Witam Was wszystkich !
Mam 20 lat, jestem w związku od 4 latach. Nie potrafię zostawić chłopaka, totalnie mnie ograniczył. Wczoraj straciłam moje dwie najlepsze koleżanki ![]()
Podobne tematy
Witaj, jak Cię ograniczył?
Zabronił mi spotykać się z moim koleżankami, stwierdził że jak będę z nimi wychodziła to poznam kogoś nowego i to wszystko się skończy. W maju miałam maturę i od dwóch miesięcy siedzę w domu, zero jakiejkolwiek rozrywki, nie mam pracy bo on mi nie pozwala do niej iść. Wychodzimy tylko z jego kolegami, mam tego dosyć, męczę się w tym związku. ![]()
Miałam kiedyś podobny związek, on nie może Cię tak ograniczać-to nie jest normalne! To jest chora zazdrość. Musi on się zmienić lub musisz zakończyć ten związek, nie trać koleżanek-one są najważniejsze ja teraz żałuje, że żadnych nie mam. One pomogą ci przetrwać rozstanie bo chyba możesz na nie liczyć?
Już raz mi pomogły bo rozstaliśmy się jakieś dwa lata temu ale wróciliśmy do siebie po dwóch miesiącach, a że były to wakacje udało mi się przetrwać. Teraz one studiują w innym mieście i nie mają zbytnio czasu. . Wczoraj chłopak zadzwonił do jednej z nich i wykrzyczał, że mam dosyć, że one mnie wyciągają i nie życzy sobie aby do mnie dzwoniły i pisały, a jak się dowie, że do nich wyszłam to załatwi to inaczej.
Dlaczego się z nim nie rozstaniesz...? Napisałaś,że się męczysz a jego zachowanie jest okropne.
Jakieś 4 miesiące temu wybraliśmy do mojej koleżanki aby opić koniec ferii, byli tam jej koledzy, znałam ich wcześniej, dobrze się bawiliśmy, jeden z tych chłopaków wpadł mi w oko i on to zauważył zaczęliśmy rozmawiać, normalnie, przy moim chlopaku, bez żadnej spiny. Gdy już odjeżdżaliśmy i się żegnaliśmy on pocałował mnie w usta, na szczęście mój chłopak tego nie widział. Na drugi dzień moja koleżanka napisała mi sms, że Przemek(ten chłopak z imprezy) powiedział jej, że bedzie na mnie czekał. Tego smsa odczytał mój chłopak(Jacek). Zaczął mnie wyzywać, od suk od różnych najgorszych. Tego samego dnia, wieczorem napisałam do koleżanki, żeby podał mi nr tego chłopaka, napisałam do niego następnego dnia. Zaczeliśmy pisać, byłam szczęśliwa, że w końcu mogę się oderwać od tego wszystkiego. po tygodniu pisania, spotkaliśmy się, było to normalne spotkanie, koleżeńskie, brakowało mi tego od tak dawna. Zaproponował drugie spotkanie, ale na tym spotkaniu były już moje koleżanki i jego kolega, wyśmiałam się za wszystkie czasy. I na tym koniec. Przemek napisał mi smsa, że mnie lubi i szanuje ale skrzywdziłby mnie, że przeprasza mnie bo tak namieszał mi w życiu, ale on coś jeszcze czuje do swojej byłej dziewczyny.
O tym wszystkim opowiedziałam Jackowi, chciałam być z nim szczera. Od tego czasu wszystko się zmieniło.
Nie wiem jak z nim zerwać. Boje się.
9 2014-06-30 16:08:25 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-06-30 16:08:53)
Lubie czytać takie wątki. Zawsze jasno wychodzi, że to nie takich facetów spotykacie - tylko takich wybieracie i wszystko co się złego w tych związkach dzieje jest też spowodowane waszymi zachowaniami. Szkoda, że Przemuś poleciał w kulki , bo bys mogła wtedy wejść w nową relacje, a tak czekasz aż ktoś inny Cie wyrwie
I tak ktos kogos skrzywdzi i tak.
Dokładnie tak. Przemuś poleciał sobie w kulki, a JAcuś to wykorzystał i pomniata mną jak chce.
Boisz się jego? Czy samotności?
Samotności.
Myślę, że ona jest najgorsza i też jej się boję. Myślę,że powinnaś jednak zakończyć tez związek zwłaszcza,że jesteś młoda i zacząć spotykać się z innymi facetami, z znajomymi, z koleżankami kiedy tylko będziesz miała jak.Bo sama dobrze wiesz,że im dłużej jeszcze z nim będziesz to będzie ci gorzej się z nim rozstać a tak to już zaczęłaś poważnie o tym myśleć skoro napisałaś na tym na forum.
Od dłuższego czasu rozważam myśl o rozstaniu ale okropnie się boję. Za długo to wszystko się ciągnie.
Cztery lata to rzeczywiście długo. Ale to,że już spotkałaś się wcześniej z innym (z Przemkiem )i byłaś szczęśliwa pisząc z nim to znaczy,że sobie poradzisz,jesteś gotowa na poznanie kogoś innego.I będzie się ciągnęło dalej jeśli ty z tym nie skończysz.
Chciałabym, żeby to wszystko było takie łatwe. Ja nadal bardzo ubolewam, że z Przemkiem tak wszystko szybko się skończyło.
Nie jest łatwe i nie będzie, ale chcesz się dalej męczyć przez następne kilka lat? Jeśli nie Przemek to znajdzie się ktoś inny.Przez swojego chłopaka jak pisałaś,straciłaś nawet swoje najlepsze koleżanki to chyba nie jest tego warte...
Nie chce się męczyć. Chce mieć swoich znajomych i normalne życie bez żadnych ograniczeń i ciężaru psychicznego.
Wiec musisz to zakończyć jak najszybciej.
postaram się. Dziękuję. ![]()
Jak ci się uda to napisz na forum ![]()
ok ![]()
Witam Was wszystkich !
Mam 20 lat, jestem w związku od 4 latach. Nie potrafię zostawić chłopaka, totalnie mnie ograniczył. Wczoraj straciłam moje dwie najlepsze koleżanki
Uwielbiam to forum. Znowu zaproponuję inne spojrzenie na sprawę
Kwestia podstawowa ![]()
2 najlepsze koleżanki . . . chłopak
w miejsce kropek wstaw znak wieksze mnijsze pod względem realnej wartości. Jeśli stwierdzisz że ileś koleżanek jest ważniejszych od twojego chłopaka to lipa. Rozstan sie z nim i przeproś że mu głowe zawracałaś nie potrzebnie.
bardzo dziwnie postawiłaś sprawę. odnosze wrażenie ze bardzo chcesz go zostawić a nie umiesz. Chłopaka zostawia sie tak że w dowolnie wybrany sposób komunikujesz mu że go zostawiasz.
Chyba że to prowo żeby pojechać po "ograniczającym cie" chłopaku. Jeśli rzeczywiście cie ogranicza ( w co nie wierze ) podrzuć mu dobrą książkę zahaczającą tematem o sprawy wolności. Myśle że zczai
)
Jest nam ze sobą dobrze, dogadujemy się ale on nie akceptuje moich koleżanek. Jesteśmy ze sobą od 4 lat i on od samego początku zabronił mi z nimi wychodzić jak już to tylko z nim, a kobieta potrzebuje czasami wyjść sama i pogadać o kobiecych sprawach. On potrafił ze mną zrywać, żeby wyjść ze swoim kolegami i zabalować.
Kwestia zerwania jest taka że barrdzo bym chciała go zostawić ale nie potrafię i nie wiem jak, przyzwyczaiłam się do niego.
Jak miewa się Wasza relacja teraz? Udało Ci się go zostawić czy nie? Jestem ciekawa, bo mam podobny problem co Ty, ale chyba nie aż w takim stadium. Jednak teraz już nie wytrzymuję i boję się, że będzie gorzej, ale z drugiej strony nie wyobrażam sobie życia bez mojego chłopaka...
Dziewczyno korzystaj z życia póki jesteś młoda! Teraz masz najlepszy czas, żeby znaleźć sobie normalnego i fajnego faceta. Z tym nie czeka Cię nic dobrego, a i tak wcześniej czy później się rozpadnie.
Uciekaj, jak najszybciej się da i zacznij szaleć. Nie ma czegoś takiego jak samotność, w wieku 20 lat! Ty masz teraz masę możliwości, znajomych bez zobowiązań itd. Uciekaj, radzę Ci!