Jestem z facetem ponad 4 lata. Kochamy się do szaleństwa. Ale ostatnio mielismy gorszy czas, sprzeczaliśmy się, jakieś kłótnie wynikały, on m dogryzał itd. Ale załagodziliśmy to. Wczoraj pojechaliśmy na imprezę taki festyn na powietrzu. Staliśmy w kółku ze znajomymi i gadaliśmy, nagle przyszła jego koleżanka z jakąś dzieczyną i on z nimi i jeszcze dwoma chłopakami gadał, prawie się plecami do mnie odwrócił, więc ja zauważyłam mojego kolegę jak stał kawałek dalej i do niego podeszłam. Gadamy sobie gadamy i on fajką mnie poczęstował. Wzięłam i zdążyłam odpalić a mój facet podszedł i mi wyrwał ją z buzi i wywalił. Ja pogadałam jeszcze z tym kolegą i podeszłam do chłopaka mojego i mówię kiedy jedziemy i on że zaraz no i pojechaliśmy. Kłótnia wyszła na 102 z tej fajki... zaczął mi mówić że jak to wygląda, że kolegów się słucham i pale, że mieliśmy nie palić, że razem rzuciliśmy i że po co mu kobieta która na papierosy będzie robić. że tylko głupoty mi w głowie itd... nigdy bym nie przypuszczała, że ten jeden fajek taką akcję wytworzy. popłakałam się, przeprosiłam i powiedziałam że jeśli tak mu źle, że skoro nie jestem odpowiednią kandydatką na żonę to niech odejdzie, oddałam mu nawet pieniądze które u mnie odkłada. Ale potem leżeliśmy i on powiedział że mnie kocha, i pogodziliśmy się
nawet bym powiedziała namiętnie. Ale strasznie męczy mnie ta sytuacja... ciężko mi jest... on jeszcze powiedział że skoro mnie tak papierosy ciągną to jego może ciągnąć dzi*a z trasy (niedługo będzie kierowcą tira). I żebym rozumu nabrała itd..
Chciałam tylko z perspektywy obcych ludzi zapytać czy naprawdę tak źle zrobiłam ? to moja wina ? miał prawo taką awanture zrobić ?
Podobne tematy
Twoje życie i to Twoja sprawa że palisz papierosy a jak jest się wieśniakiem i odwraca się od swojej kobiety to kultury go już nie nauczysz. I jeszcze to dziecinne wyrywanie z buzi papierosa, prosze Cię.. A z tym ciągnięciem na trasy to Cię uświadomił że będzie z tego korzystał, sam dużo jeżdże i dziewczyny przy trasie mają praktycznie co chwile klienta..
Twoje życie i to Twoja sprawa że palisz papierosy a jak jest się wieśniakiem i odwraca się od swojej kobiety to kultury go już nie nauczysz. I jeszcze to dziecinne wyrywanie z buzi papierosa, prosze Cię.. A z tym ciągnięciem na trasy to Cię uświadomił że będzie z tego korzystał, sam dużo jeżdże i dziewczyny przy trasie mają praktycznie co chwile klienta..
Myslisz, że gdyby faktycznie miał mnie zdradzać z tymi szmatławcami to by mi o tym powiedział ?
johnyss napisał/a:Twoje życie i to Twoja sprawa że palisz papierosy a jak jest się wieśniakiem i odwraca się od swojej kobiety to kultury go już nie nauczysz. I jeszcze to dziecinne wyrywanie z buzi papierosa, prosze Cię.. A z tym ciągnięciem na trasy to Cię uświadomił że będzie z tego korzystał, sam dużo jeżdże i dziewczyny przy trasie mają praktycznie co chwile klienta..
Myslisz, że gdyby faktycznie miał mnie zdradzać z tymi szmatławcami to by mi o tym powiedział ?
Wiesz życie w trasie to wieczna jazda bez kobiety więc nie dziw mu się jak zjedzie na małego loda.. a okazji ku temu jest milion bo wszystkie parkingi i zjazdy do lasu są obstawione.