netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Nowe związki z bagażami /rozwodnicy z dziećmi /-jak sobie radzicie

20 odpowiedzi4 798 wyświetleńzałożony przez chceuciekacstad, 14.07.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nowe związki z bagażami /rozwodnicy z dziećmi /-jak sobie radzicie

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 21 ]

1

Temat: Nowe związki z bagażami /rozwodnicy z dziećmi /-jak sobie radzicie

Witajcie,
zakładam ten wątek , żebyśmy mogli tu dzielić się pomysłami na wspólne życie w naszych związkach z rozwodnikami którzy mają dzieci .
Sama jestem w takim związku- mam prawie dorosłego syna , mój parter ma 8 letniego. Mój syn z nami mieszka , syn partnera mieszka z matką , odwiedza nas hipotetycznie co drugi weekend... a w realu to wtedy kiedy pasuje młodemu, ex lub innym.
Jakie problemy macie/mieliście w takim związku i jak udało się je Wam rozwiązać?

Kwestie finansów - wspólnie, podział -jeśli podział to jak ?
wizyty dzieci .... dzieci które mieszkają z wami - jakie problemy ?
urlopy, święta ...obowiązki .. podział mieszkania ...wspólne zobowiązania
Piszcie ...

Dzielmy się poradami...

2

Odp: Nowe związki z bagażami /rozwodnicy z dziećmi /-jak sobie radzicie

Ja jestem tą z bagażem, mój mąż był kawalerem. U nas było tak, że mój były mąż nie interesował się córką od 5 lat, mój mąż bardzo szybko zdobył jej serce. Obecnie mój mąż przysposobił moją córkę i przez to stał się jej tatą również prawnie. Bardzo bałam się, że jak urodzę mu dziecko, moja córka zostanie odtrącona, będzie tą mniej ważną. Na szczęście tak się nie stało.

3

Odp: Nowe związki z bagażami /rozwodnicy z dziećmi /-jak sobie radzicie

Cieszę się że tak Wam się ułożyło.
Pozdrawiam

4 Ostatnio edytowany przez Olga2708 (2014-07-16 17:07:19)

Odp: Nowe związki z bagażami /rozwodnicy z dziećmi /-jak sobie radzicie

Też mam partnera,który ma dziecko. Z dzieckiem mam dobry kontakt,nie raz się bawimy itd. Mieszkam z partnerem 8 miesiecy, ma taka prace, ze rzadko bywa w domu i tak czasem jest na jeden dzien czasem na dwa. Wszystko było ok, ale ostanio jakoś gorzej się układa. Chwali się to, że jak ma tylko wolne bierze syna itd. ale sam przez tyle miesiecy nie wpadl na pomysl bysmy spedzili czasami popoludnie czy dzien razem tylko we dwoje, pozniej ma do mnie pretensje ze nasz wieczor czasowow starcza tylko na chwile usciasc wypic piwo, sex i isc spac. A jak mu mowie ze moglby czasem syna odwiesc godzine wczesniej, bysmy zdarzyli zrobic cos wiecej razem, to robi dramty ze ja mu niby kaze wybierac.

5

Odp: Nowe związki z bagażami /rozwodnicy z dziećmi /-jak sobie radzicie
Olga2708 napisał/a:

Też mam partnera,który ma dziecko. Z dzieckiem mam dobry kontakt,nie raz się bawimy itd. Mieszkam z partnerem 8 miesiecy, ma taka prace, ze rzadko bywa w domu i tak czasem jest na jeden dzien czasem na dwa. Wszystko było ok, ale ostanio jakoś gorzej się układa. Chwali się to, że jak ma tylko wolne bierze syna itd. ale sam przez tyle miesiecy nie wpadl na pomysl bysmy spedzili czasami popoludnie czy dzien razem tylko we dwoje, pozniej ma do mnie pretensje ze nasz wieczor czasowow starcza tylko na chwile usciasc wypic piwo, sex i isc spac. A jak mu mowie ze moglby czasem syna odwiesc godzine wczesniej, bysmy zdarzyli zrobic cos wiecej razem, to robi dramty ze ja mu niby kaze wybierac.

Bo wszystko jest super dopóki wystarcza czasu i pieniędzy dla wszystkich. Jak zaczyna brakować jednego lub drugiego to trzeba zrezygnować z czegoś. A wiadomo rezygnujemy kosztem jednej osoby by dać drugiej. I wtedy się zaczyna.

6

Odp: Nowe związki z bagażami /rozwodnicy z dziećmi /-jak sobie radzicie

Dokładnie tak jak napisała Tendre77 .
Jeśli oboje partnerzy widzą tę zależność i chcą kompromisu , ja dziś rezygnuję a Ty kolejnym razem...byśmy byli razem i zadowoleni... jest zgoda i związek kwitnie ...ale gdy jedna strona realizuje tylko swoje lub przede wszystkim swoje potrzeby ...to zaczyna być problem.

7

Odp: Nowe związki z bagażami /rozwodnicy z dziećmi /-jak sobie radzicie

Ja mu nigdy nie zabroniłam kontaktu z synem, nigdy go o nic nie prosilam. A od kad  z nim mieszkam ma podobnie czas raz to jest jeden dzien, raz dwa czasem zdarza sie więcej,ale to już bardzo rzadko. Nie dopminalam sie o nic,mimo ze dla niego wyprowadziłam sie 500 km od domu od wszystkich bliskich mi osób i siedze tam zupelnie sama, mialam problemy ze zdrowiem musialam odlozyc przez jakis czas szukanie pracy. Zawsze jak bral syna to nawet ja wiecej sie z nim bawilam, siedzialam kupowalm jakies drobiazgi, ale co wiedzialam ze lubi. Tyle zedawniej jak nie patrzyl maly potrafil przez chwiel mnie przytulic dac buziaka na szybko i bylo mi bardzo milo.
Przez ten czas od stycznia poprosilam go tylko o jedno popoludnie kiedy chcialam odbic sobie imieniny, ktore spedzilam sama jak palec i jeden dzien naurodziny kolezanki.
Zawsze byly to dni kiedy bylo wiadomo, ze nastepnego dnia tez ma wolne i nastepny dzien caly spedzi z synem,a nie ze nastepnego dnia jedzie i go nie zobaczy,bo ja akurat sobie cos wymyslilam.
Chcialabym poprostu, ze jak wie ze ma minimum dwa dni wolnego, przyjezdza zazwyczaj popoludniu kolo 16, by juz to popoludnie spedzil ze mna,a nastepny dzien caly z synem normalnie i nastepny jesli jeszce okaze sie ze nie jedzie.
Albo gdy przyjezdza i ma jechac nastepnego dnia i bierze syna o 12, to chociaz by odwiozl go tak bysmy w domu byli po 19 a nie 21, zebysmy zdarzyli cos porobic razem chociaz glupi spacer we dwoje.

8

Odp: Nowe związki z bagażami /rozwodnicy z dziećmi /-jak sobie radzicie

I mimo ze od jakiegos czasu jak patrze na malego jest mi strasznie smutno, ze nie mam swojego dziecka, a bardzo bym chciala, ze jak patrze na nich czuje ze omija mnie cos najwazniejszego w zyciu, (choc jak jest dziecko uwazam ze nei mozna partnera dawac w odstawke o zwiazek tez trzeba dbac ), to mimo tego wszystkiego z przyjemnoscia sie z nim bawie, mysle ze moze by mu wziasc to czy to bo na pewno sie ucieszy, staram sie to tak ulozyc, zeby bylo dobrze.

9

Odp: Nowe związki z bagażami /rozwodnicy z dziećmi /-jak sobie radzicie

Olga- większość z nas w takich związkach czuje się czasami podobnie .
Bijemy się same z sobą - bo rozumiemy tych naszych M że oni nie są z dziećmi na co dzień , że chcą im dać gwiazdkę z nieba, że cały czas by im poświęcili... ale wtedy też widzimy ile miłości i czasu dają komuś.. a nie ma tego dla nas , choćby trochę.
Bijemy się same z sobą , bo jak tu konkurować z dzieckiem ?? jak być zazdrosnym o czas i uwagę dla dziecka ??
często nie mówimy o tych naszych odczuciach długo.. próbujemy zwrócić uwagę partnerowi w różny sposób , a to prosimy o godzinę z całego dnia, a to o 1 dzień urlopu z 2 tygodni.... narasta w nas uczucie odrzucenia, braku ważności .. widzimy okazywanie miłości przez M dla jego dziecka i dla nas ... zaczynamy wątpić w jego uczucie .. zaczynamy być sfrustrowane.. wybuchamy żalami ...A ON widzi tylko, że jego dziecko zaczyna nam przeszkadzać....

Rozmawiaj z parterem, zanim zabrniesz w to jak ja, jestem na takim etapie że ciężko cokolwiek zrobić by było lepiej.
Bo ja nie wierze w zmianę , każde starania mojego partnera interpretuję jako .. chwilowe pod sytuację, żeby wróciło do stanu jak kiedyś..bo jemu jest tak dobrze .
M niby widzi, niby rozumie , nawet stwierdził że on chyba źle reaguje na syna, bo wszystko co z nim związane u niego daje reakcje ścisku serducha i guli w gardle, że mu ciągle tęsknota siedzi w duszy, że on reaguje emocjami, że inaczej nie umie, że nie wie jak.

Ale czy to rzeczywiste spostrzeżenia..czy tylko słowa na moje potrzeby , na potrzebę chwili.

10

Odp: Nowe związki z bagażami /rozwodnicy z dziećmi /-jak sobie radzicie

Oczywista sprawa.
Nawet w pełnej rodzinie, należy mieć czas tylko dla siebie i wtedy prosi sie o pomoc w opiece nad dzieckiem babcię, ciocię czy opiekunkę.
A pomyśl co będzie jak pojawi się wasze wspólne dziecko. Czy wtedy każdą chwilę będziecie spędzać w czwórkę? Czy on z dzieckiem z poprzedniego związku a Ty z waszym wspólnym. Poczytaj wątek o macochach, warto.

11

Odp: Nowe związki z bagażami /rozwodnicy z dziećmi /-jak sobie radzicie

chceuciekacstad dziękuje za słowa miło wiedzieć, że ktoś rozumie. Teraz jestem te 500 km od niego w swoim domu musialam odetchnac, bo powoli "wariowalam", coraz czesciej sie klocilismy i wogole, o to ze porownywal mnie do zony, ze na wszystko jest na nie, bo wszystkiego sie boi, proponowalam mu oszczedzanie to nie, bo milion powodow pozniej przyznal ze bal sie ze go zostaiwe i mu pieniadze zawine.... czas razem od czasu do czasu zgodzi sie ale nie obywa sie bez gderania... milosci sie nie porownuje ale mniejak tydzien nie widzi to jakos nie zuca sie na mnie z usciskiem tylko pyta o obiad ;P a jak syna widzi to by go udusil i tylko gada ze jedzie po niego jest nie obecny myslami jakby mnie nie bylo.... rozmawialm z nim ze za 2 lata najpozniej chce miec dziecko tez bylo milion powowdow na nie , a pizniej okazalo sie ze glowny powod to ze mu kaze siedziec tylko z naszym dzieckiem no paranoja...
I o wspolnym czasie tez gadalam a razcej pisalam bo akurat byl w serbi to drogo tam by dzwonic a akurat taka rozmowa wyszla ... pierwsze oczywiscie zaczol dramty zrozumial to tak ze kaze mu wybierac, to mu tlumacze ze nie o to chodzi, zas nie zrozumial ze sie nie dogadamy itd ja dalej mu tlumacze ze wszystkoda sie jakos zorganizowac, a nie jak w jakims amoku, ze o nasz zwiazek tez trzeba jakos zadbac, bo coraz czesciej sie klocimy itd ze czasem wspolne popoludnie czy dluzszy wieczor a jak sie nie da to jak chociaz ukradkiem da mi buziak i mnie przytuli jak jest syn to tez bedzie milo.
Niby sie pogodzilimy jest milszy, ale zobaczymy sie za pare dni jak on wroci ja wroce, zobacze co to bedzie.

12

Odp: Nowe związki z bagażami /rozwodnicy z dziećmi /-jak sobie radzicie

Z tej rozmowy wynika, że On spycha cię do defensywy, zaczynasz sie bronić, że nie to miałaś na myśli.
Własnie, że to - wasz związek kuleje, a Ty potrzebujesz uwagi. Jego dziecko jest ważne ale wasz związek również, a to On każe tobie wybierać.
Wybierać, albo spędzacie twoje imieniny z dzieckiem albo osobno.

13

Odp: Nowe związki z bagażami /rozwodnicy z dziećmi /-jak sobie radzicie

Ja jestem po rozwodzie z 8 letnią córką, mój partner, z którym jestem w związku od dwóch lat, jest też po rozwodzie jednak dzieci nie ma z byłą żoną. Mieszkamy razem od roku, relacje mojej córki z nim są bardzo dobre, typowe córka - ojciec. Jemu od początku związku pasowało wręcz, że mam dziecko i traktuje ją jak swoją własną córkę.  Teraz staramy się o własne dziecko i zastanawiam się jak to będzie, boję się żeby nie odtrącał mojej córki jak będzie miał własne. Aczkolwiek mój partner jest spokojnym, ułożonym i wartościowym człowiekiem; lecz mimo to niepokój jest...

14 Ostatnio edytowany przez Olga2708 (2014-07-18 12:07:10)

Odp: Nowe związki z bagażami /rozwodnicy z dziećmi /-jak sobie radzicie

Tendre77 zalezalo by mi bysmy spedzali w czowrke miedzy małym a jego przyrodnim bratem /siostra bedzie spora roznica wieku bo on juz ma 6 lat, a za nim ja bede miec to mam nadzieje ze za te 2 lata, ale mam nadzieje ze jakos nawiaza ze soba w miare dobry kontakt, relacje, gorzej jak tak nie bedzie. Jak maly bedzie to ja chwile pobawie sie z nim moj partner wtedy z naszym,maly mnie lubi moze to sie nie zmieni, no musi sie dac to jakos ulozyc. Poza tym chwile gdy bez jego syna spedzimy czas tez pewnie beda, czasem matka go gdzies zabiera, ma jakies fochy, podkresla "moj syn",jakby byla zazdrosna o moja relacje z nim,nie wiem.

A watek o macochach zaczelam czytac od wczoraj smile

15

Odp: Nowe związki z bagażami /rozwodnicy z dziećmi /-jak sobie radzicie
Tendre77 napisał/a:

Z tej rozmowy wynika, że On spycha cię do defensywy, zaczynasz sie bronić, że nie to miałaś na myśli.
Własnie, że to - wasz związek kuleje, a Ty potrzebujesz uwagi. Jego dziecko jest ważne ale wasz związek również, a to On każe tobie wybierać.
Wybierać, albo spędzacie twoje imieniny z dzieckiem albo osobno.

Z tej strony na to nie popatrzylam, bo on ma taki charakter ze nic mu za bardzo nie mozna powiedziec, bo zraz mowi "tak wiem jestem eznadziejny, do niczego Ty jestes dobra wspanial, ja nie umiem inaczej zyc, mam depresje, zaslugujesz na kogos lepszego, paulina miala racje ze jestem pi**da nie facet itd"

16

Odp: Nowe związki z bagażami /rozwodnicy z dziećmi /-jak sobie radzicie

Kolejny biedny Miś ..
Nie chce posłuchać parterki, nie szuka kompromisu , że słuchaj - teraz będzie mój syn, spędzimy czas z nim część razem, część ja sam, a później jak np. będę miał urlop to spędzimy sobie kilka dni tylko Ty i Ja.
najlepiej zrzucić całość na nas... nie dość że czujemy się jak złe macochy domagając się uwagi " kosztem dziecka " .. to jeszcze dostajemy w pakiecie " mam depresję , jestem zły .. a Ty wspaniała.. "..
zamiast jednego problemu z brakiem uwagi . . robi się masa problemów...

17

Odp: Nowe związki z bagażami /rozwodnicy z dziećmi /-jak sobie radzicie

Ja mam taki związek. Choc dopiero za miesiąc zamieszkamy razem to sprawa wygląda tak, że ja jestem kawalerem, ona po rozwodzie i ma trójkę dzieci. Ale jestem optymistą i wierzę, że wszystko będzie dobrze. Jej synowie są bardzo energicznymi dziećmi, lubią broić (w sumie choć mam 31 lat to ja też taki jestem) i czuję, że nieraz dostane opierdziel za to. Z mojej strony będę się starał żeby zapewnić im prawdziwego Ojca. Myślę, że z moim charakterem nie będzie żadnego problemu, tym bardziej że lubię dzieci. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze.

Pozdrawiam

18

Odp: Nowe związki z bagażami /rozwodnicy z dziećmi /-jak sobie radzicie
chceuciekacstad napisał/a:

Kolejny biedny Miś ..
Nie chce posłuchać parterki, nie szuka kompromisu , że słuchaj - teraz będzie mój syn, spędzimy czas z nim część razem, część ja sam, a później jak np. będę miał urlop to spędzimy sobie kilka dni tylko Ty i Ja.
najlepiej zrzucić całość na nas... nie dość że czujemy się jak złe macochy domagając się uwagi " kosztem dziecka " .. to jeszcze dostajemy w pakiecie " mam depresję , jestem zły .. a Ty wspaniała.. "..
zamiast jednego problemu z brakiem uwagi . . robi się masa problemów...

Dokladnie on strasznie lubi dramtyzowac jak syn nie chcial  z nim spac, czy powie do niego mama zamiast tata, zaraz zaczyna ze syn na pewno o nim zapomina itd a znam ludzi z takimi samymi sytuacjami i potrafia podejsc do tego albo z usmiechem, albo poprostu zrozumiec.

Od poczatku mało co ułatwia, niby wiedzial ze mi ciezko w nowym miejscu tak daleko od domu,bliskich, a ciagle porownywal mnie do zony, opowiadal jakies intymne historyjki chyba po to bym poczula zazdrosc i zrobila to samo, a i takie rozne, pare razy wyrzucilam mu to i sie uspokoil, moze z reszta tez sie dogadamy, ale ciezko to widze jak ciagle bedzie robil z siebie ofiare.

19

Odp: Nowe związki z bagażami /rozwodnicy z dziećmi /-jak sobie radzicie
blue83 napisał/a:

Ja mam taki związek. Choc dopiero za miesiąc zamieszkamy razem to sprawa wygląda tak, że ja jestem kawalerem, ona po rozwodzie i ma trójkę dzieci. Ale jestem optymistą i wierzę, że wszystko będzie dobrze. Jej synowie są bardzo energicznymi dziećmi, lubią broić (w sumie choć mam 31 lat to ja też taki jestem) i czuję, że nieraz dostane opierdziel za to. Z mojej strony będę się starał żeby zapewnić im prawdziwego Ojca. Myślę, że z moim charakterem nie będzie żadnego problemu, tym bardziej że lubię dzieci. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze.

Pozdrawiam

Blue ,
ja mam znajomych gdzie jest taki związek jak Twój- i jest w miarę ok .
Czytając posty tu na różnych forach , widzę że to my kobiety mamy zastrzeżenia do związków , w których to mężczyźni mają dzieci z poprzednich związków .
Myślę że ma to związek z faktem, że my kobiety potrzebujemy więcej uwagi , czułości , adoracji niż mężczyźni.
Dla nas to wyraz Waszej dbałości i miłości , potwierdzenia że to właśnie ja jestem ta najważniejsza, jedyna. 
Dodatkowo skłaniam się teorii , że mężczyźni jakby mają za naturalne że kobieta akceptuje jego dziecko jak swoje , często mylicie instynkt macierzyński z chęcią opieki nad cudzym dzieckiem.
Mój parter ma takie podejście, choć sam źle znosi wizyty np. swoich bratanków w podobnym wieku jak jego syn.
Bo mu wtedy przeszkadza , że głośno, że biegają , że bałagan.. ale jak to samo robi jego syn to jest wniebowzięty , i na moje uwagi reaguje emocjonalnie i z pretensjami.

20

Odp: Nowe związki z bagażami /rozwodnicy z dziećmi /-jak sobie radzicie

No ja mam taką nadzieję i myślę, że wszystko będzie dobrze smile

Pozdrawiam

Posty [ 21 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nowe związki z bagażami /rozwodnicy z dziećmi /-jak sobie radzicie

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026