Witam wszystkich użytkowników. Chciałbym prosic was o bardzo pilne przanalizowanie sytuacji gdyz sam nie potrafie sie dowiedziec o co jej chodzi.
Chodzę do klasy 2 liceum. Do rownoleglej klasy chodzi takze pewna dziewczyna - Kasia.
Znałem ją już wcześniej ale nigdy tak naprawdę nie pogadalem z nią. Dopiero od jakis 2 tygodni , zadurzylem sie w niej.
Ona bardzo często przychodzi do naszej klasy. Swojej nie lubi. U nas kazdego kogo zna to z nim zawsze zamieni pare slow. Jest bardzo sympatyczna ibkontaktowa. Problemem jest moj kolega z klasy Marek. Oni znali sie z Kasia troche wczesniej i widac ze miedzy nimi jest jakas ... po prostu widac ze lubia sie. Marek bawi sie w takie dziecinne zabawy z nia typu zabieranie czapeczki i ciaganie za wlosy. Wydaje mi sie ze jej sie to podoba ale na dluzsza mete denerwuje. Pociesza mnie ze jesli jest miedzy nimi taka wiez ? to juz dawno byliby ze soba.Ale jednak nie. Co wiecej Marekbma pewna wade - jest takim lovelasem i z kazda dziewczyna tak pogada i pospoci sie. Kasia natomiast otwarcie mowi ze to ja denerwuje i chce kogosbkto nie zachowuje sie w ten sposob. jeden chlopak= jedna dziewczyna wg. niej. Ja natomiast pisalem do jiej ze 3 razy na fb i gadelm kilkanascie ale jeszcze dokladnie jej nie poznalem. Widze ja tylko w szkole i czasami ide z nia i jej kolezanka na dworzec. Odprowadzam je. Ale wtedy tez wchodzi Marek. Nie mam mozliwosci z nia na osobnosci pogadac. A jeszcze glupio mi troche wyciagac ja z towarzystwa i mowic chodz pogadamy. Za krotko sie znamy wg mnie. I teraz pytanie. Czy warto sie starac dla niej? Ona jest calkiem ok ale jeszcze nie wiem czy to moj typ. Z drugiej strony zazdroszcze Markowi tych "zabaw" z nia. Ja to wole byc barxziej powazny i stonowany. Nie wiem czy to dobrze. I jeszcze jedno podczas naszych rozmow to ona zawsze daje tematy. Ja bardziej odpowiadam i cos dopowiem. Ale rozmowe prowadzi Kasia. Prosze was Drodzy forumowicze o pomoc. Czy kolega nie stanowi zagrozenia i czy cos z tego moze byc?