netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Czy warto starać się o uratowanie małżeństwa

8 odpowiedzi1 545 wyświetleńzałożony przez Maks34, 27.06.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy warto starać się o uratowanie małżeństwa

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

1

Temat: Czy warto starać się o uratowanie małżeństwa

Witam Drogie Panie
Mam 40 lat w tym 13 lat małżeństwa.Różnie było w naszym związku były lepsze dni albo gorsze.Ostatnio zrobiłem głupią rzecz w sumie drugi raz napisałem głupie ale nie było  było żadnej zdrady.
Nie chce ze mną rozmawiać,ale pisze godzinami pisze na gg z swoim kolegą i twierdzi ze to tylko pisanie,ale wydaje mi się że nie tylko skoro dla niego ma czas,prosiłem błagałem,ale ona twierdzi,że jeszcze nie teraz.Myślę że liczy na znajomość z nim.Pisałem do niej,żeby pogadać.Wiem,że ją skrzywdziłem i wiem mi na niej zależy,ale wydaje mi się,że już jej nie choć mówi co innego,że nie może mi teraz powiedzieć co i jak,mam czekać aż ona będzie gotowa,po mimo tej sytuacji potrzebuje od niej wsparcia,a tego nie ma nie wiem co robić do tego mam za parę dni operację i nie mam teraz z kim o tym pogadać.Czy ja muszę tak cierpieć czy po prostu ona już mnie nie chce i dlatego tak się zachowuje.Całe nasze prywatne sprawy wywalała koleżankom i ich słucha
Co o tym myślicie jako kobiety.                         

                                                         pozdrawiam
                                                         zdesperowany facet

2

Odp: Czy warto starać się o uratowanie małżeństwa

Faktycznie potrzebujesz tego wsparcia, czy jesteś z tych facetów, co to nawet jak nabroją i zrobią wokól siebie szambo to potrzebują tego wsparcia, bo oni tacy biedni i nie wiedzą co zrobić?

3

Odp: Czy warto starać się o uratowanie małżeństwa
Teo napisał/a:

Faktycznie potrzebujesz tego wsparcia, czy jesteś z tych facetów, co to nawet jak nabroją i zrobią wokól siebie szambo to potrzebują tego wsparcia, bo oni tacy biedni i nie wiedzą co zrobić?

Chodziło mi o wsparcie w sprawie operacji a naprawdę nie wiem co mam zrobić dlatego się tu zwróciłem,jako kobiet i kogoś kto może doradzić bo nie mam do kogo się z tym zwrócić

4

Odp: Czy warto starać się o uratowanie małżeństwa
Maks34 napisał/a:
Teo napisał/a:

Faktycznie potrzebujesz tego wsparcia, czy jesteś z tych facetów, co to nawet jak nabroją i zrobią wokól siebie szambo to potrzebują tego wsparcia, bo oni tacy biedni i nie wiedzą co zrobić?

Chodziło mi o wsparcie w sprawie operacji a naprawdę nie wiem co mam zrobić dlatego się tu zwróciłem,jako kobiet i kogoś kto może doradzić bo nie mam do kogo się z tym zwrócić

A co to za operacja? I co właściwie zrobiłeś?? Bo z tego Twojego opisu to nic nie wynika.

5

Odp: Czy warto starać się o uratowanie małżeństwa
Teo napisał/a:
Maks34 napisał/a:
Teo napisał/a:

Faktycznie potrzebujesz tego wsparcia, czy jesteś z tych facetów, co to nawet jak nabroją i zrobią wokól siebie szambo to potrzebują tego wsparcia, bo oni tacy biedni i nie wiedzą co zrobić?

Chodziło mi o wsparcie w sprawie operacji a naprawdę nie wiem co mam zrobić dlatego się tu zwróciłem,jako kobiet i kogoś kto może doradzić bo nie mam do kogo się z tym zwrócić

A co to za operacja? I co właściwie zrobiłeś?? Bo z tego Twojego opisu to nic nie wynika.

Wiem trochę namieszałem w tym poście ale ja nie śpię od ponad 50 godzin więc wybaczcie
a co zrobiłem napisałem jej bardzo głupi list,w liście było o ewentualnym rozwodzie i inne durne rzeczy,było to drugi raz i tym razem powiedziała dość i ona chce teraz rozwodu,choć ja to zrobiłem, żeby coś ruszyć bo tak nie mogliśmy porozmawiać.
Pisałem do niej i błagałem o rozmowę ale jak pisałem powiedziała,że nie teraz jeszcze.
Zastanawiam się czy te jej pisanie z tym kolegą jest normalne ona twierdzi zę normalne.Ze mną nie chce gadać a z nim pisze.
Jezu nie wiem czy to tak za karę czy naprawdę mnie ma dość
Operacja dotyczy obwodowego układu nerwowego ponieważ jest duży stan zapalny i muszą to ratować w inne miejsce przełożyć co wiąże się z wielkim ryzykiem.
Natura kobiety jest inna i inaczej myśli, nie chce nic powiedzieć choć widzi jak mnie to wykańcza, może ją to cieszy nie wiem nie skutkują żadne prośby o rozmowę
Jeszcze słuch swoich koleżanek i wyciągnęła brudy poza nas związek
Nie wiem co otym myśleć no chyba ,że jestem frajerem czy idiotą

6 Ostatnio edytowany przez Teo (2014-06-27 11:16:04)

Odp: Czy warto starać się o uratowanie małżeństwa
Maks34 napisał/a:
Teo napisał/a:
Maks34 napisał/a:

Chodziło mi o wsparcie w sprawie operacji a naprawdę nie wiem co mam zrobić dlatego się tu zwróciłem,jako kobiet i kogoś kto może doradzić bo nie mam do kogo się z tym zwrócić

A co to za operacja? I co właściwie zrobiłeś?? Bo z tego Twojego opisu to nic nie wynika.

Wiem trochę namieszałem w tym poście ale ja nie śpię od ponad 50 godzin więc wybaczcie
a co zrobiłem napisałem jej bardzo głupi list,w liście było o ewentualnym rozwodzie i inne durne rzeczy,było to drugi raz i tym razem powiedziała dość i ona chce teraz rozwodu,choć ja to zrobiłem, żeby coś ruszyć bo tak nie mogliśmy porozmawiać.
Pisałem do niej i błagałem o rozmowę ale jak pisałem powiedziała,że nie teraz jeszcze.
Zastanawiam się czy te jej pisanie z tym kolegą jest normalne ona twierdzi zę normalne.Ze mną nie chce gadać a z nim pisze.
Jezu nie wiem czy to tak za karę czy naprawdę mnie ma dość
Operacja dotyczy obwodowego układu nerwowego ponieważ jest duży stan zapalny i muszą to ratować w inne miejsce przełożyć co wiąże się z wielkim ryzykiem.
Natura kobiety jest inna i inaczej myśli, nie chce nic powiedzieć choć widzi jak mnie to wykańcza, może ją to cieszy nie wiem nie skutkują żadne prośby o rozmowę
Jeszcze słuch swoich koleżanek i wyciągnęła brudy poza nas związek
Nie wiem co otym myśleć no chyba ,że jestem frajerem czy idiotą

Innymi słowy - zaszantażowałeś ją listem, a ona pokazała Ci figę? Bardzo dobrze. Rozumiem, że źle się działo między wami, więc Ty wyszedłeś z inicjatywą, że to ONA ma coś zrobić, bo inaczej się rozwiedziesz?

Co do Twojej operacji, albo Twoja żona faktycznie ma Cię dość, albo jest zimną suką, że nie zwraca uwagi na Ciebie w obecnym stanie, albo Twoja operacja wcale nie jest taka dramatyczna tylko Ty dramatyzujesz.

7 Ostatnio edytowany przez _Nina_ (2014-06-27 11:28:59)

Odp: Czy warto starać się o uratowanie małżeństwa

Maks a może zamiast pisać zwykła rozmowa? Nie list - ale szczera dyskusja, na spokojnie, tak o wszystkim.
Bez próby ugrywania, bez oskarżania -raczej oczyszczająco- wyjaśniająca.
Jestem zwolennikiem jasnego przekazu, nie cierpię się "domyślać" - wolę usłyszeć.
Dlaczego do zony piszesz a nie rozmawiacie?
I to, ze piszesz z innym... ja nie uważam, że to normalne. Wszystko, co mam do powiedzenie, chcę powiedzieć osobie, z którą spędzam swoje życie. Nie koledze na gg (czy gdzieś indziej), nie koleżankom... ale partnerowi. Gdy nie ma rozmowy, związek umiera.

edit: No doczytałam, ze nie skutkują żadne prośby o rozmowy. Ale kazała Ci po prostu czekać? Qrde no nie rozumiem...

8

Odp: Czy warto starać się o uratowanie małżeństwa
Teo napisał/a:
Maks34 napisał/a:
Teo napisał/a:

A co to za operacja? I co właściwie zrobiłeś?? Bo z tego Twojego opisu to nic nie wynika.

Wiem trochę namieszałem w tym poście ale ja nie śpię od ponad 50 godzin więc wybaczcie
a co zrobiłem napisałem jej bardzo głupi list,w liście było o ewentualnym rozwodzie i inne durne rzeczy,było to drugi raz i tym razem powiedziała dość i ona chce teraz rozwodu,choć ja to zrobiłem, żeby coś ruszyć bo tak nie mogliśmy porozmawiać.
Pisałem do niej i błagałem o rozmowę ale jak pisałem powiedziała,że nie teraz jeszcze.
Zastanawiam się czy te jej pisanie z tym kolegą jest normalne ona twierdzi zę normalne.Ze mną nie chce gadać a z nim pisze.
Jezu nie wiem czy to tak za karę czy naprawdę mnie ma dość
Operacja dotyczy obwodowego układu nerwowego ponieważ jest duży stan zapalny i muszą to ratować w inne miejsce przełożyć co wiąże się z wielkim ryzykiem.
Natura kobiety jest inna i inaczej myśli, nie chce nic powiedzieć choć widzi jak mnie to wykańcza, może ją to cieszy nie wiem nie skutkują żadne prośby o rozmowę
Jeszcze słuch swoich koleżanek i wyciągnęła brudy poza nas związek
Nie wiem co otym myśleć no chyba ,że jestem frajerem czy idiotą

Innymi słowy - zaszantażowałeś ją listem, a ona pokazała Ci figę? Bardzo dobrze. Rozumiem, że źle się działo między wami, więc Ty wyszedłeś z inicjatywą, że to ONA ma coś zrobić, bo inaczej się
rozwiedziesz?

Co do Twojej operacji, albo Twoja żona faktycznie ma Cię dość, albo jest zimną suką, że nie zwraca uwagi na Ciebie w obecnym stanie, albo Twoja operacja wcale nie jest taka dramatyczna tylko Ty dramatyzujesz.

Dzięki za szczerą odpowiedz masz racje może ona pokazała, co do operacji jest ryzyko paraliżu, widocznie ma mnie dośc i niczego innego się nie dowiedziałem ok

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy warto starać się o uratowanie małżeństwa

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026