Przyjaciel przestal sie odzywac. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Przyjaciel przestal sie odzywac.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 20 ]

1 Ostatnio edytowany przez Ania301 (2021-08-19 18:11:35)

Temat: Przyjaciel przestal sie odzywac.

Przyjaznilam sie z facetem przez 4 lata . Bylismy bardzo blisko zwierzalismy sie sobie, doradzalismy sobie, bylismy dla siebie w trudnych chwilach. Ciagle utrzymywalismy kontakt nawet jak przeniosl sie do innego miasta, ale od marca tego roku zaczal ograniczac relacje , pisal rzadziej a jak jak juz sie odezwal to napisal z 2 zdania i tyle . Bylo mi bardzo ciezko to zaakceptowac bolalo mnie ze nagle juz nie przyjaznimy sie a jestem traktowana jak znajoma, jakby te 4 lata nic nie znaczyly. Tydzien temu nie wytrzymalam i mu wyrzucilam, ze nie chce takiej relacji,  ze mnie meczy to zastanawianie sie czy sie odezwie czy nie i ze traktuje nasza znajomosc jak przykry obowiazek ktory trzeba odwalic.
Nic nie odpisal . Tydzien sie nie odzywal a wczoraj mnie zablokowal na messager. Bardzo mnie to zabolalo jakby ktos dal mi w twarz.
Czuje sie wykorzystana. Rozumiem jakbym mu  zrobila cos zlego, ale ja zawsze dla niego bylam. Nie rozumiem jak mozna komus cos takiego zrobic.
Czuje gleboki smutek nie wiem jak sobie poradzic z tym.  Przez to wszystko stracilam wiare w ludzi, przyjazń. Nie wiem czy komus jeszcze zaufam, otworze sie . Najgorzej , ze  bez niego czuje sie bardzo samotna .

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Britan (2021-08-19 18:21:24)

Odp: Przyjaciel przestal sie odzywac.

Znalazł kobietę która kazała mu ograniczyć z Tobą kontakt i finalnie zablokować.
Przyjaźń damsko-męska przeważnie kończy się wtedy kiedy pojawia się partner u jednego z podmiotów.

3

Odp: Przyjaciel przestal sie odzywac.
Britan napisał/a:

Znalazł kobietę która kazała mu ograniczyć z Tobą kontakt i finalnie zablokować.
Przyjaźń damsko-męska przeważnie kończy się wtedy kiedy pojawia się partner u jednego z podmiotów.


On byl w zwiazku od dawna i ja tez wiec raczej nie to. Pewnie sie znudzil kolegacja..
Mogl normalnie pogadac a nie jakies glupie usowanie ze znajomych ( facet 40 lat) Nie narzucalam sie mu czasem napisalam .
Boli mnie tylko ze potraktowal mnie w ten sposob mogl wyjsnic choc o co chodzi a nie uciekac jak tchorz .

4 Ostatnio edytowany przez Kleoma (2021-08-19 20:11:54)

Odp: Przyjaciel przestal sie odzywac.
Ania301 napisał/a:

Przyjaznilam sie z facetem przez 4 lata . Bylismy bardzo blisko zwierzalismy sie sobie, doradzalismy sobie, bylismy dla siebie w trudnych chwilach. Ciagle utrzymywalismy kontakt nawet jak przeniosl sie do innego miasta, ale od marca tego roku zaczal ograniczac relacje , pisal rzadziej a jak jak juz sie odezwal to napisal z 2 zdania i tyle . Bylo mi bardzo ciezko to zaakceptowac bolalo mnie ze nagle juz nie przyjaznimy sie a jestem traktowana jak znajoma, jakby te 4 lata nic nie znaczyly. Tydzien temu nie wytrzymalam i mu wyrzucilam, ze nie chce takiej relacji,  ze mnie meczy to zastanawianie sie czy sie odezwie czy nie i ze traktuje nasza znajomosc jak przykry obowiazek ktory trzeba odwalic.
Nic nie odpisal . Tydzien sie nie odzywal a wczoraj mnie zablokowal na messager. Bardzo mnie to zabolalo jakby ktos dal mi w twarz.
Czuje sie wykorzystana. Rozumiem jakbym mu  zrobila cos zlego, ale ja zawsze dla niego bylam. Nie rozumiem jak mozna komus cos takiego zrobic.
Czuje gleboki smutek nie wiem jak sobie poradzic z tym.  Przez to wszystko stracilam wiare w ludzi, przyjazń. Nie wiem czy komus jeszcze zaufam, otworze sie . Najgorzej , ze  bez niego czuje sie bardzo samotna .

Napisałaś, że nie chcesz takiej relacji, on widocznie nie chciał innej więc wyszło jak wyszło. teraz wiesz na czym stoisz.

" Kto dzieckiem w kolebce łeb urwał ...lalce "

5

Odp: Przyjaciel przestal sie odzywac.

A ja mam wrażenie, że z Twojej strony to nie były ramy przyjaźni. Bo Ty oczekiwałaś spijania sobie z dziubków, zwierzeń i pogaduch, a u niego się zmieniło i miał mniej czasu, czego Ty nie zaakceptowałaś.

Ja mam przynaciela, znamy się 12 lat, widzimy 2x w roku, piszemy z raz na 1-2 miesiące, każde z nas ma swoją rodzinę, a jednocześnie wiemy, że możemy n siebie liczyć. I też kiedyś potrafiliśmy pisać godzinami, ale relacja ewoluuje, my jesteśmy starsi, mamy inne obowiązki, własne rodziny i ciśnięcie na taki sam kontakt nie ma sensu bo nakłada niepotrzebną presję.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

6

Odp: Przyjaciel przestal sie odzywac.
Lady Loka napisał/a:

A ja mam wrażenie, że z Twojej strony to nie były ramy przyjaźni. Bo Ty oczekiwałaś spijania sobie z dziubków, zwierzeń i pogaduch, a u niego się zmieniło i miał mniej czasu, czego Ty nie zaakceptowałaś.

Ja mam przynaciela, znamy się 12 lat, widzimy 2x w roku, piszemy z raz na 1-2 miesiące, każde z nas ma swoją rodzinę, a jednocześnie wiemy, że możemy n siebie liczyć. I też kiedyś potrafiliśmy pisać godzinami, ale relacja ewoluuje, my jesteśmy starsi, mamy inne obowiązki, własne rodziny i ciśnięcie na taki sam kontakt nie ma sensu bo nakłada niepotrzebną presję.

Ok tylko jak mial ciezko nie wychodzilo mu w zyciu to wiedzial gdzie pisac i bombardowal mnie wiadomosciami a przestalam byc potrzebna to pokazal mi drzwi zamiast pogadac jak czlowiek.
Ja jak nie chce z kims relacji to mu mowie to czy to mi nie pasuje a nie udaje ze tematu nie ma i znikam bez slowa . Jak sie ma te ponad 30 lat trzeba miec jakas dojrzalosc i szanowac druga osobe . Znalismy sie dlugo, a nie miesiac
Ja osobiscie nikogo bym tak nie potraktowala jakbym znala kogos para lat.
Na to wychodzi ze nie ma sensu z nikim sie przyjaznic byc blisko bo wychodzi na to ze to spoko jest znikac a to ja jestem maruda ze sie czepiam

7

Odp: Przyjaciel przestal sie odzywac.
Ania301 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

A ja mam wrażenie, że z Twojej strony to nie były ramy przyjaźni. Bo Ty oczekiwałaś spijania sobie z dziubków, zwierzeń i pogaduch, a u niego się zmieniło i miał mniej czasu, czego Ty nie zaakceptowałaś.

Ja mam przynaciela, znamy się 12 lat, widzimy 2x w roku, piszemy z raz na 1-2 miesiące, każde z nas ma swoją rodzinę, a jednocześnie wiemy, że możemy n siebie liczyć. I też kiedyś potrafiliśmy pisać godzinami, ale relacja ewoluuje, my jesteśmy starsi, mamy inne obowiązki, własne rodziny i ciśnięcie na taki sam kontakt nie ma sensu bo nakłada niepotrzebną presję.

Ok tylko jak mial ciezko nie wychodzilo mu w zyciu to wiedzial gdzie pisac i bombardowal mnie wiadomosciami a przestalam byc potrzebna to pokazal mi drzwi zamiast pogadac jak czlowiek.
Ja jak nie chce z kims relacji to mu mowie to czy to mi nie pasuje a nie udaje ze tematu nie ma i znikam bez slowa . Jak sie ma te ponad 30 lat trzeba miec jakas dojrzalosc i szanowac druga osobe . Znalismy sie dlugo, a nie miesiac
Ja osobiscie nikogo bym tak nie potraktowala jakbym znala kogos para lat.
Na to wychodzi ze nie ma sensu z nikim sie przyjaznic byc blisko bo wychodzi na to ze to spoko jest znikac a to ja jestem maruda ze sie czepiam

Jak najbardziej masz rację.
Tak się nie robi.
Ale on zrobił i nie masz na to wpływu.
Jest ci przykro, to zrozumiałe.
Lecz nie zniechęcaj się do nawiązywania nowych znajomości bo nie wszyscy są tacy niewdzięczni jak on.
Miałaś pecha po prostu.

" Kto dzieckiem w kolebce łeb urwał ...lalce "

8

Odp: Przyjaciel przestal sie odzywac.
Ania301 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

A ja mam wrażenie, że z Twojej strony to nie były ramy przyjaźni. Bo Ty oczekiwałaś spijania sobie z dziubków, zwierzeń i pogaduch, a u niego się zmieniło i miał mniej czasu, czego Ty nie zaakceptowałaś.

Ja mam przynaciela, znamy się 12 lat, widzimy 2x w roku, piszemy z raz na 1-2 miesiące, każde z nas ma swoją rodzinę, a jednocześnie wiemy, że możemy n siebie liczyć. I też kiedyś potrafiliśmy pisać godzinami, ale relacja ewoluuje, my jesteśmy starsi, mamy inne obowiązki, własne rodziny i ciśnięcie na taki sam kontakt nie ma sensu bo nakłada niepotrzebną presję.

Ok tylko jak mial ciezko nie wychodzilo mu w zyciu to wiedzial gdzie pisac i bombardowal mnie wiadomosciami a przestalam byc potrzebna to pokazal mi drzwi zamiast pogadac jak czlowiek.
Ja jak nie chce z kims relacji to mu mowie to czy to mi nie pasuje a nie udaje ze tematu nie ma i znikam bez slowa . Jak sie ma te ponad 30 lat trzeba miec jakas dojrzalosc i szanowac druga osobe . Znalismy sie dlugo, a nie miesiac
Ja osobiscie nikogo bym tak nie potraktowala jakbym znala kogos para lat.
Na to wychodzi ze nie ma sensu z nikim sie przyjaznic byc blisko bo wychodzi na to ze to spoko jest znikac a to ja jestem maruda ze sie czepiam

Zupełnie nic nie zrozumiałaś z tego, co napisałam w swoim poście.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

9 Ostatnio edytowany przez madoja (2021-08-20 07:56:40)

Odp: Przyjaciel przestal sie odzywac.

Rozumiem Cię autorko. Ja mam przyjaciela od dzieciństwa (geja, więc nie ma zbędnych spięć seksualnych). Ok. 10 lat temu przeniósł się do innego miasta (daleko). Jeszcze na początku widywaliśmy się kilka-kilkanaście razy w roku, ale teraz właściwie przestał przyjeżdżać. A mimo to CODZIENNIE mamy kontakt, czasami gadamy naprawdę długie godziny, wiemy o sobie wszystko. Tak więc: odległość niczego nie wyklucza. I absolutnie sobie nie wyobrażam że miałby przestać się odzywać.

Nie zgodzę się z opinią wyżej że oczekiwałaś za dużo, a przecież wystarczy pogadać raz na miesiąc. Nie, nie wystarczy, jeśli wcześniej było inaczej. Jeszcze może gdyby to wyjaśnił, ale milczenie i blokowanie? Przykro mi, to nie był przyjaciel sad

Ale miałam podobną do Twojej sytuację - przyjaźń kilkuletnia, oboje hetero ale nie "lecieliśmy" na siebie. Dopingowałam go by znalazł sobie dziewczynę, doradzałam mu co do randek itd. W końcu się zakochał. Laska go totalnie olewała i bardzo źle go traktowała (typu pojechał do niej 200 km a ona uznała że jednak się nie spotka), a ja mu to próbowałam uświadomić. Pewnego dnia stwierdził że ma już dość mojego pouczania i musimy zakończyć kontakt. Owszem, może źle robiłam (choć wiadomo, chciałam dobrze)... Ale po paru miesiącach napisałam do niego z przeprosinami, przyznałam że mogłam się nie wtrącać - odczytał i nie odpisał. Po kolejnych paru miesiącach napisałam żeby dał jakikolwiek znak życia bo martwię się - nadal cisza. Po roku znów napisałam składając mu życzenia urodzinowe - kolejny raz odczytał i nie odpisał. Dałam już spokój i uważam że przeceniałam naszą przyjaźń. Z perspektywy czasu myślę, że mogłam ugryźć się w język gdy mówiłam o jego dziewczynie, ale z drugiej strony - uważam że nie zrobiłam nic aż tak strasznego by urywać kontakt i milczeć mimo przeprosin i życzeń urodzinowych. Dodam, że on na pewno już z nią nie jest (gdyby był, to jeszcze bym zrozumiała milczenie), bo ma konto na portalu randkowym.
Słowem: znam Twój ból.

10

Odp: Przyjaciel przestal sie odzywac.

Ale to nie o to chodzi, Madoja. Bo wiadomo, że każda przyjaźń może wyglądać inaczej.
Chodzi o to, że ludzkie relacje się rozwijają i zmieniają. I w takim momencie, jeżeli to faktycznie przyjaźń, to warto pogadać i przegadać to, jakich relacji oczekujemy w tym momencie i ile możemy z siebie dać, zamiast strzelać focha, że

ze nie chce takiej relacji,  ze mnie meczy to zastanawianie sie czy sie odezwie czy nie i ze traktuje nasza znajomosc jak przykry obowiazek ktory trzeba odwalic

Dla mnie to zdanie Autorki świadczy bardzo mocno o tym, że dla niej to wykraczało poza ramy przyjaźni i jeżeli mój przyjaciel by mi takim tekstem walnął, to ja też bym kontakt ograniczyła bardzo mocno.

Dla mnie przyjaźń jest wtedy, kiedy czasami nie rozmawia się i przez pół roku, a potem jak już się rozmawia, to zupełnie nie ma poczucia, że tyle czasu minęło. Przyjaźń jest wtedy, kiedy pomimo braku codziennego kontaktu mogę napisać i opowiedzieć, co się dzieje i dostanę radę. Przyjaźń nie jest natomiast uwieszaniem się na drugiej osobie i oczekiwaniem, że ona koniecznie musi znaleźć dla mnie czas codziennie.

Tak, niektórzy znajdują i niektóre przyjaźnie są takie jak Twoja, Madoja.
Ale niektóre nie są. I wystarczyło po prostu ogarnąć jakieś spotkanie i przegadać to, jak teraz będzie wyglądać ta relacja albo nie przegadać, tylko dostosować się do tej zmniejszonej częstotliwości, bo widocznie on akurat ma tyle czasu ile ma. Też nie wiadomo, co się u niego dzieje, może jest zawalony pracą, może dziewczyna mu strzeliła focha, może coś w rodzinie się stało, nie wiemy tego. A Autorka się nie dowie, bo zamiast zapytać i napisać, że wspiera, to jeszcze mu dowaliła do pieca fochem.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

11 Ostatnio edytowany przez Ania301 (2021-08-20 14:31:03)

Odp: Przyjaciel przestal sie odzywac.
Lady Loka napisał/a:

Ale to nie o to chodzi, Madoja. Bo wiadomo, że każda przyjaźń może wyglądać inaczej.
Chodzi o to, że ludzkie relacje się rozwijają i zmieniają. I w takim momencie, jeżeli to faktycznie przyjaźń, to warto pogadać i przegadać to, jakich relacji oczekujemy w tym momencie i ile możemy z siebie dać, zamiast strzelać focha, że

ze nie chce takiej relacji,  ze mnie meczy to zastanawianie sie czy sie odezwie czy nie i ze traktuje nasza znajomosc jak przykry obowiazek ktory trzeba odwalic

Dla mnie to zdanie Autorki świadczy bardzo mocno o tym, że dla niej to wykraczało poza ramy przyjaźni i jeżeli mój przyjaciel by mi takim tekstem walnął, to ja też bym kontakt ograniczyła bardzo mocno.

Dla mnie przyjaźń jest wtedy, kiedy czasami nie rozmawia się i przez pół roku, a potem jak już się rozmawia, to zupełnie nie ma poczucia, że tyle czasu minęło. Przyjaźń jest wtedy, kiedy pomimo braku codziennego kontaktu mogę napisać i opowiedzieć, co się dzieje i dostanę radę. Przyjaźń nie jest natomiast uwieszaniem się na drugiej osobie i oczekiwaniem, że ona koniecznie musi znaleźć dla mnie czas codziennie.

Tak, niektórzy znajdują i niektóre przyjaźnie są takie jak Twoja, Madoja.
Ale niektóre nie są. I wystarczyło po prostu ogarnąć jakieś spotkanie i przegadać to, jak teraz będzie wyglądać ta relacja albo nie przegadać, tylko dostosować się do tej zmniejszonej częstotliwości, bo widocznie on akurat ma tyle czasu ile ma. Też nie wiadomo, co się u niego dzieje, może jest zawalony pracą, może dziewczyna mu strzeliła focha, może coś w rodzinie się stało, nie wiemy tego. A Autorka się nie dowie, bo zamiast zapytać i napisać, że wspiera, to jeszcze mu dowaliła do pieca fochem.

Pytalam wiele razy co sie zmienilo i o co chodzi. Zawsze zmiana tematu byla.
Wyslalam kiedys, zyczenia urodzinowe zignorowal . Napisal tydzien pozniej na zupelnie inny temat.
Ja chciala poprostu pogadac dlaczego jest jak jest
jakiegos zakonczenia relacji czy cos szukalam
Ostatnio sie odzywal tylko jak cos potrzebowal
dla mnie to nieuczciwe w przyjazni.

12

Odp: Przyjaciel przestal sie odzywac.

Nie zgadzam się z Lady Loką. Owszem, gdy po obu stronach pojawia się zmiana i otwartość na elastyczność, mniejsze potrzeby wsparcia, kontaktu... można przejść na mniej intensywną przyjaźń.
Ale kiedy jedna osoba ogranicza kontakt, a druga nadal go potrzebuje, to trudno rozmawiać o naturalnej zmianie w relacji. Coś się musiało wydarzyć, jeśli kiedyś mogłam do przyjaciela zadzwonić i rozmawiać, a teraz urywają się telefony i nie ma tego serdecznego kontaktu od bardzo dawna z drugiej strony.

Przyjaciele są po to, żeby na nich polegać. I to oznacza nie porzucanie ich bez słowa wyjaśnienia.

Autorko... rozumiem co czujesz. Przeszłam podobny proces z kilkoma osobami. Tylko z jedną z nich mam tak, że żałuję, że nie byłam bardziej cierpliwa i nie czekałam na stabilizację. Tak też może być. Niektórzy są warci tego, żeby odpuścić na rok, dwa... i wrócić, gdy może warunki będą bardziej sprzyjajace. Z niektórymi znajomymi ten proces zachodzi naturalnie, bez dramy. A z niektórymi - dobrze się odciąć. Czas pokaże która to była z relacji.

Takie zjawisko znikania, traktowania ludzi jak powietrze jest bardzo bardzo bolesne. Współczuję Ci. Przechodzisz teraz żałobę, doświadczasz straty przyjaźni. Smutek, żal, płacz są normalną i właściwą reakcją. Złość, gniew też.

If you can be anything, be kind.

13 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-08-21 09:25:40)

Odp: Przyjaciel przestal sie odzywac.

Mam takie zdanie o przyjaźni jak LL.
Słusznie Cię zablokował, ponieważ po Twojej reakcji zauważył, że za dużo emocji w tym jak na zwykłą  przyjażń. 
Ty się czujesz wykorzystana, niewykluczone że Ciebie  wykorzystywał jako kobietę do czegoś, ale Ty też jego wykorzystywalaś.
Zareagowałaś gwałtownie to uciął to, bo nie było już sensu.
Nie da się z obowiązku i pod przymusem komuś dawać przyjazni.

jedni lubią zagadki kryminalne- a ja psychologiczne smile

większym nieszczęściem nie umieć kochać, niż nie być kochanym... smile

14 Ostatnio edytowany przez blueangel (2021-08-21 11:45:04)

Odp: Przyjaciel przestal sie odzywac.

straszne jak bardzo rozplenil sie ghosting. nigdy nie konczylam zadnej relacji olewaniem czy bloknieciem. zawsze nawet zanim przestalam sie odzywac wydusilam z siebie albo choc napisalam, jezeli spotkanie nie bylo mozliwe te 2 zdania, ze juz nie chce kontaktu, bo cos tam. brak kultury, zwykle chamstwo i jak widac, gdzie cie mial, wiec chyba jednak przyjazn to nie byla. takie zerwanie kontaktu/blok/przestanie odp na wiadomosci to jak delikatne powiedzenie "wyp**"alaj".

z drugiej strony nie zachowywalas sie troche jak dziewczyna, a nie jak przyjaciolka? ludzie maja zwiazek albo rodzine, do tego praca, dom, jakies hobby.
tez mam taka kolezanke, ktorej odwala, jeslis ie 2 dni do niej nie odezwe. az przestaje miec ochodte ciagnac te znajomosc. zachowuje sie jakbym byla jej chlopakiem, a nie kolezanka. zwyczajnie nie mam czasu tak siedziec na tel i godzinami pisac. dla mnie takie nadmierne plucie sie o to sa jakies psychiczne. jeszcze gdyby to byl "ukochany" potrafilabym zrozumiec, ale w kolezenstwie/przyjazni chyba nie trzeba dzien w dzien...

15

Odp: Przyjaciel przestal sie odzywac.
blueangel napisał/a:

straszne jak bardzo rozplenil sie ghosting. nigdy nie konczylam zadnej relacji olewaniem czy bloknieciem. zawsze nawet zanim przestalam sie odzywac wydusilam z siebie albo choc napisalam, jezeli spotkanie nie bylo mozliwe te 2 zdania, ze juz nie chce kontaktu, bo cos tam. brak kultury, zwykle chamstwo i jak widac, gdzie cie mial, wiec chyba jednak przyjazn to nie byla. takie zerwanie kontaktu/blok/przestanie odp na wiadomosci to jak delikatne powiedzenie "wyp**"alaj".

z drugiej strony nie zachowywalas sie troche jak dziewczyna, a nie jak przyjaciolka? ludzie maja zwiazek albo rodzine, do tego praca, dom, jakies hobby.
tez mam taka kolezanke, ktorej odwala, jeslis ie 2 dni do niej nie odezwe. az przestaje miec ochodte ciagnac te znajomosc. zachowuje sie jakbym byla jej chlopakiem, a nie kolezanka. zwyczajnie nie mam czasu tak siedziec na tel i godzinami pisac. dla mnie takie nadmierne plucie sie o to sa jakies psychiczne. jeszcze gdyby to byl "ukochany" potrafilabym zrozumiec, ale w kolezenstwie/przyjazni chyba nie trzeba dzien w dzien...

A gdzie ja napisalam zs oczekuje kontaktu w dzien w dzien?
Bylam zla bo ja nigdy nie mialam prawa inicjowac kontaktu zawsze on musial napisac pierwszy zebysmy mogli normalnie pogadac
Jak siedzial bez pracy pol roku i codziennie wylewal mi  zale to byl ok wtedy istanialam a potem nagle zaczelo sie ukladac to do widzenia do nastepnego zlego momentu w zyciu
Dla mnie sorry to nie przyjazn jak ktos dwa zdania napisze raz w miesiacu a i jak ja mam problem to odzewu nie ma z jego strony
Spoko jestem psychiczna bo chcialam zebysmy czasem pogadali, a nie wymienili sie informacjami . Jak jestes blisko z kims  to boli jak nagle juz nie jestes.

16

Odp: Przyjaciel przestal sie odzywac.

Czujesz się wykorzystana, liczyłaś na to, że relację da się uratować. Był dla Ciebie ważny, ale potraktował Cię instrumentalnie. Byłaś przy nim, gdy Cię potrzebował, w  drugą stronę to nie działało. Napisałaś co Ci leży na sercu - nie przejął się.

Cóż, wygląda na to, że potraktował poważnie Twoje słowa "nie chcę takiej relacji". To przykre, bo pewnie liczyłaś, że tymi słowami wywołasz poczucie winy lub panikę, jakieś uczucie u niego, że jednak mu zależy. Ale to zagranie się nie udało. Pisząc takie słowa trzeba się liczyć z konsekwencjami, a tutaj sytuacja już jest jasna. Miał dwa wyjścia, mógł zostać lub odejść. No to odszedł. Teraz już nie ma znaczenia, czy odszedł mówiąc miło do widzenia, czy wykrzyczał spadaj. To jest koniec...

If you can be anything, be kind.

17 Ostatnio edytowany przez Manzanita (2021-08-21 22:53:13)

Odp: Przyjaciel przestal sie odzywac.
Ania301 napisał/a:
blueangel napisał/a:

straszne jak bardzo rozplenil sie ghosting. nigdy nie konczylam zadnej relacji olewaniem czy bloknieciem. zawsze nawet zanim przestalam sie odzywac wydusilam z siebie albo choc napisalam, jezeli spotkanie nie bylo mozliwe te 2 zdania, ze juz nie chce kontaktu, bo cos tam. brak kultury, zwykle chamstwo i jak widac, gdzie cie mial, wiec chyba jednak przyjazn to nie byla. takie zerwanie kontaktu/blok/przestanie odp na wiadomosci to jak delikatne powiedzenie "wyp**"alaj".

z drugiej strony nie zachowywalas sie troche jak dziewczyna, a nie jak przyjaciolka? ludzie maja zwiazek albo rodzine, do tego praca, dom, jakies hobby.
tez mam taka kolezanke, ktorej odwala, jeslis ie 2 dni do niej nie odezwe. az przestaje miec ochodte ciagnac te znajomosc. zachowuje sie jakbym byla jej chlopakiem, a nie kolezanka. zwyczajnie nie mam czasu tak siedziec na tel i godzinami pisac. dla mnie takie nadmierne plucie sie o to sa jakies psychiczne. jeszcze gdyby to byl "ukochany" potrafilabym zrozumiec, ale w kolezenstwie/przyjazni chyba nie trzeba dzien w dzien...

A gdzie ja napisalam zs oczekuje kontaktu w dzien w dzien?
Bylam zla bo ja nigdy nie mialam prawa inicjowac kontaktu zawsze on musial napisac pierwszy zebysmy mogli normalnie pogadac
Jak siedzial bez pracy pol roku i codziennie wylewal mi  zale to byl ok wtedy istanialam a potem nagle zaczelo sie ukladac to do widzenia do nastepnego zlego momentu w zyciu
Dla mnie sorry to nie przyjazn jak ktos dwa zdania napisze raz w miesiacu a i jak ja mam problem to odzewu nie ma z jego strony
Spoko jestem psychiczna bo chcialam zebysmy czasem pogadali, a nie wymienili sie informacjami . Jak jestes blisko z kims  to boli jak nagle juz nie jestes.


Patrząc z boku jako zupełnie postronna osoba mówię Ci, że NIC nie straciłaś, jeżeli to wszystko rzeczywiście tak wyglądało.
Tez przerabiałam podobne znajomości, jak się waliło paliło, to mi chlipano w mankiet, potem mogłam spadać.
Z czasem uodpornisz się na takie typy i sama będziesz bez żalu kończyć takie "przyjaźnie".

18

Odp: Przyjaciel przestal sie odzywac.

Napiszę Ci coś co kiedyś powiedział znany artysta i co uważam z wiekiem za życiową prawdę, ''na świecie jest mnóstwo toksycznych i fałszywych ludzi którzy chcą uwagi lub Twoich pieniędzy/zasobów, prawdziwi ludzie są tego świadomi i dlatego krąg ich bliskich jest świadomie mały''. Będąc młodą osobą tego nie rozumiałem, miałem duży apetyt na życie i poznawanie nowych ludzi, mając 35 lat doskonale wiem co miał na myśli ten autor, w życiu można polegać tylko na kilku najbliższych i sprawdzonych ludziach, cała reszta jest blisko nas bo coś im dajemy, jak ich sytuacja ulegnie poprawie to naturalne jest to że kontakt z nimi się zakończy. Byli żeby coś od nas brać i odeszli jak już to dostali lub dłużej nie potrzebują.

19

Odp: Przyjaciel przestal sie odzywac.

Moja Droga... bardzo mi to przypomina moja historię z moim Przyjacielem wręcz mam wrażenie, że piszemy o tej samej osobie.... wcale bym nie była zaskoczona, gdyby okazało się ze piszemy o osobie, której imię zaczyna się na literę M.. Bardzo dokładnie Cie rozumiem i podkreślam, że dobrze zrobiłaś dając ultimatum swojemu Przyjacielowi... ja też dałam i też się tak pożegnał... czyli jak najgorszy tchórz, a to boli bo przez te 4 lata miałaś wrażenie że ten ktoś zawsze Ci pomoże i będzie z Tobą na dobre i złe ..tak jak Ty z nim byłaś ...a myślę że byłaś z nim na dobre i na złe i na każde jego zawołanie.... a tu taki zawód, że ten ktoś bez skrupułów zostawił Cie jak niepotrzebną rzecz... bo mu się znudziłaś...bo traktował się jak opcję a nie jak priorytet... tacy ludzie tylko żywią się energią.. wysysają
Powiem Ci tak... daj sobie dużo czasu.. dalej Ci będzie żal ale ten żal będzie słabł tylko niestety bardzo powoli....tak samo jak zaufanie do ludzi.. Czasem trzeba odejść od ludzi którzy nie potrafią docenić przyjaciół bo oni nie chce tego docenić....dla własnego dobra.....a Przyjaciel jest obecny w życiu cały czas albo niech spier....

20

Odp: Przyjaciel przestal sie odzywac.

Współczuję Ci. Ja też mam idealistyczną wizję przyjaźni, że jest to coś wielkiego, ważnego i trwałego. Ale nie każdy tak na tę kwestię patrzy jak się okazuje. Może z Twojej perspektywy te 4 lata to było coś ważnego, jakaś niesamowita więź, ale on to mógł widzieć zupełnie inaczej, mógł Cię traktować jako dobrą kumpelę, z którą fajnie spędza się czas, ale nie jako kogoś z kim miałby utrzymywać dozgonny bliski kontakt, widocznie coś się zmieniło i zerwał kontakt. Cóż nie masz na to wpływu. Mówi się trudno i płynie się dalej przez życie. To jego wybór. Musisz to przeboleć i dać sobie na to czas i iść dalej.

Posty [ 20 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Przyjaciel przestal sie odzywac.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021