netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Duza odleglosc

14 odpowiedzi2 578 wyświetleńzałożony przez Liliana99, 24.06.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 15 ]

1

Temat: Duza odleglosc

Witam smile Pisalam juz tutaj, ale calkiem na inny temat, pomogliscie mi bardzo i postanowilam, ze moze i w tym temacie cos mi doradzicie, oswiecicie mnie itp tongue
Jak juz wczesniej wspominalam mam 22 lata, ale szczerze mowiac nie mam zbyt duzego doswiadczenia w sprawach z facetami.. wink i dlatego samej jest mi ciezko ocenic sytuacje jezeli chodzi wlasnie o nich.. tongue
No wiec tak, postaram sie opisac sytuacje w skrocie : pare dni temu poznalam kogos na takiej malej imprezce u znajomych, rozmawialismy bylo bardzo fajnie itd.. od znajomego wzial moj nr tel, oczywiescie wczesniej bylo to uzgodnione ze mna wink problem chyba polega na tym, ze mieszkamy dosc daleko od siebie, okolo 60 km. Piszemy dosc czesto, ale wydaje mi sie, ze ta odleglosc stanowi dla niego duuzy problem z tego co wywnioskowalam... rozmawia nam sie naprawde super, niby cos wspomnial o spotkaniu ale wlasnie tylko wspomnial. Pisal cos w stylu, ze gdybysmy mieszkali w tym samym miescie to moglibysmy sie spotkac, a tak to niestety nie ma mozliwosci... wspomnial tez cos, ze nawet gdyby to pewnie i tak bysmy sie nie spotkali... nie wiem jak ocenic ta sytuacje... wink facet cos chce, ale chyba ta odleglosc ma dla niego duze znaczenia, przeciez nie bede go do tego namawiac, tylko po co do mnie pisze?? no ok moze wlasnie chce tylko popisac, ale szczerze mowiac nie lubie pisac z kims w nieskonczonosc bo to do niczego nie prowadzi, mysle ze gdy facet chce sie spotkac z kobieta tak naprawde to chyba nie ma dla niego zadnych przeszkod.. wink

2

Odp: Duza odleglosc

Jeżeli 60 km stanowi dla niego problem to raczej nie za bardzo mu na tobie zależy. Nie rób sobie złudnych nadziei tylko dlatego że w końcu ci się ktoś trafił.
Jemu nie chce się DLA CIEBIE przejechać 60 km.

3

Odp: Duza odleglosc
Iceni napisał/a:

Jeżeli 60 km stanowi dla niego problem to raczej nie za bardzo mu na tobie zależy. Nie rób sobie złudnych nadziei tylko dlatego że w końcu ci się ktoś trafił.
Jemu nie chce się DLA CIEBIE przejechać 60 km.

No tak tez mysle wink chcialam tylko poznac opinie innych bo czasem chyba ciezko samemu sobie cos stwierdzic...

4

Odp: Duza odleglosc

60 km to godzina samochodem nie jest w dzisiejszych czasach jakąś wielką barierą nie do przeskoczenia.

5

Odp: Duza odleglosc

Z tym, ze taka odleglosc nie powinna miec nic do znaczenia akurat watpliwosci nie mam i dalabym sobie spokoj, ale w sumie jest jeszcze jedna rzecz ktora troche nie daje mi jednak spokoju.. oprocz tego powiedzial mi jak sie widzielismy po raz pierwszy ze sprawiam wrazenie niedostepnej i stwierdzil ze mam ciezki charakter... nie wiem czy w ogole cos to ma do rzeczy, ale wydaje mi sie to wszystko troche dziwne, milo do mnie pisze, nawet zaraz po tym spotkaniu napisal wiadomosc ze ma nadzieje ze jeszcze sie spotkamy, a pozniej wlasnie ze szkoda ze nie mieszkam blizej niego bo wtedy moglibysmy sie spotkac i porozmawiac, kurcze juz sie pogubilam, nie wiem co mam o tym myslec, moze wystraszyl sie czegos? moze jakies dziwne wrazenie zrobilam na nim? alewydaje mi sie jakby tak bylo to nie szukalby kontaktu ze mna, a z drugiej strony tez po prostu zaproponowalby spotkanie bo chyba nie ocenia sie ludzi po pierwszym spotkaniu.. co o tym myslicie? wink

6

Odp: Duza odleglosc

60 km to dużo? Kurcze, to jest nic. Jeśli mi by zależało to na drugi koniec Polski a nawet Świata bym pojechała.
Może problemem są dla niego pieniądze ?Ale kurcze, przecież mógłby iść do pracy, żeby mieć na te dojazdy do Ciebie. Przecież moglibyście jeździć do siebie- raz Ty do niego a innym razem on do Ciebie.
Gdybym ja była w takiej sytuacji to poszłabym do pracy i zarabiała na paliwo/bilety.

7

Odp: Duza odleglosc
LenaZ napisał/a:

60 km to dużo? Kurcze, to jest nic. Jeśli mi by zależało to na drugi koniec Polski a nawet Świata bym pojechała.
Może problemem są dla niego pieniądze ?Ale kurcze, przecież mógłby iść do pracy, żeby mieć na te dojazdy do Ciebie. Przecież moglibyście jeździć do siebie- raz Ty do niego a innym razem on do Ciebie.
Gdybym ja była w takiej sytuacji to poszłabym do pracy i zarabiała na paliwo/bilety.

Mysle, ze to akurat nie jest dla niego problem, ma nawet taka prace ze czest przejezdza przez moja miejscowosc wink wydaje mi sie ze cos innego stoi na przeszkodzie tylko wlasnie nie wiem co smile chociaz moze faktycznie masz racje, kazda opcje trzeba brac pod uwage wink mi sie wydaje, tak jak juz cos wczesniej wsomnialam, ze chodzi mu bardziej o mnie, ze we mnie widzi jakis problem tylko z drugiej strony jak to stwierdzil spotkalby sie ze mna jak mieszkalabym w jego miejscowosci.. moze mial na mysli ze wtedy byloby po prostu latwiej z tymi "spotkaniami"... juz zglupialam... moze wypowie sie tez jakis mezczyzna i podpowie co moze byc za powod wink

8

Odp: Duza odleglosc

przecież mówi Ci wprost że masz ciężki charakter. Widocznie z Twojej strony nic w jego kierunku nie wychodzi. Boi się odrzucenia i nie bardzo mu sie chce jechać 60 km tylko po to żeby utwierdzić się w przekonaniu, że Ty tylko sobie z nim gadasz. Pewnie chce coś więcej a z Twojej strony nic takiego nie wychodzi.
Napisz mu coś co bedzie oznaczać, że jestes nim zainteresowana jako kandydatem na przyszłego faceta to zobaczysz jak szybko się u Ciebie zjawi smile

9

Odp: Duza odleglosc
blue83 napisał/a:

przecież mówi Ci wprost że masz ciężki charakter. Widocznie z Twojej strony nic w jego kierunku nie wychodzi. Boi się odrzucenia i nie bardzo mu sie chce jechać 60 km tylko po to żeby utwierdzić się w przekonaniu, że Ty tylko sobie z nim gadasz. Pewnie chce coś więcej a z Twojej strony nic takiego nie wychodzi.
Napisz mu coś co bedzie oznaczać, że jestes nim zainteresowana jako kandydatem na przyszłego faceta to zobaczysz jak szybko się u Ciebie zjawi smile

No ok nawet jesli jest tak jak mowisz to w takim razie co mam mu takiego napisac jak do kandydata na potencjalnego faceta?? smile przeciez nie chce mu robic jakichs wyznan po jednym przypadkowym spotkaniu smile nie mam kompletnie pomyslu co to moze byc takiego wink

10

Odp: Duza odleglosc
Liliana99 napisał/a:
blue83 napisał/a:

przecież mówi Ci wprost że masz ciężki charakter. Widocznie z Twojej strony nic w jego kierunku nie wychodzi. Boi się odrzucenia i nie bardzo mu sie chce jechać 60 km tylko po to żeby utwierdzić się w przekonaniu, że Ty tylko sobie z nim gadasz. Pewnie chce coś więcej a z Twojej strony nic takiego nie wychodzi.
Napisz mu coś co bedzie oznaczać, że jestes nim zainteresowana jako kandydatem na przyszłego faceta to zobaczysz jak szybko się u Ciebie zjawi smile

No ok nawet jesli jest tak jak mowisz to w takim razie co mam mu takiego napisac jak do kandydata na potencjalnego faceta?? smile przeciez nie chce mu robic jakichs wyznan po jednym przypadkowym spotkaniu smile nie mam kompletnie pomyslu co to moze byc takiego wink

Wyznań nie musisz robić smile A może Ty zaproponujesz, że go odwiedzisz w jego mieście i będziesz wtedy widziała o co mu chodzi i czy chciałby coś więcej. Może przez ten Twój ciężki charakter jak to określiłas boi się zrobić pierwszy krok bo nie chce sie rozczarować smile

Spróbuj, a może akurat cos z tego będzie

11

Odp: Duza odleglosc
blue83 napisał/a:
Liliana99 napisał/a:
blue83 napisał/a:

przecież mówi Ci wprost że masz ciężki charakter. Widocznie z Twojej strony nic w jego kierunku nie wychodzi. Boi się odrzucenia i nie bardzo mu sie chce jechać 60 km tylko po to żeby utwierdzić się w przekonaniu, że Ty tylko sobie z nim gadasz. Pewnie chce coś więcej a z Twojej strony nic takiego nie wychodzi.
Napisz mu coś co bedzie oznaczać, że jestes nim zainteresowana jako kandydatem na przyszłego faceta to zobaczysz jak szybko się u Ciebie zjawi smile

No ok nawet jesli jest tak jak mowisz to w takim razie co mam mu takiego napisac jak do kandydata na potencjalnego faceta?? smile przeciez nie chce mu robic jakichs wyznan po jednym przypadkowym spotkaniu smile nie mam kompletnie pomyslu co to moze byc takiego wink

Wyznań nie musisz robić smile A może Ty zaproponujesz, że go odwiedzisz w jego mieście i będziesz wtedy widziała o co mu chodzi i czy chciałby coś więcej. Może przez ten Twój ciężki charakter jak to określiłas boi się zrobić pierwszy krok bo nie chce sie rozczarować smile

Spróbuj, a może akurat cos z tego będzie

Dziekuje bardzo za odpowiedzi, ale jednak odpuszcze sobie to wszystko - wczoraj piszac z nim dal do zrozumienia, ze teraz nie szuka nikogo na cos powazniejszego jak tylko kolezenska znajomosc smile wiec juz wszystko jasne wink

12

Odp: Duza odleglosc

Witam ponownie wink
myslalam, ze sytuacja sie wyjasnila, ale jednak jest jeszcze cos co nie daje mi spokoju wink
Sytuacja wyglada tak, (postaram sie w skrocie) :
W relacji tej pojawila sie trzecia osoba, tzn facet o ktorym pisalam juz w innych postach (nazwijmy go facet B) wyjasnie w skrocie - kiedys bylismy razem, okolo dwoch lat temu, on zerwal ze mna. Jakis miesiac temu zaproponowal abysmy sprobowali od nowa, ale nie byl pewny czy tak naprawde chce cos ze mna zaczynac, powiedzial tylko ze zalezy mu na mnie ale co bedzie to bedzie - czyli takie nic tak naprawde, wiec nie bralam tego na powaznie, mielismy tylko kontakt smsowy bo spotkania jakos sobie olewal nawet jak bylismy wstepnie umowieni wiec szczerze to nie wiazalam przyszlosci z tym co byl miedzy nami ( o ile w ogole cos teraz bylo) .
Dla wyjasnienie : facet B jest dobrym kolega z facetem o ktorym jest temat (niech bedzie to facet A)
Z facetem A mielismy kontakt przez caly tamten tydzien - tak juz wczesniej wspominalam, myslalam, ze chce tylko kolezenstwa i nie szuka nikogo ( tak przynajmniej wywnioskowalam z pisania)
Pod koniec tygodnia napisal, ze bedzie w moim miescie w weekend i zaproponowal spotkanie wraz ze znajomymi i oczywiscie z facetem B.
Wyszlo tak, ze doszlo do tego spotkania wlasnie u znajomych. Wiadomo byl alkohol, kazdy cos tam wypil.
Rozmawialo sie fajnie wszystkim itd. Nadszedl czas powrotu do domu, tzn moj, faceta A i Faceta B bo akurat bylismy u znajomych ktorzy sa para wiec imprezka byla u nich w domu.
Wyszlismy we trojke i kazdy zalatwial sobie jakis powrot, ale sytuacja w miedzyczasie tak sie zakrecila ze facet B przypomnial sobie ze tam jakis czas temu mielismy cos zaczac od nowa ( mysle ze nie mial pojecia ze w ogole mam jakis kontakt z facetem A, a facet A nie wiedzial o tym ze niby cos miedzy mna a nim cos jest - chociaz wiem ze wiedzial o tym co bylo kiedys
przynajmniej tak mi sie wydaje) ja odrzucilam to jego zainteresowanie bo nie chcialam zeby byla glupia sytuacja a przede wszystkim nic od niego nie chcialam wiec zaczal wyznawac mi ze mu zalezy itp, facet A odsunal sie i chcial jechac do domu ale niestety nasluchal sie naszej klotni...
Jakos z tego wybrnelam i pojechalam do domu po czym facet A napisal mi sms tego typu ze przeprasza mnie jezeli cos miedzy nami namieszal, ze nie wiedzial ze cos miedzy nami jest - ja wyjasnilam mu ze po prostu bylo to nieporozumienie i ze miedzy mna a facetem B nic juz nie ma..

Wiem ze mojej winy tez na pewno jest w tym troche i dziwnie to wyglada, jakbym cos "krecila" z dwoma na raz, a po prostu nie mialam pojecia ze facet B nagle sobie o tym przypomni, a facet A tez nie wiedzialam ze cos jednak chyba ode mnie chcial... - byc moze jednak zle to odebralam, ale pozniej na drugi dzien wyjasnilam sobie sprawe  B i napisal tez o tym A ze jest juz wszystko wyjasnione i niby przez caly dzien mielismy kontakt ale jakos dziwnie juz bylo, a teraz juz w ogole przestal sie odzywac ( byc moze jeszce sie odezwi) ale chcialabym Was prosic o ocenienie tej sytuacji z boku... bo juz zaczelam miec wyrzuty sumienia do nich dwoch a najbardziec do A... musial byc swiadkiem czegos takieg, wiec glupio mi teraz i nie wiem czy jest sens w ogole z nim kontynuowac znajomosc, ale byc moze tez on sobie to przemyslal i stwierdzil ze nie ma sensu bo przeciez to jego dosc dobry kolega i pewnie nie chcialby aby przeze mnie cos miedzy nimi sie popsulo.. co mam zrobic?? prosze o szczere komentarze wink

13

Odp: Duza odleglosc
Liliana99 napisał/a:

Witam smile Pisalam juz tutaj, ale calkiem na inny temat, pomogliscie mi bardzo i postanowilam, ze moze i w tym temacie cos mi doradzicie, oswiecicie mnie itp tongue
Jak juz wczesniej wspominalam mam 22 lata, ale szczerze mowiac nie mam zbyt duzego doswiadczenia w sprawach z facetami.. wink i dlatego samej jest mi ciezko ocenic sytuacje jezeli chodzi wlasnie o nich.. tongue
No wiec tak, postaram sie opisac sytuacje w skrocie : pare dni temu poznalam kogos na takiej malej imprezce u znajomych, rozmawialismy bylo bardzo fajnie itd.. od znajomego wzial moj nr tel, oczywiescie wczesniej bylo to uzgodnione ze mna wink problem chyba polega na tym, ze mieszkamy dosc daleko od siebie, okolo 60 km. Piszemy dosc czesto, ale wydaje mi sie, ze ta odleglosc stanowi dla niego duuzy problem z tego co wywnioskowalam... rozmawia nam sie naprawde super, niby cos wspomnial o spotkaniu ale wlasnie tylko wspomnial. Pisal cos w stylu, ze gdybysmy mieszkali w tym samym miescie to moglibysmy sie spotkac, a tak to niestety nie ma mozliwosci... wspomnial tez cos, ze nawet gdyby to pewnie i tak bysmy sie nie spotkali... nie wiem jak ocenic ta sytuacje... wink facet cos chce, ale chyba ta odleglosc ma dla niego duze znaczenia, przeciez nie bede go do tego namawiac, tylko po co do mnie pisze?? no ok moze wlasnie chce tylko popisac, ale szczerze mowiac nie lubie pisac z kims w nieskonczonosc bo to do niczego nie prowadzi, mysle ze gdy facet chce sie spotkac z kobieta tak naprawde to chyba nie ma dla niego zadnych przeszkod.. wink

_____________________________________________________________________________________________________
hej! Uwazam tak samo bo sama jestem w zwiazku juz 2letnim gdzie moj chlopak mieszkal ode mnie nie nie 60 a 300 km.Jednak przeprowadzil sie tu, znalazl prace i super smile Moze poprostu zapytaj go czego od Ciebie oczekuje skoro pisze ze ta odleglosc to dla niego wielki problem ? smile POZDRAWIAM

14

Odp: Duza odleglosc
Liliana99 napisał/a:

Witam ponownie wink
myslalam, ze sytuacja sie wyjasnila, ale jednak jest jeszcze cos co nie daje mi spokoju wink
Sytuacja wyglada tak, (postaram sie w skrocie) :
W relacji tej pojawila sie trzecia osoba, tzn facet o ktorym pisalam juz w innych postach (nazwijmy go facet B) wyjasnie w skrocie - kiedys bylismy razem, okolo dwoch lat temu, on zerwal ze mna. Jakis miesiac temu zaproponowal abysmy sprobowali od nowa, ale nie byl pewny czy tak naprawde chce cos ze mna zaczynac, powiedzial tylko ze zalezy mu na mnie ale co bedzie to bedzie - czyli takie nic tak naprawde, wiec nie bralam tego na powaznie, mielismy tylko kontakt smsowy bo spotkania jakos sobie olewal nawet jak bylismy wstepnie umowieni wiec szczerze to nie wiazalam przyszlosci z tym co byl miedzy nami ( o ile w ogole cos teraz bylo) .
Dla wyjasnienie : facet B jest dobrym kolega z facetem o ktorym jest temat (niech bedzie to facet A)
Z facetem A mielismy kontakt przez caly tamten tydzien - tak juz wczesniej wspominalam, myslalam, ze chce tylko kolezenstwa i nie szuka nikogo ( tak przynajmniej wywnioskowalam z pisania)
Pod koniec tygodnia napisal, ze bedzie w moim miescie w weekend i zaproponowal spotkanie wraz ze znajomymi i oczywiscie z facetem B.
Wyszlo tak, ze doszlo do tego spotkania wlasnie u znajomych. Wiadomo byl alkohol, kazdy cos tam wypil.
Rozmawialo sie fajnie wszystkim itd. Nadszedl czas powrotu do domu, tzn moj, faceta A i Faceta B bo akurat bylismy u znajomych ktorzy sa para wiec imprezka byla u nich w domu.
Wyszlismy we trojke i kazdy zalatwial sobie jakis powrot, ale sytuacja w miedzyczasie tak sie zakrecila ze facet B przypomnial sobie ze tam jakis czas temu mielismy cos zaczac od nowa ( mysle ze nie mial pojecia ze w ogole mam jakis kontakt z facetem A, a facet A nie wiedzial o tym ze niby cos miedzy mna a nim cos jest - chociaz wiem ze wiedzial o tym co bylo kiedys
przynajmniej tak mi sie wydaje) ja odrzucilam to jego zainteresowanie bo nie chcialam zeby byla glupia sytuacja a przede wszystkim nic od niego nie chcialam wiec zaczal wyznawac mi ze mu zalezy itp, facet A odsunal sie i chcial jechac do domu ale niestety nasluchal sie naszej klotni...
Jakos z tego wybrnelam i pojechalam do domu po czym facet A napisal mi sms tego typu ze przeprasza mnie jezeli cos miedzy nami namieszal, ze nie wiedzial ze cos miedzy nami jest - ja wyjasnilam mu ze po prostu bylo to nieporozumienie i ze miedzy mna a facetem B nic juz nie ma..

Wiem ze mojej winy tez na pewno jest w tym troche i dziwnie to wyglada, jakbym cos "krecila" z dwoma na raz, a po prostu nie mialam pojecia ze facet B nagle sobie o tym przypomni, a facet A tez nie wiedzialam ze cos jednak chyba ode mnie chcial... - byc moze jednak zle to odebralam, ale pozniej na drugi dzien wyjasnilam sobie sprawe  B i napisal tez o tym A ze jest juz wszystko wyjasnione i niby przez caly dzien mielismy kontakt ale jakos dziwnie juz bylo, a teraz juz w ogole przestal sie odzywac ( byc moze jeszce sie odezwi) ale chcialabym Was prosic o ocenienie tej sytuacji z boku... bo juz zaczelam miec wyrzuty sumienia do nich dwoch a najbardziec do A... musial byc swiadkiem czegos takieg, wiec glupio mi teraz i nie wiem czy jest sens w ogole z nim kontynuowac znajomosc, ale byc moze tez on sobie to przemyslal i stwierdzil ze nie ma sensu bo przeciez to jego dosc dobry kolega i pewnie nie chcialby aby przeze mnie cos miedzy nimi sie popsulo.. co mam zrobic?? prosze o szczere komentarze wink

Chcialabym kontunuowac watek od tego posta wink a nie chcialam tez zakladac nowego tematu bo to jest ciag dalszy tylko troche sie pozmieniao wink dziekuje smile

Posty [ 15 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026