Macie może marzenia, co do których macie pewność, że się nie spełnią? Jak żyje Wam się ze świadomością, że to, czego - być może - najbardziej pragniecie, nigdy nie będzie Wam dane?
Podobne tematy
Rozwiń może nieco te myśl...?
Ja zawsze chciałam być wysoką i szczupłą dziewczyną, najchętniej z analitycznym umysłem... tymczasem mam metr sześćdziesiąt a chemia dla mnie to mniej więcej samo co alchemia. Ale żyję z tym całkiem spokojnie... bo sama siebie nie przeskoczę ![]()
Więc... o jakiego typu "marzenia nie do spełnienia" Tobie chodzi w tym wątku?
3 2014-07-07 20:00:00 Ostatnio edytowany przez ZaubererDE (2014-07-07 20:01:08)
Urodzić się w starożytnej Sparcie ;D
Mam na myśli marzenia dotyczące rzeczy, które teoretycznie mieć można (które ktoś inny mógłby mieć, ale których nie możecie mieć Wy). Niekoniecznie te materialne. Na przykład życie w jakimś miejscu, podczas gdy wiecie, że to niemożliwe.
Chciałbym aby dziewczyna którą kocham również mnie kochała i nie widziała świata poza mną, właśnie w takim stanie jest jej chłopak...
Mam na myśli marzenia dotyczące rzeczy, które teoretycznie mieć można (które ktoś inny mógłby mieć, ale których nie możecie mieć Wy). Niekoniecznie te materialne. Na przykład życie w jakimś miejscu, podczas gdy wiecie, że to niemożliwe.
jeśli miejsce to znajduje się na ziemi to moim zdaniem gdy się czegos naprawde chcę robi sie wszytskjo, by zblizyć sie do upragnionego celu, zatem w kwestii mieszkania moim zdaniem nie ma rzeczy niemozliwych ![]()
Moim zdaniem, należy marzyć o rzeczach w miarę realnych do osiągnięcia, jeśli nie teraz, to za kilka lat, ale praktycznie możliwych. Taki sposób myślenia popycha nas do przodu. natomiast jeśli zaczynamy mieć marzenia z góry skazane na porażkę, to wtedy te marzenia nas dołują, a to już zadaniem marzeń nie jest ![]()
Są marzenia które sie spełniły są í takie które niestety nie...Życie toczy sie dalej:-)
Nie mam takich marzeń, ktore sa z realnego swiata a przy tym nie moga sie spelnic.
Ja jak czegos naprawde chce to musze to miec, i zawsze dostaje, a raczej walcze o to.
No, ale ja i po trupach moglabym dojsc do celu.
Mam marzenia, ktore moze moglby sie spelnic gdybym zyla wiecznie, ale raczej sie nie spelnia.
Marzenia są piękne, heh. Marze o wygranej w totka, o posiadaniu dzieci, żeby mojej rodzinie dobrze sie wiodło. Ot takie mam marzenia.
Po przeczytani ksiazki , Potęga podświadomości" i dobrym zrozumieniu jej moje najwieksze marzenie ktore nigdy nie mialo sie spelnic spelnilo sie.:)