Vinnga niby masz rację, ale patrz, mam też PCOS, które też jest prawdopodobnie kwestią genetyczną, a nikt u mnie tego nie ma. Podobno,czasem może być tak, że mama, babka nie choruje, lecz jest gdzieś wadliwy gen i dotyka np córkę. Co do kortyzolu ja miałam straszne wahania, jak miałam badany,. ale pewnie przez to, że nieregularnie sypiałam, a wtedy poziom jego może fiksować. Bo potem miałam badane w kierunku nadnerczy i było OK.Ja teraz na pewno będę jeszcze bardziej dbać o siebie, bo teraz nie tyję, a zauwaźyłam, że jakieś kolejne , wprawdzie małe, pojawiają mi się koło kolan, a nie tyję , mam teraz dietę! No cóż, widocznie muszę mieć więcej ruchu, bo teraz było za mało. Bo mam już bardzo dużo ,dużo więcej niż niektóre kobiety w ciąży, kurczę widać moje z daleka, dlatego trzeba się postarać by nowych nie było! Także ja bym chciała tak jak ?Ty autorko mieć parę ledwo widocznych! U mnie jest dużo gorzej. U mnie są tak wyraziste i tak duże, że z daleka widać tę mozaikę : na udach, pupie, trochę boczkach i na piersiach (choć tu mniej na szczęście).
Aaa, i jeszcze co do tematu, nie wspomniałam o tym wcześniej, bo skupiłam się tylko na tym, by uświadomić Tobie, że nie ma sensu się tak porównywać.. ale teraz, gdy przeczytałam dokładniej to mogę Ci jeszcze dodać (całkiem szczerze, nie dla pocieszenia):
1. Ja tam nie chciałabym ważyć 49 i być nazywana chudzielcem. Co jak co, ale dla mnie ma to wydźwięk pejoratywny. A Ty ważysz 54 kg, jeżeli masz 145 cm cz 150 cm wzrostu to jest to lekka nadwaga, ale zakładam, że tyle nie masz
więc masz pewnie minimum 160 cm wzrostu, a więc jest to waga bardzo dobra dla Ciebie. Jeżeli nie jesteś z niej zadowolona, to zawsze można zrzucić. Jeżeli jednak masz np 165 cm wzrostu czy 170 cm wzrostu, to zupełnie nie rozumiem Twoich narzekań
. Ja sama mam 170 cm i dążę do 60- 65 kg. Wiem, że wtedy wyglądam OK i żadna raczej kobieta przy takiej wadze i takim wzroście grubą nazwać się nie może. Inna kwestia to oczywiście to, że np jednej kobiecie więcej idzie tam czy tam..-ale to jest sprawa normalna i fgura na tym nie traci
ale Twoja waga jest super i wątpię, byś cokolwiek musiała zmieniać. Ale na pewno sport, wizyta u fryzjera pomaga poprawić samopoczucie wielu kobietom, więc może i Ty spróbujesz? ;-)
2. Zgadzam się też, że niektórym kobietom nie pasują długie włosy. Ja mam wrażenie, że mi bardziej pasują krótkie, choć niektórzy twierdzą, że i takie i takie
Ja jestem zdania, że naprawdę można wyglądać pięknie, seksownie w krótkich i budzić zainteresowanie facetów.
3. Co do szpilek jeszcze, to jeśli naprawdę chcesz je nosić, to spróbuj się nauczyć. Ja tam jak tyle lat mam, to nie mam żadnej pary szpilek i w nich nie chodzę
. I mam się dobrze, nie sądzę, by to ujmowało kobiecości. Choć nie przeczę, partner przebąkuje, że fajnie jakbym założyła (oczywiście czasem, choćby do sypialni), więc o tym pomyślę
. Jednak nie widzę np sensu katować się i często chodzić w szpilkach, tym bardziej, jeżeli tego się nie lubi. Jest tyle fajnych , eleganckich i na płaskim obcasie butów, że naprawdę.. 
4. Sukienki i spódniczki to możesz i nosić i Ty- tak jak ona. Tylko to Ty musisz wiedzieć czy tego chcesz. I wtedy uśmiech na ustach i tyle ;-)
Co do suplementów, to ja nie jestem im zbyt przychylna. Czasem czytam jak wiele różnych suplementów naraz łykają ludzie, to łapię się za głowę. Dlatego nie przesadzaj z tym. Ja osobiście suplementów nie stosuję, po prostu teraz lepiej się odżywiam i mimo że zawsze jednak coś tam wyskoczy itp, to na pewno jest poprawa. Ale czytałam, że generalnie Capivit jest OK i belissa.
Skoro będziesz jeść więcej owoców i warzyw, to super. Ja też tak czynię
. Dziś na podwieczorek np było jabłko i pomarańcza. Najlepiej jedź te warzywa i owoce w miarę różnorodne, wtedy dostarczysz sobie jeszcze więcej witamin. Polecam też soki robione w sokowirówce, my mamy sokowirówkę i naprawdę można tak zrobić zdrowy sok, my często tak nie robimy, bo wtedy jednak dużo tego schodzi , ale raz na jakiś czas tak i np piłam z tego sok z buraka (bardzo zdrowy), z marchwi. Podobno sok z selera też jest bardzo zdrowy, będę musiała wypróbować. Jedne ze zdrowszych owoców i dobrych dla figury to na pewno "grejfruty, pomarańcze, maliny, truskawki, jagody, czarne porzeczki, agrest, ananas
. Możesz robić sałatki z tego itp, na pewno będzie smacznie. Czytałam gdzieś, że dla dobrego nawilżenia skóry warto zrobić takie domowe spa, może i Ty zrób? Z tego co wiem wielu kobietkom poprawia to nastrój ;-) Na przykład: weź długą kąpiel z jakimiś aromatycznymi olejkami, nałóż na twarz maseczkę, po wyjściu nasmaruj się balsamem, zjedz sobie przy tym sałatkę owocową ;-) Zobaczysz, jak humorek będzie lepszy
I takie coś dobrze nawilży Twoją skórę, bo są razem : owoce, balsam, aromatyczna kąpiel
.
Jeżeli chcesz zmienić trochę swój styl ubierania się, to jak najbardziej idź do sklepu, poprzymierzaj, pocuduj, poprzeglądaj jakieś magazyny, może coś Ciebie zainspiruje. Jest tam wiele porad, może znajdziesz coś dla siebie.