netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

moja związkowa porażka

9 odpowiedzi1 846 wyświetleńzałożony przez misia888, 14.07.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » moja związkowa porażka

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

1

Temat: moja związkowa porażka

Nocuję u niego w weekendy , on nie przyjeżdża do mnie wcale. Nie ma pieniędzy na paliwo.
Spotyka się z kumplami,gdy ja pracuję na noc. Potem przychodzi po mnie podchmielony. Nie spotykamy się sam na sam tylko z jego znajomymi. W tygodniu ok, pisze ,dzwoni.
Kocham go,ale to nie podoba mi się wcale. Chyba poczekam aż wszystko wystygnie...
Bo chyba już nie da się nic zrobić żeby on zaczął się starać i zachowywać jak prawdziwy mężczyzna????

2

Odp: moja związkowa porażka

Za co go kochasz?

3

Odp: moja związkowa porażka
Tendre77 napisał/a:

Za co go kochasz?

A ja myślałam, że nie kocha się za coś tylko po prostu się kocha...

4 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-07-14 15:41:20)

Odp: moja związkowa porażka

To wypadałoby zmienić to myślenie. Nie ma kochania za nic, to masochizm.
Nawet egoistycznie - kocham bo jest mi przyjemnie.

5

Odp: moja związkowa porażka
samotnax4 napisał/a:
Tendre77 napisał/a:

Za co go kochasz?

A ja myślałam, że nie kocha się za coś tylko po prostu się kocha...

Pomimo wszystko? To uzależnienie.

6

Odp: moja związkowa porażka
samotnax4 napisał/a:
Tendre77 napisał/a:

Za co go kochasz?

A ja myślałam, że nie kocha się za coś tylko po prostu się kocha...

No w wieku 17 lat można kochać nie za coś, ale pomimo czegoś. Ale czlowiek dojrzały potrafi powiedzieć co w drugiej osobie lubi, co mu się podoba. Pytanie zasadne jeżeli litania tego co się nie podoba jest długa.

7 Ostatnio edytowany przez Joga (2014-07-15 08:52:57)

Odp: moja związkowa porażka
misia888 napisał/a:

Nocuję u niego w weekendy , on nie przyjeżdża do mnie wcale. Nie ma pieniędzy na paliwo.
Spotyka się z kumplami,gdy ja pracuję na noc. Potem przychodzi po mnie podchmielony. Nie spotykamy się sam na sam tylko z jego znajomymi. W tygodniu ok, pisze ,dzwoni.
Kocham go,ale to nie podoba mi się wcale. Chyba poczekam aż wszystko wystygnie...
Bo chyba już nie da się nic zrobić żeby on zaczął się starać i zachowywać jak prawdziwy mężczyzna????

On traktuje Cię jak panienkę do dmuchania, nie szanuje i nie kocha, ma doopę na każde zawołanie i dobrze mu z tym. Niczego nie zmieni, bo nie widzi problemu, "ten typ tak ma". Kiepski materiał na partnera.

Ty z kolei masz tak dużą potrzebę bliskości, tak bardzo chcesz być kochana, że mylisz seks z uczuciem.
Przede wszystkim odejdź od niego nie czekając na wypalenie lub zmianę, tracisz czas, on traktuje Cię jak szmatę a Ty mu na to pozwalasz.

Zadaj sobie poważne pytanie czego oczekujesz od swojego partnera, jaki związek chciałabyś tworzyć. I rozglądaj się za chłopakiem, który będzie bliższy Twoim wyobrażeniom, szanuj i kochaj siebie a na pewno znajdziesz w końcu kogoś wartościowego.

I na koniec jeszcze jedna uwaga spotykasz się z czynnym alkoholikiem masz tego świadomość????!

8

Odp: moja związkowa porażka
misia888 napisał/a:

Nocuję u niego w weekendy , on nie przyjeżdża do mnie wcale. Nie ma pieniędzy na paliwo.
Spotyka się z kumplami,gdy ja pracuję na noc. Potem przychodzi po mnie podchmielony. Nie spotykamy się sam na sam tylko z jego znajomymi. W tygodniu ok, pisze ,dzwoni.
Kocham go,ale to nie podoba mi się wcale. Chyba poczekam aż wszystko wystygnie...
Bo chyba już nie da się nic zrobić żeby on zaczął się starać i zachowywać jak prawdziwy mężczyzna????

czy on wie, że tobie nie podoba się jego stosunek do ciebie? czy rozmawialiście o tym? jeśli nie to chyba najwyższy czas. Jeśli on nie widzi problemu i nie chce nic zmieniać, to nie ma na co czekać

9

Odp: moja związkowa porażka
samotnax4 napisał/a:
Tendre77 napisał/a:

Za co go kochasz?

A ja myślałam, że nie kocha się za coś tylko po prostu się kocha...

Czy to nie jest tylko jakiś bezsensowny, niby romantyczny tekst? Jak się kogoś kocha, to coś nam się w nim podoba, więc można powiedzieć, że kochamy kogoś za to jaki jest i co dla nas robi...

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » moja związkowa porażka

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026