netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Problem z dziewczyną ze szkoły. Czy warto się starać?

20 odpowiedzi7 742 wyświetleniazałożony przez pazur4, 30.01.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Problem z dziewczyną ze szkoły. Czy warto się starać?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 21 ]

1

Temat: Problem z dziewczyną ze szkoły. Czy warto się starać?

Witam wszystkich użytkowników. Chciałbym prosic was o  bardzo  pilne przanalizowanie sytuacji gdyz sam nie potrafie sie dowiedziec o co jej chodzi.
Chodzę do klasy 2 liceum. Do rownoleglej klasy chodzi takze pewna dziewczyna - Kasia.
Znałem ją już wcześniej ale nigdy tak naprawdę nie pogadalem z nią. Dopiero od jakis 2 tygodni , zadurzylem sie w niej.

Ona bardzo często przychodzi do naszej klasy. Swojej nie lubi. U nas kazdego kogo zna to z nim zawsze zamieni pare slow. Jest bardzo sympatyczna ibkontaktowa. Problemem jest moj kolega z klasy Marek. Oni znali sie z Kasia troche wczesniej i widac ze miedzy nimi jest jakas ...  po prostu widac ze lubia sie. Marek bawi sie w takie dziecinne zabawy z nia typu zabieranie czapeczki i ciaganie za wlosy. Wydaje mi sie ze jej sie to podoba ale na dluzsza mete denerwuje. Pociesza mnie ze jesli jest miedzy nimi taka wiez ? to juz dawno byliby ze soba.Ale jednak nie. Co wiecej Marekbma pewna wade - jest takim lovelasem i z kazda dziewczyna tak pogada i pospoci sie. Kasia natomiast otwarcie mowi ze to ja denerwuje i chce kogosbkto nie zachowuje sie w ten sposob. jeden chlopak= jedna dziewczyna wg. niej. Ja natomiast pisalem do jiej ze 3 razy na fb i gadelm kilkanascie ale jeszcze dokladnie jej nie poznalem. Widze ja tylko w szkole i czasami ide z nia i jej kolezanka na dworzec. Odprowadzam je. Ale wtedy tez wchodzi Marek. Nie mam mozliwosci z nia na osobnosci pogadac. A jeszcze glupio mi troche wyciagac ja z towarzystwa i mowic chodz pogadamy. Za krotko sie znamy wg mnie. I teraz pytanie. Czy warto sie starac dla niej? Ona jest calkiem ok ale jeszcze nie wiem czy to moj typ. Z drugiej strony zazdroszcze Markowi tych "zabaw" z nia. Ja to wole byc barxziej powazny i stonowany. Nie wiem czy to dobrze. I jeszcze jedno podczas naszych rozmow to ona zawsze daje tematy. Ja bardziej odpowiadam i cos dopowiem. Ale rozmowe prowadzi Kasia. Prosze was Drodzy forumowicze o pomoc. Czy kolega nie stanowi zagrozenia i czy cos z tego moze byc?

2

Odp: Problem z dziewczyną ze szkoły. Czy warto się starać?

Witaj smile Sam mówisz, że jeszcze jej nie znasz dobrze, więc nie rezygnuj tak od razu. I przede wszystkim masz być sobą. Nie porównuj się do tego Marka. On jest pewny siebie, typowy lovelas, umie na siebie zwrócić uwagę. To nie znaczy, że Twoja osobowość ma być gorsza. Jak dla mnie, Twoja osoba bardziej by mnie zainteresowała. Najlepiej jakbyś pogadał z nią na jakimś neutralnym gruncie. Gdzieś gdzie nie będzie Wam nikt przeszkadzał, a szczególnie ten Marek. Może poproś ją o jakąś pomoc w nauce albo powiedz, że masz 2 bilety do kina czy coś tam innego wykombinuj. Daj siebie poznać. Życzę powodzenia i więcej wiary w siebie! smile

3

Odp: Problem z dziewczyną ze szkoły. Czy warto się starać?

Czy można sprawdzić w jakiś sposób czy choc troche jej na mnie zalezy? I czy warto robic jakies testy? Po prostu chcialbym zobaczyc na jakim etapie znajomosci jestem z ta kolezanka. Moze poproszeniebo numer telefonu byloby dobre? Jesli mi go da tzn ze jest miedzy nami ok a jesli nie to nie mam szans. Co myslicie?

4 Ostatnio edytowany przez Gary (2014-01-31 17:28:47)

Odp: Problem z dziewczyną ze szkoły. Czy warto się starać?

Cześć Młody!

Po pierwsze wprasuj sobie do głowy jedną rzecz: Marek jest nieważny w relacji Ty i Kasia. Jak oni się droczą razem, tarzają w śniegu, a Ty na to nie masz ochoty, to olej sprawę -- rób to co byś robił gdyby ich nie było. Czyli Marek w ogóle Ci nie przeszkadza. Może nawet być tak, że ona Ciebie bardziej lubi i jak się z Markiem wygłupia, to się rumieni, bo się na nią patrzysz... ale może też być tak, że ona w ogóle nic do Ciebie nie czuje. Zupełnie nic. Jesteś obojętny... tak też może być.

Zatem co zrobić? Oto jest pytanie... Jak poderwać? Przecież nie powiesz jak starszy facet "Ładnie wyglądasz, chodź ze mną na kawę/obiad."

Kluczem jest zainteresowanie się jej osobą. Musisz dać jej to odczuć. Rozmowy na tematy ogólne, szkolne, hobby -- to mogą być tylko koleżeńskie rozmowy. Ty zrobisz sobie nadzieję, a ona ani razu o Tobie nie myślała. Potem wypalisz z głupim pytaniem, a ona będzie zaskoczona, potem Tobie wstyd. Chodzi o zainteresowanie personalne, czy ona się Tobą interesuje, twoją osobą. Oto przykład rozmowy:

Ty: Jeździsz na rowerze?
Ona: Tak, bardzo to lubię. Byłam w sobotę 3 godziny...
T: A jaki masz rower?
O: Marki XXXXX... to chyba dobra marka...
Ty: No nie wiem, bo mi się ciągle psuje i nieraz parę godzin reperuję, reguluję...

I w takiej paplaninie jest zero zainteresowania osobą... zwykłe koleżeństwo... Ale jeśli to pójdzie dalej tak:

Ona: Kiedy masz czas na takie naprawy?     [???? <--- i już pyta się o Ciebie]
T: W sobotę najczęściej...
O: To nie uczysz się całą sobotę jak ja?
T: Nie... w niedzielę dopiero, a sobotę mam luz.
O: To może mi też wyregulujesz rower... heheheheh              [<--- koniec podrywu, randka ustalona]

Jeśli ona nie jest zainteresowana twoją osobą, to lepiej nie rób żadnych śmiałych kroków. Natomiast jeśli wyraźnie pyta o coś, co nie powinno obchodzić obcej osoby (np. kiedy masz czas na naprawy...), to śmiało z nią flirtuj.

Jak flirtować? Pokazywać, że jesteś zainteresowany NIĄ SAMĄ. Jak sobie pazury wymaluje, to jej powiedz. Jak ma fajne pióro to jej powiedz. Jak ma nowe tenisówki, to zapytaj.

I żaden Marek Ci nie zaszkodzi...

Rozpisałem się, bo lubię takie sprawy.

Czy można sprawdzić w jakiś sposób czy choc troche jej na mnie zalezy? I czy warto robic jakies testy?

Żadne testy. Zapomnij. Liczy się tylko czy jest zainteresowana TWOJĄ OSOBĄ. Nie zainteresowana tematem na który rozmawiacie, ale TWOJĄ OSOBĄ. Bezpośrednio Tobą.

Po prostu chcialbym zobaczyc na jakim etapie znajomosci jestem z ta kolezanka.

Nie sprawdzisz tego. Nie ma szans. Bo otwarcie nie rozmawiacie. Nie kombinuj.

Moze poproszeniebo numer telefonu byloby dobre? Jesli mi go da tzn ze jest miedzy nami ok a jesli nie to nie mam szans. Co myslicie?

Jak poprosisz o nr telefonu, to ona sobie pomyśli, że będziesz do niej dzwonił, a jak jej rodzice to usłyszą, to matka zacznie węszyć, czyli zagrozisz w ten sposób bezpieczeństwu dziewczyny. Nie wiesz co ona ma w domu. To zły pomysł. Jak poprosisz o numer, to ona będzie Ci musiała odmówić i dopiero będzie wtopa.

5 Ostatnio edytowany przez pazur4 (2014-01-31 21:16:59)

Odp: Problem z dziewczyną ze szkoły. Czy warto się starać?

Dobrze. Dzięki za rady kolego Gary. A jeśli dam jej odczuć zainteresowanie nią to mam się spodziewać jakiś jej reakcji? Martwię się bo strasznie mi zależy i żebym czegoś nie zepsuł.
Jeszce nie dawno miałem sporego stresa jak z nią gadałem, teraz jest już lepiej. Tylko właśnie tak jak Ty mówisz to właśnie tylko koleżeńskie rozmowy narazie są. Żadnego zejscia na tematy o milosci seksie nic.

Jeszcze jedno wiem że bardzo lubi jeździć na łyżwach, jeśli przyjedzie do mojego miasta (mieszka troche mniej niz 20 km ode  menie) ze swoją koleżanka na lodowisko i ja też się tam pojawię to będzie ok? Głupio mi gadać na razie z nią sam na sam, tak dziwnie nie wiem dlaczego?

Często kiedy sama zaczyna mówić o sowich zainteresowaniach to często nie powie do końca tylko pyta mnie -A Ty?- to chyba nie to co opisałeś wyżej Gary

6 Ostatnio edytowany przez Gary (2014-02-01 00:41:25)

Odp: Problem z dziewczyną ze szkoły. Czy warto się starać?
pazur4 napisał/a:

Dobrze. Dzięki za rady kolego Gary. A jeśli dam jej odczuć zainteresowanie nią to mam się spodziewać jakiś jej reakcji? Martwię się bo strasznie mi zależy i żebym czegoś nie zepsuł.

Nie zepsujesz jak będziesz o nią dbał. Np. nie poprosisz o telefon, czyli nie postawisz jej w niezręcznej sytuacji. Albo nie zapytasz "Czy pójdziesz ze mną na lody" a jak ona na razie się boi, to bedzie musiała odmawiać, czyli znowu niezręczna wtopa. Chyba łatwiej się podrywa jak się gotowym stracić dziewczynę.

No i nie wymagaj od niej reakcji. Po prostu z nią rozmawiaj. Nie bój się okazywać zainteresowania nią -- to podstawa. Uśmiech, luz. Po prostu bądź przy niej jak przy koledze.


Jeszce nie dawno miałem sporego stresa jak z nią gadałem, teraz jest już lepiej. Tylko właśnie tak jak Ty mówisz to właśnie tylko koleżeńskie rozmowy narazie są.

Nie ma problemu. Ale jak żadne z Was nie przejdzie na tereny prywatne, to skończycie we "friend zone", czyli będziesz fajnym kumplem i nic więcej. Czasem jest tak, że ona jest zainteresowana chłopakiem, on jest zainteresowany nią, a oboje udają nieutralność, bo on nie che wyjść na nahalnego faceta, a ona na łatwą kobietę. Ktoś musi to przełamać. Najlepiej facet. Ale to jest proste -- wystarczy że jeśli coś w niej Ci się podoba, to jej to powiedz. Cokolwiek... fajny piórnik, ładnie ścięte włosy, makijaż, sposób w jaki się śmieje...


Żadnego zejscia na tematy o milosci seksie nic.

Nooo... każdy jest inny. Ja bym się od tych tematów trzymał daleko.



Jeszcze jedno wiem że bardzo lubi jeździć na łyżwach, jeśli przyjedzie do mojego miasta (mieszka troche mniej niz 20 km ode  menie) ze swoją koleżanka na lodowisko i ja też się tam pojawię to będzie ok? Głupio mi gadać na razie z nią sam na sam, tak dziwnie nie wiem dlaczego?

Wg mnie musisz z nią rozmawiać sam na sam. W towarzystwie ona się będzie bała cokolwiek prywatnego powiedzieć, zapytać. A jak Ty jej powiesz coś prywatnego, to ona może się zamknąć przed Tobą. Trudno jest odseparować dziewczynę od towarzystwa, aby być sam na sam. Aby za sobą nie nie spalić mostów trzeba o nią dbać, czyli nie postawić jej w trudnej sytuacji odmawiania Tobie. Np. zamiast mówić "Chodź ze mną do sklepu kupić coś do picia..." albo pytać "Pójdziesz ze mną do sklepu kupić picie...?" lepiej mówić tak, aby ona nie musiała Ci odmawiać "Idę kupić coś do picia. Jak chcesz to chodź ze mną... Muszę zdążyć przed dzwonkiem..." nie czekasz na odpowiedź i idziesz.


Często kiedy sama zaczyna mówić o sowich zainteresowaniach to często nie powie do końca tylko pyta mnie -A Ty?- to chyba nie to co opisałeś wyżej Gary

Nie wiem. Trudno jest odróżnić "uprzejmość dziewczyny" od zainteresowania jej twoją osobą. To trudno orzech do zgryzienia dla podrywacza -- on mówi do dziewczyny, ona się uśmiecha, jest miła i zalotna, on myśli, że ona na niego leci, a ona jest tylko miła.

Przyjaciółka mówiła mi: "Kobiety podrywa się rozmawiając z nimi." Takie to banalne, a prawdziwe. Nie fura, skóra i komóra. Nie zrywanie czapki, błaznowanie. Nie mięśnie... Tylko rozmowa, emocje. Zainteresowanie.

7

Odp: Problem z dziewczyną ze szkoły. Czy warto się starać?

Dzięki za odpowiedzi i cierpliwość Gary. I jeszcze tylko ostania rzecz - tematy prywatne to moze byc cokolwiek byle o moich/jej zainteresowaniach , zwyczajach itp? tym co ostatnio ona robila tak?

Da Ci sie w jakis sposob podziekowac na forum? Dac jakies punkty za pomoc etc?

8 Ostatnio edytowany przez Gary (2014-02-01 12:09:30)

Odp: Problem z dziewczyną ze szkoły. Czy warto się starać?
pazur4 napisał/a:

Dzięki za odpowiedzi i cierpliwość Gary. I jeszcze tylko ostania rzecz - tematy prywatne to moze byc cokolwiek byle o moich/jej zainteresowaniach , zwyczajach itp? tym co ostatnio ona robila tak?

Nie rozmawiaj z nią o miłości (jeśli sama nie chce), o seksie (jeśli sama nie chce), o przyszłości waszej relacji, której prawie nie ma. Dziewczyna potraktuje te rozmowy jako opresję, nacisk.

Trudno jest naprawdę odróżnić zainteresownie osobą, od zwykłej kumpelskiej pogawędki... od jej uprzejmości. Bardzo trudno. Np. ona delikatnie pyta czy jeździsz w sobotę na rowerze i nie wiadomo, czy interesuje się Tobą, czy z ciekawości pyta jak inni spędzają wolny czas.

Ale jeśli pyta spod jakiego jesteś znaku, to już jest bezpośrednie spojrzenie na twoją osobę. Albo zauważa, że masz dżinsy z takiej samej firmy jak ona.

Jako facet nie oglądaj się na nią. Sam się nią interesuj, mów jej to. Nawet jeśli olewa, nie reaguje.

Jak będziesz jej proponował spotkanie, to nie pytaj czy się spotka... powiedz zdanie twierdzące: "Jak będziesz chciała się kiedyś umówić w weekend, to daj znać. Bardzo chętnie spędzę z Tobą parę chwil... W weekend planuję iść na łyżwy, a potem pewnie bedę się nudził. Jak co weekend zresztą...".



Da Ci sie w jakis sposob podziekowac na forum? Dac jakies punkty za pomoc etc?

No widzisz... jeśli Ci pomogłem to się cieszę, Ty się cieszysz. Dodatkowo do mnie wróci masa szczęścia. Ale nie o filozofii życia jest ten wątek.

Powodzenia.

9 Ostatnio edytowany przez pazur4 (2014-02-01 19:23:27)

Odp: Problem z dziewczyną ze szkoły. Czy warto się starać?

I chyba ostatnia sprawa.
Dziękuję wam gorąco za rady. Mam jeszcze jedno pytanie: Co może oznaczać natychmiastowe zerwanie kontaktu wzrokowego podczas rozmowy? Pamietam ze wczesniej to kolezanka na mnie sie tak bardzo patrzyla i czesto. Teraz musze uzywac slow spojrz popatrz i dopiero wtedy lapiemy ten kontakt. Takto ona patrzy sie w podloge albo po prostu na mnie ale nie w moje oczy. Innym dziwnym jej zachowaniem ktore sie nie dawno pojawilo jest to kiedy zwracam sie bezposrednio do niej uzywam jej imiienia. Np. Kasia a ty dalej mieszkasz od stadionu? Lub : Dobrze Ci sie ze mna pisalo w te niedziele? Ona ma wtedy takiego zamula przez sekunde. Raz nawet zapytala kto? ja? co bylo troche smieszne. Po tym zamysleniu odpowiada normalnie. O co chodzi? Wczesniej nie byla.taka zamyslona? Jakby odwagę straciła?

W piatek jedna z kolezanek miala urodziny i swietowanie spiewanie sto lat prezenty takie tam. Oczywiscie przychodzi Kasia i pogadalem z nia troche i nagle ona pyta kiedy mam urodziny tak bez niczego. Czy to jest rzecz ktora powinna obchodzic inna osobe ktora jest tylko mila? Albo znowu interpretuje to na swoja korzysc wink

10

Odp: Problem z dziewczyną ze szkoły. Czy warto się starać?

Pytanie o urodziny -- wg mnie wyraz zainteresowania. Po cholerę pytać kogoś kiedy ma urodziny, jak ta osoba nas nie obchodzi? Dlatego całkiem miły znak...

Co do reszty nei wiem. Ale rozmawiajcie ze sobą coraz więcej i więcej. Stwarzaj okazje, abyście byli sam na sam. Po to, aby nie rozmawiać pod obstrzałem innych oczu.

11

Odp: Problem z dziewczyną ze szkoły. Czy warto się starać?

Dzięki jeszcze raz. Póki co to jedyne co mogę zrobić. I kiedy nie mogę się z nią spotkać to pisać pisać pisać przez fb. Pytając się nawet o jakieś głupoty tak? I czy powinienem to robić codziennie?
Nie znudzi się mną ? I to chyba wszystko.

12

Odp: Problem z dziewczyną ze szkoły. Czy warto się starać?

Na te pytania Ci nie odpowiem. Pisz kiedy masz ochotę i nie pisz, kiedy nie masz... Czasem pisze się intensywnie, a czasem jest kilka dni przerwy. Nie rozliczaj jej z ilości tekstu jaki Ci wysyła.

13

Odp: Problem z dziewczyną ze szkoły. Czy warto się starać?

Przez te dwa dni trochę się zmieniło. Udało mi się z nią spotkać niestety nie na osobnosci a w gripie 6 osobowej. I jest wszystko fajnie , pogadam z nia iecej , pouprawiam jakies aktywnosci , ipoprzekomarzam sie. Ogolnie cala relacja poszla do przodu. O dziwo nawet mnie zaprosila  [ niestety inni tez byli] na kregle. Wow?


Wiec ok jest ok. Ja jestem jej kolega i ona jest wstepnie zainteresowana. Co teraz? Mowie jej co mi sie w niej podoba , ladny usmiech to i to. Ona zawsze podziekuje. Ale co zrobic zeby nie wpasc we friend zone tylko przeniesc to wyzej? Bo chyba mowienie komplementow jej nie wystarczy.

14 Ostatnio edytowany przez Gary (2014-02-03 23:26:22)

Odp: Problem z dziewczyną ze szkoły. Czy warto się starać?

Jak się nie będziecie widywać sam na sam, to nic z tego nie będzie. Pewnie jak przyjmuje komplementy i objawia jakiekolwiek zainteresowanie personalne, to można by zaryzkować jak kamikadze pytanie czy się z Tobą umówi. Ale jej odmowa to katastrofa. Więc pewnie trzeba jeszcze trochę pograć.

Jak to zchrzanisz, to się nie przejmuj. Będzie następna i następna... A jak tę pierwszą dalej będziesz kochał, to spróbujesz znowu ją wyrwać za parę lat.

Ja mówię prosto z mostu, że się zauroczyłem albo zakochałem, ale to jest kobieta, która poświęca mi jakikolwiek czas i uwagę. Ty tego chyba nie masz... dlatego musisz być sam na sam. Słowa "zakochałem" może się wystraszyć... chyba lepiej powiedzieć "Tak mi się podobasz, że się Tobą zauroczyłem... ciągle o Tobie myślę... to bardzo dla MNIE miłe, a teraz jesteś tutaj ze mną, więc tym bardziej rozpiera mnie szczęście. " W tym zdaniu zauważ że jest mowa tylko o sobie... aby jej nie robić opresji. Mówisz jak się czujesz.

15

Odp: Problem z dziewczyną ze szkoły. Czy warto się starać?

Mam kolejny problem.

Nie wiem. Chyba coś rozwaliłem. Bo dziewczyna wobec mnie jest inna. Stałem się jej kolegą ale swój stosunek do mnie zmieniła.
Jest wobec mnie chłodniejsza. Podczas rozmów teraz to ja przejąłem ich prowadzenie i nie pyta mnie o zdanie. Co więcej robi to rzadko. To "zdobywanie" jej trzeba rozciągnąć w czasie. Jest zbyt nieśmiała. W rozmowie coraz częściej się nie zgadzamy w różnych kwestiach, trochę się kłócimy nawet. Trochę tak jakby przycichła, woli więcej słuchać niż mówić. Jest inaczej niż na początku, myślę ze gorzej.

Poszedłem z nią na bok i powiedziałem że fajnie jest się tak spotykać w kilka osób ale chciałbym ją poznać bliżej. Powiedziała że też mnie dobrze nie zna. Kontynuowałem, spytałem czy nie chciała by ze mną isć gdzieś samą we dwoje. Ja i ona. Np. na basen- to jej zaproponowałem. Powiedziała na basen to raczej nie. Pytam się czy chciałaby w inne miejsce. Odpowiedziała nie wiem. Poczułem się trochę zrażony i szybko zmieniłem temat. Co może oznaczać jej nie wiem ? Chociaż często tak odpowiada, pytam czy chciałaby mieszkać w większym mieście w stolicy. A ona - nie wiem.
Ja rozumiem ze w niektórych kwestiach można nie mieć zdania ale aż tak?

16

Odp: Problem z dziewczyną ze szkoły. Czy warto się starać?

Jak ma wałeczki nad biodrami, to na basen się będzie krępować. Umów się na spacer, na zapiekankę, coś niezobowiązującego. Najlepiej na 20 minut... długa przerwa razem spędzona, albo coś w tym stylu.

Nie wiem co znaczy jej ciągłe "Nie wiem...". Jeśli w ogóle chce z Tobą rozmawiać i widzę, że trochę się otworzyliście, to mów teraz prosto z mostu (ja bym tak zrobił). Np. "chciałbym z Tobą pobyć chociaż chwilę, bo mnie intrygujesz, ale jak mówisz 'nie wiem', to się zastanawiam czy chcesz, abym przejął inicjatywę, czy raczej chcesz mnie zgasić... To może zrobimy tak, że jak będzieesz chciała ze mną gdzieś iść, to mi wtedy powiesz?".

17

Odp: Problem z dziewczyną ze szkoły. Czy warto się starać?

Ok Gary. Odpuszczę parę dni. I zrobię  potem jak mówisz. Zostawię jej wybór a jednocześnie nie narażę się na jakieś odrzucenie. Zostawię jej jednocześnie otwarte drzwi. Czy z nich skorzysta?
Dziewczyna może się w ogóle tak odważyć i sama zapytać czy gdzieś z nią nie pójdę?

Nie ma chyba sensu dalej się bawić w zaprzyjaźnianie? I ciągnąć tę farsę. Niby mówi że sie dobrze jeszcze nie znamy a Szczeglinie ona mnie nie zna. Ale nie wiem. Albo lewo albo prawo , po co mam się starać i latać za nią skoro jest to bez sensu. Co zrobić? Proszę o ostatnią podpowiedź Gary

18 Ostatnio edytowany przez Gary (2014-02-07 00:35:48)

Odp: Problem z dziewczyną ze szkoły. Czy warto się starać?

Doszedłeś bardzo daleko, bo zaproponowałeś jej spotkanie. I rozmawialiście o tym, to nie była propozycja kamikadze, że facet przychodzi do kobiety i wypala ni z gruszki ni z pietruszki z zaproszeniem, a ona jest zaskoczona. Tylko Wy rozmawialiście o tym.

Też bym się nie bawił w zaprzyjaźnianie. Wg mnie wszystko super pociągnąłeś, mądry z Ciebie gość. Nie lataj za nią. Ale zobacz -- możesz mówić do niej już całkiem otwarcie. Np. możesz jej powiedzieć że Ci się podoba, że chciałbyś z nią spędzić parę chwil razem, poznać się, że nieważe, że się nie znacie, to nie ma znaczenia. Czyli możesz do niej już mówić bez hamulców. Otwarcie. No i cały czas trzeba o nią dbać... wiesz -- na basen nie, bo się wstydzi, do parku nie, bo ciotka ją zobaczy i powie mamie, a w domu np. nie wolno jej mieć chłopaków, itd, itd. Milion przeszkód. Dlatego lepiej się na początku spotkać neutralnie i na KRÓTKO -- np. ona jedzie autobusem, to ją odprowadź, będzie to trwało 15 min i zobaczysz.

I wiesz co... jeśli jej zaproponujesz właśnie w ten sposób "Podobasz mi się, chciałbym się z Toba spotkać choć na parę minut, więc jeśli będziesz chciała to daj znać. " -- czyli tak jak zauważyłeś -- jest propozycja, ona nie musi nic mówić, deklarować, a Ty nie jesteś spalony, toooooo potem za jakiś czas możesz nawet sobie z nią żartować "Hej Aśka! Ładnie wyglądasz... pamiętaj o mojej propozycji... Ha! Ha!.... Poza tym co u Ciebie? Zrobiłaś zadanie z matmy na dziś?".

Czyli innymi słowy wykładasz kawę na ławę, ona ma 100% jasności, furtka otwarta, może skorzystać, może skorzystać jak bedzie chciała i niech się laska orientuje, bo za chwilę inną spotkasz i szansa przepadnie.

Mistrz mówił tak: "aby zdobyć kobietę trzeba być gotowym ją stracić". I chyba jesteś w takiej sytuacji. Dla faceta chyba dobrej sytuacji... dla kobiety też. smile smile Jak ona będzie chciała się z Toba spotykać, to będziesz na 100% wiedział, że dlatego że ona tak chce, a nie dlatego że uległa twoim gierkom i naciskowi.

19 Ostatnio edytowany przez pazur4 (2014-02-11 21:37:38)

Odp: Problem z dziewczyną ze szkoły. Czy warto się starać?

Niestety. Nie udało się. Podczas próby zaproponowania spotkania w kinie , spotkałem sie z odmową.

-Nie wydaję mi się żeby to był dobry pomysł, lubię cię ale nie jesteś w moim typie.( Ałć) I zaczęła mówić że zdenerwowałem ją że napisałem że ją znam a jej nie znam? CO?
I za teksty o tym że nie chce ze mną rozmawiać kiedy nie chciała - Oj ktoś nie chce ze mną rozmawiać - Lepiej ja też nie będę nic mówił bo Kasieńka sie zdenerwuje.
Widocznie zabolało. Wygląda na to że wszystko zepsułem w jeden dzień. Kiedy miała zły humor a ja za bardzo atakowałem.

Trudno. Troszkę boli to odrzucenie. Moze da się to naprawić małymi kroczkami? Czy to coś da tylko?

I jeszcze to: To jesteśmy kolegami? - pytam Tak kolego jesteśmy kolegami.- ona  Ałć

20

Odp: Problem z dziewczyną ze szkoły. Czy warto się starać?

To chyba wszystko

Posty [ 21 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Problem z dziewczyną ze szkoły. Czy warto się starać?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026