Kochani
Dwa miesiące temu mój kochany mąż powiedzał, że w jego życiu jest inna kobieta, że chce odejść, mnie nie kocha. wyprowadził się , zostawił mnie i 2 cudownych dzieci. Poznał kobietę w internecie 4 pół roku temu , twierdzi , że chce z nią być, ona mieszka w Kanadzie. Widzieli się kilkanaście razy. Ostatnio poleciał do niej i spędził w Kanadzie tydzień. Potem ona była w Warszawie, mój mąż spedził z nią wekend, potem odwiózł na lotnisko...Jest mi strasznie ciężko. Byliśmy razem prawie 30 lat.. od matury. Moje zycie traci sens. Jak podnieść się po takim ciosie, Ciągle bardzo kocham męża, mówię mu o tym, mówię , zeby dał nam szansę na bycie razem, że wybaczam mu zdradę, że można naprawić związek, że bardzo Go kochamy itp. Jest jak za szybą, inny, obcy, kocham go bardzo. Moje życie traci sens.
renata
Podobne tematy
Na siłę go przy sobie nie zatrzymasz.
To trwało 4,5 roku więc to nie był/jest przelotny romans.
Jesteś dorosła, dzieci zapewne też są duże. Jeśli będziecie musieli to sobie poradzicie.
Pomyśl czy warto zabiegać o kogoś, kto Cię odpycha. Czy warto cierpieć z dnia na dzień i się łudzić, czy lepiej było go 'odchorować' i zacząć brać życie garściami.
zadaj o siebie i o dzieci, przestań błagać o powrót. Jeśli nawet ubłagasz to myślisz że będziesz szczęśliwa ze świadomością, że wolałby być teraz z inną? Jest ci ciężko, to jasne, ale postaraj się zachować klasę, nie błagać, nie płaszczyć się, bo łatwiej się pozbierasz, jeśli zachowasz do siebie szacunek. Masz jakąś przyjaciółkę, czy kogoś bliskiego, kto będzie przy tobie w trudnych chwilach, kto cie wesprze? Wszelkie wsparcie będzie teraz nieocenione
Byłem w związku z wieloletnią przyjaciółką. Kochałem ją bardzo mocno tak jak ty kochasz swojego męża i podobnie jak ty kochałem ją miłością ślepą która bywa w stanie wybaczac zdradę. Zdradziła mnie a ja ślepo wierzyłem że ona się zmieni i da nam szanse. Przez to doświadczenie straciłem szacunek do samego siebie a w jej oczach byłem zwykłym słabym facetem. Powinienem wtedy był ją kopnac w dupe tak mocno jak tylko się dało bo tylko dzięki temu zachowałbym resztki godności. Nie zrobilem tak... Teraz jestem mądrzejszy o to doswiadczenie i moge napisac ze źle postepujesz. Odetnij sie od meza, zarwij z nim kontakt mimo iz nadal go kochasz. Jego to zaboli mimo iz Ciebie juz nie kocha,a ty pozostawisz dla siebie reszte godnosci
Reniu, zgadzam się z powyższymi wypowiedziami... 4,5 roku..to nie był przelotny romans... Zachowaj godność i nie błagaj o miłość, bo go do niej nie zmusisz... Wiem,że to brutalne. Wiem również, jak bardzo jest Ci ciężko.
Zrób to dla swoich dzieci!! Zrób to przede wszystkim dla siebie... Zostaw ten związek poza sobą. Nawet nie wiesz ile siły człowiek ma w sobie w takich sytuacjach. Po jakimś czasie nie będziesz tego żałować - na pewno!
6 2014-07-13 23:11:40 Ostatnio edytowany przez last (2014-07-13 23:12:46)
Michmo
Czy uważasz ,że wybaczając czyjąś zdradę, kochamy miłością ślepą? Kierując się prawdziwą miłością potrafimy wybaczać ,ale ślepe jest zazwyczaj zauroczenie, często mylone z miłością. Być może ,Twoja partnerka nie doceniła Twojego zaangażowania lub nie była dojrzała do związku. Czy rzeczywiście wybaczając straciłeś szacunek do siebie? W jaki sposób ucierpiała Twoja godność i dlaczego byłeś słabym facetem? Czy taki brutalny macho, jest bardziej wartościowym facetem? A gdyby , Twoja partnerka ,była wdzięczna za wybaczenie tego poważnego błędu i nadal bylibyście razem ,tworząc udany związek, to czy nadal uważałbyś ,że byłeś słabym facetem, bo wybaczyłeś? Wybaczenie ,wymaga naprawdę wiele miłości i nie wszyscy potrafią się na nie zdobyć.
Autorko, Twoja sytuacja jest bardzo poważna, bo Twój mąż od dłuższego czasu prowadził podwójne życie. Bardzo Ci współczuję ,ale on wyprowadzając się, już zdecydował. Powinnaś bardziej skoncentrować się na sobie , bo to wielki cios. Może potrzebna będzie Ci pomoc psychologa. Nie przekreślaj niczego ,ale wpierw zadbaj o siebie ,swoją psychikę. Co będzie dalej? Nie na wszystko masz wpływ, więc na ile to możliwe spokojnie poczekaj na dalszy ciąg sytuacji. Pozdrawiam
reniaplewnicka ODPUŚĆ SOBIE !!!! Szkoda nerwów, bólu.
rumpel
Renia
poczytaj mój watek http://www.netkobiety.pl/t44826.html zresztą to forum to kopalnia wiedzy.
Płacz, rozpaczać, ale zabezpiecz siebie i dzieci, na samym końcu i tak z reguły chodzi tylko o kasę.
Ehh... to strasznie przykre czytać taką historię... Tak jak koleżanki wyżej: pozostaje walczyć o siebie i dzieci a jego skreślić... On już Cię skreślił.
Reniu, mój mąż też mnie zdradził rok temu, jesteśmy razem jest cudownie, ale nigdy juz nie będzie normalnie. Dzisiaj nie wiem, czy dobrze zrobiliśmy, że zaczęlismy wszystko od nowa, ja świruję i czuję,że nie mama szacunku dla samej siebie. Może Ty dostałaś szansę będziesz wolna, uwolnisz się od Niego i całej reszty złych wspomnień.