Zdrada męża po alkoholu - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdrada męża po alkoholu

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 19 ]

Temat: Zdrada męża po alkoholu

Witam! Jestem tu nowa u chciałabym opowiedziec moja historie. Z mężem jesteśmy ze sobą prawie 13 lat razem i mamy 3 dzieci. Poznaliśmy się w młodym wieku ja miałam 19 lat a on 22. On nigdy nie był w związku, ja po jednym wręcz traumatycznym i kilku przelotnych. Mąż przebywa za granicą a ja z dziećmi w Polsce. Związek nasz jest burzliwy, obydwoje jesteśmy mocno wybuchowi ale też nie trzymamy urazy długo. Większość naszego życia razem mąż wyjeżdżał za granie ale były epizody kiedy wracał i żyliśmy razem. 3 lata temu zaczął myśleć nad naszym wyjazdem do niego, ja nie byłam przekonana, nie chciałam tego i dzieci również wolały zostać w kraju. W pewnym momencie miałam wypadek samochodowy razem z dziećmi, po którym zdecydowałam, ze zyje się raz i pojedziemy. Niestety po dwóch latach życia tam, wróciłam nie mogłam się odnaleźć zachorowałam na depresję i nerwice lękowa, dzieci również bardzo źle tam się czuły nigdy nie chciały tam być, powrotu z wakacji z Polski za każdym razem to była trauma, ale decyzja o naszym powrocie została podjęta przez męża, stwierdził że skoro tam będzie nam lepiej i dojdę w pełni do zdrowia lepiej będzie dla nas jeśli będę w Polsce. Niestety po wyjeździe mąż się załamał, zaczął nadużywac alkoholu, nie widział sensu zycia i niestety doszło do zdrady. Po jednej z kłótni telefonicznych mąż poszedł do klubu i pod wpływem alkoholu uprawiał sex w łazience z przypadkowa dziewczyna. Przyznał się sam, prosił o wybaczenie, mówił ze to nic nie znaczyło ze był w strasznym stanie emocjonalnym. Chcę dodać, ze ostatnie pół roku było dla nas bardzo ciężkie, kłótnie, brak bliskości, brak sexu wynikalo to z głupich sporow i kłótni, na zasadzie ty mi po złości to ja tobie też. Ja jestem osobą raczej nie okazująca uczyć, nie potrafię o nich mówić, nie umiem rozmawiać po pierwszym traumatycznym związku w którym byłam. Mąż gdy się poznaliśmy wiedział w jakiej byłam relacji i ze nie będzie łatwo mi pokochać kogoś innego bo mentalnie tkwię w tamtym związku ake podjął to ryzyko. Po zdradzie powiedział, ze chciał poczuć że znowu ktoś się nim interesuje, że jest dla kogoś atrakcyjny a ja potrafię być zimna jak skała, prosi się o sex i o emocje z mojej strony (niestety przyznaje było tak) ale mnie kocha i chce to naprawić, chce zebym też się zmieniła i otworzyła na niego. Z jednej strony rozum każe nie wybaczać lub nawet się zemścić z drugiej wiem, ze ma rację bo mówił o tym niejednokrotnie, że prosi o uwagę o sex. Więc że zawiniłam również w tej sytuacji, moze tak naprawdę przez te wszystkie lata to nie była miłość z mojej strony? Mimo to chciałbym się zmienić, spróbować coś naprawić, ale nie mogę przestać myśleć o tym, ze był z kimś innym. Czy odpuścić nie męczyć jego i siebie i odejść czy próbować zaufać i również zmienić się z mojej strony? Rozumu mówi jedno, serce drugie.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Zdrada męża po alkoholu

Jak on przez te wszystkie lata większość czasu spędzał daleko od Was, to aż cud, że Wam się udało zrobić po drodze dzieci.

Małżeństwa na odległość to kupa a nie małżeństwa. W tym momencie pierwszym krokiem do ratowania czegokolwiek jest zamieszkanie razem w jednym miejscu na stałe.

A drugim krokiem jest Twoja terapia, bo przeniosłaś na ten związek nieprzepracowane problemy po związku poprzednim. To tak nie działa, że sobie odbijasz tutaj to, że zostałaś zraniona wcześniej. Twój mąż miał prawo do czystej karty z Twojej strony  a nie do zimnej żony, które nie potrafi wyjść z poprzedniej relacji.
Zastanowiłabym się tutaj, czy to nie dlatego tak Ci pasuje opcja, że on wyjeżdża. Bo jednocześnie masz rodzinę, a z drugiej strony przez większość czasu nie musisz z mężem przebywać.

I kolejne to terapia dla małżeństw, zebyście też wspólnie przelracowali to, co sami rozwaliliście latami rozłąki.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

3

Odp: Zdrada męża po alkoholu

Ja zastanowiłabym się czy wogole męża kochalam i kocham i od tej odpowiedzi uzaleznilabym swoje kolejne działania. Bo jeśli męża kochasz to widzę tu szanse i płaszczyznę do pracy i naprawy z obu stron. Jeśli jednak wyszłaś za niego tylko dlatego że po traumatycznej relacji potrzebowałaś spokojnego "pewniaka" to nie zawracalabym głowy ani sobie ani jemu. Jak Cie czytam to szczerze wygląda mi to właśnie na tą drugą opcję. Przez lata byłaś pewna jego uczuć i swojej "przewagi " w Waszym związku. To jemu bardziej zależało, to on się starał, to on zabiegał prosil. Nagle okazało się że poszedł w przypadkowy sex czyli jednak nie jesteś taka the best i nie możesz być pewna że co nie zrobisz to będzie wpatrzony w Ciebie. Bardziej ubodło to Twoje ego a nie serce. Stąd chory dla mnie pomysł zemsty ktora niczego nie załatwia ani nie naprawia tylko ma za zadanie pokazać mu zeby sobie nie myślał że raz to on był " górą".
Jego wina jest oczywiście niezaprzeczalna w tej sytuacji ale biorąc pod uwagę Twoją "pomoc" w doprowadzeniu do tego ja dałaby szansę. Podkreślam jednak ze tylko  kochając męża. Jeśli nie kochasz to daj mu zyc i sama żyj na własny rachunek.

4

Odp: Zdrada męża po alkoholu

Nie mscij sie, bo to Twoje ciało i umysł i to na zawsze zostanie z Toba, wieksza krzywdę zrobisz sobie niz jemu. Przypadkowy sex w łazience, w brudzie, bez sensu, tego chcesz?
To byl chyba jego akt desperacji, drugi powiedzenie Tobie prawdy i zmycie z siebie tego brudu.

Na dłuższą metę nie możecie tak żyć, osobno, w zalamaniu psychicznym, to równia pochyła.

Nie tak prosto jest wybaczyć (cos o tym wiem), ale  da się dla rodziny, spokoju, jeżeli dwie strony tego chcą, ale powinniscie byc razem jak rodzina, od tego trzeba zacząć

5

Odp: Zdrada męża po alkoholu

Rozumiem wasz punkt widzenia i uważam, że jest jak najbardziej trafny. Warto najpierw zacząć od siebie i być ze sobą uczciwym. Przyznać się, że tak owszem ja też zawiniłam i tak jak w moim przypadku może nawet już na samym początku związku. Nie wiem tylko jak przerobić ten temat, aby nie wracać do niego notorycznie na początku chciałam wiedzieć wszytko co związane z sytuacja. Co się działo jak, jak ona wyglądała odtwarzałem sobie te obrazy w głowie ale nie wiem w jakim celu. Tymbardziej ze mąż niewiele pamięta z tej sytuacji, ma jedynie przebłyski (przynajmniej tak twierdzi). Uważam też, że cała moja miłość niespełniona która miałam przelałam na dzieci a jego zostawilam w tyle, skoncentrowałem się nią nich a do niego miałam podejście tak jak mówicie jest bo jest i zawsze będzie niezależnie jak go odrzucę.

6 Ostatnio edytowany przez wieka (2021-11-22 12:22:04)

Odp: Zdrada męża po alkoholu

Swoją traumę powinnaś dawno przepracować z terapeutą, mąż miał być plastrem na rany, ale to tak nie działa.

Z reguły małżeństwa na odległość mają małe szanse przetrwania, u Ciebie dochodzi brak potrzeby bliskości z mężem, więc się nie dziw.
Alkohol tu nie usprawiedliwia, on to zrobił specjalnie, żeby Cię obudzić, tylko to tak nie działa, wręcz odwrotnie bym powiedziała.

Sama musisz zdecydować, czy jest sens tkwić w takim układzie.

7 Ostatnio edytowany przez Ania2019 (2021-11-22 12:25:39)

Odp: Zdrada męża po alkoholu

Nie pytaj proszę więcej o szczegoly, bo te obrazy potem prześladują, tez popełniłam ten blad, tylko sobie zaszkodzisz, a juz na pewno jesli zostaniecie razem, będzie trudniej.
Moze i zawiniłas, ale decyzję podjal on, mozna było wczesniej próbować to naprawic a nie w akcie zlosci i desperacji podnieść sobie ego,
nie obwiniaj sie.

8 Ostatnio edytowany przez Lady Loka (2021-11-22 12:28:35)

Odp: Zdrada męża po alkoholu
Evolva1990 napisał/a:

Rozumiem wasz punkt widzenia i uważam, że jest jak najbardziej trafny. Warto najpierw zacząć od siebie i być ze sobą uczciwym. Przyznać się, że tak owszem ja też zawiniłam i tak jak w moim przypadku może nawet już na samym początku związku. Nie wiem tylko jak przerobić ten temat, aby nie wracać do niego notorycznie na początku chciałam wiedzieć wszytko co związane z sytuacja. Co się działo jak, jak ona wyglądała odtwarzałem sobie te obrazy w głowie ale nie wiem w jakim celu. Tymbardziej ze mąż niewiele pamięta z tej sytuacji, ma jedynie przebłyski (przynajmniej tak twierdzi). Uważam też, że cała moja miłość niespełniona która miałam przelałam na dzieci a jego zostawilam w tyle, skoncentrowałem się nią nich a do niego miałam podejście tak jak mówicie jest bo jest i zawsze będzie niezależnie jak go odrzucę.

Terapia indywidualna + terapia małżeńska.
Pisałam wyżej

edit.
Ja mam podobne wrażenie jak Feniks jeżeli chodzi o Waszą relację.
I tak jak pisałam wcześniej, zastanowiłabym się na Twoim miejscu czy to nie jest tak, że weszłaś w taki związek, z mężem za granicą przez większość czasu, bo po toksycznej relacji tak Ci był bezpieczniej.

A teraz status się zmienił i zaczynasz szaleć.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

9

Odp: Zdrada męża po alkoholu

Dlaczego z nim wzięłaś ślub? Z rozsądku?

10

Odp: Zdrada męża po alkoholu

Byliśmy ze sobą rok, a następnie okazało się, ze jestem w ciąży. Córka kiedy się urodziła miałam 20 lat i myślam, że wszystko przyjdzie z czasem. Może postąpiłam tak z rozsądku, może z obawy żeby nie zostać sama z dzieckiem. Tymbardziej ze jest on bardzo dobrym ojcem i kocha mocno cała trójkę. Do tej pory uważałam, że to tylko jego wina, natomiast teraz widzę, że coś po drodze poszło nie tak z mojej strony i to dawno. To nie jest tak, że ja go nie kocham i jestem z przyzwyczajenia, kocham ale nie umiem się otworzyć na sto procent. Myślę że terapia dla mnie może być najlepszym rozwiązaniem. On oczywiście chce dalej to ciągnąć, przeprasza i żałuje tego co się stało ale podkreśla też że był bardzo samotny i nie radził sobie ze sobą i z brakiem zainteresowania z mojej strony. Mówił wiele razy, że coś nie gra ja również starałam się mówić kiedy to z jego strony coś było nie tak ale chyba zawiodła gdzieś komunikacja.

11 Ostatnio edytowany przez Ajko (2021-11-22 13:40:01)

Odp: Zdrada męża po alkoholu

Tutaj już inni bardzo trafnie i mądrze napisali. Zresztą masz świadomość jaka jest prawda.
Co do kopulacji z  przypadkową babką w ubikacji, Pewnie ona tez była pijana, a wtedy tylko pierwotne instynkty działają. Nawet i to niecałkowicie, w zależności od stopnia nietrzeźwości. Nie ma co roztrząsać jaka była, po prostu była chętna. Pewnie nie było znaczenia jak wygląda. Jaki jest sens roztrząsać wybory pijanego faceta. Paradoksalnie ta sytuacja pozwoliła wam otworzyć się na siebie. Powiedzieć sobie szczerze co czujecie. Teraz albo to wykorzystacie dla waszego związku, albo to rozwalicie. Czy jest sens rozwalać coś co jeszcze ma uczucie? Ja bym to potraktowała jako dzwon Zygmunta, który daje wam znać, że jak się uczciwie nie weźmiecie za waszą relację to ona umrze.
Nie byłabym w stanie byc w związku z kimś zimnym, obojętnym na mnie, wyładowującym na mnie swoje wcześniejsze traumy, na to nie ma usprawiedliwienia. Dostaje się za jakiegos typa calej twojej rodzinie. Niby z nim już nie jestes, ale on dalej niszczy, tylko teraz z twoją pomocą. Jest takim twoim usprawiedliwieniem na bycie dla bliskiej osoby gnojem. Dla mnie to tez jak zdrada. Nie szukaj usprawiedliwień, Ty też masz za co przepraszać, zacznij pracę nad sobą i razem z mężem.

12 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-11-22 16:04:52)

Odp: Zdrada męża po alkoholu

Terapia to dobry pomysł dla obu małżonków ,najwyższy czas zakończyć ten chory układ  ,który wszystkim szkodzi i rozstać się w miarę zgodnie i dla dobra dzieci .
Szansa na powodzenie i dobry zdrowy związek na przyszłość jest moim zdaniem równa zeru tak zwanemu absolutnemu.
Uwolnicie się może wreszcie od toksycznej podstawy i każde może zająć się osobno sobą o ile będzie chciało ,razem to się w waszym przypadku nie ma prawa udać.
Nawet jak zamieszkacie razem będziecie pseudozwiązkiem na odległość dwojga, obcych niemal ludzi. nie dobranych kompletnie z mnóstwem problemów .
Nic się nie zmieni samo chyba że na jeszcze gorzej
a terapia pozwoli wam zobaczyć że wasz związek nie jest związkiem i jest samonapędzającym się szkodliwym zjawiskiem dla wszystkich stron.

13

Odp: Zdrada męża po alkoholu

Jak są dzieci, to trzeba by próbować ratować małżeństwo, nie wiemy jak to dokładnie jest u Ciebie, bo po porodach, libido może spaśc do zera, więc ważne by było, czy mąż Cię nie pociąga czy nie masz ochoty w ogóle na zbliżenia.

Bo jeśli odpycha Cię od męża, a pociąga dalej były, albo inni mężczyźni, to nie ma sensu to małżeństwo

14

Odp: Zdrada męża po alkoholu

nawet jesli weszla zwiazek z pobudek wczesniejszego dramatycznego to i tak nic nie zmienia. podjela decyzje, przysiegala, maja dzieci.

musicie zamieszkac razem. po 13 latach zycia osobno to i tak cud, ze zdradzil dopiero teraz. nie mam na mysli, ze nalezy mu sie medal, absolutnie, jednak z tego co obserwuje to wlasnie podczas rozlaki panowie czesto gesto znajduja sobie kochanke na miejscu.

15

Odp: Zdrada męża po alkoholu

W moim przypadku libido spadło w czasu brania tabletek antykoncepcyjnych do zera. Do tego doszła opieka na 3 dzieci, praca, obowiązki domowe. Kiedy przychodził czas dla nas jedyne o czym myślałam to pójście spać. Następnie doszła nerwica lękowa więc kompletnie sex mnie nie interesował. Ale z mojej strony nie było zainteresowania innymi mężczyznami wręcz nie interesował mnie nikt oprócz dzieci.

wieka napisał/a:

Jak są dzieci, to trzeba by próbować ratować małżeństwo, nie wiemy jak to dokładnie jest u Ciebie, bo po porodach, libido może spaśc do zera, więc ważne by było, czy mąż Cię nie pociąga czy nie masz ochoty w ogóle na zbliżenia.

Bo jeśli odpycha Cię od męża, a pociąga dalej były, albo inni mężczyźni, to nie ma sensu to małżeństwo

16 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-11-22 20:11:18)

Odp: Zdrada męża po alkoholu
Lady Loka napisał/a:

Zastanowiłabym się tutaj, czy to nie dlatego tak Ci pasuje opcja, że on wyjeżdża. Bo jednocześnie masz rodzinę, a z drugiej strony przez większość czasu nie musisz z mężem przebywać.

Jak tak policzyć to przez 13 lat to w sumie razem może mieszali w porywach 6-7 bo mąż zjeżdżał na urlopy a 5 tak nominalnie razem i to też niezbyt chętnie.
Różnice charakterów ogromne różnice w problemach też - oni się nie znoszą na co dzień.na dłuższą metę i uciekają z ulgą przed sobą ,mąż sfrustrowany  wraca do siebie i swojego świata gdzie nikt mu nie trzeszczy nad głową,nie czepia się i nie szuka pretekstu do odmowy seksu i nie odpycha go ,spokój od frustracji nadchodzi wraz z wyjazdem.
Autorka z ulgą wzdycha że wreszcie sobie wyjechał i nie zawraca głowy,ona ma wreszcie "święty spokój" i "normalność",spokój  od wtrącania się pretensji,spokój od "molestowania" i "przymusowego" seksu ,albo obrony opędzaniem się od niego.
Oczywiście to tylko moje domysły żadne prawdy objawione,pewnie trochę przejaskrawiam .
Przez 13 lat Autorka dalej jeszcze nie wie czego chce i co czuje do męża,jest na etapie tej siebie jak miała 19 lat plus brak więzi z mężem  ,a raczej nie jest to miłość tylko-trochę,rozsądku,kalkulacji/wyrachowania , jakieś tam jednak przywiązanie bo to dobry tata ,jakieś marzenia tęsknoty ,niezaspokojone potrzeby ,figura eks w głowie i trauma po związku z nim tylko zasypana,trochę uzależnienie ekonomiczne,lęk przed byciem samą. irracjonalny bo i tak jest sama przystosowała się do tego i pewnie jest dość samodzielna życiowo ogarnięta  tu w Polsce, przy wsparciu finansowym męża.
zazdrość i wściekłość po ujawnieniu zdrady to nie świadczy wcale o miłości, raczej o zaborczości i traktowaniu męża jak przedmiot na własność.
Z rozsądku jednak bardziej i dla dzieci.
Wcale jego zdrady nie pochwalam,
taka zdrada po alkoholu to niezła wymówka ,"wszyscy" łykają takie coś w lot i zasłona dymna, dyżurne alibi ,tylko na niby łatwiejsze do odpuszczenia,zaakceptowania ,na ogół decyzję podejmuje się wcześniej przed pierwszym kieliszkiem ,czasem szybciej czasem nie ,tu jeszcze doszły te nerwy jako pretekst,
to przyznanie się wygląda na wypróżnienie się z wyrzutów na Evolve,
przerzucenie odpowiedzialności za decyzję na żonę i czekania na to co ona postanowi  - stara sztuczka.
Wybaczenie mu tego tak na szybko i na wyrost to unik przed bólem i tłumienie,
okazuje się mało skuteczne tak jak projektowana zemsta zdradą za zdradę to też ucieczka
Niestety tak to widać, mąż bardzo prawdopodobne że ma jakiś problem z alkoholem (już sama depresja i ucieczka w alkohol może być ogromnym  problemem ,zalążkiem uzależnienia - sprawa do zbadania i to bardzo trudne, bez chęci męża będzie dla Autorki, to że teraz być może nie pije ,albo pije mniej  nie ma żadnego znaczenia)  ,tu mnie się zapala czerwona lampka  zjawisko ucieczki w alkohol wraz z depresją i stałym tłumionym stresem, nie jest niczym niezwykłym u takich pół emigrantów ,wiem że po skromnych wpisach Autorki o tym to śmiała diagnoza, ale podpowiada mi to moje doświadczenie taką tezę
minimalizowanie tego jego picia jednak byłoby nie fair, a poprawność mnie nie obchodzi ,podpowiadają mi też to przekonanie, spotkania rozmowy z ludźmi na emigracji ,którzy tam zostali i takimi co uznali swój problem i coś z nim robią ,mając podobne  jak nasi bohaterowie  problemy :zdrada,alkohol, rozłąka,rozsądek,chore emocje,braki,konflikty ,sumienie,korzyści.

Cudem jest też to że Autorka nie miała kochanka zastępczo na miejscu.
Męża Evolva praktycznie bardzo słabo zna,podobnie jak słabo zna swoją postawę wobec niego ,na moje oko więcej wątpliwości niż wiary, nadziei ,zamiast nich złudzenia i wyobrażenia
a wie o jego życiu tam jakieś parę procent.Zaufanie stracone nawet z rozsądku.
Cud to będzie jak oni się pokochają w tym wszystkim .Na siłę to się nie da nawet z rozsądku.
Co tu ratować ?

17

Odp: Zdrada męża po alkoholu

To warto wybrać się do seksuologa, zmienić antykoncepcję, chociaż jak się widzicie tak rzadko to nie ma sensu jej stosować.

Albo robić dobrą minę do złej gry, czyli dla dobra rodziny, nie eksponować niechęci do bliskości, tylko na dłuższą metę, raczej się nie da, chyba, że dalej nie będziecie się często widywać. Ale dla siebie warto coś z tym zrobić, żeby czerpać przyjemność, bo jesteś młoda, ale mąż powinien zrezygnować z pracy za granicą, bo teraz to jest tak, jakby dzieci nie miały ojca, bo praktycznie wychowujesz je sama, nie ma więc większej różnicy, czy byłabyś po rozwodzie, bo stałe go nie ma.

I jak ma tak być dalej, to lepiej się rozwieść.

18 Ostatnio edytowany przez Ania2019 (2021-11-22 16:55:18)

Odp: Zdrada męża po alkoholu

Możecie spróbować, ale trzeba wszystko zmienić,
razem na stałe zamieszkać i spróbować być ze sobą od nowa, iść na terapię. Jesteście młodzi, macie dzieci, jednak wiele Was łączy,
a  jak sie nie uda, to będziesz sama z dziećmi tak jak i teraz,
a może się uda smile
jesteś przemęczona, zestresowana, musisz odpocząć i zadbać o siebie, a wtedy wszystko bedzie wyglądało inaczej.
A mąż jeśli chce z Wami być, niech wraca i szuka tu pracy, bo rodzina sie rozlatuje, Ty cierpisz, a on robi głupoty.

19

Odp: Zdrada męża po alkoholu

Oczywiście, jest rozmowa na temat powrotu. Dziękuję za wszystkie komentarze, otwierają oczy na wiele spraw których się często nie widzi ze swojej perspektywy.

Posty [ 19 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdrada męża po alkoholu

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021