Witam, jestem facete i jestem tu pierwszy raz, ale musialem tu sie zalogowac zeby sie komus wyzalic i ewentualnie wysluchac rad.
Tak wiec zacznijmy od tego ze mam 21 lat, konczac technikum poszedlem do pracy zamiast na studia, poniewaz narazie chcialem odpoczac sobie od nauki. No wiec chodzac codziennie do pracy mijalem czesto pewna ladna dziewczyne, no i wiadomo kontakt wzrokowy, usmieszki ale jakos tak nie odwazylem sie zagadac do calkiem nieznajomej dziewczyny, wiec to by bylo na tyle ale pewnego dnia znalazlem ja zupelnie przypadkowo na fejsie i jak calkowity tchorz postanowilem napisac w internecie niz na zywo zagadac. I mimo mojego sceptycyzmu, okazalo sie ze ona bardzo chetnie podjela rozmowe i tak sie rozmowa kleila przez dlugie 6 tygodni. Potrafilismy gadac codziennie nawet po kilka godzin, o najrozniejszych sprawach, nawet teraz nie wiedzialbym od czego zaczac. Tak wiec, nieraz w ciagu tych tygodni probowalem sie z nia umowic, na wybrana godzine i miejsce ale ona za kazdym razem ale mowila "ze nie lubie planowac" albo po prostu zmieniala temat, mimo to nie przeszkadzalo mi to i dalej rozmawialismy. Zapomnialem dodac ze gadalo nam sie naprawde fajnie, mielismy wspolne zainteresowania, wspolne pasje, naprawde czulem ze to ta jedyna, zwlaszcza ze nie dawala mi znakow ze nie jest zainteresowana a nawet wrecz przeciwnie.
No ale wiadomo, kazdy ma sowje otoczenie, swoich znajomych z ktorymi tez spedza czas, znajomych chlopakow, dziewczyny, no i tak pewnego dnia gdy miala swoje urodziny troche sie posprzeczalismy ale to nie bylo nic wielkiego po prostu lekka wymiana zdan. ale po tym wszystkim ona poszla na dwor, ja tez do kolegi na mecz. Niby bylo fajnie bawilem sie ale caly czas o niej myslalem i o tej naszej sprzeczce, tak wiec gdy wrocilem do domu postanowilem z nia porozmawiac, wlaczylem fejsa, patrze a ona daje status "w zwiazku" z jednym ze swoich kolegow, poczulem sie tak jakby ktos mi dal w ryj, i wyrzucil przez okno, zalamalem sie, nie moglem spac, nic jesc, trzezwo myslec, totalne zalamanie. Dwa dni pozniej postanowilem do niej napisac o wszystkim co do niej czulem i czuje ale ze nie mam jej za zle ze sobie kogos znalazla, na drugi dzien odpisala mi ze nie spodziewala sie ze tak jest, ze cos do niej czulem, ze fajnie sie ze mna gadalo ale nie spodziewala sie az tego, przepraszala mnie za to ze nie dostrzegla tego ze tak bylo daltego ze nigdy o tym nie rozmawialismy.
Tak wiec pisze tu to wszytko z prosba o jakies rady, co mam zrobic, zalezy mi na niej, nie chce psuc jej szczescia ktore dostala od tego goscia w dniu urodzin. Nie wiem co ze soba zrobic ![]()
Podobne tematy
A co masz robić? Już się stało.
A na drugi raz nie bądź tchórzem i nie wybieraj facebooka - bo jak widać ci, co mają jaja wygrywają.
Już jaskiniowcy o tym wiedzieli, a ty dalej chlipiesz w sieci...
Widzisz prawda jest taka że nie miałeś szans większych, więc odpuść sprawę... Jeżeli kobieta na twoje propozycje spotkania ma cały czas wymówki, to znaczy że nie interesujesz jej jako facet... Gdybyś wtedy się odważył i zagadał do niej miałbyś wielką szansę, jednak bardzo często zdarza się tak że znajomość internetowa która trwa dłużej niż 2 tygodni nigdy nie przechodzi do realnego świata, lub kończy się na pierwszym spotkaniu...
Teraz to raczej nie masz co gdybać, bo krzywdę zrobisz tylko sobie...
4 2014-07-12 13:11:05 Ostatnio edytowany przez szczęście111 (2014-07-12 13:11:34)
nic już nie zrobisz, jest zajęta i tyle. Gdyby chciała być z tobą by ci to powiedziała i z tobą była.
Musisz o niej zapomnieć. A następnym razem bądź bardziej odważny i zagadaj w realu.
Dzieki za odpowiedzi, dobrze wiem ze jestem tchorzem, ze jest juz zajeta i ze nie mam szans, nie o to mi chodzilo piszac to, bardziej chcialem otrzymac porady, co mam zrobic zeby zapomniec, zeby nie myslec juz o niej, zeby zyc dalej i sie nie zalamywac
Te wszystkie facebookowe kompilacje, w tym tą, świetnie oddaje ta piosenka http://youtu.be/blEqiOdW3eE
Chociaż...dzisiaj w dobie technologicznych nowinek, jeżeli nie masz fb to nie istniejesz
![]()
7 2014-07-12 15:34:29 Ostatnio edytowany przez Majki (2014-07-12 15:34:53)
Chociaż...dzisiaj w dobie technologicznych nowinek, jeżeli nie masz fb to nie istniejesz
![]()
E tam
Wole net-kobiety od fb
![]()
Ten cały fb to mnie tylko irytuje.
Te wszystkie facebookowe kompilacje, w tym tą, świetnie oddaje ta piosenka http://youtu.be/blEqiOdW3eE
Chociaż...dzisiaj w dobie technologicznych nowinek, jeżeli nie masz fb to nie istniejesz![]()
Ja nie mam fb. Na wszelki wypadek kopnąłem się w kostkę i zabolało. Znaczy istnieję.
Ale przynajmniej nie wchodzę w jakieś idiotyczne fejsbukowe interakcje.
Ja również nie mam fb
Nie czuję się gorsza od innych, selfie, sweet focie itd to nie dla mnie.
Heh, rozbawily mnie wasze odpowiedzi. A co do piosenki, to jest chu*owa ale wyslychalem i w przeciwienstwie do tego chlopa to chce sie "wylogowac", wlasnie dlatego napisalem ![]()
Chcesz się wylogować? Położysz cały system, jak wciśniesz backspace na tą pannę.
Aha, ja też się kopnęłam w kostkę, zapomniałam tylko, że trzeba poczekać z wszelkimi czynnościami, dopóki lakier na paznokciach nie wyschnie ![]()
12 2014-07-12 17:49:35 Ostatnio edytowany przez ZaubererDE (2014-07-12 17:50:15)
Te wszystkie facebookowe kompilacje, w tym tą, świetnie oddaje ta piosenka http://youtu.be/blEqiOdW3eE
Usunięta lewa nerka hahhhh ![]()
Chociaż...dzisiaj w dobie technologicznych nowinek, jeżeli nie masz fb to nie istniejesz
![]()
Na FB istniejesz nawet jeżeli nie masz tam konta.
Widzisz prawda jest taka że nie miałeś szans większych, więc odpuść sprawę...
Dlaczego od razu "nie miałeś szans"?
Może i miał, ale źle rozegrał sprawę.
Gdyby tak nie rozdrabniał się prowadzeniem długich rozmów na FB, szybko doprowadził do spotkania...
Trzeba kuć póki gorące Krzychu, zapamiętaj sobie na kolejny raz ![]()
Życzliwa napisał/a:Te wszystkie facebookowe kompilacje, w tym tą, świetnie oddaje ta piosenka http://youtu.be/blEqiOdW3eE
Usunięta lewa nerka hahhhh
Ciekawe, czemu nie prawa, może ma to coś wspólnego z mańkutami?
![]()
dzieki ZaubererDE, przynajmniej ty jeden napisales cos sensownego. I masz racje, nastepnym razem inaczej to rozegram, chociaz juz nie przez internet.
A co masz robić? Już się stało.
A na drugi raz nie bądź tchórzem i nie wybieraj facebooka - bo jak widać ci, co mają jaja wygrywają.Już jaskiniowcy o tym wiedzieli, a ty dalej chlipiesz w sieci...
A jakie znaczenie miało czy zaczął kontakt przez fb czy 'face to face'? Nieważne było jak zaczął... gdyby dziewczynie zależało to spotkałaby się z nim, a nie zbywała go.
Jest wiele dziewczyn, które flirtują z chłopakami przez internet po prostu, bez chęci spotkania tylko dla zabawy.
Według mnie to, że napisałeś do niej na fb zamiast ją zaczepić nie miało wpływu. Nawet gdybyś ją wtedy zaczepił to co? pogadałbyś z nią, poszedł do domu i tak czy siak skończyło by się na fb lub telefonie.
Przyznam się, że sama tak czasem robię. Nieraz jak do mnie ktoś napisze, to mimo tego, że nie mam ochoty się spotkać twarzą w twarz, to odpisuję, bo nigdy nie wiem jak powiedzieć 'nie' żeby nie urazić i zbywam go (chociaż wiem, że tak się nie powinno robić, ale czasem brakuje nam odwagi, żeby powiedzieć 'nie jestem zainteresowana').
I wcale nie jesteś tchórzem. Napisałeś do niej, zrobiłeś co mogłeś i nie powinieneś żałować. Przynajmniej spróbowałeś. Byłbyś tchórzem jakbyś nic nie zrobił.
Wiem, że to nie jest pocieszające, ale z czasem Ci przejdzie. Zobaczysz, że z dnia na dzień będzie coraz lepiej ![]()
16 2014-07-13 04:22:02 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2014-07-13 04:25:59)
Może pisała z Tobą, owszem miło jej się z Tobą pisało, ale nic więcej, tzn nie chciała przenieść tego do reala. Dlatego nie zgadzała się na spotkanie. Gdyby była bardzo zainteresowana Tobą, to raczej by się zgodziła. Może też mieć oczywiście jakąś zasadę nie wiem, że nie spotyka się z kimś z neta, kto wie? Różnie ludzie ustalają i ok, bo przecież komuś może nie pasować i np chce poznawać tylko na żywo. Może ona tak ma. Kto wie
A Tobie się podobała od początku, to mogłeś sobie dopowiedzieć, że jest zainteresowana, że skoro pisze z Tobą, to że jest, a mogła ot tak pisać, ale nic więcej nie planować. Czasem sobie obiecujemy zbyt wiele. Owszem, może po drodze ona nie zauważyła, że Ci się podoba, podobno to kobiety częściej nie zauważają męskiego zainteresowania, tak stwierdzilii naukowcy
Tak że postaraj się nie przejmować ![]()
Co do fb, to sprawa indywidualna. Nigdy nie wyśmiewam, nie dziwię się jak ktoś nie ma fb. Teraz mam fb, ale długo nie miałam, bo tak do drugiego roku studiów, no i miałam gdzieś gdzie co myśli. Rozśmieszyło mnie jak na studiach wtedy powiedziała jedna dziewczyna, że trochę się izoluje skoro nie mam fb
Niezłe to było
No, ale przecież można nie chcieć, a nie izolowałam się, bo rozmawiałam, podałam numery paru osobom, można przecież wymienić się numerami i tak gadać, jak się chce, to można. Nie izolowałam się, skoro numer podawałam, izolowałabym się, jakbym ich naprawdę olewała, nie chciała gadać. Dlatego rozśmieszyła mnie wtedy
Od 2 roku studiów mam fb, ale przydaje mi się, potem mi się przydało już. No, ale no w końcu chciałam i założyłam, wcześniej nie chciałam i nie, nic na przymus, jak ktoś chce mieć z nami kontakt, to będzie miał i tak.
Hej. No musisz się pozbierać. Trochę dziwni mnie to, że dała Ci szanse, a potem się wycofała, no tak jak Ci mówi, nie spodziewała się, że ty coś do niej czujesz i takie tam. Teraz masz nauczkę na przyszłość żeby nie robić sobie jakiś nadziei, jeśli sytuacja jest taka niepewna..no i właśnie jak to na facebooku czy portalach internetowy tym bardziej.