witam jestescie moja ostatnia deska ratunku ... moze przejde od razu do rzeczy
a wiec mieszkam obecnie za granica zaprosilam do siebie swoja przyjaciolke ze szkolnych lat jest ona naprawde w zlej sytuacji majatkowej wiec postanowilam znalesc jej tu prace sezonowa ale zawsze to cos jest ona samotna matka wiec zrobilam wszystko byle by jej pomoc . Na poczatku bylo wszystko ok hm pierwsze 2 tyg potem z dnia na dzien zaczelo robic sie co raz gorzej
w sobote lubimy usiasc sobie ze znajomymi przy grilu piwku jak to mlodziez a tu prosze po kilku piwkach mojej ,,przyjaciolce" zaczął rozwiazywac sie jezyk. Zaczeła na mnie narzekac krytykowac i wogole ciezko to opisac .... ale ok na drugi dzien powiedzialam ze wszystko gra teraz bynajmniej wiem co o mnie myslisz itp. Ale to nie skonczylo sie na jednym razie co tydz cos kolejna krytyka kolejne narzekanie masakra jakas .... ok to tez jakos przelknelam . Ale tym razem przegiela strasznie zapraszam ja do siebie pomagam jej jak moge pozyczam pieniadze trzymam pod swoim dachem gdzie nie musi martwic sie oplatami i niczym innym a w podziękowaniu slysze slowa ktore zabolaly gorzej jak uderzenie w twarz . staram sie jak moge zeby tylko jej pomoc a nagle slysze ze jestem jakas psychiczna ze powinnam sie leczyc ze mam ze soba jakies problemy ze mnie nienawidzi ze ma mnostwo innych znajomych ale nikogo tak zjeb.... jak ja uwierzcie ze zabolalo to okropnie ciagle boli najchetniej powiedziala bym jej zeby sie pakowala i spier..... ale zdjae sobie pojecie z tego ze nie bedzie jej stac na wyprawke dziecka do szkoly ksiazki buty ubrania itp dla tego rozmawiam z nia jakos jescze wytrzymuje jej towarzystwo uwierzcie nie jest to latwe . Dziewucha z depresja i problemami . A najgorsze jest to ze ja staram sie jej pomoc a ona kreuje sobie web mnie potencjalnego wroga ktoremu wykrzykuje wszystko jak tylko troszke wypije . Moze ja faktycznie jestem jakas psychiczna bo juz sama tego nie ogarniam ![]()
Podobne tematy
2 2014-07-28 21:52:52 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-07-28 21:53:12)
Czy przypadkiem nie jesteś kobietą, która w każdej relacji gra role ofiary i dlatego sobie pozwala na takie rzeczy?
Pomagasz jej, ona nie docenia, więc takim osobom mowi się WYPAD.
Nie da się pomóc komuś kto tego nie chce... pasożyt emocjonalny i finansowy... tyle w temacie...
no tak ale ale ona ma syna nie jest mi latwo powiedziec jej wypad moja mama tez byla w ciezkiej sytuacji majatkowej i jako dziecko wiem co to oznacza nie chciala bym zranic dziecka przez glupote mamy wiem ze nie docenia mojej pomocy ale wiem po wlasnych refleksjach co to jest idac do nowej szkoly z używanymi ksiazkami dlugopiswami i w nie za nowych ubraniach dzieci sa okropne w takich przypadkach.......
Jeśli taki człowiek nie ma wdzięczności, to go wyrzuć z mieszkania i nie patrz, że ma dziecko. Ona ma alimenty, a problemy finansowe ma osób wiele, ale nie chce nic robić w tym kierunku. Dlatego ja bym już takiej osobie nie pomógł, kazał się pakować i robić wypad. Zrobisz jak chcesz.
Powinnaś jasno jej postawić swoje granice. Zachowanie twojej koleżanki jest skandaliczne, w sytuacji, kiedy jej pomagasz.
Powiedz jej, że dopóki jest u Ciebie to sobie nie życzysz negatywnych opinii z jej strony na swój temat i jeżeli nie umie się ona od nich powstrzymać to będzie musiała się wyprowadzić od Ciebie. I trzymaj się tego. Jej wybór co z tym zrobi. Żadna depresja nie tłumaczy takiego paskudnego zachowania w przypadku korzystania z czyjegoś wsparcia i pomocy.
kochana masz jezyk w buzi ?
opierd... ja porzadnie, zapytaj to ona sobie wyobraza i co chce takim plytkim zachowaniem pokazac?
nie pomoze? spakuj ja i pokaz drzwi i koniec. nie ma litosci dla takich ludzi.
Mialysmy juz powazna rozmowe zaczela plakac przepraszam tlumaczyc sie itp chyba brak we mnie takiego mocnego postanowienia zrobilo mi sie jej szkoda .... wiem wiem jestem glupia naiwna itp nie szanuje mnie wiec powinnam ja wygonic kazdy zrobil by to na moim miejscu slyszac takie slowa a bylysmy przyjaciolkami nie utzrymywalysmy dluzszy czas kontaktu ale i tak postanowilam jej pomoc a tu prosze cios wielki
wiem teraz sie zale zanim cos z tym zrobic
Ale obiecalam sobie ze pozwolila sobie na takie cos ostatni raz wiecej nie ma przebacz ....