kolezanka z pracy - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » kolezanka z pracy

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5 ]

1 Ostatnio edytowany przez Deathstroke (2014-07-10 01:30:44)

Temat: kolezanka z pracy

Witajcie smile mam problem poniewaz podjelem prace (za granica) i spodobala mi sie pewna litwinka ...moze od poczatku ...pierwszego dnia wchodzac na kantyne zauwazylem piekna brunetke z jakims kolegom u boku ...wyjelem z kieszeni rekawiczki i wtedy zauwazywszy to podeszla i zapytala czy nie pozycze jej jednej pary , bez wachania podalem jej rękawiczki ale po zastanowieniu sie podszedlem do niej i zapytalem czy odda mi je po pracy ...potwierdzila to kiwajac glowa.Tak naprawde nie obralem jej jako obiektu westchnien poniewaz w autobusie poznalem inna dziewczyne ktora w tamtym czasie odwrocila moja uwage od tej dziewczyny...nastepny tydzien pracy wgl nie zwracalem na brunetke uwagi , choc widywalem ja czasami na kantynie , niestety nie pracowalismy razem poniewaz zawsze przezucano nas na inne dzialy ...w miedzy czasie przepuscilem ja kilka razy w drzwiach ale nie zwracalem na Nia uwagi poniewaz myslalem ze jest zajeta przez chlopaka w niebieskiej kurtce ktory chodzil za Nia wszedzie krok w krok...nastal jednak okres w ktorym chlopak zniknal i akurat trafilem na zmiane wlasnie z Nia ...stojac na lini zauwazylem ze usmiecha sie do mnie (nie wyrazajac jakich kolwiek emocji ) spojrzalem sie na Nia (kontakt wzrokowy trwal ok 5/6sek) po czym zaczelem o Niej myslec i spogladac na Nia ...jak sie pozniej okazalo ona tez spogladala bo zlapalismy sie z 3 rzy na tym wink kontakt wzrokowy utrzymywal sie na kantynie i przebieralni ...po pracy wchodzac do busa zauwazylem jakby zaczela mnie skanowac od nog do glow i pozniej popatrzylismy sie sobie w oczy , po czym minolem ja i usiadlem kilka siedzen dalej ...wychodzac z busa specjalnie patrzylem czy sie obroci i oczywiscie zrobila to smile niestety dostalem wtedy 4dni wolnego i tylko wyczekiwalem chwili aby do Niej zagadac:) minely 4dni i znowu spotkalem ja ...spojrzelismy sie na siebie (bylismi sami w przebieralni) nastala cisza i chcialem zagadac ...no ale nie wyszlo zaczely mi drgac rece i postanowilem zrezygnowac ...po jej zachowani wywnioskowalem ze tez jest lekko poddenerwowan ...w tym dniu nie widzielismy sie juz wiecej poniewaz wczesnie skonczylem prace i znow musialem czekac 4dni na spotkanie sie z Nia ...i wrescie nadszedl dzien w ktorym trafila na zmiane mojego ojca i w dodatku na sale na ktorej ona pracuje ...idac sie przebrac nie mogla znalezc butow i przechodzac kolo mnie powiedziala "where are my shoes?"(gdzie sa moje buty?)ja na to odparlem"they are disapear"(zniknely) a ona "nooo they cant disapear " (nie nie mogly) wszystko oczywiscie bylo akcentowane humorystycznie i z usmiechem na twarzy smile pomoglem jej poszukac i znalezlismy ...jednak nie predstawilem sie bo stwierdzilem ze bedzie lepsza okazja zapewne ...po przerwie znowu spotkalem sie z Nia w szatni (rozmawiala z jakims litwinem) nie znajac jej jezyka zapytalem czy jest z rosji?? ale powiedzial ze jest z litwy ...od razu zapytalem tez o imie (Diedra) powiedzialem swoje i poszlismy na hale...na hali pomoglem jej zawiazac fartuch i znowu zaczelem odliczac czas do przerwy co jakis czas patrzac sie na Nia jak psychol :/wrescie kolejna przerwa wymian kilku usmiechow na kantynie i powrot do szatni tym razem nie mogla znalezc kaloszy w swoim numerze ...oczywiscie zmysly mi sie wyostrzyly i zauwazylem ostatnia pare i podalem jej Nią...aby nie stracic z Nia kontaktu zapytalem czy chciala by miec shifta na tej zmianie ...znowu zaczelem odczuwac zdenerwowanie i jakos od tego momentu zaczelo sie wszystko jebac ...kiedy odparla ze chce zadowolony powiedzialem zeby poszla ze mna to zalatwie jej i sobie tego shifta u szefa ...zalatwilem ...i co ??? gowno!! poprostu powiedziala zwykle thank you i to wszystko:/ na stolowce juz jakby zaczela mnie unikac kontaktu wzrokowego takze ,w autobusie siedziala z jakims litwinem hmm nastepnego dnia widzac ze idzie do lazienki rowniez do niej poszedlem ...oczywiscie nie spieszylem sie i spotkala mnie w drodze powrotnej ...byla zdziwiona i zapytala co tutaj robie ale byla usmiechnieta wiec nie wiem...odparlem ze ide do toalety , i ona na to aaa do toalety (jakby wiedziala ze poszedlem tylko po to aby Nia spotkac) po tym odpuscilem choc kilka razy na sali zlapalismy sie wzrokiem ale jej mimika pozostawiala wiele do zyczenia (to juz nie byl usmiech) rozgoryczony popadlem w zdenerwowanie i przestalem wgl na Nia spogladac ...w autobusie tylko ze smutkiem spogladalem jak zarywa do Niej kolejny litwin (a zarywa do Niej chyba z5/6osob) hmm i teraz nasuwa sie pytanie czy zrobilem cos zle?? co powinienem teraz zrobic?? naprawde podoba mi sie i jestem w stanie zrobic wszystko zeby tylko nie dobrali sie do Niej Ci litwini (kazdy taki sam tylko zaliczaja jedna po drugiej:/) niestety nie jestem jakims atleta , jestem chudy ale podobam sie dziewczynom ...prosze o jakie kolwiek wskazowki wink Z góry dziękuję smile i przepraszam za moja składnie , błedy ortografiiczne i innego rodzaju farsy hmm

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Lalka lalka (2014-07-14 23:50:16)

Odp: kolezanka z pracy

Moze to przypadek ze tak sie zachowuje a Ty sie filmujesz..a moze jakis sprytny ziomek skumal co sie swieci i ubieglCie na dodatek obgadujac Cie do niej bezczelnie..:) . Po prostu zagadaj i zapytaj skad zmiana czy uraziles czyms ja itp..

Czlowieka poznamy po jego stosunku do zwierzat

3

Odp: kolezanka z pracy
Lalka lalka napisał/a:

Moze to przypadek ze tak sie zachowuje a Ty sie filmujesz..a moze jakis sprytny ziomek skumal co sie swieci i ubieglCie na dodatek obgadujac Cie do niej bezczelnie..:) . Po prostu zagadaj i zapytaj skad zmiana czy uraziles czyms ja itp..

No ale oni sobie nic nie obiecywali, więc nie rozumiem Lalka Twojego postu.
Może w tych okazjonalnych spotkaniach nie zaiskrzyło i zabrakło chemii i dlatego dziewczyna odpuściła.
Z wieloma kobietami miałem takie luźne kontakty jak autor wątku i na nic nie liczyłem.
Raz tylko jak miałem kontakt z kobietą która mi się podobała to zadziałałem i jest ona moją żona od wielu lat http://emotikona.pl/emotikony/pic/0wink.gif i jestem z tego bardzo zadowolony.
A może ona czekała na jego ruch i się nie doczekała i dlatego odpuściła?
Kobiety lubią być adorowane, chcą być tą najważniejszą,  a on co zrobił?
W zasadzie nic, niestety a w takich sytuacjach trzeba kuć żelazo póki gorące.

Czy jestem szczęśliwy a jaka jest definicja "szczęścia"?
                          GG 3****4

4

Odp: kolezanka z pracy

wszystko juz sobie wyjasnilismy i naraziee jestesmy na etapie poznawania się lepiej smile dziękuje za odpowiedzi wink

Posty [ 5 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » kolezanka z pracy

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018