witam jestem tu nowa i ciężko jest mi pisać o swoich problemach ale naprawdę nie wiem co robić może zacznę od początku gdy miałam 16lat zakochałam się w sąsiedzie Jacku był wtedy dla mnie ideałem kimś wyjątkowym i tylko Jacka brat Adam wiedział ze go kocham niestety mój ideał miał dziewczynę ,po jakimś czasie ona zaszła w ciąże i zawalił mi się świat, ale trzeba było się pogodzić z tym i akurat los chciał ze przeprowadziłam się gdzie indziej wiec Jacka już nie widziałam najgorszy dzień w moim życiu był 15 czerwca brał z nią ślub to było jak by mi ktoś nóź w plecy wbił ale trzeba było się z tym pogodzić no i myślałam ze tak jest w obecnej miejscowości gdzie się przeprowadziłam tez poznałam sąsiada i tez miał na imię Jacek normalnie pecha mam do Jacków parę spotkań i teraz jest moim mężem mam z nim 2 dzieci i było by wszystko ok gdybym nie spotkała się z tamtym Jackiem tego którego pokochałam w wieku 16 lat myślałam ze już zapomniałam ze mi przeszło tylko gdy go zobaczyłam miałam nogi z waty kilka spotkań przy kawie pogaduszki i powiedziałam mu cała prawdę ze go kocham, on na to ze tez mnie kochał tylko byłam za młoda żeby ze mną mógł być i bal się reakcji mojego ojca. Od żony nie chce odejść bo twierdzi ze żal mu dzieci a ona zdradza go na lewo i prawo wie o tym mówi ze nic z tym nie robi bo może ktoś ja weżnie ostatnio nawet przyjął pod dach kochanka zony nie rozumiem tego powiedzcie mi czy on się mną bawi czy naprawdę mnie kocha bo już nie wiem co robić żal mi mojego męża ale nie potrafię go kochać serce chce innego a ja się boje podjąć jakakolwiek decyzje pomocy. opisałam tylko skrócie
Podobne tematy
2 2014-06-30 18:01:03 Ostatnio edytowany przez assassin (2014-06-30 18:01:21)
Od żony nie chce odejść bo twierdzi ze żal mu dzieci a ona zdradza go na lewo i prawo wie o tym mówi ze nic z tym nie robi bo może ktoś ja weżnie ostatnio nawet przyjął pod dach kochanka zony
A w świętego Mikołaja i renifery wierzysz...??
żal mi mojego męża ale nie potrafię go kochać serce chce innego a ja się boje podjąć jakakolwiek decyzje pomocy. opisałam tylko skrócie
Mi też jest żal Twojego męża.
Na marginesie, niczego skomplikowanego tu nie widzę....
angela0602 napisał/a:Od żony nie chce odejść bo twierdzi ze żal mu dzieci a ona zdradza go na lewo i prawo wie o tym mówi ze nic z tym nie robi bo może ktoś ja weżnie ostatnio nawet przyjął pod dach kochanka zony
A w świętego Mikołaja i renifery wierzysz...??
angela0602 napisał/a:żal mi mojego męża ale nie potrafię go kochać serce chce innego a ja się boje podjąć jakakolwiek decyzje pomocy. opisałam tylko skrócie
Mi też jest żal Twojego męża.
Na marginesie, niczego skomplikowanego tu nie widzę....
ja chce rady nie docinek
No ale jakiej rady oczekujesz? Mamy Ci podpowiedzieć jak w sprytny sposób masz rozwalić życie własnemu mężowi i dzieciom? Na to nie licz!!!
No ale jakiej rady oczekujesz? Mamy Ci podpowiedzieć jak w sprytny sposób masz rozwalić życie własnemu mężowi i dzieciom? Na to nie licz!!!
nie o to chodzi czy dać se spokój nie liczyć na nic czy czekać bóg wie na co
Gość wciska Ci kit, zresztą do bólu standardowy. Cyt. możliwości "żona zdradza, żona nie sypia ze mną, zaraz rozwodzę się z żoną" i inne bajki, żeby chętną zaciągnąć w wiadome miejsce...
I żeby nie było, jakbym chciał Ci dociąć, to bym to zrobił...
Gość wciska Ci kit, zresztą do bólu standardowy. Cyt. możliwości "żona zdradza, żona nie sypia ze mną, zaraz rozwodzę się z żoną" i inne bajki, żeby chętną zaciągnąć w wiadome miejsce...
I żeby nie było, jakbym chciał Ci dociąć, to bym to zrobił...
wiem ze byś mi dociął dzięki za rade już wiem co mam robić
To jest takie skomplikowane, bo chyba sami żeście to sobie tak skomplikowali..skoro nie umiesz z tym żyć, to porozmawiaj o tym z jego żoną.
Gość wciska Ci kit, zresztą do bólu standardowy. Cyt. możliwości "żona zdradza, żona nie sypia ze mną, zaraz rozwodzę się z żoną" i inne bajki, żeby chętną zaciągnąć w wiadome miejsce...
I żeby nie było, jakbym chciał Ci dociąć, to bym to zrobił...
assassin
tu jest jeszcze lepszy numer, przecież gość mówi, ze nie odejdzie od żony więc sprawa jasne. Mówi wyraźnie, że chodzi mu tylko o bzykanko, a dziewczyna biedna myśli, że kochał ją całe życie i tylko na nią czekał. I teraz zastanawia się jak rozpierd**** 2 małżeństwa.
ona wie o nas wyjebane ma na to
ona wie o nas wyjebane ma na to
a niby skąd wie i o czym?
ona wie o nas wyjebane ma na to
Słonko po pierwsze, o jakich Was????
Po drugie, bo on Ci tak powiedział????
Po trzecie, z tym gachem pod jego dachem to jak jest, od niego info czy zweryfikowane u osób trzecich??
angela0602 napisał/a:ona wie o nas wyjebane ma na to
Słonko po pierwsze, o jakich Was????
Po drugie, bo on Ci tak powiedział????
Po trzecie, z tym gachem pod jego dachem to jak jest, od niego info czy zweryfikowane u osób trzecich??
raczej dla ciebie słonko nie jestem ale dziekuje za rade
14 2014-06-30 18:57:31 Ostatnio edytowany przez assassin (2014-06-30 18:58:25)
raczej dla ciebie słonko nie jestem
Akurat tego to możesz być pewna, bo "zajętych" nie tykam, więc się nie musisz obawiać. Ale mam nadzieję, że może coś tam Ci tutaj uzmysłowiliśmy..
Poukładaj sobie wszystko i powodzenia...
angela0602 napisał/a:raczej dla ciebie słonko nie jestem
Akurat tego to możesz być pewna, bo "zajętych" nie tykam, więc się nie musisz obawiać. Ale mam nadzieję, że może coś tam Ci tutaj uzmysłowiliśmy..
Poukładaj sobie wszystko i powodzenia...
wierze w to chociaż boli jak cholera
wierze w to chociaż boli jak cholera
Naiwna jesteś, za to się zawsze płaci - nie tylko bólem w serduszku, ale też po tyłku sie dostaje.
angela0602 napisał/a:wierze w to chociaż boli jak cholera
Naiwna jesteś, za to się zawsze płaci - nie tylko bólem w serduszku, ale też po tyłku sie dostaje.
nie masz pojęcia jak trudno jest przestać kochac nic na to nie poradze
Tak czytam i czytam co piszesz i się zastanawiam... co to znaczy, że go kochasz? Kochasz to jak Cię dotyka? Kochasz to jak drgają mu powieki kiedy śpi? Kochasz jak się uśmiecha kiedy ogląda jakiś śmieszny film? Kochasz kiedy szepcze Ci do ucha? Martwisz się kiedy nie wraca zbyt długo do domu? Jesteś niespokojna, kiedy nie odpiera telefonu?
Proszę Cię dziewczyno weź się ogarnij! Masz męża, dzieci!!! Zachowujesz się jak jakaś gówniara, jak podlotek jakiś zakochany pierwszy raz!
Przestań się użalać nad sobą! I nie pieprz głupot, że trudno jest przestać kochać, bo nie wiesz co to znaczy kochac naprawdę.
Tak czytam i czytam co piszesz i się zastanawiam... co to znaczy, że go kochasz? Kochasz to jak Cię dotyka? Kochasz to jak drgają mu powieki kiedy śpi? Kochasz jak się uśmiecha kiedy ogląda jakiś śmieszny film? Kochasz kiedy szepcze Ci do ucha? Martwisz się kiedy nie wraca zbyt długo do domu? Jesteś niespokojna, kiedy nie odpiera telefonu?
Proszę Cię dziewczyno weź się ogarnij! Masz męża, dzieci!!! Zachowujesz się jak jakaś gówniara, jak podlotek jakiś zakochany pierwszy raz!
Przestań się użalać nad sobą! I nie pieprz głupot, że trudno jest przestać kochać, bo nie wiesz co to znaczy kochac naprawdę.
po pierwsze gowniare se zrób i wychowaj a po drugie widocznie ty nie wiesz co to jest miłość twoich komentarzy nie potrzebuje
Angela a jakich Ty komentarzy potrzebujesz
Nie odpowiedzialas na zadne pytanie tylko pyskowki urzadzasz
Gowniare to sobie zrob.,. Dorosla jestes?
Angela a jakich Ty komentarzy potrzebujesz
Nie odpowiedzialas na zadne pytanie tylko pyskowki urzadzaszGowniare to sobie zrob.,. Dorosla jestes?
widzę ze następna się mądra odedzwała
Zrób tak: zacznij od rozmowy.
Powiedz mężowi, że kochasz pierwszego Jacka i on też Cię zawsze kochał, tylko nic nie wiedzieliście o swojej miłości. Potem powiedz żonie pierwszego Jacka to samo. Ona w sumie wie to się nie zdziwi, ale potwierdzisz chociaż.
Ulży i Tobie i pierwszemu Jackowi. A reszta już się sama ułoży, będzie tylko łatwiej.
Zrób tak: zacznij od rozmowy.
Powiedz mężowi, że kochasz pierwszego Jacka i on też Cię zawsze kochał, tylko nic nie wiedzieliście o swojej miłości. Potem powiedz żonie pierwszego Jacka to samo. Ona w sumie wie to się nie zdziwi, ale potwierdzisz chociaż.
Ulży i Tobie i pierwszemu Jackowi. A reszta już się sama ułoży, będzie tylko łatwiej.
fajka napisałam ci meila odpisz
Rozumiem, że są wakacje i dzieci/młodzież się nudzą, ale może by tak książkę poczytać, zaznajomić się z poprawną polszczyzną? To zaprocentuje, trolowanie na forach nie.
Rozumiem, że są wakacje i dzieci/młodzież się nudzą, ale może by tak książkę poczytać, zaznajomić się z poprawną polszczyzną? To zaprocentuje, trolowanie na forach nie.
widzę ze wielkie uczone też się znalazły
Podjęłaś jakąś decyzję czy nadal się miotasz?
Z uwagi na żenująco niski poziom wątku, zostaje on zamknięty.