Mam pewien problem z facetem nazwę go X. Poznalam go jakis czas temu (znajomy znajomych) jest on specyficznym czlowiekiem potrafi byc wredny ma duzy dystans do siebie gdy pierwszy raz sie spotkalismy troche sie posprzeczalismy on nazwal mnie brzydka ja nie pozostawalam mu dłuzna. Trafil on na moja kolokwialna czarna liste. Przypadkowo spotkalam go na kolejnej imprezie i cos miedzy nami zaiskrzyla tak ze obudzilam sie rano obok niego. duzo rano rozmawialismy mowil ze nie chce zwiazkow i mimo chamskich docinków byl naprawde dla mnie mily i zaznaczyl ze musze odrozniac kiedy mowi prawde a kiedy sie ze mna droczy. Nastepnej nocy znow nocowal u mnie . Po czym kolejnego dnia ja bylam u niego. Duzo pisalismy wychodzilismy na kawe.PRzedstawil mnie znajomym.Mowil o planach na przyszlosc gdzie to nie pojdziemy. Podczas jedej z rozmow stwierdzil ze bardzo mnie lubi i nie wie dlaczego i w sumie moze moglby sie ustatkowac ale potem znowu wrocil do utwierdzenia ze bedzie zaliczal panienki w wakacje. Po naszym ostatnim spotkaniu juz do mnie nie napisal. a ja mam mindfucka o co chodzi. Od poczatku zakladalam ze nic z tego nie wyniknie ale naprawde go polubilam i mialam nikłą nadzieje. I zastanawiam sie czy on sie zabawil tylko moim kosztem czy tez gra ze mna w jakas blizej nieokreśloną gre? Bylabym wdzieczna za ocene tej sytuacji czy robic sobbie jakies nadzieje czy olac sprawe
z góry dziekuje :*
Podobne tematy
I zastanawiam sie czy on sie zabawil tylko moim kosztem czy tez gra ze mna w jakas blizej nieokreśloną gre? Bylabym wdzieczna za ocene tej sytuacji czy robic sobbie jakies nadzieje czy olac sprawe
z góry dziekuje :*
... i pewnie za jakiś czas będzie chciał powtórki z rozrywki...
eh czyli jednak bycie pesymistką mi sie oplacilo przynajmniej uniknęłam rozczarowan... moge spisac to na straty ![]()
eh czyli jednak bycie pesymistką mi sie oplacilo przynajmniej uniknęłam rozczarowan... moge spisac to na straty
Szklanej kuli nie posiadam, przyszłości nie widzę ale.... odbieram to tak jak Ci napisałem, a co z tym zrobisz to już Twoja sprawa.
on będzie się bawił i hulał jak do tej pory...
i mimo chamskich docinków byl naprawde dla mnie mily
No to zdanie powaliło mnie na łopatki....
![]()
No przecież Ci powiedział, że nie chce związku i potem podtrzymał to stanowisko, więc nie wiem, czego tu nie rozumieć...
Czy się Tobą zabawił? Raczej pozwoliłaś się sobą zabawić, bo on od początku deklarował, że nic nie chce. A czy to na pewno było zabawienie? To trzeba być od razu parą/dążyć do tego, żeby fajnie spędzić czas i trochę poflirtować?
Polata za innymi panienkami, a jak żadnej głupiej już na horyzoncie nie będzie, to wróci do ciebie
w końcu jakoś musi sobie ulżyć
...i cos miedzy nami zaiskrzyla tak ze obudzilam sie rano obok niego
![]()
Nie martw się.
Pozalicza w wakacje trochę panienek, a w październiku się na pewno odezwie...
Przecież lipiec to nie sezon na poważne związki.:P
Dzieki za wszystkie odpowiedzi.
Sprawa się sama rozwikłała spotkaliśmy się no i jak na razie wszystko wróciło do normy. Tylko teraz on wykazuje zainteresowanie nie ja więc trochę go pomęczę ...