Czy badania DNA mogą zniszczyć związek? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy badania DNA mogą zniszczyć związek?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 37 ]

Temat: Czy badania DNA mogą zniszczyć związek?

Witam
Wiem ,że jest stary wątek  badań DNA w tematyce  Ciąża i poród jednak postanowiłam poprosić o rady ewentualnie poznać ludzi ,którzy może mają podobny problem do mojego.
Mam 30 lat prawie,  narzeczonego- obecnie mieszkamy razem, kupiliśmy dom, dwa byle jakie samochody, pracujemy, ja studiuje, jesteśmy niezależni finansowo i od rodziców. Mamy dziecko , które ma 10 lat. Wszystko by było pięknie gdyby nie to ,że syn jest chory na autyzm z niepełnosprawnością intelektualną w stopniu znacznym. Jak ktoś wie co to za choroba i stopień znaczny to wie ,że nie jest łatwo.
Narzeczony zrobił badania DNA na ustalenie ojcostwa 5 lat temu. Poinformował mnie o tym na imprezie jego urodzinowej , którą ja mu zrobiłam. Nie było,żadnej rozmowy na ten temat ,że chce takie badania zrobić. Od momentu zrobienia badań do poinformowania mnie minął czas jakiś 2 miesięcy także sprawa była świeża. Mogę dodać tyle,że znam go 20 lat, to był mój pierwszy facet sexualny i od momentu pierwszego sexu do zajścia w ciąże mineło 4 miesiące to w tym czasie nie zdążyłabym brzydko mówiąc się sku........... On przeprasza obecnie przy każdej awanturze, tłumaczy,że miałam złą opinię bo mój  kolega nie zaprzeczał plotką ,że on jest ojcem dziecka ale czy to może być wytłumaczenie.? Mam teraz problem bo mamy brać ślub , on mnie niby strasznie kocha ,żyć bez nas nie może a jakoś nie mogę przeboleć tych badań bo czułam się wtedy strasznie jak ostatnia szmata. Mieszkam na wsi więc jedynej na 30 lat wstecz taka sytuacja się przydarzyła. Poprzedniej kobiecie jak facet coś takiego zrobił to dziecko się od niego odwróciło, ona założyła rodzinę a on z tego,że był sam się utopił.Myślałam o drugim dziecku kiedyś w przyszłości ale co zrobi mi kolejne badania bo studiuje i wyjeżdżam za miasto?Normalnie mnie szlak trafia jak przytula mi syna mówi,że go kocha a ja w duchu" przecież niby nie Twoje"Problem tych badań wychodzi w każdej kutni , dodam ,że sytuacja naszego związku jest bardziej zagmatwana, ponieważ on mnie zostawił w ciąży ,potem był zaraz go nie było, słuchał opinii ludzi , plotek. Zaszliśmy się spowrotem jak dziecko miało 5 lat wtedy zrobił te badania nie wiem może z zemsty bo miał alimenty zasądzone a dziecko ma moje nazwisko.Do tego ten autyzm w kutni przerzucanie winy za chorobę dziecka i całą tą sytuację.
Proszę o swój punkt widzenia czy da się uzdrowić tą chorą sytuację w związku?, czy jakimś cudem zapomnę o tych badaniach i upokorzeniu?Wiem ,że bez wizyty u psychologa się nie obejdzie ale czy to jest tylko moja wina za taki stan rzeczy,za te kutnie?może jest ktoś komu się podobna sytuacja przytrafiła bo ja myślę,że jest to brak szacunku i zaufania z jego strony do mnie. Dodam tylko ,że kiedyś bym umarła z miłości do niego , wszędzie go widziałam ,płakałam przez niego a teraz mam go na co dzień on mnie niby kocha a ja nie wiem co czuje:czy przywiązanie, czy miłość, nie może mi przejść przez gardło kocham cię bo boję się,że coś się zepsuje jak mu to powiem i że okaże słabość.Kiedyś jak wypiłam jakiś alkohol to byłam duszą towarzystwa dziś są żale, pretensje, awantury.On mnie wyzywa ja jego też bo się nie daje, a zaraz po tym przeprasza. Chora sytuacja szkoda dziecka tylko!Ja jestem silną osobowością, nie dam sobą pomiatać, pracuje, studiuje, zajmuję się chorym dzieckiem, nie mam czasu na nic. Wydaje mi się,że żadna sytuacja mnie nie zniszczy ale jakoś nie mogę o tym zapomnieć nie daje mi przeszłość spokoju.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Czy badania DNA mogą zniszczyć związek?
anicorek87 napisał/a:

Od momentu zrobienia badań do poinformowania mnie minął czas jakiś 2 miesięcy także sprawa była świeża. Mogę dodać tyle,że znam go 20 lat, to był mój pierwszy facet sexualny i od momentu pierwszego sexu do zajścia w ciąże mineło 4 miesiące to w tym czasie nie zdążyłabym brzydko mówiąc się sku........... On przeprasza obecnie przy każdej awanturze, tłumaczy,że miałam złą opinię bo mój  kolega nie zaprzeczał plotką ,że on jest ojcem dziecka ale czy to może być wytłumaczenie.?

Tak, to może być wytłumaczenie, ten "kolega" to skończony kretyn który nie zaprzeczając plotkom o "zaliczeniu" Cię chciał sobie podnieść samoocenę. Nie bądź na swojego faceta zła, miał po prostu wątpliwości przez tego kolegę-cymbała.

3

Odp: Czy badania DNA mogą zniszczyć związek?

Szczerze powiedziawszy, to akurat z tego, że zrobił te badania genetyczne to nie robiłabym takiego aj-waj. Zastanów się: rozeszliście się gdy byłaś w ciąży, mieszkacie na wsi, ludzie/rodzina/koledzy zrobili mu wodę z mózgu to chciał sprawdzić, czy to aby na pewno jego, akurat w tym nie widzę nic dziwnego. Kocha dziecko, kocha Ciebie, chce się z tobą ożenić, więc w czym problem? A może to ty go nie kochasz, co? Bo skoro jest dla Ciebie taki ważny, to po tylu latach zapomniałabyś mu wyrządzone krzywdy, w przeciwnym razie, to dziwię się temu, że żyjesz z nim 5 lat w poczuciu skrywanej nienawiści. No sorry, ale małżeństwa na tym nie zbudujesz.

4

Odp: Czy badania DNA mogą zniszczyć związek?

Ogromnie lubię tego kolegę on mi wtedy wspominał,że tak ludzie plotkują i on nic na to nie mówi bo sobie z tego gadania nic nie robił. Odwiedził mnie w ciąży wręcz cieszyłam się,że mogę się komuś wyżalić, zawsze mogłam na niego liczyć ale go nie kochałam po prostu. To ,że ludzie gadali różne rzeczy to wcale się nie dziwie bo potencjalny tatuś się nie pojawiał to na wsi różne plotki chodziły, też mnie to bolało ale w ciąży miałam więcej przebojów to nie sądziłam,że tak się na mnie to zemści.Ten kolega mój ma teraz dziewczynę 5 lat mają brać słub a my utrzymujemy ze sobą kontakt i ona nic nie ma przeciwko. Dzwonimy z problemem na święta czy urodziny, czasami na pizze się umówimy ale nic więcej. Kiedyś listy pisaliśmy bo zawsze go lubiłam ale nic więcej. On był we mnie zakochany fakt, przyjerzał do mnie jako kolega nawet w ławce szkolnej siedzieliśmy ale to ludzkie gadanie na to nie ma mocnych . Tak jak wspomniałam wcześniej z nikim nie spałam ale może wypadało , żeby mieli przynajmniej pretekst do gadania.

5

Odp: Czy badania DNA mogą zniszczyć związek?

Szczerze powiedziawszy, to akurat z tego, że zrobił te badania genetyczne to nie robiłabym takiego aj-waj. Zastanów się: rozeszliście się gdy byłaś w ciąży, mieszkacie na wsi, ludzie/rodzina/koledzy zrobili mu wodę z mózgu to chciał sprawdzić, czy to aby na pewno jego, akurat w tym nie widzę nic dziwnego. Kocha dziecko, kocha Ciebie, chce się z tobą ożenić, więc w czym problem? A może to ty go nie kochasz, co? Bo skoro jest dla Ciebie taki ważny, to po tylu latach zapomniałabyś mu wyrządzone krzywdy, w przeciwnym razie, to dziwię się temu, że żyjesz z nim 5 lat w poczuciu skrywanej nienawiści. No sorry, ale małżeństwa na tym nie zbudujesz.

Dzięki za opinie. Myśle ,że problemu by nie było wcale gdyby tego mi nigdy nie wyjawił , sam by wiedział a mnie by nie było tak przykro. Nie do końca jest tak ,że on mnie kocha. w kutniach najpierw jestem s.... k..... potem zdarza się wyrzucanie jedzenia które ja ugotuje bo niby mu żałuje, szantaże ,że mi auto zabierze i czym będę jeździć do szkoły czy pracy, dwa razy dostałam w twarz ale potem owszem przeprasza na drugi dzień na trzy miesiące jest spokój  i znowu awantura. Przewarznie nie ja zaczynam tylko on a jak mnie wyprowadzi z równowagi to wypominam  tą ciąże brak wsparcia ,testy jego rodzinę. Co najgorzej ,że przejełam pewne jego zachowania, potrafię oddać, rzucić czymś czego bym nigdy nie zrobiła wcześniej, po prostu w awanturze się nie daje a potem znowu sielanka na jakiś czas

Odp: Czy badania DNA mogą zniszczyć związek?

Facet Cie leje i wyzywa, a Tobie jest przykro, bo testy zrobił???

7

Odp: Czy badania DNA mogą zniszczyć związek?
anicorek87 napisał/a:

Dzięki za opinie. Myśle ,że problemu by nie było wcale gdyby tego mi nigdy nie wyjawił , sam by wiedział a mnie by nie było tak przykro. Nie do końca jest tak ,że on mnie kocha. w kutniach najpierw jestem s.... k..... potem zdarza się wyrzucanie jedzenia które ja ugotuje bo niby mu żałuje, szantaże ,że mi auto zabierze i czym będę jeździć do szkoły czy pracy, dwa razy dostałam w twarz ale potem owszem przeprasza na drugi dzień na trzy miesiące jest spokój  i znowu awantura. Przewarznie nie ja zaczynam tylko on a jak mnie wyprowadzi z równowagi to wypominam  tą ciąże brak wsparcia ,testy jego rodzinę. Co najgorzej ,że przejełam pewne jego zachowania, potrafię oddać, rzucić czymś czego bym nigdy nie zrobiła wcześniej, po prostu w awanturze się nie daje a potem znowu sielanka na jakiś czas

A widzisz, to sprawa ma się trochę inaczej i żal za test na ojcostwo jest tylko pretekstem. Mężczyznie (choć dla takiego typa to określenie trochę na wyrost), który kiedykolwiek by mnie uderzył po pierwsze bym oddała, a po drugie z miejsca bym przegoniła, niezależnie od sytuacji życiowej. Jeżeli jest prawdą to co piszesz, to za żadne skarby nie zdecydowałabym się na ślub. Chcesz spędzić całe życie w takiej toksycznej relacji? W której do wzajemnych żali i pretensji dochodzi jeszcze przemoc psychiczna i fizyczna? Szkoda i życia twojego, i jego, i waszego dziecka.

8

Odp: Czy badania DNA mogą zniszczyć związek?

Czytałam właśnie wątki o przemocy i zastanawiałam się czy to jest już coś z psychola czy jeszcze nie bo nakręcam czasami awantury. Jak jest pod wpływem to się z nim nie kuce a wręcz z góry ma zadane ,żeby się hamował co do klejenia się i amorów po pijaku i w ogóle rozmów . Dorósł też do wniosku ,że poradnia nam się przydała psychologa ale częściej to ze mnie chce nie normalną, wypominającą zrobić. Raz mnie oblał wodą bo się chciałam wyprowadzić stwierdził,że takiego upokorzenia nie zniesie, raz mnie opluł to rzuciłam się z pięściami na niego, raz mi podarł dokumenty do szkoły dziecka. Za kilka godzin przeprasza, oczywiście to moja wina bo ja się wg niego kuce , ja szukam guza. Jak się awanturuję to źle, jak nic nie mówie i milczę to też żle. Dwa tygodnie temu powiedziałam ,że jak mnie będzie tak traktował to założę mu niebieską kartę w odwecie za to co powiedziałam nagrywał naszą kutnie na dyktafon ,żeby wyszło,że ja jestem stuknieta. Kiedyś po sylwestrze zrobił mi zdjęcie jak spałam na kacu podobno też jako dowód gdzieś tam nie wiem gdzie. Jemu nie można ufać to nie normalne. Ja cały tydzień jeżdze samochodem, po rechabilitacjach, pracy ,zadko pije i jak coś już wypije to on mi będzie zdjęcia robił czy nagrywał. To chyba o same badania nie chodzi tylko całokształt może z nim coś jest nie tak albo tylko mi tak nie ufa i nie szanuje. Wbrew pozoru normalna rodzina, pracująca z kredytem ale kto go nie ma, staramy się remontujemy ten dom, mamy jakiś cel ale cała ta relacja to jakaś ruina

Odp: Czy badania DNA mogą zniszczyć związek?
anicorek87 napisał/a:

To chyba o same badania nie chodzi tylko całokształt może z nim coś jest nie tak albo tylko mi tak nie ufa i nie szanuje. Wbrew pozoru normalna rodzina, pracująca z kredytem ale kto go nie ma, staramy się remontujemy ten dom, mamy jakiś cel ale cała ta relacja to jakaś ruina

Przeczytaj to sobie na głos smile

A potem zastanów się, czy na pewno chcesz spędzić życie z człowiekiem, który Ci nie ufa, nie szanuje Cię, pluje na Ciebie, wyzywa, pierze po pysku... Bo co, bo kredyt Was łączy?
A gdzie w tym wszystkim, w tych awanturach jest to Wasze biedne dziecko, które jako autystyk tym bardziej potrzebuje spokoju, poukładanego domu, a nie awantur... zastanawialiście się kiedykolwiek nad tym czy po prostu rajcuje Was wizja "szczęśliwej rodzinki z domkiem na kredyt, dzieckiem i pieskiem" - na pokaz?

10

Odp: Czy badania DNA mogą zniszczyć związek?
anicorek87 napisał/a:

Czytałam właśnie wątki o przemocy i zastanawiałam się czy to jest już coś z psychola czy jeszcze nie bo nakręcam czasami awantury. Jak jest pod wpływem to się z nim nie kuce a wręcz z góry ma zadane ,żeby się hamował co do klejenia się i amorów po pijaku i w ogóle rozmów . Dorósł też do wniosku ,że poradnia nam się przydała psychologa ale częściej to ze mnie chce nie normalną, wypominającą zrobić. Raz mnie oblał wodą bo się chciałam wyprowadzić stwierdził,że takiego upokorzenia nie zniesie, raz mnie opluł to rzuciłam się z pięściami na niego, raz mi podarł dokumenty do szkoły dziecka. Za kilka godzin przeprasza, oczywiście to moja wina bo ja się wg niego kuce , ja szukam guza. Jak się awanturuję to źle, jak nic nie mówie i milczę to też żle. Dwa tygodnie temu powiedziałam ,że jak mnie będzie tak traktował to założę mu niebieską kartę w odwecie za to co powiedziałam nagrywał naszą kutnie na dyktafon ,żeby wyszło,że ja jestem stuknieta. Kiedyś po sylwestrze zrobił mi zdjęcie jak spałam na kacu podobno też jako dowód gdzieś tam nie wiem gdzie. Jemu nie można ufać to nie normalne. Ja cały tydzień jeżdze samochodem, po rechabilitacjach, pracy ,zadko pije i jak coś już wypije to on mi będzie zdjęcia robił czy nagrywał. To chyba o same badania nie chodzi tylko całokształt może z nim coś jest nie tak albo tylko mi tak nie ufa i nie szanuje. Wbrew pozoru normalna rodzina, pracująca z kredytem ale kto go nie ma, staramy się remontujemy ten dom, mamy jakiś cel ale cała ta relacja to jakaś ruina

Słyszysz siebie?

Kobieto! On Cię bije, oblewa wodą, pluje na Ciebie, poniża, a ty się zastanawiasz czy to jest przemoc i czy od niego odejść. WTF?

Nie no, ja odpadam.

11

Odp: Czy badania DNA mogą zniszczyć związek?

badania dna to najmniejszy pikus w tej calej sytuacji

12

Odp: Czy badania DNA mogą zniszczyć związek?

W kwietniu byłam w szpitalu 5 tygodni niewiele by brakowało a bym zeszła z tego świata to jeździł do mnie codziennie, woził obiadki martwił się szukał lekarzy, wtedy też poczułam ,że muszę zwolnić tempo . Zawsze uważałam,że jak chodzę do pracy, mam super zadbany dom, na rehabilitację po lekarzach jeżdzę z zdzieckiem , studia prawie ,że na 5 to wszystko jest ok bo daje radę , no i się odbiło organizm nie wytrzymał i tez siedze w domu rehabilituję płuca.Po trzech tygodniach jak już było wiadomo,że jest już lepiej to zajoł się malowaniem dachu, domem, dziecko odwiózł do matki jak to chłop jedną rzeczą się tylko zajumuje i już przestałam być ważna wręcz były pretensje ,że w szpitalu mam towarzystwo bo gramy w katy bo on ma wszystko na głowie, bo nawet mi sie nie chce mu lekarza na internecie znaleść i w sumie pretensje o wszystko nawet w szpitalu miałam. Wstyd się przyznać ale nie chciało mi się z tego szpitala wracać do domu miałam towarzystwo lepiej się czułam ,kupe śmiechu i humoru, odejście od problemu. Ktoś by powiedział czy nawet moi sąsiedzi ,że niewdzięczna przcież chłop tyle pracuje ,jeździ robi garaże dach maluje po nocy a ja taka okropna egositka odpoczywam w szpitalu. masakra.Dla ludzi on jet porządny, pracowity, złota rączka , dobrze zarabia tylko babę ma okropną

13

Odp: Czy badania DNA mogą zniszczyć związek?
anicorek87 napisał/a:

Dla ludzi on jet porządny, pracowity, złota rączka , dobrze zarabia tylko babę ma okropną

Skąd ja to znam smile

Pakuj siebie i dziecko, i zwiewaj... tyle Ci powiem... bo będzie coraz gorzej...

14

Odp: Czy badania DNA mogą zniszczyć związek?
santapietruszka napisał/a:

Pakuj siebie i dziecko, i zwiewaj... tyle Ci powiem... bo będzie coraz gorzej...

Dokładnie. Jeżeli nie, to albo troll, albo masochistka. Innej opcji nie ma.

15

Odp: Czy badania DNA mogą zniszczyć związek?

Zapomiałam dodać,że jak jestem na studiach to w niedziele dzwoni do rodzinki na skepa i pokazuje jak obiad gotuje,żeby był super przed wszystkimi. Mój syn go lubi widziałam przywiązanie jak byłam w szpitalu oraz te studia dużo dawały ,że między nimi nawiązała się wieksza więź. To ,że on z nim w soboty jeździ na muzykoterapie i z nim zostaje to wie co to jest za obowiązek i się nim zajmuje, pozatym ja jak to matka jestem mniej wymagająca mojego faceta się dziecko bardziej słucha. Nie bije go , w końcu dorósł do tego ,że on jest chory a nie nie wychowany. Nie powiem ,że nie pomaga bo i samochód naprawi ,śniadanie zrobi , kawę, wypracowałam sprzątanie po sobie tylko,że takie akcje przemocy raz na jakiś czas są nie normalne, Może faktycznie terapia? niż od razu rozstanie?

16

Odp: Czy badania DNA mogą zniszczyć związek?

Autorko, żeby terapia zadziałała, sam zainteresowany musi jej chcieć. Tu zdaje się tego brakuje smile

17

Odp: Czy badania DNA mogą zniszczyć związek?

Twierdzi ,że chce niby nie ma problemu, sam twierdzi ,że ta sytuacja jest nienormalna. Zawsze czasowo nie możemy się zgadać ,żeby pojechać więc zamówie online rozmowe niech ma psycholog ogląd dwóch stron. Z mojej perspektywy tak to wygląda ale jak sami wiecie punkt patrzenie zależy od punktu siedzenia. Do tego to zwalanie winy za chorobę dziecko on twierdzi,że skoro nie chciałam mieć dziecka za 18 lat to Bóg mnie pokarał ,że taki jest, teściowa kiedyś komentowała do swojego brata ,że u nas takich w rodzinnie nie ma chorych dzieci, bracia mają rodziny i zdrowe są , a może akurat babka jego miała schizofrenie matka depresje, fakt ,że braci i siostry mają dzieci zdrowe ale może coś po pokoleniu idzie

18

Odp: Czy badania DNA mogą zniszczyć związek?

Autorko, najpierw idź sama do psychoterapeuty i opowiedz mu to wszystko co opowiadasz nam, może uświadomi Ci, że jesteś ofiarą przemocy domowej i powinnaś jak najszybciej od niego uciekać. Uwierz mi, taki człowiek, nawet pomimo leczenia, nie zmieni się, a może się stać tylko większym tyranem, który kiedyś wleje Ci tak, że się nie pozbierasz.

19

Odp: Czy badania DNA mogą zniszczyć związek?

Troll jak się patrzy.

20

Odp: Czy badania DNA mogą zniszczyć związek?

Grafin Cosel

Troll jak się patrzy.

Powiem szczerze ,że szukałam tego znaczenia dzisiaj w internecie bo jakoś nie internetowa jestem.Nie do końca pasuje to do trolla część z psychopaty. Macie rację pewnie jestem na etapie ,że do mnie to jeszcze nie dociera ,że jestem ofiarą i nie powinno tak być. Z konsultuje się pierwsza z psychologiem, on też chciał ze mną z nim rozmawiać jak mu powiedziałam ,że che porady. Podam taki przykład dziwny:Dwa tygodnie temu chciałam jechać do domu na tydzień okazało się ,że nie będzie mój facet w delegacji tylko na miejscu pracował i strzelił focha bo"on będzie sam w domu, ja pojadę, pewnie z siostrą się umówiłam i muszę jechać( siostra też przyjechała do rodziców)wiecie problem o nic.Koniec końcem pojechałam do tych rodziców, on przyjeżdżał po pracy do mnie. Poźniej chciałam w niedziele jechać na koncert wieczorem w okolice miejsca zamieszkania rodziców: też był problem bo" do teściów nie chciałaś na urodziny a na koncert chcesz", w tym tygodniu muszę dziecko zawieść do mamy na tydzień, pojadę w niedziele jak zagadałam ,że jest koncert i festyn ,że chciałabym pójść bo na drugi dzień urlop bo nie trzeba iść do pracy  to teraz też problem: "chcesz jechać do zakopanego za tydzień to jest malowanie garażu i jak ja wrócę do domu w poniedziałek po południu to nic do czwartku nie zdarze zrobić. Kurcze wiecznie jest problem i albo to jest inne zapatrywanie na swoje potrzeby albo czysty egoizm albo coś faktycznie z nim nie halo. Ja nie jestem jakomś księżniczką , która chce do drogich sklepów, leniuchowania czy wakacji Bóg wie gdzie w ciepłych krajach, myśle,że wyjazd do domu to nic wymagającego ani festyn w niedziele. To że go od 4  lat wyciągłam do Zakopanego na 3 dni to też jest sukces bo dla niego odpoczynku i wakacji mogłoby nie być a dla mnie to naładowanie akumulatorów przed szkołą i od września ruszającą rehabilitacją, po zatym dzień w dzień worze dziecko do szkoły po terapeutach i jak w wakacje nie mam trochę luzu to z rozpoczęciem roku szkolnego myśle sobie:"znowu to samo, znowu się zaczyna "

21 Ostatnio edytowany przez natolinka (2016-08-05 15:13:52)

Odp: Czy badania DNA mogą zniszczyć związek?
anicorek87 napisał/a:

Witam
Wiem ,że jest stary wątek  badań DNA w tematyce  Ciąża i poród jednak postanowiłam poprosić o rady ewentualnie poznać ludzi ,którzy może mają podobny problem do mojego.
Mam 30 lat prawie,  narzeczonego- obecnie mieszkamy razem, kupiliśmy dom, dwa byle jakie samochody, pracujemy, ja studiuje, jesteśmy niezależni finansowo i od rodziców. Mamy dziecko , które ma 10 lat. Wszystko by było pięknie gdyby nie to ,że syn jest chory na autyzm z niepełnosprawnością intelektualną w stopniu znacznym. Jak ktoś wie co to za choroba i stopień znaczny to wie ,że nie jest łatwo.
Narzeczony zrobił badania DNA na ustalenie ojcostwa 5 lat temu. Poinformował mnie o tym na imprezie jego urodzinowej , którą ja mu zrobiłam. Nie było,żadnej rozmowy na ten temat ,że chce takie badania zrobić. Od momentu zrobienia badań do poinformowania mnie minął czas jakiś 2 miesięcy także sprawa była świeża. Mogę dodać tyle,że znam go 20 lat, to był mój pierwszy facet sexualny i od momentu pierwszego sexu do zajścia w ciąże mineło 4 miesiące to w tym czasie nie zdążyłabym brzydko mówiąc się sku........... On przeprasza obecnie przy każdej awanturze, tłumaczy,że miałam złą opinię bo mój  kolega nie zaprzeczał plotką ,że on jest ojcem dziecka ale czy to może być wytłumaczenie.? Mam teraz problem bo mamy brać ślub , on mnie niby strasznie kocha ,żyć bez nas nie może a jakoś nie mogę przeboleć tych badań bo czułam się wtedy strasznie jak ostatnia szmata. Mieszkam na wsi więc jedynej na 30 lat wstecz taka sytuacja się przydarzyła. Poprzedniej kobiecie jak facet coś takiego zrobił to dziecko się od niego odwróciło, ona założyła rodzinę a on z tego,że był sam się utopił.Myślałam o drugim dziecku kiedyś w przyszłości ale co zrobi mi kolejne badania bo studiuje i wyjeżdżam za miasto?Normalnie mnie szlak trafia jak przytula mi syna mówi,że go kocha a ja w duchu" przecież niby nie Twoje"Problem tych badań wychodzi w każdej kutni , dodam ,że sytuacja naszego związku jest bardziej zagmatwana, ponieważ on mnie zostawił w ciąży ,potem był zaraz go nie było, słuchał opinii ludzi , plotek. Zaszliśmy się spowrotem jak dziecko miało 5 lat wtedy zrobił te badania nie wiem może z zemsty bo miał alimenty zasądzone a dziecko ma moje nazwisko.Do tego ten autyzm w kutni przerzucanie winy za chorobę dziecka i całą tą sytuację.
Proszę o swój punkt widzenia czy da się uzdrowić tą chorą sytuację w związku?, czy jakimś cudem zapomnę o tych badaniach i upokorzeniu?Wiem ,że bez wizyty u psychologa się nie obejdzie ale czy to jest tylko moja wina za taki stan rzeczy,za te kutnie?może jest ktoś komu się podobna sytuacja przytrafiła bo ja myślę,że jest to brak szacunku i zaufania z jego strony do mnie. Dodam tylko ,że kiedyś bym umarła z miłości do niego , wszędzie go widziałam ,płakałam przez niego a teraz mam go na co dzień on mnie niby kocha a ja nie wiem co czuje:czy przywiązanie, czy miłość, nie może mi przejść przez gardło kocham cię bo boję się,że coś się zepsuje jak mu to powiem i że okaże słabość.Kiedyś jak wypiłam jakiś alkohol to byłam duszą towarzystwa dziś są żale, pretensje, awantury.On mnie wyzywa ja jego też bo się nie daje, a zaraz po tym przeprasza. Chora sytuacja szkoda dziecka tylko!Ja jestem silną osobowością, nie dam sobą pomiatać, pracuje, studiuje, zajmuję się chorym dzieckiem, nie mam czasu na nic. Wydaje mi się,że żadna sytuacja mnie nie zniszczy ale jakoś nie mogę o tym zapomnieć nie daje mi przeszłość spokoju.

Po pierwsze jesteś niby studentką,a nie wiesz jak się pisze "Kutnie"???  robisz poważne błędy ortograficzne,popracuj nad tym,bo to niestety wielki wstyd,a bezbłędnie pisze się " kłótnie" . Wracając do tematu, chłopak zrobił badania DNA, bo sama powiedziałaś ,że o Tobie po wsi krążyły plotki,więc nie dziw się,że zrobił te badania i bardzo dobrze,bo wie,że to on jest ojcem i nie masz się o co ani gniewać, ani być obrażona,każdy facet na jego miejscu postąpiłby podobnie. Postanowiłaś postarać się o drugie dziecko,super,ale najpierw przebadajcie się oboje,aby drugie dziecko nie urodziło się z podobną chorobą.

22

Odp: Czy badania DNA mogą zniszczyć związek?

Badania DNA to żaden problem w Twoim przypadku, każdy facet ma prawo je zrobić - cała reszta jest problemem.

23 Ostatnio edytowany przez natolinka (2016-08-05 15:14:59)

Odp: Czy badania DNA mogą zniszczyć związek?
alicjawshe5 napisał/a:

Badania DNA to żaden problem w Twoim przypadku, każdy facet ma prawo je zrobić - cała reszta jest problemem.


Ja problem widzę, ale wyłącznie w autorce tematu, ponieważ te problemy sama sobie stwarza.Ma pretensje do wszystkich tylko oczywiście nie do siebie.Gdyby nie dawała powodu,we wsi nikt by o Niej nie plotkował,a co za tym idzie chłopak nie robiłby badań DNA, a to,że zrobił to bardzo dobrze.Wyjaśnił sprawę i koniec,a Ona się czepia nie wiadomo czego. Dojdzie do tego, że wreszcie on będzie miał dosyć i odejdzie. Bo to nie mężczyzna niszczy związek, robi to autorka tematu. Niestety.

24

Odp: Czy badania DNA mogą zniszczyć związek?

Jeżeli jesteście razem 10 lat, pomimo dziecka bez ślubu, macie wspólne zobowiązania finansowe, żyjecie w ciągłej szarpaninie, pretensjach, nieufności,  to właściwie po co Ci ten ślub? Papierek, który wszystko sformalizuje i utrudni rozstanie. Bez sensu.

25

Odp: Czy badania DNA mogą zniszczyć związek?
natolinka napisał/a:
alicjawshe5 napisał/a:

Badania DNA to żaden problem w Twoim przypadku, każdy facet ma prawo je zrobić - cała reszta jest problemem.


Ja problem widzę, ale wyłącznie w autorce tematu, ponieważ te problemy sama sobie stwarza.Ma pretensje do wszystkich tylko oczywiście nie do siebie.Gdyby nie dawała powodu,we wsi nikt by o Niej nie plotkował,a co za tym idzie chłopak nie robiłby badań DNA, a to,że zrobił to bardzo dobrze.Wyjaśnił sprawę i koniec,a Ona się czepia nie wiadomo czego. Dojdzie do tego, że wreszcie on będzie miał dosyć i odejdzie. Bo to nie mężczyzna niszczy związek, robi to autorka tematu. Niestety.

Czasem wypadałoby przeczytać więcej niż pierwszy post, zanim się skomentuje smile To raz smile

A dwa - nie wprowadzaj w błąd. Autyzmu nie da się wykryć przed urodzeniem dziecka. Nic to nie da, nawet jeśli oboje przebadają się na wylot.

A trzy - kompletnie nie polecałabym Autorce kolejnego dziecka z tym facetem, ale nie z powodu autyzmu, napisałam to już wyżej. No, ale to tylko moje prywatne zdanie.

26

Odp: Czy badania DNA mogą zniszczyć związek?

Ja problem widzę, ale wyłącznie w autorce tematu, ponieważ te problemy sama sobie stwarza.Ma pretensje do wszystkich tylko oczywiście nie do siebie.Gdyby nie dawała powodu,we wsi nikt by o Niej nie plotkował,a co za tym idzie chłopak nie robiłby badań DNA, a to,że zrobił to bardzo dobrze.Wyjaśnił sprawę i koniec,a Ona się czepia nie wiadomo czego. Dojdzie do tego, że wreszcie on będzie miał dosyć i odejdzie. Bo to nie mężczyzna niszczy związek, robi to autorka tematu. Niestety.


Szukałam obiektywnej oceny sytuacji nie koniecznie mojej osoby.Nie najlepsza jestem z ortografii zawsze taka byłam ale to nie powód ,żeby mnie oceniać jako studenta czy człowieka!Ciekawa jestem gdyście wy były w związku i niespodziewanie się dowiedziały bez wcześniejszych przesłanek ,że facet na boku robi badania i nie można mu potem zaufać bo cholera wie co jeszcze może wymyślić potem to jaka by była wasza reakcja? Chyba taka jak moja,brak szacunku i robienie ze mnie sz..... okolicy a jak wcześniej wspomniałam z nikim nie byłam a od momentu pierwszego razu do ciąży było 4 miesiące to raczej mało czasu ,żeby się puszczać na prawo i lewo.Ludzie gadali bo potencjalny tatuś się wystraszył i znikł do 7 msc ciąży to mogli gadać jak to na wsi ,żeby mieć temat. No niestety ,żałuje ,że się nie zamknełam w domu i chodziłam w weekend na imprezy to wtedy by mnie może nikt nie znalazł ani by plotek nie było. Teraz przy kłótniach te badania wychodzą dlatego ,że on ciągle coś innego odwala, dlatego chciałam porady czy się da taki związek ratować psychoterapią czy może od razu rzucić wszystko, wziąć wszystko na siebie a nie wiem czy sobie zdajecie sprawy jakie są koszty rehabilitacji, sprzętu , pomocy dydaktycznych, dojazdów do szkoły ośrodków. O stałej pracy na razie nawet nie wspomnę bo z byle infekcją trzeba biec do lekarza i się tłumaczyć w szkole bo nie wiadomo co się dziecku dzieje. To nie jest tak prosto nawet do szkoły on się nadaje tylko specjalnej a w okolicy jest jedna.Za chwile mój syn zacznie dojrzewać trzeba go będzie golić bo kąpać czy ubierać też mu trzeba pomagać do tego nie mówi słabo się komunikuje. Proszę o poradę czy to ja jestem taka straszna ? czy nam wspólnie trzeba terapii czy nic się nie da zrobić i tylko wyprowadzka?

27

Odp: Czy badania DNA mogą zniszczyć związek?

Może ta choroba nas przerasta dlatego wracamy do przeszłości, szukamy winnych po sobie i obwiniamy się bo gdyby syn był zdrowy to inaczej bym to odbierała.Proszę mnie źle nie zrozumieć ja kocham dziecko nad życie i choćby nie wiem jaki był to bym bo bardziej chyba kochała niż zdrowe bo potrzebuje mojej pomocy. Chciałabym żeby nie było tych grubych awantur i żadnej przemocy nawet ten raz na jakiś czas.

28

Odp: Czy badania DNA mogą zniszczyć związek?
anicorek87 napisał/a:

Proszę o poradę czy to ja jestem taka straszna ? czy nam wspólnie trzeba terapii czy nic się nie da zrobić i tylko wyprowadzka?

Nie jesteś straszna, ale podejrzewam, że kiepsko u Ciebie z samooceną smile
A co do terapii - przydałaby się Wam, ale dla każdego z osobna, nie wspólna. Z tym, że po tym, co opisałaś, nie mam przekonania, że Twój partner widzi swoje błędy... więc nie jestem pewna, czy to cokolwiek da. A Tobie terapia przyda się na pewno - przestaniesz być ofiarą. Chyba że taka rola Ci pasuje? Ale nie sądzę, bo nie zakładałabyś tematu na forum.
Może mam niemiłe doświadczenia - ale na Twoim miejscu uciekałabym...

Wiem, jakie są koszty rehabilitacji autystycznego dziecka i ile na to potrzeba czasu. Próbowałaś korzystać z pomocy jakiejś fundacji? Możesz zawrzeć z fundacją umowę o udostępnienie jej konta w celu zbiórki pieniędzy na pokrycie kosztów rehabilitacji Syna. Możesz skorzystać z pomocy wolontariuszy. Czy gmina zapewnia Ci dowóz Syna do szkoły, starałaś się o to?
Jest wiele możliwości. Musisz tylko przestać myśleć, że się nie da - i nie pozwalać sobie na takie traktowanie, jak w tej chwili traktuje Cię Twój partner.

29

Odp: Czy badania DNA mogą zniszczyć związek?

Wiem, jakie są koszty rehabilitacji autystycznego dziecka i ile na to potrzeba czasu. Próbowałaś korzystać z pomocy jakiejś fundacji? Możesz zawrzeć z fundacją umowę o udostępnienie jej konta w celu zbiórki pieniędzy na pokrycie kosztów rehabilitacji Syna. Możesz skorzystać z pomocy wolontariuszy. Czy gmina zapewnia Ci dowóz Syna do szkoły, starałaś się o to?
Jest wiele możliwości. Musisz tylko przestać myśleć, że się nie da - i nie pozwalać sobie na takie traktowanie, jak w tej chwili traktuje Cię Twój partner.


Tak należę do fundacji zbieram procenta( z tym jest teraz ciężko bo coraz więcej osób zbiera więc po rozmowie z innymi rodzicami też im się mało udaje zebrać), miałam usługi opiekuńcze z gminy( porażka) dojazdów nie załatwiałam bo nie odpowiadały mi godz busa, Kiedyś do polsatu pisałam to nie dostałam dofinansowania , teraz program mówiący załatwiałam turnus mimo,że jest to dofinansowanie to z własnej kasy dużo trzeba dopłacać. Ja w tych terapiach, papierach siedzę już 8 lat to dużo rzeczy próbowałam. W tym momencie to już szukam spokoju dla siebie i dziecka .Już nie chce ciągle biegać po lekarzach pogodziłam się z tym jaki jest tylko jest czasami żal ,że dzieci w tym wieku już są po komunii grają w piłkę mają kolegów koleżanki i jakoś tak się robi szkoda ale to normalne potem jak się będą żenić to też będzie szkoda.

30

Odp: Czy badania DNA mogą zniszczyć związek?
anicorek87 napisał/a:

(...) i robienie ze mnie sz..... okolicy a jak wcześniej wspomniałam z nikim nie byłam a od momentu pierwszego razu do ciąży było 4 miesiące to raczej mało czasu ,żeby się puszczać na prawo i lewo.

Boli Cię, że zrobił z Ciebie "szmatę" mając wątpliwości, czy to jego dziecko i robiąc badania DNA.
Problem polega na tym, że on tą "szmatę" cały czas z Ciebie robi!
Pluje na Ciebie, policzkuje, wyzywa, oblewa wodą, poniża... hmm  A co najgorsze (pomimo oddawania mu) zezwalasz na to. I w tym wypadku sama sobie jesteś winna, bo go utwierdzasz swoim zachowaniem, że może to robić. Bo wybaczysz słysząc "przepraszam" i przejdziesz do porządku dziennego. Jesteś typową ofiarą, która pomimo alarmów ludzi na tym forum wybiela problem - "bo on testy DNA zrobił i wyszłaś na szmatę". KOBIETO OBUDŹ SIĘ!!!

Zastanawia mnie kiedy stwierdzisz, że to faktycznie jest Wasz największy problem... Może kiedy wylądujesz w szpitalu połamana?
Nie, terapia nic w tym nie pomoże. Zawsze będzie jakaś wymówka - a to był zdenerwowany, a to go sprowokowałaś, a to za głośno oddychasz.  Jeśli ktoś posuwa się do rękoczynów, to zawsze będzie to robił pod wpływem impulsu.
Więc tak jak i on, tak i Ty tą "szmatę" z siebie robisz - przykre, ale prawdziwe.

Przemyśl słowa ludzi wypowiadających się tu (nikt dla Ciebie źle nie chce) i zacznij działać.
Idź do psychologa na terapie, by pomógł Ci zauważyć prawdziwy problem i pomógł podbudować niską samoocenę. Zakończ toksyczny związek... a wtedy odzyskasz siebie sprzed lat pogodną i uśmiechniętą. Na pewno zauważysz różnice - może i będzie ciężej, ale poczujesz się szczęśliwa. Jesteś młoda i wiele lat jeszcze przed Tobą smile Daj szansę sobie i może jakiemuś innemu mężczyźnie u Twego boku, który Cię doceni i wesprze.

Trzymam mocno kciuki byś otworzyła oczy i znalazła siłę do walki o siebie i dziecko big_smile
Pozdrawiam

31

Odp: Czy badania DNA mogą zniszczyć związek?
santapietruszka napisał/a:
natolinka napisał/a:
alicjawshe5 napisał/a:

Badania DNA to żaden problem w Twoim przypadku, każdy facet ma prawo je zrobić - cała reszta jest problemem.


Ja problem widzę, ale wyłącznie w autorce tematu, ponieważ te problemy sama sobie stwarza.Ma pretensje do wszystkich tylko oczywiście nie do siebie.Gdyby nie dawała powodu,we wsi nikt by o Niej nie plotkował,a co za tym idzie chłopak nie robiłby badań DNA, a to,że zrobił to bardzo dobrze.Wyjaśnił sprawę i koniec,a Ona się czepia nie wiadomo czego. Dojdzie do tego, że wreszcie on będzie miał dosyć i odejdzie. Bo to nie mężczyzna niszczy związek, robi to autorka tematu. Niestety.

Czasem wypadałoby przeczytać więcej niż pierwszy post, zanim się skomentuje smile To raz smile

A dwa - nie wprowadzaj w błąd. Autyzmu nie da się wykryć przed urodzeniem dziecka. Nic to nie da, nawet jeśli oboje przebadają się na wylot.

A trzy - kompletnie nie polecałabym Autorce kolejnego dziecka z tym facetem, ale nie z powodu autyzmu, napisałam to już wyżej. No, ale to tylko moje prywatne zdanie.


Otóż to - gdybyś sama czytała uważniej,to widziałabyś,że ja odpowiadam na konkretny post,a chorobę dziecka można wykryć przed porodem,to nie XIX wiek,kiedy się nie dało. A tak na marginesie - 10 lat do czegoś zobowiązuje, a chore dziecko potrzebuje ojca - ale widocznie tego nie wiesz.

32 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2016-08-06 12:43:55)

Odp: Czy badania DNA mogą zniszczyć związek?
natolinka napisał/a:

Otóż to - gdybyś sama czytała uważniej,to widziałabyś,że ja odpowiadam na konkretny post,a chorobę dziecka można wykryć przed porodem,to nie XIX wiek,kiedy się nie dało. A tak na marginesie - 10 lat do czegoś zobowiązuje, a chore dziecko potrzebuje ojca - ale widocznie tego nie wiesz.

Tak, niech on ją leje dalej i pluje na nią, bo dziecko potrzebuje ojca, a dziewczyna robi problem z niczego... nie skomentuję tego.

A autyzmu nie da się wykryć przed porodem, polecam się dokształcić. To nie taka choroba.

33

Odp: Czy badania DNA mogą zniszczyć związek?

Otóż to - gdybyś sama czytała uważniej,to widziałabyś,że ja odpowiadam na konkretny post,a chorobę dziecka można wykryć przed porodem,to nie XIX wiek,kiedy się nie dało. A tak na marginesie - 10 lat do czegoś zobowiązuje, a chore dziecko potrzebuje ojca - ale widocznie tego nie wiesz.

Co do wykrycia choroby nie zgodzę się. Moje dziecko miało 10 w skali abgar. Całą ciąże nie było problemów. żadnych podtrzymań itp. Na początku lekarz powiedział ,że jest zagrożona 3 tydzień nie wiem na jakiej podstawie ,żadnego krwawienia żadnych bóli itp potem już tego zagrożenia niby nie było.Teraz badamy siebie i dziecko od stóp do głów, już myślałam,że mam gen patologiczny ale podstawowe badania też nic nie wykazały, w wrześniu jedziemy do Wawy na rozszerzone badania mikromacierzy, może jemu się po postu coś zmutowało, komórki się odrzuciły nasze  i tak jest. Naprawdę jest tysiąc przyczyn autyzmu po , których każda by mogła takie dziecko urodzić od rodzin patologicznych po kochające się i wg.To że dziecko potrzebuję ojca z tym się zgodzę bo moje dziecko jak tego taty nie było 5 lat to chodził obcych facetów zaczepiał a obecnie zupełnie inaczej się zachowuje jak jest tysiąc bab terapeutek i jakiś facet w gronie to się bardziej słucha, garnie się do ojca, wozi z nim drzewo można mu zlecić jakieś zajęcia typowo męskie . Niestety nie kiedy po prostu nas ta sytuacja przerasta i pewnie dlatego są te wypominki.

34

Odp: Czy badania DNA mogą zniszczyć związek?

moim zdaniem nie jest prosto coś jednoznacznie powiedzieć. Możesz zostać w takim związku, a okaże się, że mogłaś  spotkać wartościowego partnera. Może odejść, i okaże się, że popełniłaś bląd. Fakt, że mieszkacie w malej miejscowości, gdzie każdy o każdy plotkuje, i facet musiał by mieć jaja, żeby ciebie obronić, a nie robić testy. A co by było, gdyby się okazało, że nie jest to jego dziecko? Przecież to żywa istota, która woła tato, a nie zabawka. Nie podoba mi się "producent" to sprawdzam. Trochę tak niedojrzale. Jeżeli już wróciłeś do kobiety, to już do końca. Lub przed porwotem należało się upewnić. Trochę mi brakuje odpowiedzialności tutaj.

35

Odp: Czy badania DNA mogą zniszczyć związek?

Powiem tak.. moja najlepsza przyjaciółka była w podobnej sytuacji. Dowiedziała się, że jej facet ukradkiem robił badania DNA, żeby sprawdzić czy dziecko jest jego. Oczywiście wyszło potwierdzenie no bo co innego mogło wyjść.. Moja przyjaciółka nie miała sobie nic do zarzucenia, strasznie zdziwiona była zachowaniem męża. Okazało się, że ten się nasłuchał jakichś bredni w pracy i na tyle mu zryli głowę, że zrobił test. Wydaje mi się, że tu nie da się jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie.. każdy przypadek jest indywidualny tak samo jak i reakcje na tego typu informacje. Jedni się rozejdą.. w innym przypadku związek się umocni. Wszystko zależy od nas samych.. ale w tym wątku widzę, że to nie testy na ojcostwo są problemem. Mam nadzieję, że autorka sobie poukładała życie.

36

Odp: Czy badania DNA mogą zniszczyć związek?

Lavish: A powiesz mi w jaki sposób związek miałby się umocnić, skoro ktoś kompletnie nie ufa swojej żonie ?

37

Odp: Czy badania DNA mogą zniszczyć związek?
Lavish84 napisał/a:

Mam nadzieję, że autorka sobie poukładała życie.

To wątek sprzed 7 lat przecież.

Posty [ 37 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy badania DNA mogą zniszczyć związek?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024