netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Jak przekonać żonę że forum wykańcza ją emocjonalnie

97 odpowiedzi12 682 wyświetleniazałożony przez mario.waldi, 14.07.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Jak przekonać żonę że forum wykańcza ją emocjonalnie

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 98 ]

1

Temat: Jak przekonać żonę że forum wykańcza ją emocjonalnie

Witam serdecznie
Postanowiłem zarejestrować się na forum, aby zasięgnąć bezpośredniej opinii od osób udzielających się na forum. Za wszystkie głosy i opinie będę bardzo wdzięczny. Może pomożecie mi znaleźć rozwiązanie.
W życiu chyba jak każdy popełniłem wiele błędów, których dzisiaj mniej lub bardziej żałuję. Ale największą pomyłką jakią w życiu popełniłem była zdrada. Muszę od razu dodać, że nie zakochałem się, no może zauroczyłem i moja kochanka a właściwie dwie nie były dla mnie kimś znaczącym i nigdy nawet przez moment nie pomyślałem aby porzucić żonę i dzieci. Moja żona jest wspaniałą kobietą, piękną, mądrą, seksowną, wrażliwą, uczciwą i przede wszystkim dobrą. Była i jest najwspanialszą kobietą na świecie i dla mnie tą jedyną a zdrada to najgorsza rzecz jakiej się dopuściłem i dzisiaj ogromnie tego żałuję
Kilka miesięcy temu żona dowiedziała się o zdradzie. To był najgorszy czas w jej i moim życiu. To wszystko mną wsttrząsnęło i zrozumiałem jakim głupim egoistą byłem, jak potwornie ją zraniłem i jaki stałem się mały w jej wielkich błękitnych oczach. Błagałem o przebaczenie, groziłem, że rozbiję się na drzewie i rzeczywiście byłem tego bliski, używałem naszych dzieci żeby wzbudzić w niej listość dla mnie. Nie jestem z tego dumny, ale dzięki temu tolerowała moją obecność w domu.
Potem znalazła wasze forum, mówiła o tym ile zdrad jest dookoła i że więcej teraz rozumie, że poznała podobne historie i uczy się. Ucieszyłem się nawet gdyż zrobiła się spokojniejsza i już nie mówiła o zdradzie, tylko o niej czytała. Czerwona lampka zapaliła mi się pierwszy raz gdy chciała się rozstać. Naczytała się, że związki po zdradzie nie wytrzymują próby czasu i zdradzasz prędzej czy później zdradzi ponownie a ja jestem pewny, że już nigdy więcej nie spojrzę na inną kobietę. Moja żona była i jest dla mnie najważniejsza i nie zamierzałem tego spierniczyć i zaryzykować już nigdy więcej.
Na szczęście wytrwaliśmy i ostatecznie moja żona zgodziła się dać mi szansę. Byłem i jestem najszczęśliwszym facetem na świecie. Układa nam się wspaniale i byłoby doskonale gdyby nie to forum. Wkręciła się za bardzo i przeżywa wszystkie czytane tu opowieści o zdradach, porzuconych kobietach. Jest mi też ich szkoda, ale ona potrafi pół nocy przewracać się z boku na bok i popłakiwać bo przeżywa cudzy dramat jak własny. Od kilku tygodni już o tym rozmawiamy i niby ona wie, że przesadza ale nie potrafi od tego forum odejść. To nie wszystko gdyż nawiązała prywatny kontakt z kilkoma osobami poznanymi na forum w tym nawet z jednym facetem. To nie jest dla mnie problem, że to facet bo ja ją dobrze znam i ufam jej. Problemem jest czas, energia i zaangażowanie, które ona wam oddaje. Czuję ze jestem na dalszym planie a to forum stoi pomiędzy nami. Co tutaj jest takiego, co jej nie pozwala wrócić do mnie całkowicie? dlaczego wybiera wasze trudne wirtualne życie zamiast swojego realnego? Próbuje pomagać zupełnie jakby miała misję do wykonania. Czy możecie mi pomóc jak ją przekonać, że to forum emocjonalnie ją niszczy i pochłania jej czas?
Ja naprawdę nic do was nie mam, chcę tylko odzyskać moją żonę. Pomóżcie mi proszę.

2

Odp: Jak przekonać żonę że forum wykańcza ją emocjonalnie

Witam,
a skąd wiesz, że ją to zabija? może odwrotnie, czuje wyzwolenie,
a może to twój strach przed tym facetem i chcesz ją odciągnąć
a może szuka kogoś do pogadania, bo może z Tobą już jakoś nie potrafi

3

Odp: Jak przekonać żonę że forum wykańcza ją emocjonalnie

Mariusz, ja widzę jak przeżywa czytane historie. Jest wtedy smutna i zmartwiona a kiedyś ciągle się uśmiechała.
O tego gościa, z którym pisze nie jestem zazdrosny, no może o czas który mu poświęca. Nie wiem o czym z sobą piszą, ale jeśli ona mówi, że to nic niewłaściwego to ja jej wierzę.
My z sobą dużo rozmawiamy. Gdy poproszę żeby odłożyłam iPada to ona nie robi z tego problemu ale gdy znikam z jej pola widzenia to od razu wraca iPad. Zasypiam i widzę ją z iPadem, budzę się a ona z iPadem. To już nie jest normalne.
Ale dzięki za głos

4

Odp: Jak przekonać żonę że forum wykańcza ją emocjonalnie

Twoja żona tak bardzo przeżywa przeczytane historie, ponieważ sama się z nimi utożsamia i najpewniej uważa, że skoro innym się nie udało i zdradzacz zdradzał nadal, to w Waszym przypadku również tak będzie.

Twoja żona jest bardzo rozbita i chce dobrze przemyśleć swoją decyzję (o zostaniu u Twego boku bądź odejściu) w oparciu o wiedzę zaczerpniętą z doświadczenia wielu innych kobiet znajdujących się w podobnych sytuacjach.

Jedyne, co możesz zrobić, to starać się być jak najlepszym mężem i ojcem, być zawsze tuż obok, nie osądzać, tylko rozumieć jej ból, spuszczać głowę i zapewniać o oddaniu, miłości i jej wyjątkowości.
Mam nadzieję, że zdajesz sobie sprawę z tego, że to może nie wystarczyć.
Ty, sypiając z kochankami, dokonywałeś wyboru. Teraz dokonuje go Twoja żona i pozwól jej zrobić to w jak największym spokoju. Na jej decyzję większego wpływu już nie masz.

5

Odp: Jak przekonać żonę że forum wykańcza ją emocjonalnie

przeżyła zdradę, chce może podzielić sie teraz z innymi jak to jest i dać innym kobietą wsparcie.

Ty byles takim egoistą że w zyciu już bym Cie dotknąc nie chciala
poswiecales czas innym panienkom a teraz masz pretensje ze ona poswieca czas innym osobom?

jeszcze gorsze gówno ci sie nalezy za to co zrobiles smile

to tyle w tej sprawie z mojej strony.

6 Ostatnio edytowany przez Gary (2014-07-14 23:32:59)

Odp: Jak przekonać żonę że forum wykańcza ją emocjonalnie

Problemem jest czas, energia i zaangażowanie, które ona wam oddaje. Czuję ze jestem na dalszym planie a to forum stoi pomiędzy nami.

Eno! Chłopie! Weźże się w garść... Twoja żona to duża dziewczynka, robi co lubi, czyli czyta o zdradach i to przeżywa. A Ty nie jesteś jej właścicielem, a ona twoją niewolnicą. Jak chce to niech przeżywa. Popłacze parę miesięcy i potem przywyknie do tematu zdrady. Ty jej rób ciepłą herbatkę i tul do snu.


Gdy poproszę żeby odłożyłam iPada to ona nie robi z tego problemu ale gdy znikam z jej pola widzenia to od razu wraca iPad.

Kochasz ją? Jeśli tak to przestań być jej srogim ojcem, a zacznij być partnerem i zamiast mówić o odłożeniu ipada przykryj ją kocem.


Czy możecie mi pomóc jak ją przekonać, że to forum emocjonalnie ją niszczy i pochłania jej czas?

Dobra minetka? Nie kpię sobie... ale seks jest ważny.

7

Odp: Jak przekonać żonę że forum wykańcza ją emocjonalnie

Lwico, mądrze piszesz. Pewnie masz rację, że chce utwierdzić się w decyzji. Zbiłaś mnie z tropu sugerując możliwość zmiany decyzji. Uznałem że już się określiła i chce byśmy byli razem. To tymbardziej muszę ją odciągnąć od forum żeby zdania nie zmieniła

8

Odp: Jak przekonać żonę że forum wykańcza ją emocjonalnie

Ale ona chyba ma swoj rozum. Ludzie tutaj opisuja swoje historie, daja rady, ale co kto postanawia to jego wybor, a nie ludzi z forum. Przepraszam bardzo, ale jezeli ktos sie rozstaje z kims tylko dlatego bo ludzie tak radza to jest najzwyczajniej glupi. Musi sam wiedziec co dla niego jest dobre, to jego zycie, inni moga tylko gdybac, mowic o wlasnych dosiadczeniacch w podobnych sytuacjach.Aby cokolwiek ocenic trzeba znac zazwyczaj dwie strony medalu a nie tylko jedna. Gdybym ja opisala tutaj swoja historie zwiazku wiem, ze 90 % by mowilo zostaw go. Ja czytalam innych historie, wyciagnelam z nich pewne wnioski, zmusilam po czesci mojego do odslonienia jego czesci medalu ,zostalam i ... mialam racje, ze widzialam dobrze to swiatelko w tunelu i juz dawno z niego wyszlismy. A Ty pamietaj - czyny nie slowa, i nigy nie mow nigdy.

9

Odp: Jak przekonać żonę że forum wykańcza ją emocjonalnie

Kalaa, wiem że schrzaniłem. Jakbym mógł cofnąć czas to wszystko nie wydarzyłoby się, ale nie mam takiej mocy. Jestem jej wdzięczny, że mnie nadal chce.

Gary, dzięki za posta. Za srogiego ojca nie chcę robić ale z kocykiem to już przegięcie.
Fakt może wyluzuję bo za bardzo cisnę.
Z minetką to strzał w dziesiątkę smile bo moja pani ją uwielbia, zresztą ogólnie sex mamy bardzo udany.

10

Odp: Jak przekonać żonę że forum wykańcza ją emocjonalnie

To forum to bardzo dobra terapia. Chcesz ją stąd zabrać, bo się boisz, że zacznie sama myśleć i przestanie ulegać twoim wpływom. Miło jest mieć ciepłą, mądrą i fajną żonkę w domu, ale ponieść konsekwencje zdrady już nie tak miło, co? Jej obecny stan psychiczny nie wynika z tego, że czyta forum, ale z tego, że została zdradzona i nie wie, jak sobie z tym poradzić.

Emocjonalnie wykończyłeś ją ty robiąc jej to, co jej zrobiłeś. Nie potrafisz tego pojąć, więc spychasz winę na użytkowników tego forum.

11 Ostatnio edytowany przez Dominisia21 (2014-07-14 23:56:07)

Odp: Jak przekonać żonę że forum wykańcza ją emocjonalnie

Wszystko udane... to czemu ta zdrada była? Adrenaliny ci brakowało?

Tak czy siak, nie powinieneś naciskać, bo będzie jeszcze gorzej. Jeśli twoja żona poczuje kiedyś, że nie potrzebuje już czytać forum, to tak zrobi, teraz widocznie potrzebuje tego, więc niech czyta. Myślę, że akurat ty nie powinieneś zniechęcać ją do czytania.

Zresztą uważam, że za ten jej smutek raczej ty odpowiadasz, no cóż, jeśli ją kochasz, to jej to pokazuj, wspieraj ją. I tyle, ponieś konsekwencje własnych czynów, nie mówię, żebyś się czołgał u jej stóp, tylko był przy niej.

12

Odp: Jak przekonać żonę że forum wykańcza ją emocjonalnie

Ta sytuacja to wynik Twoich akcji. Nie ma wolności bez odpowiedzialności. Zdradziłeś, teraz ponosisz konsekwencje - trudna, napięta atmosfera w domu.

Masz jednak rację w tym co piszesz.
Zgodnie z tym co opisujesz - tkwicie w takim "limbo", stanie zawieszenia. Ani nie idziecie do przodu, ani do tyłu.

Możliwe, że przeglądanie forum jest dla niej "ucieczką". Tak bardzo ją skrzywdziłeś, że dalej nie potrafi się skonfrontować z negatywnymi emocjami, są zbyt silne...

Może jej życie jest pozbawione obecnie kierunku, jest w stanie w którym nie czuje nadziei.
Nie widząc celu i sensu, nie mogąc działać, człowiek zamyka się w sobie, dusi się w środku z własnymi myślami i obawami, analizując każdy szczegół, tworząc negatywne scenariusze...

13 Ostatnio edytowany przez Olinka (2014-07-15 00:56:07)

Odp: Jak przekonać żonę że forum wykańcza ją emocjonalnie
anetqueen napisał/a:

Ale ona chyba ma swoj rozum. Ludzie tutaj opisuja swoje historie, daja rady, ale co kto postanawia to jego wybor, a nie ludzi z forum. Przepraszam bardzo, ale jezeli ktos sie rozstaje z kims tylko dlatego bo ludzie tak radza to jest najzwyczajniej glupi. Musi sam wiedziec co dla niego jest dobre, to jego zycie, inni moga tylko gdybac, mowic o wlasnych dosiadczeniacch w podobnych sytuacjach.Aby cokolwiek ocenic trzeba znac zazwyczaj dwie strony medalu a nie tylko jedna. Gdybym ja opisala tutaj swoja historie zwiazku wiem, ze 90 % by mowilo zostaw go. Ja czytalam innych historie, wyciagnelam z nich pewne wnioski, zmusilam po czesci mojego do odslonienia jego czesci medalu ,zostalam i ... mialam racje, ze widzialam dobrze to swiatelko w tunelu i juz dawno z niego wyszlismy. A Ty pamietaj - czyny nie slowa, i nigy nie mow nigdy.

Oczywiście przyznaję ci rację co do podejmowania decyzji pod wpływem rad czy historii z forum, ale ja nic takiego nie napisałem. Cieszy mnie, że sama się im nie podajesz. Dziękuję za radę.


Dominisia21 napisał/a:

Wszystko udane... to czemu ta zdrada była? Adrenaliny ci brakowało?

Tak czy siak, nie powinieneś naciskać, bo będzie jeszcze gorzej. Jeśli twoja żona poczuje kiedyś, że nie potrzebuje już czytać forum, to tak zrobi, teraz widocznie potrzebuje tego, więc niech czyta. Myślę, że akurat ty nie powinieneś zniechęcać ją do czytania.

Zresztą uważam, że za ten jej smutek raczej ty odpowiadasz, no cóż, jeśli ją kochasz, to jej to pokazuj, wspieraj ją. I tyle, ponieś konsekwencje własnych czynów, nie mówię, żebyś się czołgał u jej stóp, tylko był przy niej.

Dominisa,
Idiotą byłem to zdradzałem. Myślisz, że nie wiem jak wulgaryzm i że ten smutek to po części przeze mnie. Szlag mnie trafia jak przychodzi z płaczem przytulić się i mówi, że przeczytała o zdradzie, rozstaniu, porzuceniu itd.
Dzięki za radę. Tylu was pisze o jej potrzebie grzebanie się w zdradach innych to może tak jest. Pomyśleć o tym warto.

14

Odp: Jak przekonać żonę że forum wykańcza ją emocjonalnie
Emilia napisał/a:

To forum to bardzo dobra terapia. Chcesz ją stąd zabrać, bo się boisz, że zacznie sama myśleć i przestanie ulegać twoim wpływom. Miło jest mieć ciepłą, mądrą i fajną żonkę w domu, ale ponieść konsekwencje zdrady już nie tak miło, co? Jej obecny stan psychiczny nie wynika z tego, że czyta forum, ale z tego, że została zdradzona i nie wie, jak sobie z tym poradzić.

Emocjonalnie wykończyłeś ją ty robiąc jej to, co jej zrobiłeś. Nie potrafisz tego pojąć, więc spychasz winę na użytkowników tego forum.

nie bronię Autora, bo uważam, ze i tak zdradzi, ale forum, a raczej osoby, a dokładnie kobiety, uściślając- te zdradzone, kisza sie tutaj w jednym worku (wątku) i ciągle nakręcają nawzajem, jacy to faceci źli- i to jest dopiero wywieranie wpływu.

15 Ostatnio edytowany przez Dominisia21 (2014-07-15 00:15:28)

Odp: Jak przekonać żonę że forum wykańcza ją emocjonalnie
mario.waldi napisał/a:
Dominisia21 napisał/a:

Wszystko udane... to czemu ta zdrada była? Adrenaliny ci brakowało?

Tak czy siak, nie powinieneś naciskać, bo będzie jeszcze gorzej. Jeśli twoja żona poczuje kiedyś, że nie potrzebuje już czytać forum, to tak zrobi, teraz widocznie potrzebuje tego, więc niech czyta. Myślę, że akurat ty nie powinieneś zniechęcać ją do czytania.

Zresztą uważam, że za ten jej smutek raczej ty odpowiadasz, no cóż, jeśli ją kochasz, to jej to pokazuj, wspieraj ją. I tyle, ponieś konsekwencje własnych czynów, nie mówię, żebyś się czołgał u jej stóp, tylko był przy niej.

Dominisa,
Idiotą byłem to zdradzałem. Myślisz, że nie wiem jak spieprzyłem i że ten smutek to po części przeze mnie. Szlak mnie trafia jak przychodzi z płaczem przytulić się i mówi, że przeczytała o zdradzie, rozstaniu, porzuceniu itd.
Dzięki za radę. Tylu was pisze o jej potrzebie grzebanie się w zdradach innych to może tak jest. Pomyśleć o tym warto.

No rozumiem.

Ale jednak chyba nie powinieneś ją nakłaniać do opuszczenia forum, bo to ty ją zdradziłeś, a ona właśnie o zdradach czyta... coś tam powiedzieć możesz, że się o nią martwisz i w ogóle, ale bez jakiś nacisków... Myślę, że wy w ogóle nie wyszliście z kryzysu, tylko chwilowo dobrze było, bo żona ma zmienne nastroje i znalazła to forum...

Może warto o terapii dla was pomyśleć?

16

Odp: Jak przekonać żonę że forum wykańcza ją emocjonalnie
ZaubererDE napisał/a:

Ta sytuacja to wynik Twoich akcji. Nie ma wolności bez odpowiedzialności. Zdradziłeś, teraz ponosisz konsekwencje - trudna, napięta atmosfera w domu.

Masz jednak rację w tym co piszesz.
Zgodnie z tym co opisujesz - tkwicie w takim "limbo", stanie zawieszenia. Ani nie idziecie do przodu, ani do tyłu.

Możliwe, że przeglądanie forum jest dla niej "ucieczką". Tak bardzo ją skrzywdziłeś, że dalej nie potrafi się skonfrontować z negatywnymi emocjami, są zbyt silne...

Może jej życie jest pozbawione obecnie kierunku, jest w stanie w którym nie czuje nadziei.
Nie widząc celu i sensu, nie mogąc działać, człowiek zamyka się w sobie, dusi się w środku z własnymi myślami i obawami, analizując każdy szczegół, tworząc negatywne scenariusze...

To mnie chłopie nie pocieszyłeś sad ale dzięki za opinię. Chcę żeby już było normalnie i wyjść ze tego stanu zawieszenia na dobre. Często jest jak dawniej a później znowu to forum ciągnie ją w dół. Ona sama to widzi, mówi ale nie przestaje. Karuzela na całego.

17

Odp: Jak przekonać żonę że forum wykańcza ją emocjonalnie
Dominisia21 napisał/a:
mario.waldi napisał/a:
Dominisia21 napisał/a:

Wszystko udane... to czemu ta zdrada była? Adrenaliny ci brakowało?

Tak czy siak, nie powinieneś naciskać, bo będzie jeszcze gorzej. Jeśli twoja żona poczuje kiedyś, że nie potrzebuje już czytać forum, to tak zrobi, teraz widocznie potrzebuje tego, więc niech czyta. Myślę, że akurat ty nie powinieneś zniechęcać ją do czytania.

Zresztą uważam, że za ten jej smutek raczej ty odpowiadasz, no cóż, jeśli ją kochasz, to jej to pokazuj, wspieraj ją. I tyle, ponieś konsekwencje własnych czynów, nie mówię, żebyś się czołgał u jej stóp, tylko był przy niej.

Dominisa,
Idiotą byłem to zdradzałem. Myślisz, że nie wiem jak spieprzyłem i że ten smutek to po części przeze mnie. Szlak mnie trafia jak przychodzi z płaczem przytulić się i mówi, że przeczytała o zdradzie, rozstaniu, porzuceniu itd.
Dzięki za radę. Tylu was pisze o jej potrzebie grzebanie się w zdradach innych to może tak jest. Pomyśleć o tym warto.

No rozumiem.

Ale jednak chyba nie powinieneś ją nakłaniać do opuszczenia forum, bo ty ją zdradziłeś, a ona właśnie o zdradach czyta... coś tam powiedzieć możesz, że się o nią martwisz i w ogóle, ale bez jakiś nacisków... Myślę, że jeśli się postaracie naprawdę kryzys przezwyciężyć, to przestanie czytać albo to zmniejszy... tylko najpierw musicie własne emocje przerobić, zwłaszcza żona, bo ona chyba dużo dusi w sobie, męczy się.
Może warto o terapii dla was pomyśleć?

Dominisia, właśnie zakończyliśmy terapię, kryzys odżegnany a ona wciąż forum czyta, pisze, przeżywa i męczy się

18

Odp: Jak przekonać żonę że forum wykańcza ją emocjonalnie
Nirvanka87 napisał/a:
Emilia napisał/a:

To forum to bardzo dobra terapia. Chcesz ją stąd zabrać, bo się boisz, że zacznie sama myśleć i przestanie ulegać twoim wpływom. Miło jest mieć ciepłą, mądrą i fajną żonkę w domu, ale ponieść konsekwencje zdrady już nie tak miło, co? Jej obecny stan psychiczny nie wynika z tego, że czyta forum, ale z tego, że została zdradzona i nie wie, jak sobie z tym poradzić.

Emocjonalnie wykończyłeś ją ty robiąc jej to, co jej zrobiłeś. Nie potrafisz tego pojąć, więc spychasz winę na użytkowników tego forum.

nie bronię Autora, bo uważam, ze i tak zdradzi, ale forum, a raczej osoby, a dokładnie kobiety, uściślając- te zdradzone, kisza sie tutaj w jednym worku (wątku) i ciągle nakręcają nawzajem, jacy to faceci źli- i to jest dopiero wywieranie wpływu.

Właśnie tak to widzę! Dokładnie tak! Worek, w którym się kisi z innymi i to na własne życzenie.

19 Ostatnio edytowany przez Dominisia21 (2014-07-15 00:24:09)

Odp: Jak przekonać żonę że forum wykańcza ją emocjonalnie

Czyli terapia skończona... co do tego kryzysu, to może tylko tobie się wydawało, że się skończył? I może twoja żona też się oszukuje, bo chce normalności, ale jednak nie przerobiła całego bólu i czyta to forum by sobie pomóc? Albo rzeczywiście już przesadza, choć wydaje mi się, że rozumiem powody.

20

Odp: Jak przekonać żonę że forum wykańcza ją emocjonalnie
Dominisia21 napisał/a:

Czyli terapia skończona... co do tego kryzysu, to może tylko tobie się wydawało, że się skończył? I może twoja żona też się oszukuje, bo chce normalności, ale jednak nie przerobiła całego bólu i czyta to forum by sobie pomóc?

Wiesz Dominisia najgorsze iż możesz mieć rację sad
Czy tło się kiedyś skończy ? Czy już tak będziemy żyć w takim dziwnym trójkącie ONA, JA I FORUM.

21

Odp: Jak przekonać żonę że forum wykańcza ją emocjonalnie

Zauważ, że Ty również zamiast robić to co możesz w obrębie związku najlepiej jak potrafisz, próbujesz rozwiązać problem... poprzez to forum wink

22

Odp: Jak przekonać żonę że forum wykańcza ją emocjonalnie
ZaubererDE napisał/a:

Zauważ, że Ty również zamiast robić to co możesz w obrębie związku najlepiej jak potrafisz, próbujesz rozwiązać problem... poprzez to forum wink

Złapałeś mnie smile
Nie jestem bywalcem takich miejsc i ona też wcześniej była raczej sceptycznie nastawiona do publicznego ekshibicjonizmu. Pomyślałem, że to może typowe zachowanie dla kobiet po zdradzie i mi ktoś powie u źródła o co kaman.

23

Odp: Jak przekonać żonę że forum wykańcza ją emocjonalnie
mario.waldi napisał/a:

Mariusz, ja widzę jak przeżywa czytane historie. Jest wtedy smutna i zmartwiona a kiedyś ciągle się uśmiechała.(...)

Mam dla ciebie złą wiadomość. Dopiero teraz Twoja żona jest prawdziwa. Prawdziwa, to znaczy taka, która nie udaje, a pokazuje swe emocje.
Żaden człowiek, nie udając, nie jest ciągle uśmiechnięty. Ciągły uśmiech jest sztucznym, wyreżyserowanym (co z tego, że nieświadomie). Chcesz mieć u swego boku żywą kobietę czy lalkę?

24

Odp: Jak przekonać żonę że forum wykańcza ją emocjonalnie
mario.waldi napisał/a:

Mariusz, ja widzę jak przeżywa czytane historie. Jest wtedy smutna i zmartwiona a kiedyś ciągle się uśmiechała.

Teraz przeczytaj i zapamiętaj, proszę, bardzo dokładnie - choćbyś stanął na rzęsach, to Twoja żona już NIGDY nie będzie tą kobietą, którą była, a Wasza relacja już NIGDY nie będzie taka, jak przez zdradą. Ten smutek, to nie jest wynik przeczytanych historii, ale skutek jej własnych przeżyć. Owszem, te historie jej o tym przypominają, a ona prawdopodobnie i z nimi, i z ich bohaterkami bardzo się utożsamia, ale tak naprawdę w ten właśnie sposób najbardziej pomaga sobie samej. Ona teraz usiłuje zrozumieć i nauczyć się żyć od nowa.

mario.waldi napisał/a:

Nie jestem bywalcem takich miejsc i ona też wcześniej była raczej sceptycznie nastawiona do publicznego ekshibicjonizmu. Pomyślałem, że to może typowe zachowanie dla kobiet po zdradzie i mi ktoś powie u źródła o co kaman.

Tak, to jest typowe zachowanie kobiet po zdradzie. Jeśli żona nie potrafi poradzić sobie z emocjami, to świadomość, że inne osoby myślą, czują, reagują podobnie jest ogromną ulgą. Uwierz, ona szuka tutaj zrozumienia, pomocy i wsparcia, bo nikt, kto tego nie przeżył, nie jest w stanie do końca pojąć, co się z człowiekiem w tym okresie dzieje i co naprawdę można czuć, a uczucia bywają wręcz skrajne. Owszem, można próbować, ale jest to stan na tyle ekstremalny, że nawet zdradzona z przerażeniem odkrywa, że samej siebie nie poznaje, a co dopiero ktoś, kto stoi z boku.

25

Odp: Jak przekonać żonę że forum wykańcza ją emocjonalnie
mario.waldi napisał/a:

Wiesz Dominisia najgorsze iż możesz mieć rację sad
Czy tło się kiedyś skończy ? Czy już tak będziemy żyć w takim dziwnym trójkącie ONA, JA I FORUM.

Mam dla Ciebie kolejną złą wiadomość. Istnieje świat poza Tobą i Twoją żoną. I Twa żona dokonała tego odkrycia. Już nie jesteś, na jej szczęście, ale i Twoje, pępkiem jej świata. I dobrze by było, żeby nikt nie był pępkiem jej świata. Może najwyższa pora na normalność?

26

Odp: Jak przekonać żonę że forum wykańcza ją emocjonalnie

smile
Uśmiecham się gdy czytam słowa autora...
AKCJA rodzi REAKCJĘ... to takie niespodziewane?
RAZ zawiedzionego zaufania nie da się odzyskać. No bo jak - wytrzeć przeszłość gumką myszką?
ZRANIONA osoba ratuje siebie jak potrafi, żeby "nie zwariować"... Nie wolno jej takiego "koła ratowniczego" odbierać, wystarczy że zaufanie i poczucie bezpieczeństwa JUŻ się jej odebrało sad
Co można zrobić?
Współuczestniczyć i RAZEM z nią nieść TE emocje... Póki one TRWAJĄ, aż do wyciszenia.

27 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2014-07-15 07:28:51)

Odp: Jak przekonać żonę że forum wykańcza ją emocjonalnie

ja myśle ze emocjonalnie wykończyła ja twoja zdrada, a na forum szuka wsparcia, zrozumienia, podobnych historii
czego się boisz ze ona aktywnie uczestniczy w zyciu forum
szczerze mówiąc mój maż tez nie jest zachwycony ze mam cos w czym on nie uczestniczy:) ze tu siedze ze czytam ze pisze

bardzo egoistycznie traktujesz swoja żonę, dzieci
to nie jest twoja wlasnosc, tylko człowiek i ona ma prawo nawet się  z toba rozstać bo ja zdrada, brak zaufania może przerosnąć
dwie kochanki, ciekawe czy ty bys zonie wybaczyl zdrade, odpowiedz sam sobie, jak bys się zachowal ty na jej miejscu
myślałeś ze nie bedie konsekwencji romansów?
ja bym nie chciała być z kims takim

28

Odp: Jak przekonać żonę że forum wykańcza ją emocjonalnie

Wszyscy zdradzający chcą jak najszybszego powrotu do starych porządków. Tak się nie da, ale jak widać autor nie chce tego zrozumieć. Osoba zdradzona ma prawo do przeżycia swojej "żałoby".

Mario jesteś egoistą do potęgi entej. Wiesz jak nawaliłeś, lecz uczucia żony masz w odwłoku. Wiem, najlepiej byłoby pobzykać sobie na boku, odbębnić terapię i jak gdyby nigdy nic wrócić do stanu poprzedniego. Myślisz, że jedną terapią wszystko załatwiliście? Ludzie latami borykają się z problemami, a ten uważa, że rach-ciach i po kłopocie. Żona (jak dobrze pójdzie) wybaczy, ale nigdy nie zapomni.

Na innych forach napiszą ci podobnie, łącznie z ekspertem - daj żonie czas, dużo czasu i miłości. Ona ma odczuwać każdego dnia, że danie ci szansy było dobrą decyzją.

29

Odp: Jak przekonać żonę że forum wykańcza ją emocjonalnie

Myślę, że jesteś trollem.

A jeśli nie to właśnie strzeliłeś sobie w kolano.

30

Odp: Jak przekonać żonę że forum wykańcza ją emocjonalnie

Hmm... tego TU jeszcze nie grali...

Fake.

31 Ostatnio edytowany przez Lexpar (2014-07-15 09:20:03)

Odp: Jak przekonać żonę że forum wykańcza ją emocjonalnie
chaber05 napisał/a:

Wszyscy zdradzający chcą jak najszybszego powrotu do starych porządków. Tak się nie da, ale jak widać autor nie chce tego zrozumieć. Osoba zdradzona ma prawo do przeżycia swojej "żałoby".

Mario jesteś egoistą do potęgi entej. Wiesz jak nawaliłeś, lecz uczucia żony masz w odwłoku. Wiem, najlepiej byłoby pobzykać sobie na boku, odbębnić terapię i jak gdyby nigdy nic wrócić do stanu poprzedniego. Myślisz, że jedną terapią wszystko załatwiliście? Ludzie latami borykają się z problemami, a ten uważa, że rach-ciach i po kłopocie. Żona (jak dobrze pójdzie) wybaczy, ale nigdy nie zapomni.

Na innych forach napiszą ci podobnie, łącznie z ekspertem - daj żonie czas, dużo czasu i miłości. Ona ma odczuwać każdego dnia, że danie ci szansy było dobrą decyzją.

Chaber rym Ci pięknie wyszedł
"Wiesz jak nawaliłeś, lecz uczucia żony masz w odwłoku. Wiem, najlepiej byłoby pobzykać sobie na boku"
Dobre, oplułem monitor Obrazek dodany przez użytkowniczkę , ale zgadzam się z Tobą w zupełności.
Żona może i wybaczy, ale nigdy nie zapomni.
I tak jak wczesniej pisała Olinka ( z resztą bardzo mądra kobieta )to po zdradzie już nigdy nie będzie tak jak przed zdradą.
Autorze wątku, narozrabiałeś to teraz musisz cierpieć. Teraz Ty musisz walczyć o Was i to Ty się musisz starać.
Nawet nie wiesz co Twoja żona przeżyła, jaką traumę.
Podziwiam ją, że po raz drugi weszła do tej samej rzeki, ba a nawet po raz trzeci. Widać, że Ciebie mocno kochała a Ty szukałeś wrażeń.
Zapamiętaj, Wasze życie po Twojej zdradzie już nie będzie takie jak przed.
Zaufanie traci się bardzo szybko, natomiast odzyskać je jest baaardzo trudno.
A to, że ucieka na forum i cudze nieszczęścia tak przeżywa, no cóż to jest Twoja zasługa i podziękuj sam sobie.
Ty dziękuj Bogu i Żonie, że dała Ci sznsę.
A tak szczerze, to tak się zastanawiam, kto ją wykończył emocjonalnie, Ty czy forum?
Stawiam na Ciebie.
Ja będąc na jej miejscu to już po pierwszj zdradzie kopnąłby Ciebie w Obrazek dodany przez użytkowniczkę.
A ONA i drugą zdradę Ci wybaczyła.
Niesamowite Obrazek dodany przez użytkowniczkę

32

Odp: Jak przekonać żonę że forum wykańcza ją emocjonalnie

Daj jej zyc jak chce,widocznie to forum jej pomaga..a napisałes to jakby tu jakas sekta była.A zona placze ponocach bo wszystko przyzywa, to taki etap, nic nie pomoze zabieranie jej Ipada czy czegos tam innego, tu trzeba czasu i cierpliwosci.

33 Ostatnio edytowany przez solinka (2014-07-15 10:02:13)

Odp: Jak przekonać żonę że forum wykańcza ją emocjonalnie
mario.waldi napisał/a:

Lwico, mądrze piszesz. Pewnie masz rację, że chce utwierdzić się w decyzji. Zbiłaś mnie z tropu sugerując możliwość zmiany decyzji. Uznałem że już się określiła i chce byśmy byli razem. To tymbardziej muszę ją odciągnąć od forum żeby zdania nie zmieniła

Na jakiej podstawie to stwierdziłeś.
Prze rozmawialiście to w domu.
Dwie kochanki chłopie. DWIE.
I co nagle się ogarnąłeś jak ktoś się żoną zainteresował.
Wg mnie klasycznie jesteś zazdrosny. Nie wiem która z nas jest twoja żona. Ale ją rozumiem.

Zapomniałeś wg mnie o najważniejszym.
O tym ze związek się buduje we dwoje. Dwoje musi chcieć być razem. Dwoje musi sobie wybaczyć.


Ona się boi.
Mam nadzieje ze jest cię w stanie rozszyfrować i przeczyta ten watek.
Sama w okresie najgorszego bólu siedziałam tu godzinami.
Wiele osób w momencie załamania mnie wirtualnie przytulało.
Rozumiem co ją tu ciągnie.
Ale myślę że nie przezywa spraw innych tylko "ma swoje sprawy do przeżywania"
może pomaga/nie pomaga jej poznany tu facet.
Nie chce nic sugerować.
Ale weź swoją dupe, dupe żony zapakuj w samochód i jedz z nią na romantyczny weekend hen daleko.
Kup truskawki szampana upij zerz3nij i przede wszystkim porozmawiaj z nią, tak jak za czasów narzeczeństwa.
Kiedy jej kpiłeś kwiaty bez okazji.
Jak ją przekonujesz że nigdy więcej już jej nie zdradzisz.
Co robisz żeby uwierzyła w twoje intencję.
Kiedy ja tak zwyczajnie przytuliłeś.
Kiedy do niej wysłałeś smsa kocham cię i tęsknię.


P O R O Z M A W I A J
Daj się wypowiedzieć
Albo wygrasz i w końcu powie co ja gryzie
Albo przegrasz bo już wg mnie przegrałeś zakładając że "nic się nie stało" i twoje romanse to zwykła zabawa.
Nie, nie jest to zwykłą zabawa.

My kobiety analizujemy, grzebiemy w pamięci, potrzebujemy zapewnień ze jesteśmy te jedyne.
Że jesteśmy najważniejszymi skarbami na ziemi.


Jak zonie wynagrodziłeś zdrady, jak?

34

Odp: Jak przekonać żonę że forum wykańcza ją emocjonalnie
ZaubererDE napisał/a:

Zauważ, że Ty również zamiast robić to co możesz w obrębie związku najlepiej jak potrafisz, próbujesz rozwiązać problem... poprzez to forum wink

Już cię lubię smile

Ale ja tez rozwiązywałam swoje problemy przez to forum.
Przeraziła mnie ilość zdrad, w sumie podobnych przypadków.
Brak moralności. Brak poszanowana dla drugiego człowieka.
Samotności w związkach.
Brak porozumienia.

A najbardziej wściekłą jestem (na mojego M) że mając około 40 i odchowane dzieci człowiek mógłby pożyć, pokochać, poużywać w łóżku a tu nagle zostaje sam.
I zaczyna znowu jak 20-latek od zera. Od randek, pierwszego sexu.
Przeraża mnie to. (Na razie).

Nasz gospodarz wątku, zaczął niefortunnie, od ...zmuście żonę żeby tu nie wchodziła i nie czytała...
Ciekawe jak się to potoczy dalej.
Czy wyciągnie wnioski i zrozumie że usypał pod dywanem wielką górę gówna i teraz trzeba się brać za łopatę i to odgruzować.
Czy raczej wskoczy trzeciej kochance do łóżka z hasłem ...żona mnie nie rozumie...
smile

35

Odp: Jak przekonać żonę że forum wykańcza ją emocjonalnie

Wielokropek i olinka, po waszych opisach widać że macie przeciwstawny do mnie interes i chcecie zatrzymywać forumowych aktywistów a nie ich tracić. Lecz odpowiem na wasze głosy

Wielokropek napisał/a:

Mam dla ciebie złą wiadomość. Dopiero teraz Twoja żona jest prawdziwa. Prawdziwa, to znaczy taka, która nie udaje, a pokazuje swe emocje.
Żaden człowiek, nie udając, nie jest ciągle uśmiechnięty. Ciągły uśmiech jest sztucznym, wyreżyserowanym (co z tego, że nieświadomie). Chcesz mieć u swego boku żywą kobietę czy lalkę?

Wielokropku to pytanie retoryczne, bo odpowiedż jest oczywista. Przecież jasne, że moja żona nie chodziła z przyklejonym uśmiechem do twarzy lecz była między nami interakcja a teraz ona myślami błądzi po mrocznych opowieściach z forum.

Olinka napisał/a:

Teraz przeczytaj i zapamiętaj, proszę, bardzo dokładnie - choćbyś stanął na rzęsach, to Twoja żona już NIGDY nie będzie tą kobietą, którą była, a Wasza relacja już NIGDY nie będzie taka, jak przez zdradą. Ten smutek, to nie jest wynik przeczytanych historii, ale skutek jej własnych przeżyć. Owszem, te historie jej o tym przypominają, a ona prawdopodobnie i z nimi, i z ich bohaterkami bardzo się utożsamia, ale tak naprawdę w ten właśnie sposób najbardziej pomaga sobie samej. Ona teraz usiłuje zrozumieć i nauczyć się żyć od nowa.

Olinko, ja nie spadłem z księżyca, dobrze o tym wszystkim wiem bo temat przerobiliśmy dziesiątki jak nie setki razy. Tu nie chodzi o jej zmianę wogóle ale o życie życiem wirtualnych osób zamiast własnym. Jestem gotów do budowania nowej relacji i staram się zasłużyć na jej zaufanie i uśmiech codziennie lecz co zrobić jak ona wciąż się katuje waszymi opowieściami.

Wielokropek napisał/a:
mario.waldi napisał/a:

Wiesz Dominisia najgorsze iż możesz mieć rację sad
Czy tło się kiedyś skończy ? Czy już tak będziemy żyć w takim dziwnym trójkącie ONA, JA I FORUM.

Mam dla Ciebie kolejną złą wiadomość. Istnieje świat poza Tobą i Twoją żoną. I Twa żona dokonała tego odkrycia. Już nie jesteś, na jej szczęście, ale i Twoje, pępkiem jej świata. I dobrze by było, żeby nikt nie był pępkiem jej świata. Może najwyższa pora na normalność?

Czy normalnością jest spędzanie godzin na forum, zamartwianie się cudzymi sprawami? Nie odpowiadaj. Dla mnie odpowiedź jest jedna.

36

Odp: Jak przekonać żonę że forum wykańcza ją emocjonalnie

Ty chyba nadal nie rozumiesz.
To sobie znajdź pojęcie z dziedziny psychologii o nazwie "przeniesienie". Przeżywa cudze historie, bo swojej nie przeżyła do końca. Te podobieństwa historii z forum i jej własnej historii pozwalają jej poradzić sobie z bólem. Więc tak naprawdę nie płacze nad historiami forumowiczek, co nad sobą samą.
I ma do tego prawo.
To jest też jej historia. Jej emocje. Jej zycie.

37

Odp: Jak przekonać żonę że forum wykańcza ją emocjonalnie
mario.waldi napisał/a:

Lwico, mądrze piszesz. Pewnie masz rację, że chce utwierdzić się w decyzji. Zbiłaś mnie z tropu sugerując możliwość zmiany decyzji. Uznałem że już się określiła i chce byśmy byli razem. To tymbardziej muszę ją odciągnąć od forum żeby zdania nie zmieniła

Nie pociesze Cie autorze . Ja mimo ze również zdeklarowałam sie tak daje nam szanse, on stawał na rzęsach aby mi ciągle udowadniać ze jest tego wart , to miałam wątpliwości czy ja to psychicznie udźwignę . Kazdy nowy dzien a na ramieniu siedziała "ZDRADA". Che to wyrzucić z głowy a świat zewnętrzny wciąż o tym przypominał .

Juz sie z tego wyleczyłam ale na to potrzeba duuuuzo czasu smile
Zycze wam powodzenia  smile

Ciekawa jestem czy twoja żona sie ujawni lub wypowie w Twoim wątku  smile

38

Odp: Jak przekonać żonę że forum wykańcza ją emocjonalnie

A nie pomyślaleś o tym, że jeśli dasz jej czas na na forum zamiast wymagać, żeby odeszła, to ona z czasem sama będzie powoli mniej czasu tutaj spędzała bo pomalutku poradzi sobie z tym problemem i krzywdą, którą jej kiedyś wyrządziłeś?
Ty miałeś czas na kochanki zamiast dla niej więc moim zdaniem nie masz w ogóle prawa czegokolwiek od niej wymagać jeśli Cię nie zdradza a nawet dała Ci szansę. Powinieneś się już z tego cieszyć i pogodzić, że nie będzie już jak kiedyś, a na pewno nie przez najbliższy czas - może nawet lata. To zawsze będzie żyło w niej, a Ty musisz to uszanować i jeśli Ci na niej zależy, to już do końca życia po prostu bardzo się dla niej starać. Bo z tego co widzę, to ona nie zaniedbuje Ciebie, bo macie seks i jest między wami niby dobrze. Myślę, że powinieneś pozwolić jej na przeżywanie tego, bo jej to prawdopodobnie pomaga. Możesz ewentualnie częściej zabierać ją na jakieś wyjścia, wycieczki, organizować czas wspólne spędzany, aby wiedziala, że cały czas się starasz. Ale i tak myślę, że nie masz prawa od niej niczego wymagać, a już na pewno nie udzielania się na forum. I wątpię, żeby ktokolwiek Ci tutaj w tym pomógł. I nie dlatego, że chcą ją zatrzymać na forum, tylko po prostu dlatego, że wiedzą, iż to forum jej pomaga jak każdemu innemu, bo każdy tutaj szuka pomocy bądź chęci rozmowy/wymiany opinii. A już na pewno nie pomogą Ci z tego prostego błędu, który popełniłeś w przeszłości.

39

Odp: Jak przekonać żonę że forum wykańcza ją emocjonalnie

mario.waldi, współczuję Ci. Współczuję takiego widzenia świata i ludzi. Współczuję takiego myślenia o sobie i umniejszania swych 'zasług'.
Napisałam to, co napisałam, nie jako moderator (wówczas używam niebieskiej czcionki) lecz jako pełnoprawny, podobnie jak Ty i Twoja żona, użytkownik forum. Chciałam, byś choć lekko oprzytomniał i spojrzał na swój problem z nieco innej perspektywy. Tymczasem Ty coraz bardziej okopujesz się na swej pozycji i chcesz jedynie potwierdzenia swej nieomylności. Współczuję Ci.

Zabierając głos w Twym wątku (w innych wątkach także) ani przez myśl mi nie przeszło, by kogokolwiek zatrzymywać na forum, Twej żony również.

40

Odp: Jak przekonać żonę że forum wykańcza ją emocjonalnie
mario.waldi napisał/a:

lecz co zrobić jak ona wciąż się katuje waszymi opowieściami.

Jak juz wpadłes na forum to poczytaj inne historie. Tu nie ma tylko "katujacych opowiesci " sa rownniez happy endem i może dlatego zona dała Ci szanse bo czytała również te szczęśliwe historie.

41

Odp: Jak przekonać żonę że forum wykańcza ją emocjonalnie

Dużo osób odpowiedziało na moją prośbę za co dziękuję, postaram się do wszyskich odnieść.

Mariola856
Nie traktuje mojej żony i dzieci egoistycznie, są dla mnie najważniejsi na świecie i pragnę ich szczęścia. Nie wiem na jakiej podstawie masz takie wnioski. A zdradę bym żonie wybaczył, nawet sam z bólem zaproponowałem że może mi się zrewanżować jeśli to ukoi jej ból. Nie zakładałem że dowie się o zdradzie i dlatego konsekwencje były wtedy daleko ode mnie. Wiem teraz jakie to głupie ale już pisałem czasu nie cofnę.

Chaber05
Sam napisałem o sobie egoista i idiota bo zdrada to najgorszy syf w naszym życiu i sam jestem sobie winien, wcale tego się nie wypieram. Minęło już ponad 7 miesięcy i czas żyć normalnie i zapomnieć o tym co było na rzecz przyszłości, nie uważasz.

Iceni
Jeśli zdesperowany mąż to troll to możesz tak mnie nazywać. Strzał w kolano to nawet dobrze ustrzeliłaś, bo już żona wyczaiła mnie na forum i triumfuje bo ją tu wszyscy poparli. Nie do wiary iż nikt nie widzi problemu w przesiadywali na forum

Assassin
Jak ktoś odbiega od twoich standardów to fake?

Lexpar
Mogłoby i być 5 albo 10 kochanek zanim się dowiedziała i zanim ja się obudziłem. Już mi się nie chce kolejny raz pisać o zmianach w naszym życiu po zdradzie i odbudowywania zaufania. Wszystko już przerabiałem. Ty błędów nigdy nie popełniłeś? Wątpię bo co tutaj robisz.

MamaNalijki
Niczego żonie nie zabieram, niczego jej nie zabraniam bo to by była ostatnia rzecz jaką zrobiłbym w domu. Moja żona to niezależna kobieta i za to ją też kocham.

Soiinka
Współczuję twoich przeżyć. Widziałem jak cierpiała moja żona, ile ona łez wypłakała. Chcę żby uwolniła się od tego stanu i żyła szczęśliwie nawet beze mnie chociaż mi to ciężko nawet pisać bo ona jest kobietą mojego życia. Jednak czy myślisz iż siedząc na forum jest bardziej szczęśliwa, bo ja nie. Niech się tobie dobrze ułoży.
Już mnie rozszyfrowała (pozdrawiam kochanie smile )

42

Odp: Jak przekonać żonę że forum wykańcza ją emocjonalnie
Wielokropek napisał/a:

mario.waldi, współczuję Ci. Współczuję takiego widzenia świata i ludzi. Współczuję takiego myślenia o sobie i umniejszania swych 'zasług'.
Napisałam to, co napisałam, nie jako moderator (wówczas używam niebieskiej czcionki) lecz jako pełnoprawny, podobnie jak Ty i Twoja żona, użytkownik forum. Chciałam, byś choć lekko oprzytomniał i spojrzał na swój problem z nieco innej perspektywy. Tymczasem Ty coraz bardziej okopujesz się na swej pozycji i chcesz jedynie potwierdzenia swej nieomylności. Współczuję Ci.

Zabierając głos w Twym wątku (w innych wątkach także) ani przez myśl mi nie przeszło, by kogokolwiek zatrzymywać na forum, Twej żony również.

Przepraszam jęśli kogoś uraziłem, nie taki mam cel. Nie znam się i nie wiem o czym świadczą kolory czcionek
Wielokropku widzę twoją perspektywę lecz ciężko mi się pogodzić z twoim spojrzeniem. Dzięki za kopniaka i obiecuję mieć bardziej otwarty umysł.

43

Odp: Jak przekonać żonę że forum wykańcza ją emocjonalnie
ryba81 napisał/a:
mario.waldi napisał/a:

Lwico, mądrze piszesz. Pewnie masz rację, że chce utwierdzić się w decyzji. Zbiłaś mnie z tropu sugerując możliwość zmiany decyzji. Uznałem że już się określiła i chce byśmy byli razem. To tymbardziej muszę ją odciągnąć od forum żeby zdania nie zmieniła

Nie pociesze Cie autorze . Ja mimo ze również zdeklarowałam sie tak daje nam szanse, on stawał na rzęsach aby mi ciągle udowadniać ze jest tego wart , to miałam wątpliwości czy ja to psychicznie udźwignę . Kazdy nowy dzien a na ramieniu siedziała "ZDRADA". Che to wyrzucić z głowy a świat zewnętrzny wciąż o tym przypominał .

Juz sie z tego wyleczyłam ale na to potrzeba duuuuzo czasu smile
Zycze wam powodzenia  smile

Ciekawa jestem czy twoja żona sie ujawni lub wypowie w Twoim wątku  smile

Czy jest na forum twoja historia rybko? Chętnie przeczytam i bardzo dziękuję za wskazówkę, poczytam teraz trochę więcej.

44

Odp: Jak przekonać żonę że forum wykańcza ją emocjonalnie

Mario, Twoja żona nie jest dzieckiem i pozwól jej świadomie decydować o tym, co jej wolno, a czego według Ciebie robić nie powinna.
Skoro jest tutaj na forum, to widocznie tego potrzebuje. Mimo że nawet przeżywa bardzo podobne historie, jakie sama przeżyła.
Pomyśl, może tutaj odnalazła swój drugi świat. Poznała ludzi o podobnych problemach, poczuła się bardzo rozumiana. Otrzymała wsparcie, jakiego zresztą zwłaszcza od Ciebie nie mogła uzyskać.
Daj jej czas. Choćby i trwał jeszcze długo. Ten właśnie czas na wypłakanie wszystkiego, na poukładanie w głowie swojego bólu.
Pozwól jej na odreagowanie emocji.
Jestem pewna, że w końcu nadejdzie dzień, że to wszystko minie. Zacznie inaczej patrzeć na przeszłość. Z dystansem.
Jako kobieta doświadczona zdradą, będzie mogła od nowa żyć pełnią życia i cieszyć się otaczającym światem.
Ale to nie migiem, nie już, nie teraz.
Każdy inaczej  wszystko przeżywa, ale w końcu można sobie wszystko poukładać i już mniej emocjonalnie podchodzić do sprawy.
To jest coś takiego, jak przerobienie tematu.

Pozdrawiam.

45 Ostatnio edytowany przez chaber05 (2014-07-15 10:49:28)

Odp: Jak przekonać żonę że forum wykańcza ją emocjonalnie

O ja nie mogę! Jaki niekumaty facet!

Żona szuka tutaj potwierdzenia, że po zdradzie można odbudować swoje relacje, że ktoś wyszedł z tego mocniejszy i że małżonek/partner drugi raz nie powtórzył błędu.
Ona chciałaby być w przyszłości tą, która radośnie potwierdzi: mąż stanął na wysokości zadania, udało się, był cierpliwy, każdego dnia widziałam jak mu zależy.

Nie wiem kim jest twoja żona Mario, ale paluchy mnie świerzbią, żeby dać jej namiary na inne forum. Takie gdzie jej ciebie z głowy wybiją oraz poradzą jak dać po tyłku.

Zauważyliście coś? Jak tylko Gary wspomniał o seksie, to autor ochoczo podchwycił temat. Tylko ten aspekt go interesuje. Punkt widzenia kobiet oraz wszystkich po zdradzie ma " w poważaniu".

PS
Z moich częstochowskich rymów też się pośmiałam.

46

Odp: Jak przekonać żonę że forum wykańcza ją emocjonalnie
mario.waldi napisał/a:

Mariola856
Nie traktuje mojej żony i dzieci egoistycznie, są dla mnie najważniejsi na świecie i pragnę ich szczęścia. Nie wiem na jakiej podstawie masz takie wnioski. A zdradę bym żonie wybaczył, nawet sam z bólem zaproponowałem że może mi się zrewanżować jeśli to ukoi jej ból. Nie zakładałem że dowie się o zdradzie i dlatego konsekwencje były wtedy daleko ode mnie. Wiem teraz jakie to głupie ale już pisałem czasu nie cofnę.

Assassin
Jak ktoś odbiega od twoich standardów to fake?

Fake = zmyślony, jakby co...ale załóżmy, że to wszystko nie jest bujdą.
Wobec tego piszesz, że najważniejsi itd. bla bla bla. Więc pytanie, a co jeśli ona będzie szczęśliwa dopiero wtedy, gdy w końcu z jej życia odejdziesz? Zrobiłbyś to dla Niej?

47 Ostatnio edytowany przez ryba81 (2014-07-15 11:32:54)

Odp: Jak przekonać żonę że forum wykańcza ją emocjonalnie
mario.waldi napisał/a:
ryba81 napisał/a:
mario.waldi napisał/a:

Lwico, mądrze piszesz. Pewnie masz rację, że chce utwierdzić się w decyzji. Zbiłaś mnie z tropu sugerując możliwość zmiany decyzji. Uznałem że już się określiła i chce byśmy byli razem. To tymbardziej muszę ją odciągnąć od forum żeby zdania nie zmieniła

Nie pociesze Cie autorze . Ja mimo ze również zdeklarowałam sie tak daje nam szanse, on stawał na rzęsach aby mi ciągle udowadniać ze jest tego wart , to miałam wątpliwości czy ja to psychicznie udźwignę . Kazdy nowy dzien a na ramieniu siedziała "ZDRADA". Che to wyrzucić z głowy a świat zewnętrzny wciąż o tym przypominał .

Juz sie z tego wyleczyłam ale na to potrzeba duuuuzo czasu smile
Zycze wam powodzenia  smile

Ciekawa jestem czy twoja żona sie ujawni lub wypowie w Twoim wątku  smile

Czy jest na forum twoja historia rybko? Chętnie przeczytam i bardzo dziękuję za wskazówkę, poczytam teraz trochę więcej.

Nie nie ma mojej historii , ale poczytaj  sobie smile

http://www.netkobiety.pl/t23736.html 

moze bardziej zrozumiesz co ona teraz mysli , czuje , jakie ma obawy

moze zona ma swoj wątek i jak znasz jej nick to rowniez moze tam sie dowiec co ona teraz przezywa .

48

Odp: Jak przekonać żonę że forum wykańcza ją emocjonalnie
mario.waldi napisał/a:

(...)Minęło już ponad 7 miesięcy i czas żyć normalnie i zapomnieć o tym co było na rzecz przyszłości, (...)

Hmmm... Czas zapomnieć o tym co było? Zapomnieć? A niby dlaczego? Marzysz o amnezji? Nic z tego. Póki choroba albo wypadek z poważnym urazem głowy (odpukać) któregokolwiek z was nie trafi, póty o Twej zdradzie pamiętać będziecie oboje. Wybaczyć zdradę można, zapomnieć o niej - nie.

49 Ostatnio edytowany przez chaber05 (2014-07-15 11:00:50)

Odp: Jak przekonać żonę że forum wykańcza ją emocjonalnie

Mario wbiłeś mnie w ziemię. Minęło DOPIERO 7 MIESIĘCY! A ten już chce żyć jak gdyby nigdy nic. Lata, dosłownie lata, zajmuje dojście do siebie.

Gdzie wyście byli na tej terapii do jasnej anielki? Terapeuta ( a właściwie powinni być terapeuci, najlepiej dwóch) nie mówił, że uporanie się ze zdradą jest kwestią indywidualną? Terapia nie zawsze przynosi oczekiwane efekty, to też należy wziąć pod uwagę.

50 Ostatnio edytowany przez Dominisia21 (2014-07-15 11:16:19)

Odp: Jak przekonać żonę że forum wykańcza ją emocjonalnie

Autorze, wspomniałeś coś o tym, że minęło 7 miesięcy... ja bym powiedziała, że to nie jest wiele czasu, może dla ciebie tak, ale dla żony nie.

Zresztą uzbrój się w cierpliwość, czytając twoje posty odnoszę wrażenie, że do tej pory wszystko łatwo ci przychodziło (np. te kochanki), a teraz po raz pierwszy napotkałeś poważny mur... i problem masz. Popracuj nad sobą i bądź przy własnej żonie. Jeśli kochasz, to wytrzymasz, zwłaszcza, że z tego co piszesz, nie widać, żeby żona z ofiary stała się katem. Czyli zrozum, że czasem musi minąć więcej czasu i trzeba długo próbować nad takim związkiem po zdradzie, żeby był jak najlepszy, a nie żeby tylko był.


I się dziwię, że napisałeś na forum, w którym udziela się twoja żona, to wygląda tak, jakbyś się przed nią popisywał (niekoniecznie tak musi być, ale może, tylko dywaguję), zwłaszcza, że jeśli nie kłamiesz, to myślę, że twojej żonie łatwo było cię rozszyfrować, za dużo szczegółów podałeś.

51 Ostatnio edytowany przez chaber05 (2014-07-15 11:25:50)

Odp: Jak przekonać żonę że forum wykańcza ją emocjonalnie

Oczywiście, że działania są pod publiczkę. Te zaklinania, przysięgi, samobiczowanie. Czego to się nie robi dla złagodzenia okresu przejściowego.

1,5 roku, to terapia potrafi trwać, a Mario już by chciał sielanki. Niestety widać, że chłop niecierpliwy, a takim bym nie ufała. Nie potrafi panować nad swoimi popędami, ulega chwili. Gdyby go nie przyłapano, nie wykryto zdrady, to i "poczucia winy" by nie było.

52

Odp: Jak przekonać żonę że forum wykańcza ją emocjonalnie

Autorze 7 miesięcy to nie jest długi czas. Mnie zdradzał mnie ex mąż dawałam szansę do czasu....Przez 3 lata po 1 zdradzie nie udało mi się dojść do siebie, zacząć żyć normalnie bo tu też nie był jeden skok w bok, starałam się I nie potrafiłam zaufać ani żyć normalnie. Jestem po rozwodzie 8 lat a dojście do siebie po zdradach i powtórne zaufanie mężczyźnie na tyle żeby wejść w nowy związek zajęło mi ponad 4 lata. Zdrady nie da się zapomnieć wybaczyć tak ale potem trzeba dużo czasu zanim się na nowo zaufa.

53 Ostatnio edytowany przez smallangel (2014-07-15 11:53:49)

Odp: Jak przekonać żonę że forum wykańcza ją emocjonalnie

mario.waldi ja rozumie o czym piszesz. Znam ten stan od podszewki. Z własnego doświadczenia wiem, przynajmniej mi forum (nie to, a inne) nie pomagały. W obliczu wielu niepowodzeń, nie miałam innych myśli jak większość. Zdradził raz, zdradzi drugi. Kłamią prawie wszyscy, dlaczego Mój Mąż miałaby nie kłamać, oszukiwać, tym bardziej, że przecież to robił. To niszczyło mnie od wewnątrz. Pewnego dnia- postanowiłam odejść. Odchodząc ujrzałam prawdę, że Mój Mąż nie kłamie, że Mój Mąż zachowuje się inaczej, że Mój Mąż jest inny. Każdego dnia zabijał we mnie obawy jakie miałam będąc uczestnikiem forum. Dlatego odejście uważam za najlepszą decyzją w moim życiu. Potrzebowałam trzech lat by móc bez emocji wrócić do świata, gdzie zdrada istniała. By innych zdanie nie miało na mnie mieć wpływu.

Mój Mąż nie znosił "czerwonej strony" - bo "czerwona strona" miała większe znaczenie dla mnie niż On, niż Jego działanie. Teraz przyznaję Mu rację, tak niestety wtedy było.

Dlatego podzielam Twoją obawę, Twoje zdanie.

Żono, macie siebie - jeżeli dałaś szansę uwierz Mężowi. Nie każdy jest bydlakiem smile. To tylko taka mała prywata, jeżeli niezręczna, przepraszam.

54

Odp: Jak przekonać żonę że forum wykańcza ją emocjonalnie

To forum potrafi wciągnąć. Zdradzone również taplają się we własnym bagienku, ale nie wszystkie.

Niestety, Ty nie masz za grosz cierpliwości. Skoro zadeklarowałeś się, że wszystko przyjmiesz na klatę i będziesz walczył, to niech tak będzie. Kto powiedział, ze proces rekonwalestencji będzie szybki, krótki i przyjemny?

Znajdź tutaj na forum End_Aluzję i zapytaj ile lat trwało jej dochodzenie do siebie i to po jednorazowym numerku jej męża. Co on robił i ile musiał czekać, aż powróciła "normalność". I nie, nie wróciło to, co było przed zdradą.

55

Odp: Jak przekonać żonę że forum wykańcza ją emocjonalnie
smallangel napisał/a:

mario.waldi ja rozumie o czym piszesz. Znam ten stan od podszewki. Z własnego doświadczenia wiem, przynajmniej mi forum (nie to, a inne) nie pomagały. W obliczu wielu niepowodzeń, nie miałam innych myśli jak większość. Zdradził raz, zdradzi drugi. Kłamią prawie wszyscy, dlaczego Mój Mąż miałaby nie kłamać, oszukiwać, tym bardziej, że przecież to robił. To niszczyło mnie od wewnątrz. Pewnego dnia- postanowiłam odejść. Odchodząc ujrzałam prawdę, że Mój Mąż nie kłamie, że Mój Mąż zachowuje się inaczej, że Mój Mąż jest inny. Każdego dnia zabijał we mnie obawy jakie miałam będąc uczestnikiem forum. Dlatego odejście uważam za najlepszą decyzją w moim życiu. Potrzebowałam trzech lat by móc bez emocji wrócić do świata, gdzie zdrada istniała. By innych zdanie nie miało na mnie mieć wpływu.

Mój Mąż nie znosił "czerwonej strony" - bo "czerwona strona" miała większe znaczenie dla mnie niż On, niż Jego działanie. Teraz przyznaję Mu rację, tak niestety wtedy było.

Dlatego podzielam Twoją obawę, Twoje zdanie.

Żono, macie siebie - jeżeli dałaś szansę uwierz Mężowi. Nie każdy jest bydlakiem smile. To tylko taka mała prywata, jeżeli niezręczna, przepraszam.

Smallangel zgodze sie z toba .
Ja weszłam na forum ( bez logowania sie )  po kilku miesiącach od wyjścia zdrady na jaw. Wydawało mi sie ze umiem patrzeć na wszystko z dystansem i bez emocji i chciałam sobie tylko poczytać . Na forum lawina zdrad z niepowodzeniami wiec pytanie dlaczego mi ma sie udać ?? Bumerang zdrady wrócił jakbym to przezywała wszystko od początku . Odseparowałam sie również na kilka miesięcy aby czuć tylko swoje emocje i widzieć nasze prawdziwe relacje . Miałam swoje wątpliwości ale nie przez pryzmat innych historii ale swojej psychiki . Po czasie wróciłam ale już tylko z dobra nowina . Było ciężko ale przetrwaliśmy  smile

56

Odp: Jak przekonać żonę że forum wykańcza ją emocjonalnie

Forum przez jakiś czas pomaga, a później powinno się wylogować do życia. Dochodzi w pewnym momencie do zrobienia ze swojego problemu metody na życie. Logicznie myśląc "zdrada", nerwica" dała mi wielu przyjaciół, dała mi jasność postrzegania pewnych rzeczy... podświadomość uważa, że to dało pewne pozytywne efekty, ale nie ocenia tych negatywnych. Tzn, nie zwraca uwagi na fakt, że temat kolejnej "zdrady" powoduje u nas przeżycie kolejnych z tym związanych emocji i nie pozwala na pojawienie się nowych tematów jak np. budowanie nowej pasji.

57

Odp: Jak przekonać żonę że forum wykańcza ją emocjonalnie

mam ambiwalentne uczucia do tego co piszesz bo albo jesteś trolem..? albo mężem..hmm...
i trochę ale tylko trochę cię rozumiem,
bo chcesz iść dalej z żoną a wydaje ci się, że ona trwając przy forum nie rusza do przodu i nie cieszy się tym, że daliście sobie szansę.
Ale przecież rozmawiasz z nią o tym, myślę, że ona doskonale sobie zdaje sprawę z tego co robi i dlaczego,
chce pomóc innym, chce zrozumieć siebie, mieć gwarancję, że zrobiła dobrze, nie przepracowała zdrady bo przecież to za wcześnie, szuka wsparcia ?
wybieraj co chcesz, inni napisali już wyżej

zakładając swój wątek na forum zaczynasz "walczyć jej bronią?",
czy ona czytając twoje wpisy tutaj czuje się z tym dobrze, czy może źle?
Przepraszam, ale może naruszyłeś "jej terytorium",  a może odwrotnie właśnie "zobaczyła"ciebie wyraźniej?

tak czy inaczej życzę wszystkiego dobrego przede wszystkim dla żony,
no i żeby wam się udało

58

Odp: Jak przekonać żonę że forum wykańcza ją emocjonalnie

ROZUMIEM TWOJA ŻONĘ BO JA ROBIĘ DOKŁADNIE TAK SAMO ZOSTAŁAM  ZDRADZONA GDY BYŁAM W CIĄZY I TERAZ SZUKAM UKOJENIA, RÓWNIEŻ JAK TWOJA ŻONA POSTANOWIŁAM DAĆ SZANSĘ ALE TO NIE JEST TAK ŻE JUŻ NIE ZMIENIĘ ZDANIA I NIE DLATEGO ZE JESTEM NA TYM FORUM TYLKO DLATEGO ŻE CHOLERNIE CIĘŻKO JEST ŻYĆ Z TĄ ŚWIADOMOŚCIĄ ŻE MÓJ UKOCHANY ZŁAMAŁ MI SERCE I ZNISZCZYŁ WSZYSTKO, ROZUMIEM ŻE ŻAŁUJESZ, CHCESZ COFNĄĆ CZAS ALE TO NIE ZMIENIA FAKTU TEGO CO ZROBIŁEŚ I CZASEM ŻAL I CHĘĆ NAPRAWY TO ZA MAŁO ABY SIĘ UDAŁO, NIE CHCĘ CIE DOŁOWAĆ ALE PROPONUJĘ POROZMAWIAJ Z ŻONA MOŻE OPISAŁA TUTAJ SWOJĄ HISTORIĘ, PRZECZYTAJ JĄ WTEDY ZOBACZYSZ CO TAK NAPRAWDĘ ONA MYŚLI I CO CZUJĘ, CZY TO FORUM JEJ POMAGA CZY RACZEJ DOŁUJE. MOŻE WTEDY ZROZUMIESZ CO JĄ TU TRZYMA

59 Ostatnio edytowany przez aurora borealis (2014-07-15 13:20:06)

Odp: Jak przekonać żonę że forum wykańcza ją emocjonalnie

Mario,

Przez głowę przefrunęła mi taka oto myśl... może to dobrze, że  zalogowałeś się na tym forum? Może ono stanie się dla Ciebie i Twojej Żony czymś w rodzaju liny? Może uda się Wam nie zrobić z niego liny do przeciągania i próby mocno nadwątlonych już sił, a raczej linę ratunkową rzucaną tonącym, miejscem, gdzie na nowo mogliście się dziś razem z Żoną spotkać i poczytać o tym, co dla każdego z Was jest istotne, co chcielibyście ocalić?

Zmieniłabym też tytuł Twojego wątku na: Jak się wzajemnie przekonać, że wszystko między nami ma jeszcze sens...

60

Odp: Jak przekonać żonę że forum wykańcza ją emocjonalnie

A ja jestem ciekawa która z nas to Twoja żona smile

61

Odp: Jak przekonać żonę że forum wykańcza ją emocjonalnie

Hej wszystkim, w temacie autora też chcę dodać coś od siebie.
Od jakiegoś czasu przeglądam to forum i założyłam konto. Mój chłopak nie rozumie, denerwuje się trochę i śmieje z tego, jakie tematy czytam (między innymi te, które czyta żona autora). Uważa, że przez to dostaję paranoi. Bez przesady, ale faktem jest, że wgłębiając się w historie użytkowników forum można zauważyć pewne schematy, które najczęściej się sprawdzają w życiu. Dodatkowo muszę przyznać, że przygnębia mnie ilość historii zdrad opisywanych tutaj na forum, przeraża mnie ogrom tej skali. Najbardziej druzgoczące są opisy, gdzie ufny człowiek w życiu by się nie spodziewał zdrady ze strony partnera. Wniosek- niczego nie można być w życiu pewnym, i nie używać słów 'na zawsze'...
Autorze, nie zabraniaj żonie czytać tego forum- nie robi nic złego, wg mnie w historiach innych szuka odpowiedniego dla siebie rozwiązania sytuacji, wsparcia. Jeżeli żona zdecyduje się jednak odejść (tfu, tfu), nie zwalaj winy na forum, tutaj mniej lub bardziej doświadczeni przez życie ludzie doradzają, ale nikt mózgu nie pierze.

62

Odp: Jak przekonać żonę że forum wykańcza ją emocjonalnie
Teo napisał/a:

To forum potrafi wciągnąć. Zdradzone również taplają się we własnym bagienku, ale nie wszystkie.

Niestety, Ty nie masz za grosz cierpliwości. Skoro zadeklarowałeś się, że wszystko przyjmiesz na klatę i będziesz walczył, to niech tak będzie. Kto powiedział, ze proces rekonwalestencji będzie szybki, krótki i przyjemny?

Znajdź tutaj na forum End_Aluzję i zapytaj ile lat trwało jej dochodzenie do siebie i to po jednorazowym numerku jej męża. Co on robił i ile musiał czekać, aż powróciła "normalność". I nie, nie wróciło to, co było przed zdradą.

Wyjelaś mi słowa z ust.Nie musze dodawać nic więcej .Od pierwszego do ostatniego zdania .

63

Odp: Jak przekonać żonę że forum wykańcza ją emocjonalnie

Raczej nie zaglądam na te strony ale zaciekawiła mnie postawa autora.  On ma patent na to co dla jego żony jest dobre a co złe. On jest ten wiedzący, zdradził żonę z dwiema kochankami a dopiero przepraszał i kajał się jak sprawa się wydała, a jakby się nie wydała to miałby więcej kochanek i żyłby w błogiej nieświadomości że postępuje żle i wrednie. Ma żonę piękną, mądrą, wrażliwa, udany seks , no to kiego diabła szukał  u innych kobiet? On wie lepiej co żonie słuzy a co szkodzi, naczyta się kobieta o innych nieszczęściach i płacze mu w poduszkę hi, hi dobre sobie, ja podziwiam Twoją żonę że dała Ci jeszcze szansę, jedna kochanka już byłaby wystarczyła ażeby z Tobą się rozstać a dwie to już przegięcie. A najlepsze jest to że przykrycie zony kocykiem kiedy czyta na forum uważasz przegięciem a to jest tylko troska o to żeby było jej miło i wygodnie.
Walnij się chłopie w głowę, zastanów się czy stać Ciebie na odpokutowanie win, ja bym Ci szansy nie dała , bo wielokrotna zdrada niszczy związek. Nie jesteś żony właścicielem jak i właścicielem dzieci, terapia nic Ci nie dała , może raczej idż do znachorki niech odczyni urok na Tobie big_smile

64

Odp: Jak przekonać żonę że forum wykańcza ją emocjonalnie

No to facet wkopałeś się, mój znajomy też miał taką sytuację z żoną jakby była mądrzejsza to by ciebie wykopała za drzwi smile

65

Odp: Jak przekonać żonę że forum wykańcza ją emocjonalnie

Zrobiło się dużo ciekawiej z uwagi na opinie różnorodne i opisy sugestywne. Niektórzy chyba opatrzeniu zrozumieli moje wypowiedzi, no ale takie prawo w publicznej dyskusji i nijak nie dojdzie się do spójnej opinii. Część osób podziela moje spostrzeżenia, na część opinii lepiej byłoby spuścić zasłonę milczenia lecz odpowiem wszystkim jak tylko czas mi na to pozwoli. Z góry przepraszam jeśli ktoś się poczuje dotknięty, nie mam takiego zamiaru lecz bozia mi nie dała nawe ćwierci dyplomacji jaką dysponuje moja żona.

Strzało
Nie miałem i nie mam zamiaru zabraniać czy ograniczać mojej żonie czegokolwiek, bo jest dorosłą i mądrą kobietą, sama podejmuje decyzje. Moim zamiarem było pokazanie jej, jak życie opowieściami z forum może nas cofać od celu. Częściowo mi się udało.
Jeśli ona potrzebuje tego forum żeby dojść do ładu ze swoimi emocjami to ja nie zamierzam niczego utrudniać i jestem gotów czekać na nią całe lata.

Chaber05
Kumaty nie kumaty to tutaj nie jest ważne. Gdyby moja żona dostawała na forum przynajmniej pół na pół pozytywów i negatywów to byłoby coś lecz tutaj w większości króluje triumf kastracji zdradzaczy i nikt nie wnika w pojedyńczy indywidualny przypadek lecz całość ląduje w jednym worku.
A seks jak dla każdego faceta jest dla mnie ważny i gdyby nie zdrada to nawet nie wiedziałbym iż najlepszy z możliwych seks mam w domu.
Terapeutką nachwalić się mojej żony nie mogły, jaka ona wnikliwa, oczytana, przygotowana. Lecz na końcu zawsze powtarzały, ze nasze rozmowy, nasza komunikacja jest najważniejsza i widziały iż tutaj wszystko działa bez zarzutu.
Wydaje się Tobie iż tutaj napisałem coś o czym ona nie wiedziała? Zaklinanie, przysięgi, samobiczowanie wiele razy bezpośrednio prezentowałem i nie mam potrzeby i przymusu żeby działać pod publiczkę.

Assassin
Znam trochę język obcy i tłumacza nie potrzebuję.
Może ciebie zaskoczę bo gdybym miał pewność iż bezemnie będzie szczęśliwa i radosna to z bólem lecz jednak odszedłbym. Całkiem niedawno nawet o tym rozmawialiśmy. Żywię nadzieję, że nie będzie takiej konieczności.

Ryba81
Poczytałem wątek endaluzji i mojej żony i niczego nowego się nie dowiedziałem bo ja już to wszystko od niej bezpośrednio słyszałem. Mamy za sobą i pewnie przed sobą tysiące godzin rozmów. Na własne oczy widziałem ból i rozpacz o jakiej inni tylko mogli przeczytać a i tak to nie to, bo tamtych emocji nie da się opisać słowami.

Wielokropek
Masz rację, przecież ona nigdy nie zapomni ale niech zdrada przychodzi jej na myśl tylko czasami a nie dzień w dzień podczas czytania forum.

Dominisia21
Uzbrajam się w cierpliwość i będę czekał na nią do końca świata! Obiecuję! Rozszyfrowała mnie od razu bo nick skojarzyła smile

Złamana różo
Przykro mi i współczuję twojej traumy. Rozumiesz zatem dlaczego chcę skrócić okres dochodzenia do siebie mojej żony i ciągłe grzebanie w syfie zdrady.

Smallangel
Tobie bardzo bardzo dziękuję za opinię. Nie tylko dlatego iż odzwierciedla ona moje poglądy lecz dlatego iż wogóle pokazuje drugi koniec kija. smile. smile

Teo, obwarzanek
Cierpliwość nie jest moją mocną stronę i przyjmuję uwagę. Mąż End_aluzji jednak nie zboczył tylko raz jak wyczytałem w jej wątku niejednym. Mimo to dziękuję.

Sluuu
Dziękuję za opinię smile, krótko, zwięźle i na temat. Właśnie tak jak ty myślę, forum już spełniło swoją rolę teraz aby iść naprzód należy ograniczyć kolejne zdrady aby znależć przestrzeń dla życia.

Dobra23
Słyszałem jeszcze wczoraj o tobie od żony, to jedna z tych opowieści jaką żyła. Życzę powodzenia smile Czy wierzysz iż na forum moja żona znajdzie odpowiedzi na wątpliwości wymienione przez ciebie? Chcę aby znalazła odpowiedzi lecz w życiu realnym.
Przed wykroczeniem na "jej terytorium" spytałem o pozwolenie wpakowała się z buciorami.
Dziękuję za życzenia.

Madllen123
Życzę ci abyś uporała się ze swoimi wątpliwościami.
Dzisiaj przeczytałem historię mojej żony, która jest w rzeczywistości naszą historią. Ja znałem jej relację bezpośrednio lecz w tym wątku ludzie którzy mnie nie znają i na oczy nie widzieli pisali takie rzeczy iż szeroko otwierałem oczy. Że też ona wogóle ze mną rozmawiała po tym co jej napisali inni to cud. Lecz dodam z satysfakcją iż asertywność miała jak zwykle na 5 albo i 6 smile

Aurora borealis
Piszesz jak poetka, dziękuję za opinię.
Liny nie potrzebujemy aby nas połączyła bo łączą nas silne więzy i nie potrzebujemy czytać sobie o tym co dla nas ważne i istotne gdyż rozmawiamy o tym na bieżąco.
Nie będę też zmieniał tytułu wątku gdyż głęboko wierzę w to iż jesteśmy sobie przeznaczeni i wszystko między nami ma sens jak najbardziej.


Kajter
Podzielam twoją opinię o druzgocącej sile zdrady sam to widziałem i obserwuję codziennie. Moja żona z wojowniczki stała się żołnierzem, podciąłem jej skrzydła i nigdy sobie tego nie wybaczę.

Klaudyna59
Nie odniosę się do tego co napisałaś bo nijak mnie nie zrozumiałaś.

Darknesa
Mógłbyś rozwinąć na czym powinna polegać mądrość mojej żony

Posty [ 1 do 65 z 98 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Jak przekonać żonę że forum wykańcza ją emocjonalnie

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026