Witam Drogie Panie
Mam 40 lat w tym 13 lat małżeństwa.Różnie było w naszym związku były lepsze dni albo gorsze.Ostatnio zrobiłem głupią rzecz w sumie drugi raz napisałem głupie ale nie było było żadnej zdrady.
Nie chce ze mną rozmawiać,ale pisze godzinami pisze na gg z swoim kolegą i twierdzi ze to tylko pisanie,ale wydaje mi się że nie tylko skoro dla niego ma czas,prosiłem błagałem,ale ona twierdzi,że jeszcze nie teraz.Myślę że liczy na znajomość z nim.Pisałem do niej,żeby pogadać.Wiem,że ją skrzywdziłem i wiem mi na niej zależy,ale wydaje mi się,że już jej nie choć mówi co innego,że nie może mi teraz powiedzieć co i jak,mam czekać aż ona będzie gotowa,po mimo tej sytuacji potrzebuje od niej wsparcia,a tego nie ma nie wiem co robić do tego mam za parę dni operację i nie mam teraz z kim o tym pogadać.Czy ja muszę tak cierpieć czy po prostu ona już mnie nie chce i dlatego tak się zachowuje.Całe nasze prywatne sprawy wywalała koleżankom i ich słucha
Co o tym myślicie jako kobiety.
pozdrawiam
zdesperowany facet