Czesc dziewczyny - jestem nowa i pierwszy raz na forum. Pierwszy raz tez pisze na internecie z prosba o pomoc ale juz nie daje rady. POMOZCIE, DORADZCIE
Moj przyszly maz jest czlowiekiem chaotyznym, ciagle sie spoznia, zapomina, nie dotrzymuje slowa. Nie przejmuje sie zadnymi rzeczami, nie placi rachunkow (ja tego w domu pilnuje) nie paci faktur ma dwie sprawy w sadzie ze nie zapacil fak na jakies smieszne pienadzie - 400 pln. Nie ma podobno czasu. kazde pismo wywala nie czytajac do konca, nie pamieta o wielu rzeczach , dlugo by pisac.
Mowi ze przyjedzie do domu z zakupami o 18:00 - ale jednak cos zaczyna innego w firmie (jego wkasna) robic i wraca o 21.00 nie inforumjac mnie.
Rozmowy nic nie pomagaja, nie chce suchac, nie krzycze - krzyk nic nie dal, teraz prosze go by mnie zrozumial, by sie zastanowil, i nic...:(
Kocham go ale jak sobie pomysle ze po slubie bedzie tak samo a beda dzieci - ze cos im obieca- nie dotrzyma slowa, ze moze bede czekac z dzieckiem na reku a on nie przyjedzie - bo ma wazniejsze sprawy... wiem ze lekko nie bedzie.
Wiem jaki jest i mam 8 miesiacy (tyle do slubu) by cos zrobic - bo inaczej wiem ze problem bedzie wiekszy.
Co robic, jak ogarnac jego chaos w zyciu? Jak sprawic by zaczal rozumiec??
ja wiem ze inni maja wieksze problemy ale mnie to juz doprowadza do szalu
nie moge nic zaplanowac na wiecej niz 2 godziny - bo on moze nagle wyskozyc ze jednak cos wypadlo, i nie ma waznejszej sprawy wtedy.
Myslze nawet o odwolaniu slubu, o zerwaniu zareczyn - wiem jedno ze tak jak teraz nie bede mogla zyc.
ZUZIA