hej wszystkim
mam problem jestem z chłopakiem juz od 3,5 lat od roku jest cos nie tak.. jest niby dobrze ale on ciagle sie denerwuje i szybko puszczaja mu nerwy wyzywa mnie wtedy mowi mi przykre na prawde przykre slowa... gdy ide do lekarza mowi ze w sumie to bardzo dobrze trrzeba bylo nie wychodzic z kolezaneczkami i nie chodzic po barach pic piwko dosyc mam tego zamiast mi wspolczuc ze jestem znowu chora to on takie slowa do mnie... jest dobrze miedzy nami ale tylko przyjdzie pora klotni jest wulgarny i agresywny. co robic? jak zrobic aby on wiedzial ze ja sie tak nie dam... ![]()