Zrobiłam badania mocz i krew i były ok ale TSH-tarczyce miałam kiepska bo 7,29 w czym norma jest 0,25-5.00 niby nie jest duża róznica. Kardiolog mówił, że mam niedoczynność tarczycy i pielęgniarka a rodzinny powiedział, że nie ma dużej różnicy ale należy sprawdzić. I moje pytanie brzmi czy jest tu ktoś kto ma niedoczynność tarczycy? jakie mieliście wyniki?
Podobne tematy
nikt nie pomoże? ![]()
Masz niedoczynność tarczycy, nie daj się zbyć, bo to trzeba leczyć, nie daj sobie wciskać że to nie duża różnica i że nie trzeba tego leczyć.
Właśnie kardiolog też mi mówiła, że to niedoczynność tarczycy a rodzinny wypisał mi tylko skierowanie do endokrynologa i powiedział, że przy takich wynikach badań nawet nie ma objawów. Tyle, że moja babcia też bierze leki na tarczyce a słyszałam, że to dziedziczne. Tylko czemu lekarz to zbagatelizował
5 2014-07-31 21:08:52 Ostatnio edytowany przez Iceni (2014-07-31 21:10:59)
Nie rozumiem stwierdzenia "zbagatelizował" sama napisałaś, że stwierdził, że trzeba to sprawdzić i dał ci skierowanie do endokrynologa. A wedlug ciebie lekarz rodzinny CO jeszcze miał zrobić?
Dał ci skierowanie do SPECJALISTY - a wiec zrobił wszystko, co do lekarza rodzinnego należy. Reszta nalezy do endokrynologa.
Mogłabyś miec obiekcje gdyby twoje objawy zbagatelizowal endokrynolog.
Źle sie wyraziłam. Jak do niego przyszłam to poprostu podszedł do tego na luzie ale dał to skierowanie bo potrzebne mi jest zaświadczenie, że mogę krew oddać bo tak to pewnie by mi nie dał skierowania.
Kiedyś poszłam do niego ze spuchniętą i siną ręką to mi powiedział, że tylko ubita a wyszło, że skręcona.
Z sercem poszłam to powiedział, że pewnie z nerwów. A wyszła tarczyca i nie wiem co jeszcze bo mam mieć Echo serca.
Jestem poprostu do niego uprzedzona bo do każdych objawów podchodzi na lajcie.
No to miej pretensje do siebie bo sama sobie takiego lekarza rodzinnego wybrałaś. Lekarz to nie mąż, można go zdradzić i wymienić na lepszego...
Mieszkam na wsi i tylko do niego mam możliwość chodzenia.
No proszę cię... nie masz na autobus by jechać do innego?
10 2014-07-31 22:24:35 Ostatnio edytowany przez basia2121 (2014-07-31 22:24:58)
Zresztą temat nie dotyczy lekarza rodzinnego a tarczycy. Więc muszę Cię przeprosić ale nie chce mi sie dalej pisać na ten temat no chyba, że masz coś ciekawego do powiedzenia ![]()
No to na temat tarczycy odpowiedziałam ci w pierwszym poście - dał ci skierowanie do endokrynologa - to jest wszystko co lekarz pierwszego kontaktu ma obowiązek zrobić.
Nie rozumiem nadal dlaczego uwazasz, że zbagatelizował - wyniki są przekroczone nieznacznie a wiec tragedia się nie dzieje.
Rozumiem, że się dwnerwujesz, ale jeszcze NIE BYŁAŚ u endokrynologa wiec tak naprawxę nie wiesz na ile duza masz tę niedoczynnosc.
Zamiast pbwiniać lekarza o bagatelizowanie przestan sie sama stresowac i poczekaj na opinie specjalisty
Po to oni są.
Nikogo nie obwiniam tak tylko napisałam. A o tej tarczycy nigdy nie słyszałam więc jestem ciekawa.
Jeśli wyniki są przekroczone to jest pewność, że to niedoczynność? Jak się orientujesz to możesz mnie uświadomic.
Bo na wizyte musze poczekać kilka miesięcy więc prędko sie nie dowiem.
13 2014-08-01 08:26:44 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2014-08-01 08:27:44)
Prócz TSH jest kilka innych badań sprawdzających jej funkcjonowanie oraz ewentualne przyczyny problemów. Natomiast lekarz rodzinny może leczyć niedoczynność tarczycy podstawowymi metodami jak podanie Euthyroxu, może też skierować na USG tarczycy, nie może natomiast skierować na resztę badań z krwi dotyczących tarczycy (prócz TSH) to musi już zrobić endokrynolog.
TSH nawet nie bardzo podwyższone wymaga leczenia, TSH powinno utrzymywać się na poziomie od 1,5 do 2,5 wyższe już jest niedobre (mimo że mieści się w granicach normy jest już szkodliwe dla ciąży i jej rozwoju chociażby). TSH nie musi być nie wiadomo jak wielkie, przy 7 można mieć klasyczne objawy niedoczynności tarczycy. Niedoczynność tarczycy należy bezwzględnie leczyć, nawet jeżeli jej poziom nie jest dużo za wysoki.
Prócz TSH jest kilka innych badań sprawdzających jej funkcjonowanie oraz ewentualne przyczyny problemów. Natomiast lekarz rodzinny może leczyć niedoczynność tarczycy podstawowymi metodami jak podanie Euthyroxu, może też skierować na USG tarczycy, nie może natomiast skierować na resztę badań z krwi dotyczących tarczycy (prócz TSH) to musi już zrobić endokrynolog.
TSH nawet nie bardzo podwyższone wymaga leczenia, TSH powinno utrzymywać się na poziomie od 1,5 do 2,5 wyższe już jest niedobre (mimo że mieści się w granicach normy jest już szkodliwe dla ciąży i jej rozwoju chociażby). TSH nie musi być nie wiadomo jak wielkie, przy 7 można mieć klasyczne objawy niedoczynności tarczycy. Niedoczynność tarczycy należy bezwzględnie leczyć, nawet jeżeli jej poziom nie jest dużo za wysoki.
To nie wiem czemu rodzinny mi tak powiedział. A co innego nie ma wpływu na podwyższone TSH odrazu musi być to niedoczynność?
Basiu niedoczynność to w ogóle taka trochę dziwna sprawa. Ma wiele przyczyn, teoretycznie tarczyca sama z siebie się nie wyleczy, tymczasem mi ostatnio bez leków poziom TSH spadł do 3,5 (nie brałam ich bo jakoś tak zapomniałam).
Prawdopodobnie jednak to jest niedoczynność, można sprawdzać jej przyczyny, natomiast no cóż jest, w takim wypadku powinnaś mieć przepisany Euthyrox i odpowiednio dobieraną dawkę.
Czemu Ci tak powiedział? Bo mu się pewnie nie chciało ;P
Czytałam na internecie o tym to masakra. Ty też masz niedoczynność?
Wizyte mam dopiero pod koniec września. A wogóle jakoś dziwnie sie czuje.
Zapewne tak no ale cóż musze czekać do tego września ;P
Tak też. Miałam TSH na różnym poziomie, od niewielkiej niedoczynności do powyżej 10 nawet, moja tarczyca sama potrafi się unormować, a za chwilę leci do góry, leczenie zaczął lekarz rodzinny od Euthyroxu 25, potem 50 potem diabetolog zmienił mi na 120 czy tam 125.
A pierwszy wynik ile wyszedł?
I już do końca życia musisz sie leczyc czy tylko przez jakiś czas? ![]()
Do końca, ale to tylko jedna tabletka dziennie i co jakiś czas badania.
Pierwszy? Najpierw to w ogóle było tak że oddałam krew dla umierającej mi bliskiej osoby i poprosiłam w stacji o przesłanie książecki i wyników, to było hmmm zaraz po mojej 18. Dostałam wyniki i były dziwne, tzn nie były bardzo złe, ale pewne wartości były za małe inne za duże, dotyczyło to wielkości krwinki, stężenia hemoglobiny w krwince itp. I od tego czasu co jakieś badania to wychodziły takie same wartości część za mało, część za dużo, pytałam lekarza od czego to, ale oni wzruszali ramionami i mówili że to małe odchylenia (i faktycznie były małe), ale dziwiło mnie to że ciągle tak wychodziło. W końcu któregoś razu odbierałam wyniki i spytałam jakiejś tam lekarki czy wie czemu to takie wychodzi, a ona powiedziała że to tarczyca, i że trzeba zbadać TSH. Zrobiono mi badanie i wyszło 7 z ogonkiem, potem spadało do 3 z ogonkiem, ale i potrafiło skoczyć nawet do ponad 10 i tak w kółko, raz się unormuje, za chwilę świruje. Objawy? Choruję na kilka chorób przewlekłych więc ciężko mi powiedzieć co jest objawem tarczycy, a co reszty bo wiele się pokrywa.
A można wtedy alkohol pić czy do końca życia abstynencja? i jak to jest z ciążą?
No to nie ciekawie u Ciebie było. U mnie też się zaczeło od oddania krwi tyle, że ja nie mogłam bo serce i kazali mi porobić badania i przynieść zaświadczenie od kardiologa, że mogę. Ale hemoglobinę mówili, że miałam dobrą. Wszystkie wyniki mam dobre tylko jedynie ta tarczyca nie mam pojęcia z czego to.
Coraz więcej ludzi ma problemy z tarczycą przyczyny są bardzo różne, zależy od przypadku.
Możesz pić alkohol, ja nie piję, ale to dlatego że mam cukrzycę i alkohol powoduje u mnie spadki cukru prowadzące do omdleń i śpiączki.
Właśnie masakra z tym.. Dużo młodch osób choruje na to. Mojej sostry koleżanka 18l. i też ma tą tarczyce nie wiem skąd takie cos w tak młodym wieku.
A to dobrze jak można bo lubie czasem się piwa napić. O kurcze to ciężko masz wiadome alkohol nie najwazniejszy ale czasem przy jakims weselu czy ze znajomymi sie napic.
A przywykłam i tak nie bardzo mi się piło bo przy astmie sam wziew alkoholu jest mało przyjemny, potem doszła cukrzyca i właśnie jazdy z cukrem bo małych ilościach alkoholu, większych na szczęście dla mnie nawet nie próbowałam.
Wolę nie pić niż gdzieś odpłynąć
Chociaż bywa ciężko, pić nie mogę, masy rzeczy jeść nie mogę, palić też generalnie nie, a lubię. Samo życie ![]()
I skąd tyle chorób u Ciebie. To nie sprawiedliwe ![]()
Basiu a kto powiedział że życie jest sprawiedliwe? Tak już jest, pozostało mi tylko się z tym pogodzić.
Mi przy wyniku 3 ktoś nagadał, że mam niedoczynność, ale endokrynolog powiedział, że jeszcze jest ok. Ale ja się muszę obserwować, bo u mnie problemy z tarczycą to rodzinna tradycja.
Twój wynik jest już całkiem konkretnie przekroczony, nie ma nawet co spekulować. Endokrynolog powinien Tobie zrobić USG i zacząć leczyć farmakologicznie. Też uważam, że rodzinny zachował się jak najbardziej odpowiednio. I tak dobrze, że dał skierowanie. ![]()
Małpa69 a no nikt nie powiedział ale tyle tego wszystkiego masz na raz że ja Ci współczuję Kochana ![]()
eldob a jaka u was jest norma tarczycy?
No tak u mnie w rodzinie też się znajdzie osoba z problemem z tarczyca..
Nie mówię, że zachował się nieodpowiednio tylko chodziło mi, że na lajcie podszedł do mnie, że taki wynik to jest nic to nie wiem czemu w szpitalu mówili, że to niedoczynność. A skierowanie tak czy siak powinien dać bo jakby coś wyszło nie tak i bym oddała krew to by było na niego bo On by mi skierowanie wystawił więc..
Basia popytam, bo teraz mnie nie ma. U tych najbardziej chorych to wiem, ze liczby są dużo większe niż Twoje także chyba nie ma dramatu, ale lepiej działać od razu ![]()
Ale chyba leczenie mnie nie ominie prawda?
A orientuje sie tutaj ktoś jak to jest z zajściem w ciążę? : )
U mnie w rodzinie z zajściem w ciążę nie było problemów, ale wiem, że rozchwianie hormonalne może mieć na to spory wpływ, to zależy czy przypadkiem dodatkowo nie masz żadnych innych problemów. Często Ci z niedobrym tsh mają problemy z insuliną, a Ci z insuliną z prolaktyną. To może troszkę komplikować. Sama jestem jedną z tych hormonalnie zachwianych. Jeśli chodzi jednak o samą ciażę, to wiem, że ogromnie ważne jest leczenie podczas ciąży, bo malcowi może to zaszkodzić.
Basiu ja byłam w ciąży, zaszłam po 3 latach, ciąży nie donosiłam, czy to przez TSH? Nie wiem być może
Dziewczyny bo gdzieś czytałam, że wtedy się cieżko zachodzi i trochę się przestraszyłam..
Małpa o kurcze nie dość, że tyle chorób się ciebie czepiło to jeszcze ciąży nie donosiłaś.. Jakie to życie jest niesprawiedliwe.. niektórzy mają łatwo a inni nie.
34 2014-08-13 12:08:58 Ostatnio edytowany przez Bubuś (2014-08-13 12:28:36)
Ja podepnę się pod ten watek, bo kwestia również dotyczy badań krwi ![]()
Wyniki profilaktycznych badań krwi,a dokładnie poziom glukozy mocno zaniepokoiły mojego lekarza rodzinnego, w związku z czym przed wysłaniem mnie do poradni diabetologicznej zarządził powtórzenie badań, tyle że przed badaniem kazał się oszczędzać, tzn przez cały tydzień zero słodyczy, zrezygnować z ziemniaków, owoców, białego pieczywa, gazowanych napoi etc.
Nieco mnie to zastanowiło (o czym oczywiście go poinformowałam), bo czy takie "oszczędzanie" nie wpłynie na wyniki?
Przecież co mi z takich badań skoro nie będą pokazywać faktycznego stanu (jak normalnie jem, słodzę itd) tylko jakąś naciąganą rzeczywistość.
Lekarz stwierdził, że przed badaniami zawsze należy się "oszczędzać" więc to różnicy nie robi i na wyniki nie wpływa...
Czy aby na pewno? Ktoś rozwieje moje wątpliwości? ![]()
35 2014-08-13 12:15:26 Ostatnio edytowany przez Marcjano (2014-08-13 12:16:16)
Wysiłek fizyczny bardzo wpływa na wyniki badań krwi. Np. ciężki trening siłowy dzień przed badaniami krwi może na drugi dzień dać podwyższony poziom enzymów wątrobowych (nawet trzykrotnie), czy np. właśnie poziomu glukozy we krwi. Ale wtedy jest to całkiem normalna reakcja organizmu i nie jest niczym złym. Dlatego właśnie wyniki badań powinno wykonywać się na czczo (nie dotyczy większości badań hormonalnych) i raczej po niezbyt intensywnych dniach, ponieważ pokazuje to jakby stan organizmu "na zimno". Lekarz chce po prostu sprawdzić, czy to właśnie tryb życia spowodował taki wynik, czy jest to już sytuacja patologiczna i występuje bez konkretnej przyczyny.
36 2014-08-13 12:17:31 Ostatnio edytowany przez Bubuś (2014-08-13 12:30:12)
On akurat kazał się oszczędzać "spożywczo", a nie fizycznie
I to przez cały tydzień...
Nadmienię jedynie, że nie mam w zwyczaju pałaszować trzech tabliczek czekolady na dzień przed badaniami i "do poboru" zawsze idę na czczo ![]()
37 2014-08-13 12:40:42 Ostatnio edytowany przez Marcjano (2014-08-13 12:41:58)
Tak naprawdę na czczo to bardzo szeroki termin. Zaleca się 12 godzin, ale niektóre pokarmy potrafią trawić się i 4-5 dni. To nie jest tak jak myśli większość osób, że zje się obiadek i za trzy godzinki obiadek jest strawiony. Ja zawsze zalecam test "połknięcia" pełnej puszki kukurydzy i obserwowania kupki. Niektórzy ludzie są bardzo zdziwieni jak ziarnka kukurydzy (źle pogryziona kukurydza nie ulga strawieniu) pojawia się nawet po tygodniu. Dlatego lekarz zalecił długą przerwę. Po prostu jeśli po takiej przerwie poziom glukozy będzie niski oznacza że prawdopodobnie wszystko jest w porządku, natomiast jeśli okaże się zbyt wysoki to mamy już problem. Ludzie przy cukrzycy mają wysoki poziom cukru rano nawet w przypadku gdy dzień wcześniej nie spożywali wielu węglowodanów, szczególnie prostych. Oczywiście zły wynik mimo ograniczenia takich produktów nie oznacza to jeszcze cukrzycy, ale należy wtedy powtórzyć badania.
38 2014-08-13 13:34:42 Ostatnio edytowany przez Bubuś (2014-08-13 13:35:24)
Dzięki za wyjaśnienie ![]()
I jeszcze na koniec... bez względu jak "czystą" krew dostaną, to i tak w badaniach jak sobie pododają jakichś "odczynników", to im wyjdzie, że mi coś dolega (albo i nie) ? ![]()
39 2014-08-13 14:12:58 Ostatnio edytowany przez Marcjano (2014-08-13 14:13:17)
W badaniach hormonalnych tak, w innych badaniach "nieczysta" krew może dawać błędne wyniki. Chociaż i tak różnice nie powinny być szczególnie wielkie.
Mam nadzieję, że moja "wyjałowiona" przez tydzień krew będzie miarodajna. Nie chciałabym dowiedzieć się przy kolejnych badaniach, że w sumie to leczenie trzeba było zacząć już przy pierwszych złych wynikach ;(
Mam nadzieję, że moja "wyjałowiona" przez tydzień krew będzie miarodajna. Nie chciałabym dowiedzieć się przy kolejnych badaniach, że w sumie to leczenie trzeba było zacząć już przy pierwszych złych wynikach ;(
Tego się nie musisz martwić. Jak najdalej od tabletek póki można. Kiedy wynik będzie niedobry badania i tak na pewno zostaną powtórzone. Są na to testy wykonywane w laboratorium i na pewno lekarz takie testy zleci. W przypadku podejrzenia cukrzycy nie można od tak sobie przepisywać leków, bo dla zdrowego pacjenta może to zakończyć się nawet śmiercią.
bubuś jesli diabetolog stwierdzi coś nie tak to pierwsze na co Cię skieruje to krzywa ckurowa
Nie zależy mi na faszerowaniu się lekami, a jedynie na wczesnej diagnozie
Lena póki co jestem jeszcze u rodzinnego, on kazał powtórzyć badania krwi, bo pierwsze wyszły źle i jak kolejne też będą nieciekawe, to dopiero wtedy pójdę do diabetologa.
duzo miałas za wyską czy tam za niską tą glukozę?
45 2014-08-13 15:50:54 Ostatnio edytowany przez Bubuś (2014-08-13 15:52:09)
8,1 mmol/L
max powinna być chyba 7 mmol/L. Tej pierwszej wartości (mg/dL) nie pamiętam ![]()
Dzięki za wyjaśnienie
I jeszcze na koniec... bez względu jak "czystą" krew dostaną, to i tak w badaniach jak sobie pododają jakichś "odczynników", to im wyjdzie, że mi coś dolega (albo i nie) ?
Wyjdzie, od tego są diagności laboratoryjni i technicy analityki medycznej. W obecnych/technologicznych czasach odczynniki dodają automaty biochemiczne.
Spotkałem się już z różnymi wartościami referencyjnymi stężenia glukozy w surowicy krwi. Przykładowo : 3,9-5,9 mmol/l, 4,2-6,4 mmol/l, 3,89-6,38 mmol/l.
I jak to mawiała moja babcia... po co chodzić do lekarzy, jeszcze coś znajdą i leczyć się trzeba będzie ![]()
48 2014-08-14 08:51:46 Ostatnio edytowany przez Marcjano (2014-08-14 08:53:27)
Spotkałem się już z różnymi wartościami referencyjnymi stężenia glukozy w surowicy krwi. Przykładowo : 3,9-5,9 mmol/l, 4,2-6,4 mmol/l, 3,89-6,38 mmol/l.
Mnie zawsze dziwiło dlaczego co laboratorium to czasami naprawdę ogromny rozstrzał w tolerancji wyników. Rozumiem drobne różnice, ale czasami różnica jest naprawdę duża. I np. w niektórych mam za wysoki cholesterol, a w innych znowu w normie:)
faktycznie trochę przekroczone ,bo 8 mmol/l to w przeliczeniu 144mg/dl
a to już sporo przekroczone bo norma chyba do 100 jest
Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:Spotkałem się już z różnymi wartościami referencyjnymi stężenia glukozy w surowicy krwi. Przykładowo : 3,9-5,9 mmol/l, 4,2-6,4 mmol/l, 3,89-6,38 mmol/l.
Mnie zawsze dziwiło dlaczego co laboratorium to czasami naprawdę ogromny rozstrzał w tolerancji wyników. Rozumiem drobne różnice, ale czasami różnica jest naprawdę duża. I np. w niektórych mam za wysoki cholesterol, a w innych znowu w normie:)
W związku z powyższym zaleca się wykonywanie badań zawsze w tym samym laboratorium. Różnice wynikają ze stosowania różnych metod oznaczeń i odczynników rozmaitych firm. Oczywiście mogą, także wypływać z błędów przedlaboratoryjnych, oraz zwykłych ludzkich pomyłek.