Już jakiś czas temu postanowilam, że muszę znaleźć nową pracę, bo ta mnie wykańcza psychicznie (od strony szefa), ale bardzo mocno też fizycznie. Bardzo tego żałuję, bo uwielbiam tę branżę i czuję się tu jak przysłowiowa ryba w wodzie. Co jakiś czas przeglądam nowe ogłoszenia w urzędzie pracy, ale zastanawiam się jakie mam szansę na pracę w innej branży, lżejszej fizycznie, jeśli nie mam żadnego innego doświadczenia? Wiem, że istnieją różne kursy organizowane przez urzędy, więc zapewne niebawem się tam udam. Moja decyzja jest spowodowana tym, że bóle kręgosłupa nie dają mi spokoju, a nie chce w nieskończoność jechać na tabletkach przeciwbólowych bo to niszczy żołądek
Dwa lata temu jak miałam robione prześwietlenie kręgosłupa to mialam niesamowicie prosty! jak na 20-paroletnią kobietę. Żadnych skrzywień, wypukleń, nic! A wystarczyły niecałe 2 lata w tej pracy, gdzie talerze i skrzynki są cięższe niż sama pizza czy napoje. Zrobiłam ostatnio ponownie prześwietleni, bo bardzo bolał nie odcinek piersiowy i górny kręgosłupa i co? Nabawilam się spłyconej kyfozy piersiowej i drobnych zaostrzeń na krawędziach trzonów kręgowych, co świadczy o początkach zwyrodnienia kręgosłupa
Jestem jeszcze młoda i chcę ratować swój kręgosłup! Ale żadne leki i rehabilitacja nie poskutkuje, jeśli nadal czynniki zewnętrzne dla kręgosłupa bedą takie, jak dotychczas
Czy ktoś miał podobną sytuację, gdzie musiał podejmować decyzję o zmianie zawodu ze względu na stan zdrowia? Jak udało wam się przekwalifikować lub znaleźć pracę w innym zawodzie? Dodam, że u mnie w mieście najczęściej ogłoszenia o pracę dotyczą poszukiwania na stanowiska osób z orzeczeniem o niepełnosprawności lub studentów :-/
Podobne tematy