netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Czy wierzycie w miłośc ?

167 odpowiedzi12 077 wyświetleńzałożony przez Michmo, 13.07.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Czy wierzycie w miłośc ?

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 168 ]

1

Temat: Czy wierzycie w miłośc ?

Moim zdaniem w dzisiejszych czasach nie ma miejsca dla prawdziwej i szczerej miłości. W dobie gonitwy za sukcesem, szerokiego kontaktu poprzez portale społecznościowe gdzieś ludzie się zatracają takie mam wrażenie. Każdy chce więcej swierzosci a to co stare staje sie bezwartosciowe. Dzis jestesmy przy kims szcześliwi a jutro stajemy sie starym elementem układanki i zostajemy odstawieni na boczny tor przez kogos bliskiego.

Sam zauwazylem u siebie,ze szybko się wypalam i nie jestem juz stały w uczuciach. Zauroczenie jak szybko przychodzi tak szybko ucieka a wraz z nim wiara w sens ciagniecia dalej kolejnego juz zwiazku. Jak ten temat postrzegacie ?

2

Odp: Czy wierzycie w miłośc ?

Tylko we własną. Reszta to tylko korzyści smile

3

Odp: Czy wierzycie w miłośc ?

Prawdziwa miłość nie istnieje.
W dzisiejszych czasach liczy się seks, pieniądze, kariera i dobra zabawa.

4

Odp: Czy wierzycie w miłośc ?

Masz wiele racji Tom smile. Tyle tylko,że z tego co kojarzę to Tobie bardzo załezy na zwiazku a nie masz do tego tematu odpowiedniego podejścia. Osobiscie chciałbym kogoś poznac, cos fajnego zbudowac ale malo w to po prostu wierze

5

Odp: Czy wierzycie w miłośc ?

Istnieje. Tyle że ludzie zbyt się spieszą by ją zauważyć, czasem niszczą na własne życzenie, na koniec dopiero zdając sobie sprawę z tego, co zrobili.

6

Odp: Czy wierzycie w miłośc ?
Michmo napisał/a:

Masz wiele racji Tom smile. Tyle tylko,że z tego co kojarzę to Tobie bardzo załezy na zwiazku a nie masz do tego tematu odpowiedniego podejścia. Osobiscie chciałbym kogoś poznac, cos fajnego zbudowac ale malo w to po prostu wierze

Ja zrezygnowałem z jakichkolwiek związków, w porę odtworzyłem oczy i zauważyłem że moje romantyczne podejście do związków ma się nijak do rzeczywistości, tak więc zdecydowałem się na wieczne singielstwo.
Z kobietami będę mieć jedynie kontakt seksualny na dłuższą metę nie radzę wchodzić w jakąś głębszą relację.
I szczerze mówiąc to osobiście nie znam związku który by przetrwał, każdy prędzej czy później się rozpada a poznałem wiele osób i kilka małżeństw, zasadniczym problemem jest to że ludzie mylą chemię i pożądanie z miłością a po czasie owa chemia się ulatnia i wówczas ludzie się roztają.

7

Odp: Czy wierzycie w miłośc ?

Moim zdaniem istnieje. Trzeba tylko trafić na odpowiednią osobę i trzeba być czujnym, żeby tej osoby nie przegapić.
Oczywiście trzeba się zgrać charakterem, ale też bardzo ważne jest pożądanie. Bo można z kimś super się czuć, dobrze ze sobą rozmawiać, ale jeśli nie ma pożądania to miłości nie będzie.

8

Odp: Czy wierzycie w miłośc ?

ja raczej juz nie wirze w prawdziwą milość. byłam zaręczona, w związku ponad 5lat i skonczylo sie na planach slybnych... mineło juz 3 lata od momentu rozstania miałam 2 związki po tym , krótkie bo nie potrafilam już sie zakochać...

chociaż jak czasem usiadę sobie sama z sobą w jakims cichym miejscu to marze o tej miłości więc może w glebi duszy jednak w nią troszkę wierzę ? a moze to nie wiara a raczej nadzieja że jednak miłość mi sie jeszcze przytafi

9

Odp: Czy wierzycie w miłośc ?

Pożądanie to jest własnie korzyść. Jak masz korzyść to ci sie chce, a często te korzyści bardzo szybko sie nudzą i wyparowują smile Dlatego jedyna metoda to uzależnienie i tak zawsze było.

10

Odp: Czy wierzycie w miłośc ?

...a ja uważam, że Michmo jeszcze nie przerobiłeś rozstania z ex mimo iż sporo czasu mineło, nadal to mocno tkwi w Tobie... i stąd to Twoje nastawienie, szybkie wypalanie się a przede wszystkim brak wiary że jeszcze dopadnie Cię strzała amora, która przewróci Ci zycie do góry nogami :-)

...a w miłość mimo wszystko wierze :-)

11 Ostatnio edytowany przez Dominisia21 (2014-07-13 23:11:20)

Odp: Czy wierzycie w miłośc ?

Tom, najpierw mówisz:

Tom94 napisał/a:

Prawdziwa miłość nie istnieje.

A potem:

Tom94 napisał/a:

...zasadniczym problemem jest to że ludzie mylą chemię i pożądanie z miłością...

Czy te dwa zdania nie są ze sobą sprzeczne?



Co do mnie, to ja w miłość wierzę. No to tyle ode mnie. wink

12 Ostatnio edytowany przez Tom94 (2014-07-13 23:13:05)

Odp: Czy wierzycie w miłośc ?
Dominisia21 napisał/a:

Tom, najpierw mówisz:

Tom94 napisał/a:

Prawdziwa miłość nie istnieje.

A potem:

Tom94 napisał/a:

...zasadniczym problemem jest to że ludzie mylą chemię i pożądanie z miłością...

Czy te dwa zdania nie są ze sobą sprzeczne?



Co do mnie, to ja w miłość wierzę. Tylko tyle mam do powiedzenia.

To nie jest sprzeczne Domi.
Ludzie wmawiają sobie że owa chemia i pożądanie to miłość.
Tymczasem miłość to jest chęć dbania o drugą osobę, bezgraniczne zaufanie, wierność tylko tej osobie itd. i itd. myślę że wiesz o co chodzi.
A niestety ludzie myślą że do miłości są potrzebne tylko dwa czynniki, te myślenie jest błędne.
Miłość nie istnieje, bo nie znam pary co by się poznała w przypuśćmy w moim wieku i żyli długo i szczęśliwie aż do końca życia.

13

Odp: Czy wierzycie w miłośc ?

Czy milosc istnieje...

A czy Bog istnieje? Przecież w dzisiejszych czasach też mało kto chodzi do kościoła i nie ma czasu na wiarę. Jednak mimo to są ludzie którzy wierzą.
Widzisz wszystko jest kwestia wiary. Swiat jest dla ciebie takim jakim go kreujesz.
W Boga nie wierzę... A miłość? Wierzę, że istnieje, jesli dwoje ludzi w nią wierzy.

14

Odp: Czy wierzycie w miłośc ?
Tom94 napisał/a:
Michmo napisał/a:

Masz wiele racji Tom smile. Tyle tylko,że z tego co kojarzę to Tobie bardzo załezy na zwiazku a nie masz do tego tematu odpowiedniego podejścia. Osobiscie chciałbym kogoś poznac, cos fajnego zbudowac ale malo w to po prostu wierze

Ja zrezygnowałem z jakichkolwiek związków, w porę odtworzyłem oczy i zauważyłem że moje romantyczne podejście do związków ma się nijak do rzeczywistości, tak więc zdecydowałem się na wieczne singielstwo.
Z kobietami będę mieć jedynie kontakt seksualny na dłuższą metę nie radzę wchodzić w jakąś głębszą relację.
I szczerze mówiąc to osobiście nie znam związku który by przetrwał, każdy prędzej czy później się rozpada a poznałem wiele osób i kilka małżeństw, zasadniczym problemem jest to że ludzie mylą chemię i pożądanie z miłością a po czasie owa chemia się ulatnia i wówczas ludzie się roztają.

Tom, wybacz, że to napiszę, ale jesteś na prostej drodze do zostania takim typowym sk...em. Za romantyzm dostałeś po d..., więc teraz będziesz traktować kobiety jako jedynie obiekty seksualne. Rozumiem w gruncie rzeczy Twoje podejście, ale to jest smutne i nie piszę ironicznie.

15

Odp: Czy wierzycie w miłośc ?

Chcę w to wierzyć...mam nadzieję, że jest smile

16

Odp: Czy wierzycie w miłośc ?

A co do wypowiedzi toma ... słaby psychicznie jesteś skoro tak szybko się poddajesz i rezygnujesz smile

17 Ostatnio edytowany przez Tom94 (2014-07-13 23:25:36)

Odp: Czy wierzycie w miłośc ?
Byla_Narzeczona napisał/a:
Tom94 napisał/a:
Michmo napisał/a:

Masz wiele racji Tom smile. Tyle tylko,że z tego co kojarzę to Tobie bardzo załezy na zwiazku a nie masz do tego tematu odpowiedniego podejścia. Osobiscie chciałbym kogoś poznac, cos fajnego zbudowac ale malo w to po prostu wierze

Ja zrezygnowałem z jakichkolwiek związków, w porę odtworzyłem oczy i zauważyłem że moje romantyczne podejście do związków ma się nijak do rzeczywistości, tak więc zdecydowałem się na wieczne singielstwo.
Z kobietami będę mieć jedynie kontakt seksualny na dłuższą metę nie radzę wchodzić w jakąś głębszą relację.
I szczerze mówiąc to osobiście nie znam związku który by przetrwał, każdy prędzej czy później się rozpada a poznałem wiele osób i kilka małżeństw, zasadniczym problemem jest to że ludzie mylą chemię i pożądanie z miłością a po czasie owa chemia się ulatnia i wówczas ludzie się roztają.

Tom, wybacz, że to napiszę, ale jesteś na prostej drodze do zostania takim typowym sk...em. Za romantyzm dostałeś po d..., więc teraz będziesz traktować kobiety jako jedynie obiekty seksualne. Rozumiem w gruncie rzeczy Twoje podejście, ale to jest smutne i nie piszę ironicznie.

Well, za byciem kochającym i romantycznym chłopakiem byłem wręcz zrównany z ziemią a teraz jak jestem typowym bad boyem albo jak ty to nazywasz skur... to jakoś odziwo kobiety do mnie lgną, dziwne prawda?

Właśnie dlatego przestrzegam innych chłopaków że nie warto.
Traktuj kobiety tak jak one traktowały ciebie i tyle w temacie.

Ziemniaczana- Ja zmieniłem podejście do tych spraw, to nie jest słaba psychika.

18

Odp: Czy wierzycie w miłośc ?

Sama wiara nie wystarczy, bo wiara nie poparta uczynkami jest martwa. Miłość istnieje ,tylko najpierw trzeba dowiedzieć się o niej czegoś więcej niż tylko wierzyć ,że istnieje i odpowiednio podejść do wyboru życiowego partnera. Młodzi ludzie rzeczywiście są często niedojrzali do trwałych uczuć ,jednak znam takich ,co pobrali się w miarę młodym wieku i tworzą szczęśliwe ,kochające się małżeństwa. Ja w Boga wierzę i wiem ,że Ci ,co stosują się do jego rad odnośnie związku małżeńskiego ,popełniają mniej błędów, które zamiast budować to niszczą je.

19

Odp: Czy wierzycie w miłośc ?

Zmieniłeś bo dostałeś po dupie.

Łatwiej jest powiedziec jaki to świat jest zły i być skur..nem niż dalej walczyc o swoje big_smile.

A ja wolę nawet 100 razy dostac po dupie niż na zawsze stać sie kamieniem smile

20

Odp: Czy wierzycie w miłośc ?
Tom94 napisał/a:

Tymczasem miłość to jest chęć dbania o drugą osobę, bezgraniczne zaufanie, wierność tylko tej osobie itd. i itd. myślę że wiesz o co chodzi.
A niestety ludzie myślą że do miłości są potrzebne tylko dwa czynniki, te myślenie jest błędne.
Miłość nie istnieje, bo nie znam pary co by się poznała w przypuśćmy w moim wieku i żyli długo i szczęśliwie aż do końca życia.

Nie chcę się czepiać, ale jednak sobie zaprzeczyłeś. Powiedziałeś przecież, że miłość to jest chęć dbania o drugą osobę itd., a potem, że miłość nie istnieje, czyli by wychodziło, że opisujesz coś nieistniejącego, a jeśli nie istnieje, to skąd ten twój opis się wziął? Bo jeśli coś dla ciebie nie istnieje, to nie ma o czym gadać, a nie opisywać jak wygląda.

Myślę, że lepiej byłoby powiedzieć, że ludziom taka miłość, którą opisałeś często "nie satysfakcjonuje" (nie podoba mi się to słowo, ale niech już będzie), ciągle szukają emocji, nowości i tak w koło Macieju. hmm

A taka miłość co ty ją opisałeś, to się zdarza dużo częściej w relacjach rodzinnych niż w relacjach damsko-męskich... takie jest moje zdanie.

21

Odp: Czy wierzycie w miłośc ?
ziemniaczana napisał/a:

Zmieniłeś bo dostałeś po dupie.

Łatwiej jest powiedziec jaki to świat jest zły i być skur..nem niż dalej walczyc o swoje big_smile.

A ja wolę nawet 100 razy dostac po dupie niż na zawsze stać sie kamieniem smile

To najpierw dostań 100razy po dupie to pogadamy.

Inaczej postrzegać będzie mnie kobieta która praktycznie w każdym momencie może się z kimś związać a inaczej będzie postrzegać osoba z podobnymi doświadczeniami.

Tak czy siak, nie zrobiłem nic wbrew sobie, wiodę szczęśliwe życie singla wink

22

Odp: Czy wierzycie w miłośc ?
Tom94 napisał/a:
Byla_Narzeczona napisał/a:
Tom94 napisał/a:

Ja zrezygnowałem z jakichkolwiek związków, w porę odtworzyłem oczy i zauważyłem że moje romantyczne podejście do związków ma się nijak do rzeczywistości, tak więc zdecydowałem się na wieczne singielstwo.
Z kobietami będę mieć jedynie kontakt seksualny na dłuższą metę nie radzę wchodzić w jakąś głębszą relację.
I szczerze mówiąc to osobiście nie znam związku który by przetrwał, każdy prędzej czy później się rozpada a poznałem wiele osób i kilka małżeństw, zasadniczym problemem jest to że ludzie mylą chemię i pożądanie z miłością a po czasie owa chemia się ulatnia i wówczas ludzie się roztają.

Tom, wybacz, że to napiszę, ale jesteś na prostej drodze do zostania takim typowym sk...em. Za romantyzm dostałeś po d..., więc teraz będziesz traktować kobiety jako jedynie obiekty seksualne. Rozumiem w gruncie rzeczy Twoje podejście, ale to jest smutne i nie piszę ironicznie.

Well, za byciem kochającym i romantycznym chłopakiem byłem wręcz zrównany z ziemią a teraz jak jestem typowym bad boyem albo jak ty to nazywasz skur... to jakoś odziwo kobiety do mnie lgną, dziwne prawda?

Właśnie dlatego przestrzegam innych chłopaków że nie warto.
Traktuj kobiety tak jak one traktowały ciebie i tyle w temacie.

Ziemniaczana- Ja zmieniłem podejście do tych spraw, to nie jest słaba psychika.

Nie jest to (przynajmniej dla mnie) dziwne. Nazywając Cię sk...em nie miałam na myśli obrażenia Ciebie personalnie (w razie czego smile ). Dlaczego nie jest dla mnie dziwne? Bo sama też zawsze lgnęłam (i chyba nadal lgnę) do takich. Bo byli pewni siebie, asertywni, tacy "kozacy", a ja taka nie jestem. I dostałam też po "de". Pamiętaj, że robiąc z siebie tego bad boya możesz skrzywdzić osoby, które kiedyś były takie jak Ty i one dojdą do wniosku, że nie należy nikomu ufać na dłuższą metę. Kółko się zamyka.
"Bedboje" są fajni, jeśli z zewnątrz są źli, a dla swojej kobiety potrafią być typowymi misiami. Według mnie też dlatego kobieta wybiera takiego faceta, bo ma nadzieję, że pod jej wpływem się zmieni. Dla niej.

23

Odp: Czy wierzycie w miłośc ?

Mialam na myśli wiarę w swoje przekonania,

Łatwiej jest bowiem powiedziec "ooo zawiodłem sie na kobiecie" i będe traktował wsyzstkie przedmiotowo - skoro mi sie nie trafiła miłość do końca życia to znaczy, że jej nie ma.

Nie jestem kobieta, która w każdym momencie może się z kimś związać.  Bo nie chce byle czego. Chcę czegoś prawdziwego.  Też swoje oberwałam ale jednak myslę, że świat wcale nie jest zły i szansa na znalezienie prawdziwego uczucia zawsze istnieje .

Własnie dlatego, że jeszcze wierzę w prawdziwe uczucie smile

24 Ostatnio edytowany przez Tom94 (2014-07-13 23:44:41)

Odp: Czy wierzycie w miłośc ?
Dominisia21 napisał/a:
Tom94 napisał/a:

Tymczasem miłość to jest chęć dbania o drugą osobę, bezgraniczne zaufanie, wierność tylko tej osobie itd. i itd. myślę że wiesz o co chodzi.
A niestety ludzie myślą że do miłości są potrzebne tylko dwa czynniki, te myślenie jest błędne.
Miłość nie istnieje, bo nie znam pary co by się poznała w przypuśćmy w moim wieku i żyli długo i szczęśliwie aż do końca życia.

Nie chcę się czepiać, ale jednak sobie zaprzeczyłeś. Powiedziałeś przecież, że miłość to jest chęć dbania o drugą osobę itd., a potem, że miłość nie istnieje, czyli by wychodziło, że opisujesz coś nieistniejącego, a jeśli nie istnieje, to skąd ten twój opis się wziął? Bo jeśli coś dla ciebie nie istnieje, to nie ma o czym gadać, a nie opisywać jak wygląda.

Myślę, że lepiej byłoby powiedzieć, że ludziom taka miłość, którą opisałeś często "nie satysfakcjonuje" (nie podoba mi się to słowo, ale niech już będzie), ciągle szukają emocji, nowości i tak w koło Macieju. hmm

A taka miłość co ty ją opisałeś, to się zdarza dużo częściej w relacjach rodzinnych niż w relacjach damsko-męskich... takie jest moje zdanie.

Widze że ci się zebrało na czepianie się Dominisu big_smile

Ok, popełniłem mały błąd.
TEORETYCZNIE miłość istnieje, np. w bajkach ale PRAKTYCZNIE ona nie istnieje.
Mój pierwszy post tyczył się realu, ludzie niby chcą wierzyć w ową miłość ale kompletnie nie robią nic aby utrzymać i dbać o związek.
Emocje, zabawa, przygoda, te słowa bardziej pasują do dzisiejszych standardów.

Byla_Narzeczona  napisał/a:

Nie jest to (przynajmniej dla mnie) dziwne. Nazywając Cię sk...em nie miałam na myśli obrażenia Ciebie personalnie (w razie czego smile ). Dlaczego nie jest dla mnie dziwne? Bo sama też zawsze lgnęłam (i chyba nadal lgnę) do takich. Bo byli pewni siebie, asertywni, tacy "kozacy", a ja taka nie jestem. I dostałam też po "de". Pamiętaj, że robiąc z siebie tego bad boya możesz skrzywdzić osoby, które kiedyś były takie jak Ty i one dojdą do wniosku, że nie należy nikomu ufać na dłuższą metę. Kółko się zamyka.
"Bedboje" są fajni, jeśli z zewnątrz są źli, a dla swojej kobiety potrafią być typowymi misiami. Według mnie też dlatego kobieta wybiera takiego faceta, bo ma nadzieję, że pod jej wpływem się zmieni. Dla niej.

Doskonale wiem że kobiety wolą złych gości, dlatego min porzuciłem swój romantyzm i poszedłem tą drogą jaką widać.
Cóż, skoro kobiety wybierają gorszy materiał na chłopaka to niech potem się nie dziwią że dostaną kopa w cztery litery, za głupotę trzeba płacić.

25

Odp: Czy wierzycie w miłośc ?
Tom94 napisał/a:

Cóż, skoro kobiety wybierają gorszy materiał na chłopaka to niech potem się nie dziwią że dostaną kopa w cztery litery, za głupotę trzeba płacić.

To idź na impreze i zobacz za  CZYM oglądaja sie panowie i w CZYM szukają potencjalnych kandydatek na żony big_smile

26

Odp: Czy wierzycie w miłośc ?
Tom94 napisał/a:
Dominisia21 napisał/a:
Tom94 napisał/a:

Tymczasem miłość to jest chęć dbania o drugą osobę, bezgraniczne zaufanie, wierność tylko tej osobie itd. i itd. myślę że wiesz o co chodzi.
A niestety ludzie myślą że do miłości są potrzebne tylko dwa czynniki, te myślenie jest błędne.
Miłość nie istnieje, bo nie znam pary co by się poznała w przypuśćmy w moim wieku i żyli długo i szczęśliwie aż do końca życia.

Nie chcę się czepiać, ale jednak sobie zaprzeczyłeś. Powiedziałeś przecież, że miłość to jest chęć dbania o drugą osobę itd., a potem, że miłość nie istnieje, czyli by wychodziło, że opisujesz coś nieistniejącego, a jeśli nie istnieje, to skąd ten twój opis się wziął? Bo jeśli coś dla ciebie nie istnieje, to nie ma o czym gadać, a nie opisywać jak wygląda.

Myślę, że lepiej byłoby powiedzieć, że ludziom taka miłość, którą opisałeś często "nie satysfakcjonuje" (nie podoba mi się to słowo, ale niech już będzie), ciągle szukają emocji, nowości i tak w koło Macieju. hmm

A taka miłość co ty ją opisałeś, to się zdarza dużo częściej w relacjach rodzinnych niż w relacjach damsko-męskich... takie jest moje zdanie.

Widze że ci się zebrało na czepianie się Dominisu big_smile

Ok, popełniłem mały błąd.
TEORETYCZNIE miłość istnieje, np. w bajkach ale PRAKTYCZNIE ona nie istnieje.
Mój pierwszy post tyczył się realu, ludzie niby chcą wierzyć w ową miłość ale kompletnie nie robią nic aby utrzymać i dbać o związek.
Emocje, zabawa, przygoda, te słowa bardziej pasują do dzisiejszych standardów.

Byla_Narzeczona  napisał/a:

Nie jest to (przynajmniej dla mnie) dziwne. Nazywając Cię sk...em nie miałam na myśli obrażenia Ciebie personalnie (w razie czego smile ). Dlaczego nie jest dla mnie dziwne? Bo sama też zawsze lgnęłam (i chyba nadal lgnę) do takich. Bo byli pewni siebie, asertywni, tacy "kozacy", a ja taka nie jestem. I dostałam też po "de". Pamiętaj, że robiąc z siebie tego bad boya możesz skrzywdzić osoby, które kiedyś były takie jak Ty i one dojdą do wniosku, że nie należy nikomu ufać na dłuższą metę. Kółko się zamyka.
"Bedboje" są fajni, jeśli z zewnątrz są źli, a dla swojej kobiety potrafią być typowymi misiami. Według mnie też dlatego kobieta wybiera takiego faceta, bo ma nadzieję, że pod jej wpływem się zmieni. Dla niej.

Doskonale wiem że kobiety wolą złych gości, dlatego min porzuciłem swój romantyzm i poszedłem tą drogą jaką widać.
Cóż, skoro kobiety wybierają gorszy materiał na chłopaka to niech potem się nie dziwią że dostaną kopa w cztery litery, za głupotę trzeba płacić.

Wolą czy nie wolą... kwestia gustu, a te bywają różne smile
Jeśli zdajesz sobie sprawę, jak bardzo Twoje zachowanie może wywrzeć wpływ na kobiecie/kobietach i w porę kończysz romans/-e, to nie mam osobiście zastrzeżeń.
Mam tylko nadzieję, że nie stałeś się przy tym wszystkim manipulantem, co bywa często kolejnym etapem "ewolucji".

27

Odp: Czy wierzycie w miłośc ?
ziemniaczana napisał/a:
Tom94 napisał/a:

Cóż, skoro kobiety wybierają gorszy materiał na chłopaka to niech potem się nie dziwią że dostaną kopa w cztery litery, za głupotę trzeba płacić.

To idź na impreze i zobacz za  CZYM oglądaja sie panowie i w CZYM szukają potencjalnych kandydatek na żony big_smile

Większość chłopaków co znam to ogląda się za szarymi myszkami niż typowymi imprezowiczkami.

28

Odp: Czy wierzycie w miłośc ?
Tom94 napisał/a:
ziemniaczana napisał/a:
Tom94 napisał/a:

Cóż, skoro kobiety wybierają gorszy materiał na chłopaka to niech potem się nie dziwią że dostaną kopa w cztery litery, za głupotę trzeba płacić.

To idź na impreze i zobacz za  CZYM oglądaja sie panowie i w CZYM szukają potencjalnych kandydatek na żony big_smile

Większość chłopaków co znam to ogląda się za szarymi myszkami niż typowymi imprezowiczkami.

więc wobec tego pochodzimy z różnych środowisk bo u mnie wręcz odwrotnie.
Jednak szkoda mi Ciebie że porzuciłeś swoje idee na rzecz brutalnej rzeczywistosci big_smile

29

Odp: Czy wierzycie w miłośc ?
Tom94 napisał/a:

Widze że ci się zebrało na czepianie się Dominisu big_smile

Ok, popełniłem mały błąd.
TEORETYCZNIE miłość istnieje, np. w bajkach ale PRAKTYCZNIE ona nie istnieje.
Mój pierwszy post tyczył się realu, ludzie niby chcą wierzyć w ową miłość ale kompletnie nie robią nic aby utrzymać i dbać o związek.
Emocje, zabawa, przygoda, te słowa bardziej pasują do dzisiejszych standardów.

Teoretycznie?

No cóż, ja kocham moich rodziców, więc miłość istnieje. big_smile Oczywiście jest to inny rodzaj miłości, ale kocham, tak jak córka kocha rodziców. smile

Więc chyba nie ma sensu mówić, że miłość nie istnieje... raczej można by się zastanowiać czy jest miłość między kobietą a mężczyzną, to prędzej już.

30 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-07-14 00:08:44)

Odp: Czy wierzycie w miłośc ?

A co ma zrobić taki mezczyzna, kiedy jest sobą i to jest złe dla większości kobiet? Jak kobieta chce urobic złego chłopca w dobrego? To wiecie co to znaczy? Ze nigdy nie kocha prawdziwie. Nigdy za to kogoś kto jaki jest, tylko jaki kiedys tam będzie, w tej idealnej postaci. Dlatego lepiej za wczasu sie zmienic i traktowac kobiete na odwrót niz chce, by miala cos zmieniac, nie? Tom wyswiadcza kobietom i sobie przysługe smile

31

Odp: Czy wierzycie w miłośc ?

To może napisać trzeba, że kiedyś milość istniała, a dla niektórych zmieniła się z biegiem czasów? Ja nie raz widuję na ulicy parę staruszków, gdzie dziadzio trzyma pod rękę swoją żonę i spacerują powoli, bądź babcia-dziadka. Jak to się mówi "Kiedyś jak coś się popsuło to się to naprawiało, a dziś jak się coś popsuje, to się to wyrzuca". Ale ja właśnie patrząc na takie pary mocno wierzę, i mam dowód na to, że miłość istnieje, bo sama marzę o tym, aby na starość iść pod rękę ze swoim mężem smile Do miłości potrzebne jest wszystkiego po trochu, czegoś wicej na początku, czegoś więcej trochę później. Przede wszystkim rozmowy, poznawania, zrozumienia i przyjaźni. Bo jak nie można już choć ma się chcicę, to przynajmniej trzeba mieć o czym porozmawiać smile Ja też dostałam po dupie, bo po ponad 3 letnim związku, przez 4 lata twierdziłam, że będę singielką do końca. Charakter mi się pod tym względem zmienił, ale trafił się taki, który przełamał ten mur, dałam szansę, na początku ostrożnie z dystansem, ale opłaciło się! Jeśli ktoś wierzy w milość to znaczy, że chce w nią wierzyć i chce jej doznawać, a to oznacza, że decyduje się na staranie się i dbanie o nią (pielęgnowanie). Jeśli ktoś nie wierzy, to znaczy, że chyba nigdy nie wierzyl i po prostu idzie na łatwiznę. Nie życzę nikomu, żeby z takim myśleniem 'będę singlem/ką już na zawsze' dotarli do czasów, kiedy nikt bliski nie będzie mógł wam zaparzyć chociażby herbaty...

32

Odp: Czy wierzycie w miłośc ?
thepass napisał/a:

A co ma zrobić taki mezczyzna, kiedy jest sobą i to jest złe dla większości kobiet?

Czyli co masz na myśli... będąc sobą jako bad boy?

33

Odp: Czy wierzycie w miłośc ?
thepass napisał/a:

A co ma zrobić taki mezczyzna, kiedy jest sobą i to jest złe dla większości kobiet? Jak kobieta chce urobic złego chłopca w dobrego? To wiecie co to znaczy? Ze nigdy nie kocha prawdziwie. Nigdy za to kogoś kto jaki jest, tylko jaki kiedys tam będzie, w tej idealnej postaci. Dlatego lepiej za wczasu sie zmienic i traktowac kobiete na odwrót niz chce, by miala cos zmieniac, nie? Tom wyswiadcza kobietom i sobie przysługe smile

A spróbuj pokochać którąś za to, że Cię źle traktuje wink

34 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-07-14 00:19:11)

Odp: Czy wierzycie w miłośc ?
Dominisia21 napisał/a:

Czyli co masz na myśli... będąc sobą jako bad boy?

Na odwrót przecież.

Byla_Narzeczona napisał/a:

A spróbuj pokochać którąś za to, że Cię źle traktuje wink

Jakby mi dała dach nad głową, seks/swietnie wyglądała, załatwiała rózne sprawy czyt 'podejmowała decyzje', a jednoczesnie zle traktowała to wiesz, pewnie bym "kochał". Tylko to juz nazwałbym uzależnieniem od posiadania czegoś i nie radzeniem sobie z życiem/sobą, a nie miłością.

35 Ostatnio edytowany przez zaklopotana123451 (2014-07-14 00:19:56)

Odp: Czy wierzycie w miłośc ?

Czytam te komentarze i nie wierzę, że ludzie mogą tak myśleć...
To co, lepiej podporządkować się otoczeniu i nie mieć wcale własnego zdania, tylko robić tak jak pozostali ?!
Nie ważne, że to będzie sprzeczne z samym sobą, ważne by wiele dziewczyn latało za chłopakiem i odwrotnie ? Czy o to na prawdę w życiu chodzi? By mieć wokół siebie pełno osób płci przeciwnej, czy też o to, by mieć jedną osobę ale kochającą nas bezgranicznie ?

No chyba nie wiecie, co piszecie tutaj niektórzy smile

Jeżeli ktoś opisuje miłość, to wierzy w nią ! Tylko sam boi się przyznać do tego, bo obawia się kolejnego cierpienia.

36 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-07-14 00:27:19)

Odp: Czy wierzycie w miłośc ?

Milosc bezgraniczna, wolne żarty. Zawsze jest za coś i z powodu czegoś. Bo gdyby nie to, to by sie pary nie rozstawały po tym jakby poczuły motylki, bo sie "dobrze dogaduja" i sie sobie fizycznie podobaja. W sumie z tym dogadywaniem to też często bajka, jak kłótnie, niezrozumienie, ciche dni, przekomarzanie, obrażanie, narzucanie własnego zdania, uległość w wielu dziedzinach. Niewolnice, ale zakochane. Jak mowilem, uzaleznienie.

37

Odp: Czy wierzycie w miłośc ?
thepass napisał/a:
Dominisia21 napisał/a:

Czyli co masz na myśli... będąc sobą jako bad boy?

Na odwrót przecież.

Aha.

Odpowiedziałabym ci na pytanie, ale ja chyba trochę inaczej klasyfikuję bad i good boyów, więc musiałabym za dużo tłumaczyć. tongue

38

Odp: Czy wierzycie w miłośc ?
zaklopotana123451 napisał/a:

Czytam te komentarze i nie wierzę, że ludzie mogą tak myśleć...
To co, lepiej podporządkować się otoczeniu i nie mieć wcale własnego zdania, tylko robić tak jak pozostali ?!
Nie ważne, że to będzie sprzeczne z samym sobą, ważne by wiele dziewczyn latało za chłopakiem i odwrotnie ? Czy o to na prawdę w życiu chodzi? By mieć wokół siebie pełno osób płci przeciwnej, czy też o to, by mieć jedną osobę ale kochającą nas bezgranicznie ?

No chyba nie wiecie, co piszecie tutaj niektórzy smile

Jeżeli ktoś opisuje miłość, to wierzy w nią ! Tylko sam boi się przyznać do tego, bo obawia się kolejnego cierpienia.

Wiemy, wiemy wink

Pożyjesz trochę i sama zobaczysz że bezgraniczna miłość nie istnieje, wierz mi.

39

Odp: Czy wierzycie w miłośc ?

Nie wiem czy mają sens te klasyfikacje, jeśli nie zakochiwałaś się wiele razy i nie miałaś porównanie co Cie ciągnie do kogo.

40 Ostatnio edytowany przez zaklopotana123451 (2014-07-14 00:28:50)

Odp: Czy wierzycie w miłośc ?
Tom94 napisał/a:
zaklopotana123451 napisał/a:

Czytam te komentarze i nie wierzę, że ludzie mogą tak myśleć...
To co, lepiej podporządkować się otoczeniu i nie mieć wcale własnego zdania, tylko robić tak jak pozostali ?!
Nie ważne, że to będzie sprzeczne z samym sobą, ważne by wiele dziewczyn latało za chłopakiem i odwrotnie ? Czy o to na prawdę w życiu chodzi? By mieć wokół siebie pełno osób płci przeciwnej, czy też o to, by mieć jedną osobę ale kochającą nas bezgranicznie ?

No chyba nie wiecie, co piszecie tutaj niektórzy smile

Jeżeli ktoś opisuje miłość, to wierzy w nią ! Tylko sam boi się przyznać do tego, bo obawia się kolejnego cierpienia.

Wiemy, wiemy wink

Pożyjesz trochę i sama zobaczysz że bezgraniczna miłość nie istnieje, wierz mi.

A Tobie życzę, byś jednak spotkał taką kobietę, która Cię 'nawróci' i nauczy Cię, że kobiet nie traktuje się przedmiotowo.
Mam nadzieję, że doświadczysz tego, czego nie miałeś.

Miłość bezgraniczna- to taka, którą nic nie jest w stanie zniszczyć. Pomimo przeszkód dalej trwa, pomimo nawet wielu problemów.

41

Odp: Czy wierzycie w miłośc ?
zaklopotana123451 napisał/a:
Tom94 napisał/a:
zaklopotana123451 napisał/a:

Czytam te komentarze i nie wierzę, że ludzie mogą tak myśleć...
To co, lepiej podporządkować się otoczeniu i nie mieć wcale własnego zdania, tylko robić tak jak pozostali ?!
Nie ważne, że to będzie sprzeczne z samym sobą, ważne by wiele dziewczyn latało za chłopakiem i odwrotnie ? Czy o to na prawdę w życiu chodzi? By mieć wokół siebie pełno osób płci przeciwnej, czy też o to, by mieć jedną osobę ale kochającą nas bezgranicznie ?

No chyba nie wiecie, co piszecie tutaj niektórzy smile

Jeżeli ktoś opisuje miłość, to wierzy w nią ! Tylko sam boi się przyznać do tego, bo obawia się kolejnego cierpienia.

Wiemy, wiemy wink

Pożyjesz trochę i sama zobaczysz że bezgraniczna miłość nie istnieje, wierz mi.

A Tobie życzę, byś jednak spotkał taką kobietę, która Cię 'nawróci' i nauczy Cię, że kobiet nie traktuje się przedmiotowo.
Mam nadzieję, że doświadczysz tego, czego nie miałeś.

Nie ma takiej kobiety na świecie w której mógłbym się zakochać do szaleństwa wink

A wiesz czemu?
Bo nawet jeśli jakimś cudem by jakieś uczucie się pojawiło to skutecznie bym je wyeliminował i przypomniał sobie jakie kobiety są naprawdę smile

42

Odp: Czy wierzycie w miłośc ?

Gdybym opierał swoją wiedzę o jechaniu na wakacje samochodem na podstawie tego co jest w mediach, to byłbym święcie przekonany, że samochód jest narzędziem śmierci, że ludzie giną na drogach, że żniwo jest obfite -- w każdy weekend 60 tragedii rodzinnych. Prawda jest taka, że ludzie jeżdzą samochodami i spędzają wspaniałe wakacje, wśród moich znajomych jeszcze nikt się nie zabił.

Tak samo jest z miłością -- ona istnieje, ludzie się kochają, przez całe życie. Zakochują się do nieprzytomności, a potem ze sobą żyją. Ale nie dowiecie się tego z portali, internetu, telewizji, seriali, filmów. To trzeba przeżyć. Przykro mi, że nie każdemu jest dane się tak głęboko zakochać, pokochać, kochać przez wiele lat.

43

Odp: Czy wierzycie w miłośc ?

"Pożyjesz trochę i sama zobaczysz że bezgraniczna miłość nie istnieje, wierz mi."

Powiedział dwudziestolatek :DDDDDDDD

44

Odp: Czy wierzycie w miłośc ?

Milość bezgraniczna - może chodzi o to, że miłość trwa od początku do końca w związku, ale na każdym etapie zmienia się w inną miłość. Na początku milość szaleńcza, porywcza, itp, później rozsądna, odpowiedzialna (bo rodzina), później np stała, a na końcu bardziej przyjacielska ze względu na długość związku, który trwa, bo trzyma go oprócz milości przyjaźń...

45 Ostatnio edytowany przez Dominisia21 (2014-07-14 00:32:18)

Odp: Czy wierzycie w miłośc ?
thepass napisał/a:

Milosc bezgraniczna, wolne żarty. Zawsze jest za coś i z powodu czegoś. Bo gdyby nie to, to by sie pary nie rozstawały po tym jakby poczuły motylki, bo sie "dobrze dogaduja" i sie sobie fizycznie podobaja.

Ja bym powiedziała, że czasem miłość jest bezgraniczna, tylko nie we wszystkich aspektach, zależy o czym dokładnie mówimy.


thepass napisał/a:

Nie wiem czy mają sens te klasyfikacje, jeśli nie zakochiwałaś się wiele razy i nie miałaś porównanie co Cie ciągnie do kogo.

Mi nie chodziło o to do których typów mnie ciągnie, tylko jakie cechy daję poszczególnym typom, ja określam to po swojemu, trochę zostawię, trochę zmienię.

46 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-07-14 00:34:33)

Odp: Czy wierzycie w miłośc ?

No i taka miloscia kobiety kochają tych złych. Gdy jest zle. Szkoda, ze to jednostronne i upokarzające, ale widocznie tego chcą, no to maja.

Jak nastaje przyjazn to sie szuka nowych emocji. Stad mamy najbardziej obszerny dzial na tym forum. Zdrady, rozstania, flirciki. Stało się, nie planowalismy tego. Cos mnie ukuło w sercu. Szkoda, ze nie nizej smile

Dominisia21 mozesz napisac elaborat, poczytamy smile

47

Odp: Czy wierzycie w miłośc ?
ziemniaczana napisał/a:

"Pożyjesz trochę i sama zobaczysz że bezgraniczna miłość nie istnieje, wierz mi."

Powiedział dwudziestolatek :DDDDDDDD

Też mnie to rozśmieszyło, ale nie chciałam tego komentować big_smile

Słuchaj kolego. Ja widzę, że Ty się bardzo próbujesz bronić przed zakochaniem się ewentualnym.
Tylko jeżeli zakochasz się w danej dziewczynie to już będzie za późno, wydaje Ci się, że będziesz umiał to skontrolować, ale się mylisz.
To są uczucia i tego nie da się kontrolować.
Nie możesz rozkazać swojemu sercu, by czuło inaczej.
Bo to się dzieje bez Twojej zgody.

48

Odp: Czy wierzycie w miłośc ?
ziemniaczana napisał/a:

"Pożyjesz trochę i sama zobaczysz że bezgraniczna miłość nie istnieje, wierz mi."

Powiedział dwudziestolatek :DDDDDDDD

E tam czepiasz się big_smile

Mój wiek nie ma nic do tego, naaaaaprawdę wiele już widziałem i wiele przeżyłem i z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić że nie ma bezgranicznej miłości.

49

Odp: Czy wierzycie w miłośc ?

"Jak nastaje przyjazn to sie szuka nowych emocji."

Przyjaźń dałam jako ostatni etap związku na późną starość tongue Nie wiem czy wtedy szuka się nowych emocji czy szczęśliwego, spokojnego życia przy boku pewnej osoby, która była i będzie przy Tobie do końca smile

50

Odp: Czy wierzycie w miłośc ?
Tom94 napisał/a:
ziemniaczana napisał/a:

"Pożyjesz trochę i sama zobaczysz że bezgraniczna miłość nie istnieje, wierz mi."

Powiedział dwudziestolatek :DDDDDDDD

E tam czepiasz się big_smile

Mój wiek nie ma nic do tego, naaaaaprawdę wiele już widziałem i wiele przeżyłem i z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić że nie ma bezgranicznej miłości.

To ja Ci odpowiem inteligentnie big_smile   

Pogadamy jak będziesz starym dziadkiem, zobaczymy, czy będziesz tak samo myśleć jak teraz smile

51 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-07-14 00:40:31)

Odp: Czy wierzycie w miłośc ?

Dlatego widzimy staruszków, którzy sie przyjaznia, co jest nazwane miloscia. Bo ci staruszkowie juz niczego nie chca szukac tylko stabilizacji, spokoju i juz nie odczuwaja chcicy. Tu niby tez slyszymy pieprzenie, ze stabilizacji ktos chce itd a to i tak jest nieprawda. Jak motyle opadną to mozna nowe szybko znalezc, jak sie wchodzi w nowe towarzystwo, flirty i bliskie spięcia. Ale kto tam wie. na pewno nie ktos kto nie umie kontrolowac swych emocji, a w tym wiodą prym kobiety. Taka prawda i nei jest to generalizacja, a natura plci.

52

Odp: Czy wierzycie w miłośc ?
thepass napisał/a:

Dominisia21 mozesz napisac elaborat, poczytamy smile

Nie napiszę, bo zawsze jak się tu rozpisywałam, to potem żałowałam, że aż tak się rozpisałam. tongue I czasem sobie pomyślałam, że to wygląda na jakieś wymądrzanie, a mi właściwie nie o to chodzi, więc zostawię to dla siebie. smile To nie jest jakieś ważne. wink

53

Odp: Czy wierzycie w miłośc ?
zaklopotana123451 napisał/a:
Tom94 napisał/a:
ziemniaczana napisał/a:

"Pożyjesz trochę i sama zobaczysz że bezgraniczna miłość nie istnieje, wierz mi."

Powiedział dwudziestolatek :DDDDDDDD

E tam czepiasz się big_smile

Mój wiek nie ma nic do tego, naaaaaprawdę wiele już widziałem i wiele przeżyłem i z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić że nie ma bezgranicznej miłości.

To ja Ci odpowiem inteligentnie big_smile   

Pogadamy jak będziesz starym dziadkiem, zobaczymy, czy będziesz tak samo myśleć jak teraz smile

To do zobaczonka za 10 lat, będziesz wtedy na forum? big_smile

54

Odp: Czy wierzycie w miłośc ?

Widziałam ostatnio parę staruszków i było widać wielką miłość między nimi, słodkie słówka, dbanie o drugą osobę, opiekowanie się i patrzenie na siebie tak, jakby tylko oni istnieli na świecie.
To wszystko zobaczyłam patrząc na nich.
Więc nie mówcie mi o tylko przyjaźni na starość smile

55 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-07-14 00:43:22)

Odp: Czy wierzycie w miłośc ?
Dominisia21 napisał/a:
thepass napisał/a:

Dominisia21 mozesz napisac elaborat, poczytamy smile

Nie napiszę, bo zawsze jak się tu rozpisywałam, to potem żałowałam, że aż tak się rozpisałam. tongue I czasem sobie pomyślałam, że to wygląda na jakieś wymądrzanie, a mi właściwie nie o to chodzi, więc zostawię to dla siebie. smile To nie jest jakieś ważne. wink

Jakie wymadrzanie. Twoje zdanie, do ktorego masz prawo, ale jak chcesz.

zaklopotana123451 napisał/a:

Widziałam ostatnio parę staruszków i było widać wielką miłość między nimi, słodkie słówka, dbanie o drugą osobę, opiekowanie się i patrzenie na siebie tak, jakby tylko oni istnieli na świecie.
To wszystko zobaczyłam patrząc na nich.
Więc nie mówcie mi o tylko przyjaźni na starość smile

A przyjaciele to nie moga dbac o siebie? Tu po prostu nie ma tego pożądania juz i tyle. Jest dobra milosc, szczera, bez zaslepienia dolnymi czesciami ciala.

56

Odp: Czy wierzycie w miłośc ?
Tom94 napisał/a:
zaklopotana123451 napisał/a:
Tom94 napisał/a:

E tam czepiasz się big_smile

Mój wiek nie ma nic do tego, naaaaaprawdę wiele już widziałem i wiele przeżyłem i z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić że nie ma bezgranicznej miłości.

To ja Ci odpowiem inteligentnie big_smile   

Pogadamy jak będziesz starym dziadkiem, zobaczymy, czy będziesz tak samo myśleć jak teraz smile

To do zobaczonka za 10 lat, będziesz wtedy na forum? big_smile

Aż tak bardzo już się staro czujesz? smile

57

Odp: Czy wierzycie w miłośc ?

thepass, no dobrze, ale żeby dotrzeć do takiego etapu (co dla mnie jest naprawdę piękne same w sobie), to trzeba przyjść wspólnie przez wszystkie wcześniejsze etapy miłości. Przecież nie będziesz cały życie, kilkadziesiąt lat, dzień w dzień mieć chcicę na swoją kobietę i grzmocił ją w łóżeczku tongue

A prawda jest taka, że autor panowie, którzy twierdzą teraz, że są zaparci i nie wierzą w miłość to po kilku latach odmieni im się smile Otoczenie, rozmowy z ludźmi i patrzenie na inne pary (bo są takie tongue) trochę im przewróci tok myślenia. Chyba, że będą uparcie twkić w tym założeniu nawet wbrew własnej woli, żeby tylko udowonić swoją rację, a tak naprawdę skrzywdzą najbardziej tylko siebie.

58

Odp: Czy wierzycie w miłośc ?

Ale zeby przejsc te wszystkie etapy wcale nie trzeba duzo. Trzeba chciec, ale to trzeba miec cos takiego jak samozaparcie w sobie. A slabe osoby i bez zasad/wartosci tego nei maja i stad jest jak jest. I jeszcze slyszy sie pieprzenie, ze chcialoby sie starac, ze sie nie wyrzuca tylko naprawia itd a sie nie stosuje do tego co sie powiedziało.

59

Odp: Czy wierzycie w miłośc ?
thepass napisał/a:
Dominisia21 napisał/a:
thepass napisał/a:

Dominisia21 mozesz napisac elaborat, poczytamy smile

Nie napiszę, bo zawsze jak się tu rozpisywałam, to potem żałowałam, że aż tak się rozpisałam. tongue I czasem sobie pomyślałam, że to wygląda na jakieś wymądrzanie, a mi właściwie nie o to chodzi, więc zostawię to dla siebie. smile To nie jest jakieś ważne. wink

Jakie wymadrzanie. Twoje zdanie, do ktorego masz prawo, ale jak chcesz.

zaklopotana123451 napisał/a:

Widziałam ostatnio parę staruszków i było widać wielką miłość między nimi, słodkie słówka, dbanie o drugą osobę, opiekowanie się i patrzenie na siebie tak, jakby tylko oni istnieli na świecie.
To wszystko zobaczyłam patrząc na nich.
Więc nie mówcie mi o tylko przyjaźni na starość smile

A przyjaciele to nie moga dbac o siebie? Tu po prostu nie ma tego pożądania juz i tyle. Jest dobra miłość, szczera, bez zaslepienia dolnymi czesciami ciala.

Mogą, ale to widać jak ludzie na siebie patrzą. Inaczej patrzą przyjaciele a inaczej zakochani w sobie ludzie.

Mi się wydaje, że na starość jest również pożądanie. Tylko, że to wygląda wtedy trochę inaczej. Zaspokojeniem pożądania jest wtedy przyglądanie się drugiej osobie i spędzanie z nią czasu, a także przytulanie i pocałunki też, bo czemu by nie?
I nie musi być to wtedy tylko przyjaźń. Miłość to jest, tylko wtedy inne czynności dla takich ludzi są ważniejsze.

60

Odp: Czy wierzycie w miłośc ?

No coż, póki jest czas, jest się młodym, to jeszcze mozna wymieniać 'na lepszy model" tongue  ale to też nie tak łatwo. Teraz młodzi bardzo łatwo się poddają. Kilka kłótni i już koniec.

61

Odp: Czy wierzycie w miłośc ?
zaklopotana123451 napisał/a:
Tom94 napisał/a:
zaklopotana123451 napisał/a:

To ja Ci odpowiem inteligentnie big_smile   

Pogadamy jak będziesz starym dziadkiem, zobaczymy, czy będziesz tak samo myśleć jak teraz smile

To do zobaczonka za 10 lat, będziesz wtedy na forum? big_smile

Aż tak bardzo już się staro czujesz? smile

Nieee big_smile

Nie widzę sensu tu zaglądać jak będę mieć 50lat, pogadamy po 30stce wink


Duszyczka- Ja widzę wiele pozornie szczęśliwych par, ale to tylko kwestia czasu gdy się rozejdą, takie mamy realia, mój światopogląd na pewno się nie odmieni wink

62

Odp: Czy wierzycie w miłośc ?
duszyczka napisał/a:

thepass, no dobrze, ale żeby dotrzeć do takiego etapu (co dla mnie jest naprawdę piękne same w sobie), to trzeba przyjść wspólnie przez wszystkie wcześniejsze etapy miłości. Przecież nie będziesz cały życie, kilkadziesiąt lat, dzień w dzień mieć chcicę na swoją kobietę i grzmocił ją w łóżeczku tongue

A prawda jest taka, że autor panowie, którzy twierdzą teraz, że są zaparci i nie wierzą w miłość to po kilku latach odmieni im się smile Otoczenie, rozmowy z ludźmi i patrzenie na inne pary (bo są takie tongue) trochę im przewróci tok myślenia. Chyba, że będą uparcie twkić w tym założeniu nawet wbrew własnej woli, żeby tylko udowonić swoją rację, a tak naprawdę skrzywdzą najbardziej tylko siebie.

Duszyczka e tam, jak się dzieciarnia pokroju Toma kiedyś zakocha to zacznie wierzyć w miłość. Jak na razie nie ma pojęcia o czym pisze. Najpierw bawił się w romantyka, teraz w bad boya, kiedyś może zacznie być sobą. W podeszłym wieku 30 lat.

63

Odp: Czy wierzycie w miłośc ?

Tom szukasz usprawiedliwnienia?

Nie takich kozaków jak ty spotkałam co sądzili, że ich żadna  nie usidli:D

A najgorsze co mozna zrobic to z góry coś zakładać. Nie ma "zawsze" ani "nigdy".
Ale co ja gówniara moge o tym wiedzieć big_smile

64

Odp: Czy wierzycie w miłośc ?
duszyczka napisał/a:

No coż, póki jest czas, jest się młodym, to jeszcze mozna wymieniać 'na lepszy model" tongue  ale to też nie tak łatwo. Teraz młodzi bardzo łatwo się poddają. Kilka kłótni i już koniec.

Nawet nie klotni, bo czesto jest dobrze, tylko ludzie nie umieja wyartykułować swoich potrzeb z powodu slabosci wlasnie. Siedza cicho i czekaja na moment, by zlapac sie kogos innego. Pierwsza przeszkoda i juz rezygnacja, bo ktos inny jest lepszy. I ktos mi powie, ze to nie przedmiotowe traktowanie?

65

Odp: Czy wierzycie w miłośc ?

Ja wierzyłem, że jest coś takiego jak miłość, ale po 4 latach partnerka bardzo mnie zawiodła i zacząłem się zastanawiać na czym to tak naprawdę ma polegać.

Seksualność potrafi zrujnować emocje. Może prawdziwa miłość to ta pomiędzy rodzicami i dzieckiem? Pomiędzy przyjaciółmi, którzy są bezinteresowni?

Sami wiecie w jakie potwory potrafią się zamienić partnerzy po rozstaniu. Czy tacy ludzie kiedykolwiek kochali?

Posty [ 1 do 65 z 168 ]

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Czy wierzycie w miłośc ?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026