Takie pytanie nurtuje mnie od jakiegoś czasu.
Opowiem swoją historię, która może nie być krótka.
Zacznę od tego, że mój tata odbywał karę w więzieniu - pierwszą za znęcanie się psychiczne nad rodziną, drugą za alimenty. Było to w 2005r., gdy moi rodzice się rozwiedli. Przemoc psychiczna wtedy polegała na grożeniu śmiercią mamie i raz także mi, alkoholizm, interwencje codzienne policji. Raz widziałam tatę przykładającego nóż do brzucha mamy, miałam wtedy z 10 i pół roku.
Po kilku latach pewni ludzi zaczęli mówić, że tata siedział za mnie. Tzn. że mnie zgwałcił i za to właśnie znalazł się w więzieniu. To sprawiło, że zaczęłam się tym interesować.
Dziś nie jestem w stanie dobrowolnie dopuścić do siebie żadnego mężczyzny, jestem obojętna na związki, gdy ktoś zaczyna opowiadać o seksie czuję, że wzrasta mi poziom agresji. W dzieciństwie także przeżyłam próbę porwania, po czym do tej pory widzę tego faceta na mieście, a gdy powiedziałam wtedy o tym zdarzeniu rodzicom to mnie wyśmieli.
Zastanawiam się, czy moja obojętność na kontakty seksualne, związki, agresja - czy to jest związane tylko z tym, że rodzice rozwiedli się właśnie przez brak seksu, moim jak na razie jedynym związkiem z chłopakiem, który namawiał mnie przez 4 miesiące codziennie do seksu, a ja się zgodziłam tylko, by przestał namawiać, jego zdrady, braku wsparcia w rodzicach, braku z nimi rozmów, typowej relacji rodzice - dziecko, wybieranie przez mamę i jej znajomych wszystkiego za mnie, zwalanie wszystkiego na mnie, ciągłe posyłanie do pedagogów i psychologów - czy może jednak coś we wczesnym dzieciństwie się zdarzyło, a ja tego nie pamiętam.
Jest możliwe sprawdzenie, czy coś się wydarzyło z 15 lat wcześniej?