
Wiesz, takie osoby jak Ty to mnie wręcz wkurzają, bo pracodawcy dzięki właśnie takim osobom jak TY nabierają przekonania, że z pracownika można zrobić niewolnika, a potem ja się zatrudniam i jestem tak samo wykorzystywana, bo już weszło im to w krew i myślą na zasadzie ''skoro wszyscy tak robią, to czemu nie ja''?. A ludzie jak tępe osiołki się na to godzą.
Też tak myślę, ludziska zacznijmy się CENIĆ! To będzie mniej firm wykorzystujących nas i depczących nasza godność.