netkobietyWszystkie działy
Antykoncepcja hormonalna oraz naturalna

12 tygodni po wazektomii - interpretacja wyniku badania

14 odpowiedzi6 542 wyświetleniazałożony przez Zoza35, 09.10.2019

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

Wypowiedzi na forum to doświadczenia i opinie użytkowniczek, a nie porada medyczna. W sprawach zdrowia skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.


Forum Kobiet » ANTYKONCEPCJA HORMONALNA ORAZ NATURALNA » 12 tygodni po wazektomii - interpretacja wyniku badania

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 15 ]

1

Temat: 12 tygodni po wazektomii - interpretacja wyniku badania

Cześć.
Mój małżonek wykonał zalecane badanie po 12 tygodniu po wazaktomii.
Czy brak plemników w preparacie bezpośrednim a  obecnosc pojedynczych nieruchomych (typ d) po odwirowaniu oznacza a  że wszystko jest OK i można już bez obawy zrezygnować z innych metod antykoncepcji ?
Czy jeszcze trzeba sie wstrzymać?

Pozdrawiam Zoza

2

Odp: 12 tygodni po wazektomii - interpretacja wyniku badania

Może skonsultuj to z lekarzem, który wykonywał zabieg, a nie z forum?

Przy okazji, gratulacje dla męża i dla Ciebie płynące od podobnie ubezpłodnionego wink

3

Odp: 12 tygodni po wazektomii - interpretacja wyniku badania

A mi się trochę smutno zrobiło. Ale to Wasza decyzja...
No i mój subiektywizm, bo zasuwamy bez zabezpieczeń i z kolejnym - guzik nam wychodzi...

Zadam nieprzyjemne pytanie: czemu ty sobie nie podwiązałaś, tylko on?
Gdybym uznała, że już wystarczy, to raczej sama bym to zrobiła, a nie "tresowała męża". Tym bardziej, że on ma teraz pewien "luzik" na romanse, a Ty nie...

4

Odp: 12 tygodni po wazektomii - interpretacja wyniku badania

@SanTi - wyobraź sobie, że kobieta nie może sobie na prośbę podwiązać, czy podciąć jajowodów w naszym pięknym kraju. Prawo tego zabrania - musi mieć wskazania medyczne. Natomiast wazektomia ciągle jest jeszcze dopuszczalna. Poza tym, co to za podejście? Że ma luz, to mu będzie łatwiej zdradzać? Jakoś myśląc o wazektomii myślałem o swojej żonie i o hormonach które wyżerały wapń z jej kości i innych bardzo negatywnych skutkach ubocznych, które są z hormonami związane.

@Zoza35

U mnie wygląda to tak:
- total motility (%) - 0,00 - Abnormal (powinno być min. 40)
- progressive motility (%) - 0,00 - Abnormal (powinno być min. 32)
- concentration - 0,00 - Abnormal (powinno być min. 15 mill/ml)

I notatka od lekarza: Brak plemników w ejakulacie, prawidłowy stan po zabiegu wazektomii.

PS: Gdzie (a właściwie u kogo?) małżonek robił zabieg?

5

Odp: 12 tygodni po wazektomii - interpretacja wyniku badania
SanTi napisał/a:

A mi się trochę smutno zrobiło. Ale to Wasza decyzja...

A mi się smutno zrobiło, że pchasz się w cudze życie z butami

6

Odp: 12 tygodni po wazektomii - interpretacja wyniku badania
SanTi napisał/a:

Zadam nieprzyjemne pytanie: czemu ty sobie nie podwiązałaś, tylko on?

Eee bo to w PL nie legalne? Podwiązanie jajowodów (sterylizacja) jest nie legalna w przeciwieństwie do wazektomii.

Mój mąż się nie chce zgodzić, boi się że się coś innego uszkodzi

7

Odp: 12 tygodni po wazektomii - interpretacja wyniku badania
SanTi napisał/a:

Zadam nieprzyjemne pytanie: czemu ty sobie nie podwiązałaś, tylko on?

Eee bo to w PL nie legalne? Podwiązanie jajowodów (sterylizacja) jest nie legalna w przeciwieństwie do wazektomii.

Mój mąż się nie chce zgodzić, boi się że się coś innego uszkodzi

8

Odp: 12 tygodni po wazektomii - interpretacja wyniku badania
ExtraDextra napisał/a:
SanTi napisał/a:

Zadam nieprzyjemne pytanie: czemu ty sobie nie podwiązałaś, tylko on?

Eee bo to w PL nie legalne? Podwiązanie jajowodów (sterylizacja) jest nie legalna w przeciwieństwie do wazektomii.

Mój mąż się nie chce zgodzić, boi się że się coś innego uszkodzi

Jaki problem wyjechać i poza polską wykonać taki zabieg? Jak jesteś pozytywnie do tego nastawiona i tego chcesz to śmiało, jeżeli mąż nie chce wykonać wazektomii to nie ma sensu go naciskać.

9

Odp: 12 tygodni po wazektomii - interpretacja wyniku badania
TypowyCharlie napisał/a:
ExtraDextra napisał/a:
SanTi napisał/a:

Zadam nieprzyjemne pytanie: czemu ty sobie nie podwiązałaś, tylko on?

Eee bo to w PL nie legalne? Podwiązanie jajowodów (sterylizacja) jest nie legalna w przeciwieństwie do wazektomii.

Mój mąż się nie chce zgodzić, boi się że się coś innego uszkodzi

Jaki problem wyjechać i poza polską wykonać taki zabieg? Jak jesteś pozytywnie do tego nastawiona i tego chcesz to śmiało, jeżeli mąż nie chce wykonać wazektomii to nie ma sensu go naciskać.

Z tego co kojarzę, to podwiązanie i tak nie jest metodą w 100% zapobiegającą ciąży.
Zdarzają się ciąże z jajnika, który ma usunięty całkowicie jajowód. Więc wazektomia jest jednak chyba pewniejsza?

10 Ostatnio edytowany przez TypowyCharlie (2021-11-15 22:44:49)

Odp: 12 tygodni po wazektomii - interpretacja wyniku badania
Lady Loka napisał/a:
TypowyCharlie napisał/a:
ExtraDextra napisał/a:

Eee bo to w PL nie legalne? Podwiązanie jajowodów (sterylizacja) jest nie legalna w przeciwieństwie do wazektomii.

Mój mąż się nie chce zgodzić, boi się że się coś innego uszkodzi

Jaki problem wyjechać i poza polską wykonać taki zabieg? Jak jesteś pozytywnie do tego nastawiona i tego chcesz to śmiało, jeżeli mąż nie chce wykonać wazektomii to nie ma sensu go naciskać.

Z tego co kojarzę, to podwiązanie i tak nie jest metodą w 100% zapobiegającą ciąży.
Zdarzają się ciąże z jajnika, który ma usunięty całkowicie jajowód. Więc wazektomia jest jednak chyba pewniejsza?

Po wazektomii trzeba kilka razy zrobić badanie nasienia by mieć pewność że nie ma już w nim obecności plemników.
Zdarzają się sytuacje gdy mimo zalecanych 1-2 badań ( zalecenie lakerza) nadal w nasieniu występują plemniki.
Czasami bywały sytuacje że pomimo według lekarzy prawidłowo wykonanym zabiegu, pacjent nadal był płodny mimo to.
Więc w jednym i drugim przypadku są szanse że mimo operacji zajdzie się w ciąże.
Druga sprawa że @ExtraDextra sama by chciała taki zabieg wykonać, tylko wymiguje się nielegalnością w polsce. Dość spora ilość facetów "boi" się że po wykonaniu wazektomii staną się w oczach kobiety bezwartościowi. Jak pamiętam był nawet na tym forum poruszany taki temat i wychodziło że w oczach kobiet w większości taki mężczyzna jest na straconej pozycji. Niektórzy jak czytałem uważają że im jajca utną podczas zabiegu lol

11

Odp: 12 tygodni po wazektomii - interpretacja wyniku badania
TypowyCharlie napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
TypowyCharlie napisał/a:

Jaki problem wyjechać i poza polską wykonać taki zabieg? Jak jesteś pozytywnie do tego nastawiona i tego chcesz to śmiało, jeżeli mąż nie chce wykonać wazektomii to nie ma sensu go naciskać.

Z tego co kojarzę, to podwiązanie i tak nie jest metodą w 100% zapobiegającą ciąży.
Zdarzają się ciąże z jajnika, który ma usunięty całkowicie jajowód. Więc wazektomia jest jednak chyba pewniejsza?

Po wazektomii trzeba kilka razy zrobić badanie nasienia by mieć pewność że nie ma już w nim obecności plemników.
Zdarzają się sytuacje gdy mimo zalecanych 1-2 badań ( zalecenie lakerza) nadal w nasieniu występują plemniki.
Czasami bywały sytuacje że pomimo według lekarzy prawidłowo wykonanym zabiegu, pacjent nadal był płodny mimo to.
Więc w jednym i drugim przypadku są szanse że mimo operacji zajdzie się w ciąże.
Druga sprawa że @ExtraDextra sama by chciała taki zabieg wykonać, tylko wymiguje się nielegalnością w polsce. Dość spora ilość facetów "boi" się że po wykonaniu wazektomii staną się w oczach kobiety bezwartościowi. Jak pamiętam był nawet na tym forum poruszany taki temat i wychodziło że w oczach kobiet w większości taki mężczyzna jest na straconej pozycji. Niektórzy jak czytałem uważają że im jajca utną podczas zabiegu lol

Tylko wycięcie da 100% pewności big_smile
ja zamierzam się podwiązać po trzecim dziecku i pojadę gdzie trzeba jeżeli będzie trzeba, natomiast to jest mega słabe, że w Polsce nie można tego załatwić legalnie.

jakby mój partner chciał wazektomii to właściwie dla mnie też nie problem. Póki co okazaliśmy się super płodni pomimo tego, że lekarze od lat przewidywali, że nigdy nie zajdę w ciążę xD więc jak już nie będziemy chcieli mieć więcej dzieci, to na pewno będziemy wybierali rozwiązanie na stałe.

12 Ostatnio edytowany przez TypowyCharlie (2021-11-15 23:00:08)

Odp: 12 tygodni po wazektomii - interpretacja wyniku badania
Lady Loka napisał/a:
TypowyCharlie napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Z tego co kojarzę, to podwiązanie i tak nie jest metodą w 100% zapobiegającą ciąży.
Zdarzają się ciąże z jajnika, który ma usunięty całkowicie jajowód. Więc wazektomia jest jednak chyba pewniejsza?

Po wazektomii trzeba kilka razy zrobić badanie nasienia by mieć pewność że nie ma już w nim obecności plemników.
Zdarzają się sytuacje gdy mimo zalecanych 1-2 badań ( zalecenie lakerza) nadal w nasieniu występują plemniki.
Czasami bywały sytuacje że pomimo według lekarzy prawidłowo wykonanym zabiegu, pacjent nadal był płodny mimo to.
Więc w jednym i drugim przypadku są szanse że mimo operacji zajdzie się w ciąże.
Druga sprawa że @ExtraDextra sama by chciała taki zabieg wykonać, tylko wymiguje się nielegalnością w polsce. Dość spora ilość facetów "boi" się że po wykonaniu wazektomii staną się w oczach kobiety bezwartościowi. Jak pamiętam był nawet na tym forum poruszany taki temat i wychodziło że w oczach kobiet w większości taki mężczyzna jest na straconej pozycji. Niektórzy jak czytałem uważają że im jajca utną podczas zabiegu lol

Tylko wycięcie da 100% pewności big_smile
ja zamierzam się podwiązać po trzecim dziecku i pojadę gdzie trzeba jeżeli będzie trzeba, natomiast to jest mega słabe, że w Polsce nie można tego załatwić legalnie.

jakby mój partner chciał wazektomii to właściwie dla mnie też nie problem. Póki co okazaliśmy się super płodni pomimo tego, że lekarze od lat przewidywali, że nigdy nie zajdę w ciążę xD więc jak już nie będziemy chcieli mieć więcej dzieci, to na pewno będziemy wybierali rozwiązanie na stałe.

Oj zgadzam się, dziwne to jest że wazektomia jest legalna, a podwiązanie już nie. Przecież jedno i drugie sprowadza się do tego samego.
Nie wiem jak jest poza polską ale u nas w klinikach często są rozmowy przed wazektomią by potem tego nie żałować, zrobić tak samo dla kobiet i tyle, przecież i tak płacimy za to z własnej kieszeni. Jak ktoś jest pewny w 100% że nie chce już więcej dzieci to wazektomia/podwiązanie jest najlepszym wyjściem, dziwię się jedynie że tak mało osób się na to decyduje.

13

Odp: 12 tygodni po wazektomii - interpretacja wyniku badania
SanTi napisał/a:

Zadam nieprzyjemne pytanie: czemu ty sobie nie podwiązałaś, tylko on?
Gdybym uznała, że już wystarczy, to raczej sama bym to zrobiła, a nie "tresowała męża". Tym bardziej, że on ma teraz pewien "luzik" na romanse, a Ty nie...


akurat u facetow to z reguly najlepsze rozwiazanie. u kobiet jest NIEODWRACALNE. a u nich nie.

14 Ostatnio edytowany przez Wiatrwewlosach (2021-11-18 00:49:31)

Odp: 12 tygodni po wazektomii - interpretacja wyniku badania

Z tego co pamietam, to podwiazanie jajowod niesie za soba wieksze ryzyko niz wazektomia.
Nie tylko sam zabieg, ale tez np. po podwiazaniu jajowodow jezeli zajdzie sie w ciaze (bo zadna z tym procedur nie daje jednak 100% antykoncepcji), to ryzyko ciazy pozamacicznej wzrasta.
Ogolem nie jestem pewna dlaczego mezczyzni czuja sie mniej mescy po zabiegu, tak jakby obecnosc plemnikow o czymkolwiek swiadczyla. Wg mnie wrecz przeciwnie, jak facet jest cos takiego w stanie zrobic (uwzgledniajac wszystkie za i przeciw) jest super-meski.

15

Odp: 12 tygodni po wazektomii - interpretacja wyniku badania

ANTYKONCEPCJA MOŻE DZIAŁAĆ W SPOSÓB WCZESNOPORONNY! Nie pozwala zagnieździć się zarodkowi w macicy matki - dochodzi do poronienia, bo miało już miejsce zapłodnienie (A ŻYCIE CZŁOWIEKA ZACZYNA SIĘ WŁAŚNIE W CZASIE ZAPŁADNIANIA, TAKIE SĄ FAKTY. Z BIOLOGICZNEGO PUNKTU WIDZENIA ZA MOMENT (AKT) POCZĘCIA UWAŻA SIĘ MOMENT ZAPŁODNIENIA. TO WTEDY ZACZYNA SIĘ ŻYCIE / ISTNIENIE CZŁOWIEKA, A NIE DOPIERO PO ZAGNIEŻDŻENIU / IMPLANTACJI ZARODKA W MACICY.), poczęło się dziecko, zarodek (uwaga: TO JUŻ CZŁOWIEK!) obumiera i zostaje wydalony z organizmu. Życie zostaje przerwane...

Korzekwa-Kaliszuk zaznaczyła, ze tzw. tabletka "dzień po" może działać na dwa sposoby. Jedno z tych działań to jest rzeczywiście działanie antykoncepcyjne, czyli takie, które zapobiega poczęciu dziecka. Jednak jeśli do poczęcia już doszło, albo dojdzie do niego mimo zastosowania pigułki - a jest to możliwe - wówczas działanie pigułki polega na utrudnieniu przemieszczania się już zapłodnionej komórki jajowej, powoduje zmiany w błonie śluzowej macicy, które uniemożliwiają jej zagnieżdżenie się - powiedziała.

Co do tzw. "spirali" - "Każda wkładka (zarówno z kategorii obojętnych, miedzianych, jak i hormonalnych) ma także działanie antynidacyjne. Jeśli zapytamy lekarza, co to właściwie znaczy, najczęściej usłyszymy bardzo naukowo brzmiące zdanie: „Antynidacyjne to znaczy uniemożliwiające implantację zapłodnionej komórki jajowej w endometrium". I właściwie nadal niewiele będziemy wiedzieć... Powiedzmy więc językiem bardziej zrozumiałym: „implantacja" to zagnieżdżenie, „w endometrium", czyli w śluzówce jamy macicy. Trudniej będzie wyjaśnić, co oznacza określenie „zapłodniona komórka jajowa", ponieważ w istocie rzeczy nie o zapłodnioną komórkę jajową tu chodzi. Po zapłodnieniu komórka jajowa w ciągu kilku godzin zaczyna się dzielić. Powstają dwie komórki, cztery itd. I wtedy w języku medycznym nie nazywa się ich już „zapłodnioną komórką jajową", tylko po prostu zarodkiem. A każda kobieta oczekująca dziecka wie, że to po prostu mały (bardzo mały!) człowiek. Zatem spirala nie dopuszcza do zagnieżdżenia dziecka w jamie macicy, co powoduje jego obumarcie. Spirala ma więc działanie wczesnoporonne!"

TABLETKI ANTYKONCEPCYJNE TAKŻE DZIAŁAJĄ WCZESNOPORONNIE!!!

Do czynienia mamy z aborcją farmakologiczną...

Dr. n.med. Dorota Łucja Jarczewska - "Zasadniczo producent środków hormonalnych musi opisać zarówno mechanizmy działania, jak i działania niepożądane. Czasami spotykamy się z takimi określeniami jak poronienie zapłodnionego jaja, czyli takie określenia, które nie wskazują na poczęcie się życia, tylko jakąś tam utratę komórki jajowej. Tak to brzmi niejasno. Jak ktoś nie ma ogromnej motywacji, by to zgłębić, to może ulec sugestii, że to nie do końca chodzi o podniesienie ręki na życie poczęte.

Na pewno nie jest w interesie firm farmaceutycznych pisanie wprost o działaniu wczesnoporonnym tych pigułek. Tego jestem pewna. W polskim społeczeństwie wiązałoby się to z refleksją wielu kobiet".

Nie wspomina się o właściwościach aborcyjnych sztucznych metod antykoncepcji. Mimo iż ulotki dla pacjentek w teorii mają opisywać mechanizm ich działania, to w ostatnich latach większość koncernów zmieniła ulotki i mechanizm działania albo nie jest podany wcale albo uwzględnia tylko mechanizmy antykoncepcyjne. Tylko kilka z nich podaje, że pigułki powodują zmiany w błonie śluzowej macicy, co nie pozwala się zagnieździć – i tu kolejna manipulacja językowa – „zapłodnionej komórce jajowej”, a więc poczętemu dziecku."

Warto dodać, że do SZTUCZNYCH METOD ANTYKONCEPCJI zalicza się: metody hormonalne, niehormonalne, antykoncepcję awaryjną, metody chemiczne, mechaniczne, barierowe, oraz metody chirurgiczne. A METODY SZTUCZNE OPRÓCZ DZIAŁANIA ANTYKONCEPCYJNEGO WYKAZUJĄ TAKŻE WŁAŚCIWOŚCI PORONNE. A więc wczesnoporonne zadziałać może między innymi KAŻDY RODZAJ plastrów anty, implantów, pierścieni, zastrzyków, krążków, chipów, wkładek, błon dopochwowych, kapturków, "spirali", tabletek antykoncepcyjnych, antykoncepcji "awaryjnej", zabiegów chirurgicznych, globulek, żelów, kremów, itd. Niestety, ale zawsze jest to ryzyko...

Tylko naturalne metody antykoncepcji dają tą gwarancję, że nie wyrządzi się dziecku krzywdy, że dopiero co rozwijającego się dziecka nie spotka śmierć. Nie ma tego ryzyka, tej niewiadomej, tej niepewności.

METODY SZTUCZNE SĄ WIĘC BARDZO NIEBEZPIECZNE!

Jest to także niebezpieczne dla samej kobiety. Antykoncepcja to ogrom efektów ubocznych...


Antykoncepcja niszczy zdrowie i życie - zarówno dziecka, jak i kobiety. Może dojść do spadku gęstości kości, udarów, zakrzepicy, nowotworów, chorób serca, nadciśnienia... U dziecka powoduje wady rozwojowe i choroby. Do tego zabija! Naprawdę, nie warto iść tą drogą... To nie jest rozwiązanie. KAŻDY MA PRAWO ŻYĆ. Nie wolno ryzykować cudzym życiem, nie wolno w to ingerować. Jeśli istnieje jakiekolwiek prawdopodobieństwo, choćby małe (choć w przeważającej ilości przypadków to prawdopodobieństwo jest bardzo wysokie), że antykoncepcja może zadziałać w ten sposób, że może zabić malutkie dziecko - to takie rozwiązania nie wchodzą w grę....


KRWAWIENIA I PLAMIENIA, KTÓRE MAJĄ MIEJSCE PODCZAS STOSOWANIA ANTYKONCEPCJI W RZECZYWISTOŚCI ŚWIADCZĄ O PORONIENIU, UTRACIE DZIECKA...


A o tym nieczęsto się mówi. Ukrywa się ten fakt. Lekarze i farmaceuci rzadko wspominają o tym, że matka może stracić w ten sposób swoje dziecko... A powinni... Powinni ostrzec innych przed niebezpieczeństwem. Tymczasem większość z nich o tym nie wspomina. Z tego powodu bardzo wielu ludzi o tym najzwyczajniej w świecie nie wie lub tego nie rozumie, a co za tym idzie - nie są oni w stanie przyjąć tego do wiadomości. Większość kobiet może nie być świadomych tego, że mogą w ten sposób zabić swoje własne dziecko...

Co więcej - Antykoncepcja działa na organizm kobiety RÓWNIEŻ PO ZAGNIEŻDŻENIU ZARODKA W MACICY, a więc wpływa na ciążę i na dziecko (uśmiercając je). DZIAŁA WCZESNOPORONNIE, ZABIJA!

Najbezpieczniejsze i najlepsze dla zdrowia i życia dziecka oraz kobiety są metody naturalne. One nie zabijają. W PRZECIWIEŃSTWIE DO METOD SZTUCZNYCH. Są zdrowe i bezpieczne...

Wartą przeczytania książką, a właściwie publikacją naukową mówiącą o szkodliwości i działaniu wczesnoporonnym antykoncepcji jest opracowanie napisane pod redakcją Doroty Ł. Jarczewskiej (lek. medycyny rodzinnej). Polecam przeczytać, aby dowiedzieć się jak to z tą antykoncepcją jest w rzeczywistości... Proszę przeczytać... Warto... Autorzy korzystali z najnowszych publikacji światowych , a jeśli to było możliwe - z metaanaliz i dużych badań klinicznych; przeglądali także bazy informacji medycznych.

Proszę obejrzeć także webinar "Antykoncepcja. Wielka historia małej pigułki". Tam również mowa o wczesnoporonnym działaniu antykoncepcji. Przytoczone zostały także badania naukowe na ten temat. Potwierdzają one fakt, że podczas stosowania antykoncepcji może dojść do owulacji i zapłodnienia, a wtedy zaczyna działać mechanizm przeciwzagnieżdżeniowy. Dziecko nie moze zagnieździć się w macicy matki. Jest mu to skutecznie uniemożliwiane. Dziecko umiera i zostaje wydalone z organizmu. DOCHODZI DO PORONIENIA... A więc antykoncepcja działa wczesnoporonnie!!! Może wywołać poronienie!

ANTYKONCEPCJA DZIAŁA TEŻ PO WIELU MIESIĄCACH / LATACH OD ODSTAWIENIA. Więc nawet jeśli kobieta planuje ją odstawić, bo chce zajść w ciążę, może spotkać się z przykrymi konsekwencjami (z wadami rozwojowymi i chorobami u dziecka, włącznie z ryzykiem poronienia ciąży, śmierci dziecka). To ryzyko jest realne... Prawdopodobieństwo jest bardzo wysokie. Podczas starań o dziecko może dochodzić do poronień albo różnych uszkodzeń, chorób, nieprawidłowości w budowie narzadów, patologii, zaburzeń rozwoju lub genetycznych u dziecka. Potrzeba bardzo wiele czasu, żeby organizm usunął toksyny. Nie dzieje się to nagle, na zawołanie. Nie wystarczy tydzień ani miesiąc. Więc nawet jak się antykoncepcję odstawi, to ona dalej ma bardzo wielki wpływ na organizm, na zdrowie a nawet życie - zarówno matki, jak i dziecka. Mija bardzo wiele czasu aż to wszystko się unormuje a organizm zwalczy toksyny. Najczęściej jest to wiele miesięcy, aż do roku włącznie albo dłużej...

ZABÓJSTWO
TO NIE ROZWIĄZANIE. TO WIELKIE ZŁO... NIE POWINNO SIĘ PRZEDKŁADAĆ PONAD LUDZKIE ŻYCIE ŻADNEJ INNEJ WARTOŚCI (typu bezpieczeństwo, przyjemność, wolność, niezależność, kariera, itd.). Nie należy ryzykować ludzkim życiem... Jeśli nie ma opcji stosowania metod naturalnych należy po prostu powstrzymać się od współżycia... A NIE RYZKOWAĆ ZDROWIEM, A NAWET ŻYCIEM SWOJEGO NIENARODZONEGO DZIECKA... Nie nam decydować kto może żyć, a kto nie. Nie wolno w to ingerować. My otrzymaliśmy cudowny dar życia, nie odbierajmy tego daru innym... Nie wolno zabijać drugiego człowieka. NIGDY... ŻADNEGO... W ŻADNYM WYPADKU... Z ŻADNEGO POWODU... DLA ŻADNEJ WARTOŚCI...

Posty [ 15 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ANTYKONCEPCJA HORMONALNA ORAZ NATURALNA » 12 tygodni po wazektomii - interpretacja wyniku badania

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026