Hej.
Mam oto taki problem
Może zacznę od tego że pół roku temu skończył mi się związek z dziewczyną nie będę pisał dlaczego ale dodam że był to związek pełen kłótni zazdrości i gier tak jak by toksyczny więc chyba wszystko jasne trwał 1rok. Jednego jestem pewny uczucia miedzy nami.
Więc do rzeczy Ona ma 19lat ja 26... po półrocznej przerwie odezwała się do mnie ... Może to śmieszne ale ustawiła sobie na FB opis "prawdziwa miłość nie,nie umiera do końca" przez jakieś 4mies spotykała się z takim chłopakiem wiem bo ich widywałem często razem ale udawałem że mam to gdzieś ! miała mnie głęboko w dupie !! nawet jak prosiłem o spotkania ! pisała że jest szczęśliwa z nim itd przyznam się że raz się zagotowałem gdy zrobiłą mi nazłość i stała z nim obok mnie sweet.. widziała to że jestem zły .. zresztą potem napisałem jej odpowiednią wiązankę ... udało sie jej mnie wkurzyć
Odezwała się dokładnie 2tyg przed weselem na które mam iść z taką fajną laską która ma 20lat choć ona uważa (moja była) że jest *urwą.
Z byłą Pisze sobie i spotykamy się od tych 2tyg jest pięknie miło itd
Kluczowe pytanie -- Piszę mi że nie wie czy po tym weselu spędzonym z ta dziewczyną (w ten weekend) będzie w stanie się jeszcze ze mną spotykać spać itp nie wiem czy to jej zazdrość czy faktycznie miłość obudziła się ?? czy coo ?? po takim czasie ?? Wiem że zerwała z tamtym chłopakiem, wiem też że chciałaby iść ze mną na to wesele,będą tam wszyscy znajomi Darze ją uczuciem.... co byście zrobili na moim miejscu ?