Podoba mi się chłopak, właściwie to mężczyzna - 28 lat a ja sama mam 27. A dokładnie było tak, że ja zwróciłam uwagę na niego, ponieważ on zwrócił uwagę na mnie pierwszy.
Widywaliśmy się sporadycznie na różnych imprezach, później zaczął przyjeżdżać celowo, bo wiedział, że tam jestem i choć na krótko ale wpadał... Cały czas jesteśmy na etapie koleżeństwa.
Po jakimś czasie zaprosił mnie na fb [dziwne, bo on nie wysyła zaproszeń-wiem pomyślicie, że sobie dopisuję historyjkę
]
Po kilku dniach odezwałam się do niego na tym fb. Odpisał tak jakby był bardzo zadowolony, bardzo sympatycznie i obszernie.
Pisaliśmy parę dni.
Kilka dni później jego zapał już osłabł, po tym jak mu napisałam, że rzadko jeżdżę na rowerze i teraz to nawet nie mam roweru.
A za jakieś 2 dni nie odpisał już nic i od około miesiąca jest cisza, jak mu odpisałam, gdzie pracuję.
I teraz zastanawia mnie to czy uznał, że mam kiepską pracę lub to, że nie jeżdżę rowerem. Innej możliwości nie ma...
Proszę o odpowiedź i Wasze zdanie.
Bardzo proszę os odpowiedź Panów tego forum
Wasz punkt widzenia, Może być bardzo pomocny ![]()