Od maja mam chłopaka jest cudowny i wspaniały baaaardzo go kocham ale kiedy mnie pytałe nie powiedziałam mu prawdy.... i okłamałam go w sumie 5 razy
Mój chłopak jest baardzo wrazliwy i teraz wybaczył mi ale to dał mi ostatnią szansę okłamałam go w tym że nie powiedziałam mu ile tak na prawdę partnerów miałam
i teraz czasami o mnie mysli że jestem ostatnią... I nie wiem jak odzyskać jego zaufanie to co pisze czasami go drażni i nie wiem co mam robić ![]()
Podobne tematy
Więc po co kłamiesz? Mów prawdę. Jeśli jemu prawda nie będzie odpowiadać, to znaczy że nie akceptuje Cię i nie jest dla Ciebie odpowiednim chłopakiem. Nie można być z kimś na siłę. Albo się kocha i akceptuje kogoś albo nie. Innej opcji nie ma.
Jak okłamujesz faceta w takich błahych sprawach to zaraz zapala mu sie lampka "że jak mnie okłamuje w takich sprawach, to w jakich jeszcze może mnie okłamywać?"
Teraz już nigdy go nie okłamię nigdy!! ale teraz ciężko mu ufać nawet czasami nie wierzy że siedze w domu i ogladam tv i wcale mu się nie dziwię on mnie kocha i to baardzo i wiem o tym
ale czasami brak mu sił i nie wiem jak go wspierać..:(
A powiedz CZEMU go okłamałaś ilu wcześniej miałaś?
Po prostu myslałam że jak nie będzie wiedział że tak będzie lepiej ale się myliłam... Kocham go nad życie !!! chcę z nim spędzić resztę życia na prawdę go kocham nad życie !!
i musze mu teraz pokazać że jest jedyny i najważniejszy !! i tak jest !!
ale mój ukochany mi nie wierzy i ma do tego prawo i teraz muszę zrobić coś żeby nabrał do mnie zaufania i żeby wiedzial że jest jedyny i żeby go nie dręczyły głupie myśli co ja teraz robię albo czy mi wierzyć czy nie on się stara i to baaardzo baardzo ale czasami ma głupie myśli i ciężko sie tych myśli pozbyć kocham go !! a on mnie ale czasami brak mu sił co mam robić pomocy !! ![]()
Po prostu myslałam że jak nie będzie wiedział że tak będzie lepiej ale się myliłam... Kocham go nad życie !!! chcę z nim spędzić resztę życia na prawdę go kocham nad życie !!
i musze mu teraz pokazać że jest jedyny i najważniejszy !! i tak jest !!
ale mój ukochany mi nie wierzy i ma do tego prawo i teraz muszę zrobić coś żeby nabrał do mnie zaufania i żeby wiedzial że jest jedyny i żeby go nie dręczyły głupie myśli co ja teraz robię albo czy mi wierzyć czy nie on się stara i to baaardzo baardzo ale czasami ma głupie myśli i ciężko sie tych myśli pozbyć kocham go !! a on mnie ale czasami brak mu sił co mam robić pomocy !!
No to ja uważam że powinnaś mu powiedzieć dosłownie to samo co przed chwilą napisałaś
Jak mądry jest to zrozumie, na pewno.
Powiedziałam mu to ale on boi się że kiedyś go zdradzę a jak pomyśli sobie o tym tylko że ja w krótkim czasie z 3 to boli go serce ale to jest przeszłość i teraz tylko on się liczy !!! ale on mi nie wierzy
(( cały czas się stara ale cieżko i jeszcze teraz ja w niedzielę muszę wyjechać na tydzien do kuzynki pilnować dzieci ale on będzie miał głupie wyobrażeni i mówi mi że jest ze mną szczęśliwy jak przy nim jestem i wgl. ale czasami ma dość i nie chce sie męczyć ale czasami jest dobrze już wiele złych rzeczy się działo i jakoś przetrwaliśmy myslę że to też musimy przetrwać jakoś... !
a pamiętam to była niedziela powiedział mi że już praktycznie mi ufa a w poniedziałek się dowiedział.... jaka ja byłam głupia ..
co ja mam robić na prawdę go kocham i to nie jest jakieś młodziencze uczucie wiem że to prawdziwa miłość wiem o tym !!
ja już nie wiem co robić ![]()
Uważam, że nie powinien mieć do Ciebie pretensji o to, ilu miałaś wcześniej partnerów. Przecież nie byłaś z nim wtedy!
Albo niech zaakceptuje sytuację, albo niech szuka kogoś, kto mu będzie odpowiadał... a póki co, to robi Ci piekło o nic.
i musze mu teraz pokazać że jest jedyny i najważniejszy !! i tak jest !!
ale mój ukochany mi nie wierzy i ma do tego prawo i teraz muszę zrobić coś żeby nabrał do mnie zaufania i żeby wiedzial że jest jedyny i żeby go nie dręczyły głupie myśli co ja teraz robię albo czy mi wierzyć czy nie on się stara i to baaardzo baardzo ale czasami ma głupie myśli i ciężko sie tych myśli pozbyć kocham go !! a on mnie ale czasami brak mu sił co mam robić pomocy !!
Nie możesz zrobić nic więcej, niż być sobą i mówić prawdę. Tyle powinno mu wystarczyć. Jeśli będzie to wymagało od Ciebie wiecznego "przepraszania i kajania się na kolanach za własną przeszłość" to nie ma to sensu. Jeśli on Cię kocha to zrozumie i przestanie chrzanić głupoty. Jeśli nadal będzie zachowywał się jak nastolatek, który ma pretensje że "żyłaś" zanim go poznałaś, to nic nie zdziałasz. Nawet jak będziesz stawać na głowie. To on musi się zmienić a nie Ty. To on musi zacząć trzeźwo myśleć. Na to co ktoś ma w głowie, nie masz żadnego wpływu.
Moze przestan go oklamywac i zmieni sie? W ogole nie rozumiem po co poruszacie Twoja przeszlosc. Liczy sie tu i teraz a nie to co bylo.
hmm niby macie racje ale największy problem jest taki że ja sobie nie wyobrażam że to nie ma sensu
((((
hmm niby macie racje ale największy problem jest taki że ja sobie nie wyobrażam że to nie ma sensu
((((
I właśnie z tego powodu możesz popełniać same błędy. Upokarzanie się przed chłopakiem, przepraszanie za to że się w ogóle żyje, błaganie i skamlenie o miłość... to najgorsze co można zrobić. To nie będzie miłość, to wtedy będzie "wielka łaska pana". Ty chcesz "łaski", czy miłości? Chcesz miłość "wyprosić", czy otrzymać naturalnie, bez błagania i proszenia, za to jaka jesteś?
Ja wiem niby tak jest jak piszecie i macie racje ja chce naturalnej miłości ale on na prawdę jest wspaniały
i to samo mu mówię że to jest przeszłość tego nie ma jesteśmy my tu i teraz a on że ciągle siedzi mu to w głowie jak ja z innym bo tyo było nie dawno jakiś miesiąc przed poznaniem jego i mówię mu prawdę od ostatnich przeprosin zmądrzałam i serio dostałam po głwie zmądrzałam i mówię mu prawdę nawet piszę mu co robię w danej chwili jejku i niby jestem taka dobra bo wiele ludzi tak mówi niby jestem zła bo jestm bo okłamałam go i to kilka razy i w sumie nie wiem jaka jestem
i nie wiem czy zasługuję na szczęście bo ciągle tylko cierpie i ciągle mi źle nie wiem taki mój los już chyba ehh jakiś taki moment na użalanie się heh ostatnio często tak mam
niby każdy zasługuje na szczęście ale chyba nie ja ehhh masakra ![]()
Jesteście chyba bardzo młodzi i uczycie się na błędach. Ty popełniłaś błąd okłamując go, on popełnił błąd zadając pytanie, na które odpowiedź mogła mu się nie spodobać, a nie można kogoś karać za szczerość.
Może go tu na forum zaproś? Sporo młodych chłopaków robi ten błąd co on - pyta o byłych, a potem przeżywają. Może niech on z nami pogada.
oj obawiam się że jak by się dowiedział że tutaj piszę to by się wkurzył że nasze sprawy tak publicznie.. ehhh czasami nie wiem na prawdę sama nie mam siły ale mimo wszystko kocham go i to baardzo przez takie głupie kłótnie czasami coraz mniej go kocham chyba nie wiem i mam nadzieje że wytrwamy ale jak nie to nie wiem co mam robić ![]()