Witam,
chciałabym zapytać czy może są tutaj osoby, która były w Sanatorium "Wrzos" w Ciechocinku? Pewna Pani z mojej rodziny się tam wybiera i chciałabym się dowiedzieć jak to jest z praniem swoich ubrań? Dzwoniła ona na recepcję do tego sanatorium i (bardzo nieprzyjemna) kobieta odpowiedziała na pytanie "to Pani sprawa", że niby nie ma żadnych pralek czy suszarni, no ale chyba chociaż miski do ręcznego prania muszą mieć? Pojechać do sanatorium i co, nabrać ciuchów na 3 tygodnie? Ja sama byłam w Ciechocinku w sanatorium, ale jeszcze jako dziecko i pamiętam, że oddawaliśmy ubrania do prania Pani która je zbierała. Ta osoba nie oczekuje, żeby ktoś za nią to robił, no ale żeby w sanatorium pralni żadnej nie było? Przecież to niedorzeczne..