Od października będę studiować na KULu. Dokumenty już złożyłam, zostałam przyjęta, ale z racji tego, że jestem osobą niewierzącą muszę napisać "oświadczenie o respektowaniu katolickiego charakteru uczelni" (normalnie składa się odpis metryki chrztu, ale w moim wypadku byłoby to problematyczne, bo takowego nie posiadam).
I tu moje pytanie: macie pojęcie jak coś takiego napisać? Kobieta w dziekanacie (bardzo miła, zresztą) nie bardzo mi to wytłumaczyła (powiedziała dokładnie to, co zawarłam w tytule), a była kolejka więc nie chciałam przedłużać. Myślałam, że napisać po prostu "oświadczam, że ja legitymująca się dowodem osobistym o nr x będę respektować etc." ale nie jestem pewna, czy to odpowiednia forma.
Macie jakieś pomysły? A może ktoś z was składał takie oświadczenie? Będę wdzięczna za odpowiedzi.
1 2014-07-18 14:44:45 Ostatnio edytowany przez kilver (2014-07-18 16:50:57)
Podobne tematy
Myślałam, że napisać po prostu "oświadczam, że ja legitymująca się dowodem osobistym o nr x będę respektować etc." ale nie jestem pewna, czy to odpowiednia forma.
Powinno być odpowiednie.
Wynika z niego kto i jakiej treści oświadczenie składa.
Nie musisz nawet pisać nr dowodu. Wystarczy im samo zdanie o respektowaniu. KUL nigdy nie robi żadnych problemów, wszystko zawsze da się załatwić ![]()
Pewnie chodzi o takie rzeczy, że jeśli na ćwiczeniach prowadzący powie że aborcja jest bardzo nieodpowiednią rzeczy, to jeślibyś weszła w dyskusję i nie zgodziła się z tym, to natychmiast zostałabyś wyrzucona ze studiów. Podobnie jeśli w czasie egzaminu padłoby pytanie, uzasadnij dlaczego aborcja jest nieodpowiednia, a ty powiedziałabyś że jest odpowiednia, zostajesz wyrzucona.
Poważnie trzeba złożyć takie oświadczenie? Wow, zaszokowałam się ![]()
Pewnie chodzi o takie rzeczy, że jeśli na ćwiczeniach prowadzący powie że aborcja jest bardzo nieodpowiednią rzeczy, to jeślibyś weszła w dyskusję i nie zgodziła się z tym, to natychmiast zostałabyś wyrzucona ze studiów. Podobnie jeśli w czasie egzaminu padłoby pytanie, uzasadnij dlaczego aborcja jest nieodpowiednia, a ty powiedziałabyś że jest odpowiednia, zostajesz wyrzucona.
Skończyłam dwa kierunki na KULu i nigdy żaden wykładowca na zajęciach nie wchodził w takowe tematy.
Pierwsze słyszę by ktoś został wyrzucony z KULu za to,że ma inne poglądy i je prezentuje.
Ja także katoliczką nie jestem,nie musiała podpisywać żadnego oświadczenia.Było to co prawda kilkanaście lat temu.