netkobietyWszystkie działy
Związek na odległość, miłość przez internet

mam rodzine a zakochalem sie na odleglosc

203 odpowiedzi24 187 wyświetleńzałożony przez zaklopotany, 09.07.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » mam rodzine a zakochalem sie na odleglosc

Strony 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 204 ]

1

Temat: mam rodzine a zakochalem sie na odleglosc

Hej. Mam ponad 30 lat, zone i dwoje dzieci. Moje zycie do tej pory było monotonne i leciało z dnia na dzien. Nie jestem typem który zawiera znajomości na odleglosc czy poznaje kogos przez internet a już tym bardziej się zakochuje.
Poznalismy się przypadkowo na czacie miało to by tylko popisanie głupot ale okazało się ze to się przeradza w uczucie i to z mojej strony, nie wiem jak to się stało nigdy się tak nie czulem a już tym bardziej pisząc z kims, wymieniliśmy się zdjęciami rozmawiamy na skype codziennie, kiedy z nia nie mam kontaktu to tesknie i az mnie nosi żeby się schować i napisac do niej, ona wie ze mam rodzine i podchodzi chłodno do tej znajomości ja chce się spotkać z nia zgodzila się, planuje na koniec lata pojechać do niej, jest dla mnie idealem kiedy rozmawiamy czuje się jakbym rozmawial z bratnia dusza kiedy trzeba to i charakter swój ciemny ona pokazuje ale mnie się to podoba wszystko mi się w niej poda ona jej chcarekter wszystko. Jestem dorosły i nigdy bym nie powiedział ze tak się będzie ze mna dziac, ona ma partnera i wiele razy mi mowila ze to nie milos a zauroczenie ze po spotkaniu mi przejdzie ale ja wem ze nie kiedy się nie odzywala pare dni swirowac zaczolem, nnie wiem co mam robic, nie chcem jej stracic jeśli do tego dojdzie serce mi peknie, nie uslyszalem od niej ze lubi mnie nic kompletnie a gdy mowie ze ja kocham ona konczy rozmowe. Co mam zrobić pomóżcie, jestem skłonny zostawić zone i być z nia albo sam

2

Odp: mam rodzine a zakochalem sie na odleglosc
zaklopotany napisał/a:

Hej. Mam ponad 30 lat, zone i dwoje dzieci. Moje zycie do tej pory było monotonne i leciało z dnia na dzien. Nie jestem typem który zawiera znajomości na odleglosc czy poznaje kogos przez internet a już tym bardziej się zakochuje.
Poznalismy się przypadkowo na czacie miało to by tylko popisanie głupot ale okazało się ze to się przeradza w uczucie i to z mojej strony, nie wiem jak to się stało nigdy się tak nie czulem a już tym bardziej pisząc z kims, wymieniliśmy się zdjęciami rozmawiamy na skype codziennie, kiedy z nia nie mam kontaktu to tesknie i az mnie nosi żeby się schować i napisac do niej, ona wie ze mam rodzine i podchodzi chłodno do tej znajomości ja chce się spotkać z nia zgodzila się, planuje na koniec lata pojechać do niej, jest dla mnie idealem kiedy rozmawiamy czuje się jakbym rozmawial z bratnia dusza kiedy trzeba to i charakter swój ciemny ona pokazuje ale mnie się to podoba wszystko mi się w niej poda ona jej chcarekter wszystko. Jestem dorosły i nigdy bym nie powiedział ze tak się będzie ze mna dziac, ona ma partnera i wiele razy mi mowila ze to nie milos a zauroczenie ze po spotkaniu mi przejdzie ale ja wem ze nie kiedy się nie odzywala pare dni swirowac zaczolem, nnie wiem co mam robic, nie chcem jej stracic jeśli do tego dojdzie serce mi peknie, nie uslyszalem od niej ze lubi mnie nic kompletnie a gdy mowie ze ja kocham ona konczy rozmowe. Co mam zrobić pomóżcie, jestem skłonny zostawić zone i być z nia albo sam

To zostaw żonę i bądź z nią, albo sam. To, co czujesz, to zakochanie we wyobrażeniu, ponieważ widzisz tylko dobre strony tej kobiety i dlatego to "ideał".

3

Odp: mam rodzine a zakochalem sie na odleglosc
zaklopotany napisał/a:

Hej. Mam ponad 30 lat, zone i dwoje dzieci. Moje zycie do tej pory było monotonne i leciało z dnia na dzien. Nie jestem typem który zawiera znajomości na odleglosc czy poznaje kogos przez internet a już tym bardziej się zakochuje.
Poznalismy się przypadkowo na czacie miało to by tylko popisanie głupot ale okazało się ze to się przeradza w uczucie i to z mojej strony, nie wiem jak to się stało nigdy się tak nie czulem a już tym bardziej pisząc z kims, wymieniliśmy się zdjęciami rozmawiamy na skype codziennie, kiedy z nia nie mam kontaktu to tesknie i az mnie nosi żeby się schować i napisac do niej, ona wie ze mam rodzine i podchodzi chłodno do tej znajomości ja chce się spotkać z nia zgodzila się, planuje na koniec lata pojechać do niej, jest dla mnie idealem kiedy rozmawiamy czuje się jakbym rozmawial z bratnia dusza kiedy trzeba to i charakter swój ciemny ona pokazuje ale mnie się to podoba wszystko mi się w niej poda ona jej chcarekter wszystko. Jestem dorosły i nigdy bym nie powiedział ze tak się będzie ze mna dziac, ona ma partnera i wiele razy mi mowila ze to nie milos a zauroczenie ze po spotkaniu mi przejdzie ale ja wem ze nie kiedy się nie odzywala pare dni swirowac zaczolem, nnie wiem co mam robic, nie chcem jej stracic jeśli do tego dojdzie serce mi peknie, nie uslyszalem od niej ze lubi mnie nic kompletnie a gdy mowie ze ja kocham ona konczy rozmowe. Co mam zrobić pomóżcie, jestem skłonny zostawić zone i być z nia albo sam

człowiek znudzony codziennością czasem się "zakochuje". Tylko że codzienne życie z tą bratnią duszą i chodzącym ideałem też  po pewnym czasie zaczyna być rutyną. Przemyśl to, zastanów się ile jest dla ciebie ważna rodzina a ile ta "miłość"

4

Odp: mam rodzine a zakochalem sie na odleglosc

ona kończy rozmowę bo nie chce żebyś stracił przez nią rodzinę.   
widać że już kompletnie nie zależy ci na żonie, to się rozwiedź, czas najwyższy.

5 Ostatnio edytowany przez zaklopotany (2014-07-09 10:42:27)

Odp: mam rodzine a zakochalem sie na odleglosc

jej zle strony tez widze ale nie przeszkadza mi to, ona ze mna nie chce być, a ja chce walczyc o nia, wiem ze jestem dupkiem bo chcem zostawić rodzine ale nie umiem inaczej nie potrafie zyc już z zona jak kiedyś chce by wierny tamtej choć ona mnie traktuje jak kolege i na każdym kroku pokazuje jak obojętny jestem dla niej, żeby to było takie latwe  jak mi się wydawalo, chciałem tak sobie popisac z kims a się zakochałem jak wariat 18 letni.
tak to prawda niezalezy mi na zonie nie ukrywam tego

6

Odp: mam rodzine a zakochalem sie na odleglosc
PodPseudonimem napisał/a:

Przemyśl to, zastanów się ile jest dla ciebie ważna rodzina a ile ta "miłość"

ale jaką on ma gwarancję że po rozstaniu z żoną będzie z tą kobietą - żadnej gwarancji na to nie masz.

7

Odp: mam rodzine a zakochalem sie na odleglosc

nie mam gwarancji ona nie chce ze mna być, ale ja chce o nia walczyc  chce z nia ale nie wiem co zrobić żeby odwzajemnila moje uczucia

8 Ostatnio edytowany przez slońce1 (2014-07-09 10:48:08)

Odp: mam rodzine a zakochalem sie na odleglosc
zaklopotany napisał/a:

chciałem tak sobie popisac z kims a się zakochałem jak wariat 18 letni.

ja mam podobnie, ale nie wiem czy jest to miłość czy zauroczenie, czy uzależnienie, na pewno fascynacja, zbyt wiele dobrego o tej osobie sobie wyobrażam, też wpadłam jak 18 latka.
chciałam się zaprzyjaźnić z tą osobą- żeby mieć z nią kontakt- to by mi wystarczyło, ale on nie chce.
Czy w ogóle przyjaźń w takim przypadku jest dobra? za plecami męża? przyjaźń między mężatką a żonatym? nie wiem....

Jak ona nie chce być z tobą to przynajmniej ciesz się codziennym kontaktem z tą osobą. Tyle musi ci wystarczyć. A z żoną w takim wypadku nie ma co być, bo oszukujesz ją i tkwisz w nieszczęśliwym związku.

9 Ostatnio edytowany przez Szarlotkanagorąco (2014-07-09 10:51:14)

Odp: mam rodzine a zakochalem sie na odleglosc
zaklopotany napisał/a:

jej zle strony tez widze ale nie przeszkadza mi to, ona ze mna nie chce być, a ja chce walczyc o nia, wiem ze jestem dupkiem bo chcem zostawić rodzine ale nie umiem inaczej nie potrafie zyc już z zona jak kiedyś chce by wierny tamtej choć ona mnie traktuje jak kolege i na każdym kroku pokazuje jak obojętny jestem dla niej, żeby to było takie latwe  jak mi się wydawalo, chciałem tak sobie popisac z kims a się zakochałem jak wariat 18 letni.
tak to prawda niezalezy mi na zonie nie ukrywam tego

Wiesz co, jesteś strasznie niedojrzały. W małżeństwie Ci się nie układa, to zamiast coś zadziałać w tym temacie, to szukasz wrażeń na zewnątrz. Chciałbym Ci przypomnieć, że twoja żona to nie jest jakaś tam przypadkowa baba, która przypadkiem z Tobą zamieszkała , tylko kobieta, którą sobie samodzielnie wybrałeś.
A takie pseudozakochania internetowe są wyłącznie przejawem tego, że między Tobą, a żoną panuje emocjonalna pustka.

10

Odp: mam rodzine a zakochalem sie na odleglosc
zaklopotany napisał/a:

nie mam gwarancji ona nie chce ze mna być, ale ja chce o nia walczyc  chce z nia ale nie wiem co zrobić żeby odwzajemnila moje uczucia

a może ona chce mieć z tobą romans bez żadnych deklaracji o miłości, bo tak na prawdę od swojego partnera nie chce odchodzić........

11

Odp: mam rodzine a zakochalem sie na odleglosc

z zona mi się ukladalo az jej nie poznałem, ona nie chce zadnego romansu unika wszelkich takich tematow, powiedzia mi ze nic nie czuje i na moje wyznania reaguje cisza, ja kocham ja i nic nie poradze

12

Odp: mam rodzine a zakochalem sie na odleglosc

zakochałeś się bez wzajemności, nie jesteś pierwszy ani ostatni sad
nie mów już jej że ją kochasz bo to nic nie da, a tylko ją do siebie zniechęcisz totalnie.

13

Odp: mam rodzine a zakochalem sie na odleglosc

Nie chce jej zrazic ani nic chce z nia być chociaż kontakt mieć Kocham ja jak wariat

14

Odp: mam rodzine a zakochalem sie na odleglosc

dlatego ciesz się ze masz z nią kontakt i nie wymagaj więcej od niej. Ciesz się tym co masz.

15

Odp: mam rodzine a zakochalem sie na odleglosc
zaklopotany napisał/a:

Nie chce jej zrazic ani nic chce z nia być chociaż kontakt mieć Kocham ja jak wariat

Taki stary, a taki gł... "Zakochanie" przez internet jest typowe dla gimbazy tudzież podobnie rozwiniętych emocjonalnie ludzi, oby ten wątek nie był autentyczny...

16

Odp: mam rodzine a zakochalem sie na odleglosc

Wspolczuje zakochania bez wzajembosci.... ale nie masz wg mnie co walczuc otą kobiwtę, jak ona na wstępie mowi NIE. Nie Dobędziesz jej bez względu jak się będIesz starac. Idealizujesz ją. Jest twoją alternatywną rzezywistoscią, tak atrakcyjną, wyidealiOwaną, bo nieosiągalną...

17

Odp: mam rodzine a zakochalem sie na odleglosc

odpusc sobie, ona i tak Cie nie chce, poznajesz dziewczyne przez internet i co zakochujesz sie? i myslisz ze jak sie spotkacie to cos sie zmieni? nie boisz sie ze bardziej sie zaangazujesz zastanow sie lepiej nad tym bo niszysz sobie i rodzinie zycie

18

Odp: mam rodzine a zakochalem sie na odleglosc

assassin rozumiem Twój komentarz i ok biore to na klate, gotowy jestesm na krytykę, wiem ze zle robie mam dzieci i zone a zachowuje się jak dziecko nic ie poradzę, kiedy rozmawiamy na skype widze czasem jak na mnie patrzy wydaje mi się ze ja jej się podobam ale ona kocha swojego faceta i dlatego nie chce sprobowac ani dac szansy. obawiam się ze po spotkaniu bardziej się zaglepie ale jade praie 400 km żeby ja spotkać stać mnie na to żeby jedzic ile będzie chciała,
wybaczcie bledy ale pisze z telefonu i na szybko.
ona nie mowi może o uczuciach może i tez cos czuje do mnie chciałbym by tak było i będę się staral o nia

19

Odp: mam rodzine a zakochalem sie na odleglosc

Babcia przed ślubem mojego brata wzięła go na rozmowę, byłam przy tym.
Powiedziała mu coś bardzo mądrego.
Powiedziała mu że musi się przygotować na mnóstwo pokus które się pojawią w życiu, a najczęściej te pokusy przychodzą po ślubie a nie za kawalera, ot taka złośliwość losu. Powiedziała mu też że trzeba nauczyć się umiejętnie definiować swoje uczucia bo będąc w małżeństwie każda nowa znajomość wydaje się lepsza od obecnego stanu. mówiła że małżeństwo to ciężka praca, cięższa niż związek "od tak". A kiedy przyjdą dzieci nagle wszystko się zmieni, żona przeleje miłość na dzieci przestanie o siebie dbać bo nie będzie miała czasu się umyć nawet a paznokcie będzie obgryzać bo do kosmetyczki nie da się iść z dzieckiem a co dopiero z 2. Dlatego tak ważne jest wspólne uczestnictwo w życiu rodzinnym. Adorowanie siebie nawzajem, pomaganie sobie.
Wtedy byłam gówniarą, nie rozumiałam. teraz wiem że miała racje.
Brat jest mega szczęśliwym tatą 3 dzieci, a moja bratowa seksi mamuśka która zostawia w kanapkach do pracy mojemu bratu liściki np o treści "masz seksowną dupeczke uwielbiam na nią patrzeć"

20

Odp: mam rodzine a zakochalem sie na odleglosc

zakłopotany, a pasuje ci taka przyjaźń z tą kobietą? Nie męczysz się bardziej aniżeli miałbyś z nią zerwać kontakt i żyć bez żadnej wiadomości? Może byłoby ci lepiej gdybyś z nią kontaktu nie utrzymywał.

21 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2014-07-09 15:07:55)

Odp: mam rodzine a zakochalem sie na odleglosc
zaklopotany napisał/a:

z zona mi się ukladalo az jej nie poznałem, ona nie chce zadnego romansu unika wszelkich takich tematow, powiedzia mi ze nic nie czuje i na moje wyznania reaguje cisza, ja kocham ja i nic nie poradze

z zona ukladalo ci się dopóki nie poznales tej nowej pani? szok to było zone zostawić zanim chciales dwojke dzieci mieć,
a mówisz stać cie jezdzic 400 km do obcej baby, a kieduy ostatnio kupiles cos zonie, bukiet kwiatow czy dzieciom jakiś super prezent, czy na rodzine skapisz?
a ta druga po co zawraca ci glowe telefonami, rozmowa na skype, skoro nie chce nic od ciebie rzekomo? może cie chce uwieść, może liczy na prezenty drogie, a jakby co ma faceta? niezle sobie to wykombinowała
nieodpowiedzialny gowniarz i tyle jesteś bo powiedz mi co robi ojciec i maz na czacie? szuka znjaomosci
a nie mogles wtedy zony wyslac do fryzjera np. a sam zajac się dziećmi?

,,Jestem dorosły ,, czy aby na pewno???

22

Odp: mam rodzine a zakochalem sie na odleglosc

Szkoda zachodu na tłumaczenie autorowi, ze źle postępuje.
Zaatakowało mu zwoje mózgowe...działa jak w amoku. Rzucić w diabły rodzinę i pędzić 400 km do jakieś baby.
Masakra jakaś....to nie miłość tylko jakieś durne zauroczenie.
Żeby zauroczenie przerodziło się w prawdziwą miłość, potrzeba trochę więcej niż kilka rozmów na skype.

23

Odp: mam rodzine a zakochalem sie na odleglosc
zaklopotany napisał/a:

assassin rozumiem Twój komentarz i ok biore to na klate, gotowy jestesm na krytykę, wiem ze zle robie mam dzieci i zone a zachowuje się jak dziecko nic ie poradzę, kiedy rozmawiamy na skype widze czasem jak na mnie patrzy wydaje mi się ze ja jej się podobam ale ona kocha swojego faceta i dlatego nie chce sprobowac ani dac szansy. obawiam się ze po spotkaniu bardziej się zaglepie ale jade praie 400 km żeby ja spotkać stać mnie na to żeby jedzic ile będzie chciała,
wybaczcie bledy ale pisze z telefonu i na szybko.
ona nie mowi może o uczuciach może i tez cos czuje do mnie chciałbym by tak było i będę się staral o nia

Matko i córko, ale farmazony... A wytłuszczony fragment to po prostu mistrzostwo świata...

moniaCo napisał/a:

Zaatakowało mu zwoje mózgowe...

Stawiam jednak na inne zwoje...

24

Odp: mam rodzine a zakochalem sie na odleglosc
zaklopotany napisał/a:

z zona mi się ukladalo az jej nie poznałem,

mi też się z mężem przestało układać od momentu w którym poznałam kogoś,
potem pisałam z nim w necie
i wiesz co.. dziś chciałabym mieć z nim kontakt
o przyjaźni nawet nie marzę,
nawet o romansie myślałam... ale to jak widać wszystko bez sensu, ten ktoś nawet mnie nie chce znać, już nie piszemy od dawna, nie odzywa się na zwykłe zapytanie co słychać, przykre to...

25

Odp: mam rodzine a zakochalem sie na odleglosc

Drogi autorze, ale musisz mieć przegrzane swoje zwoje mózgowe, za duzo czasu wolnego masz, że na kamerkach z inną babą siedzisz. Co za pierduty, żeby 30 letni facet pisał o takich wrażeniach podczas rozmowy na skajpie.
Wspolczuje Twojej zonie.

26

Odp: mam rodzine a zakochalem sie na odleglosc

Zauroczenie w wyobrażeniu a nie miłość. Otrząśnij sie.

27

Odp: mam rodzine a zakochalem sie na odleglosc
bez serca napisał/a:

Babcia przed ślubem mojego brata wzięła go na rozmowę, byłam przy tym.
Powiedziała mu coś bardzo mądrego.
Powiedziała mu że musi się przygotować na mnóstwo pokus które się pojawią w życiu, a najczęściej te pokusy przychodzą po ślubie a nie za kawalera, ot taka złośliwość losu. Powiedziała mu też że trzeba nauczyć się umiejętnie definiować swoje uczucia bo będąc w małżeństwie każda nowa znajomość wydaje się lepsza od obecnego stanu. mówiła że małżeństwo to ciężka praca, cięższa niż związek "od tak". A kiedy przyjdą dzieci nagle wszystko się zmieni, żona przeleje miłość na dzieci przestanie o siebie dbać bo nie będzie miała czasu się umyć nawet a paznokcie będzie obgryzać bo do kosmetyczki nie da się iść z dzieckiem a co dopiero z 2. Dlatego tak ważne jest wspólne uczestnictwo w życiu rodzinnym. Adorowanie siebie nawzajem, pomaganie sobie.
Wtedy byłam gówniarą, nie rozumiałam. teraz wiem że miała racje.
Brat jest mega szczęśliwym tatą 3 dzieci, a moja bratowa seksi mamuśka która zostawia w kanapkach do pracy mojemu bratu liściki np o treści "masz seksowną dupeczke uwielbiam na nią patrzeć"

założę się ze autor tego nawet nie zrozumiał, on myśli inna główka

28

Odp: mam rodzine a zakochalem sie na odleglosc

od razu myśli inna główką hmm

po prostu się zakochał,

29

Odp: mam rodzine a zakochalem sie na odleglosc

zauroczyl się może bo do zakochania długa droga, nawet się nie spotkali

30

Odp: mam rodzine a zakochalem sie na odleglosc
mariola856 napisał/a:
bez serca napisał/a:

Babcia przed ślubem mojego brata wzięła go na rozmowę, byłam przy tym.
Powiedziała mu coś bardzo mądrego.
Powiedziała mu że musi się przygotować na mnóstwo pokus które się pojawią w życiu, a najczęściej te pokusy przychodzą po ślubie a nie za kawalera, ot taka złośliwość losu. Powiedziała mu też że trzeba nauczyć się umiejętnie definiować swoje uczucia bo będąc w małżeństwie każda nowa znajomość wydaje się lepsza od obecnego stanu. mówiła że małżeństwo to ciężka praca, cięższa niż związek "od tak". A kiedy przyjdą dzieci nagle wszystko się zmieni, żona przeleje miłość na dzieci przestanie o siebie dbać bo nie będzie miała czasu się umyć nawet a paznokcie będzie obgryzać bo do kosmetyczki nie da się iść z dzieckiem a co dopiero z 2. Dlatego tak ważne jest wspólne uczestnictwo w życiu rodzinnym. Adorowanie siebie nawzajem, pomaganie sobie.
Wtedy byłam gówniarą, nie rozumiałam. teraz wiem że miała racje.
Brat jest mega szczęśliwym tatą 3 dzieci, a moja bratowa seksi mamuśka która zostawia w kanapkach do pracy mojemu bratu liściki np o treści "masz seksowną dupeczke uwielbiam na nią patrzeć"

założę się ze autor tego nawet nie zrozumiał, on myśli inna główka

ehh faceTy smile

31

Odp: mam rodzine a zakochalem sie na odleglosc

Niech mi ktoś łaskawie przetłumaczy, bo może nie poniemaju big_smile tak, jak powinnam.
Facet ma rodzinę, zabujał się w babce ze skype, która,
a) nie daje mu żadnych deklaracji,
b) nie mówi mu co czuje, ba! nie ma mowy o żadnej miłości,
c) ucina rozmowę, gdy owy zauroczony, wyznaje jej co czuje,
d) mówi mu wprost, że nie zostawi partnera,
e) sama podkreśla znaczenie jego rodziny

.....i chce do niej jechać 400 km? Hmm...no ale po co? Jak wiadomo tonący brzytwy się trzyma, ale tutaj nawet żadnej brzytwy nie ma, żadnej nadziei na cokolwiek z tego galimatiasu, a facio uparł się jak młody szczeniak, że chce jechać i pojedzie roll Albo panna go pogoni, albo jej partner, albo też pocałuje klamkę i się wróci z powrotem.

Ktoś ma coś rzeczywiście z tymi zwojami, kopułka chyba boli.....

32

Odp: mam rodzine a zakochalem sie na odleglosc

ale ona zgodzila się na spotkanie pod koniec lata

33

Odp: mam rodzine a zakochalem sie na odleglosc
mariola856 napisał/a:

ale ona zgodzila się na spotkanie pod koniec lata

Spoko, ale w dalszym ciągu nie daje mu żadnych nadziei, więc jaki jest cel tego spotkania?

34

Odp: mam rodzine a zakochalem sie na odleglosc

tez się zastanawiam jaki ona ma cel ze utrzymuje kontakt, bo tak tu rozmawia z nim długo i na skype tez, tu zgadza się na spotkanie, a z drugiej strony trzyma go dystans, mowi ze ma chłopaka, a wiec się asekuruje, nie chce rozmawiać o uczuciach

35

Odp: mam rodzine a zakochalem sie na odleglosc
Życzliwa napisał/a:

Niech mi ktoś łaskawie przetłumaczy, bo może nie poniemaju big_smile tak, jak powinnam.
Facet ma rodzinę, zabujał się w babce ze skype, która,
a) nie daje mu żadnych deklaracji,
b) nie mówi mu co czuje, ba! nie ma mowy o żadnej miłości,
c) ucina rozmowę, gdy owy zauroczony, wyznaje jej co czuje,
d) mówi mu wprost, że nie zostawi partnera,
e) sama podkreśla znaczenie jego rodziny

.....i chce do niej jechać 400 km? Hmm...no ale po co? Jak wiadomo tonący brzytwy się trzyma, ale tutaj nawet żadnej brzytwy nie ma, żadnej nadziei na cokolwiek z tego galimatiasu, a facio uparł się jak młody szczeniak, że chce jechać i pojedzie roll Albo panna go pogoni, albo jej partner, albo też pocałuje klamkę i się wróci z powrotem.

Ktoś ma coś rzeczywiście z tymi zwojami, kopułka chyba boli.....

A jeśli ją też trafi "pomroczność jasna", dopiero się tu nam wszystkim łyso zrobi... sad

36

Odp: mam rodzine a zakochalem sie na odleglosc

No nic, poczekamy, zobaczymy, sparzy się, wróci do żony z podkulonym ogonem, a tu zonk, bo buda zamknięta roll

37

Odp: mam rodzine a zakochalem sie na odleglosc
assassin napisał/a:
Życzliwa napisał/a:

Niech mi ktoś łaskawie przetłumaczy, bo może nie poniemaju big_smile tak, jak powinnam.
Facet ma rodzinę, zabujał się w babce ze skype, która,
a) nie daje mu żadnych deklaracji,
b) nie mówi mu co czuje, ba! nie ma mowy o żadnej miłości,
c) ucina rozmowę, gdy owy zauroczony, wyznaje jej co czuje,
d) mówi mu wprost, że nie zostawi partnera,
e) sama podkreśla znaczenie jego rodziny

.....i chce do niej jechać 400 km? Hmm...no ale po co? Jak wiadomo tonący brzytwy się trzyma, ale tutaj nawet żadnej brzytwy nie ma, żadnej nadziei na cokolwiek z tego galimatiasu, a facio uparł się jak młody szczeniak, że chce jechać i pojedzie roll Albo panna go pogoni, albo jej partner, albo też pocałuje klamkę i się wróci z powrotem.

Ktoś ma coś rzeczywiście z tymi zwojami, kopułka chyba boli.....

A jeśli ją też trafi "pomroczność jasna", dopiero się tu nam wszystkim łyso zrobi... sad

Taaaa, a świstak siedzi i zawija je w te sreberka...toć nie pierwszy dzień piszą ze sobą i się "widzą", miałoby coś "styknąć", to już dawno by coś było.

P.S> A tak w ogóle to miło Cię ponownie "widzieć" smile

38

Odp: mam rodzine a zakochalem sie na odleglosc
Życzliwa napisał/a:
assassin napisał/a:

A jeśli ją też trafi "pomroczność jasna", dopiero się tu nam wszystkim łyso zrobi... sad

Taaaa, a świstak siedzi i zawija je w te sreberka...toć nie pierwszy dzień piszą ze sobą i się "widzą", miałoby coś "styknąć", to już dawno by coś było.

P.S> A tak w ogóle to miło Cię ponownie "widzieć" smile

Ale dopiero teraz jest TEN moment TEN właściwy...


PS Życzliwa spóźnione życzenia urodzinowe wink

39

Odp: mam rodzine a zakochalem sie na odleglosc

Podziękować!!!!=D big_smile big_smile Jakie to milaszcze !!!!!!!!!!!!!!!!!
Ok, koniec off topu, chociaż słodki był smile

40

Odp: mam rodzine a zakochalem sie na odleglosc

zakłopotany...wszystko zostało Ci już powiedziane.
Dla mnie bardzo dziwne jest zachowanie tej kobiety... nie jest zainteresowana ale podtrzymuje kontakt. Po co?
Wie co do niej czujesz... ale ciągle pozwala Ci się karmić nadzieją? Pomyśl o tym... i nie idealizuj jej. Bo to właśnie robisz.
Zakończ tą znajomość. Tak po prostu. Z dnia na dzień. Będzie boleć ale mniej, niż za jakiś czas, gdy uświadomisz sobie jaki idiotyzm chciałeś zrobić.
W małżeństwo wkradła się rutyna i obowiązki dnia codziennego zakurzyły uczucie... ale każdy związek w to wchodzi. Od Ciebie zależy, czy weźmiesz się w garść i zobaczysz to, co ważne... czy jak dzieciak będziesz usprawiedliwiał swoje naprawdę głupie zachowanie...

41

Odp: mam rodzine a zakochalem sie na odleglosc

A ja wiem co czujesz bylem w identycznej sytuacji i sie udalo. jestesmy teraz bardzo szczesliwi to byla najlepsza decyzja w moim zyciu od pierwszej chwili wiedzialem ze to na nia czekalem bardzo dlugo. dzieli nas 10 lat ale tego wcale nie czujemy. poczatkowo tez sie bronila, nie chciala ale nie podalem sie i jestem spelniony

42

Odp: mam rodzine a zakochalem sie na odleglosc

ale jaroslaw on ma zone i dwoje dzieci

43

Odp: mam rodzine a zakochalem sie na odleglosc

mariolcia... jakoś nie przekonuje mnie jaroslaw... będący w "takiej samej sytuacji"

44

Odp: mam rodzine a zakochalem sie na odleglosc

albo nie doczytal albo tez zostawil rodzine i jest wreszcie ,,spełniony,,

45

Odp: mam rodzine a zakochalem sie na odleglosc

A ja już wiem, to wszystko wina tych motyli big_smile No tych brzuchowych big_smile I facet ma pozamiatane, pewnie Jarosłafff smile też miał i sypie teraz złotymi radami jak z rękawa.

46

Odp: mam rodzine a zakochalem sie na odleglosc

ja tez mialem zone i 2 dzieci. to bylo malzenstwo z wpadki. dlugo sie bronilem przed tym uczuceim ale musialem tak zrobic bo czulem ze to z nia chce spedzic reszte zycia. z dziecmi mam dobry kontakt

47 Ostatnio edytowany przez _Nina_ (2014-07-10 12:10:21)

Odp: mam rodzine a zakochalem sie na odleglosc

Rozumiem, ze ludzie mogą zacząć się mijać i nie trzeba robić nic na siłę...
ale ta konkretna sytuacja... wystarczy kubeł zimnej wody i wróci mu trzeźwe myślenie... no powinno


edit: jarosławie wspaniały... cudownie, że Tobie się tak ułożyło.. ale złote rady mają to do siebie, że innym mogą tylko przynieść cierpienie

48

Odp: mam rodzine a zakochalem sie na odleglosc
_Nina_ napisał/a:

wróci mu trzeźwe myślenie... no powinno

O to to, a czy wróci?

49

Odp: mam rodzine a zakochalem sie na odleglosc

życzliwa... hmm... a podobno to my kobiety działamy impulsywnie i nie potrafimy nazwwać swoich uczuć? wink
Może zamiast ganiać za za fantazjami napędzanymi ciśnieniem w portkach, zacznie też myśleć a nie ... "tęsknić"

50 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2014-07-10 12:18:22)

Odp: mam rodzine a zakochalem sie na odleglosc

ale autor postu mowil ze mu się ukladalo z zona dopóki nie poznal tej dziewczyny na czacie, a wiec musial szukac specjalnie bo mu brakuje nie wiem czego, wolności seksu nie mam pojecia
to jest trochę inna sytuacja niż twoja Jaroslaw, on chce być z ta dziewczyna chociaż ona nie chce a zone ma gdzies chyba bo nic ani o dzieciach nie wspomniał
a ty Jaroslaw jeśli nie chciales być z zona to się rozstales no i trudno, ok bo nie prowadzisz podwójnego życia, przecież ludzie mogą się rozstać,
a tu widze taki zamiar oszukiwania zony jeśli ta dziewczyna zechce romansować
mysle ze to swoja rada zrobiles więcej zlego jemu bo on tylko ja zakoduje w pamięci i się rozgrzeszy,
zresztą obojętnie co napiszemy i tak do niej pojedzie, choćby ta dziewczyna bronila się rekami i nogami, zresztą dlaczego podala taki odlegly termin?

51

Odp: mam rodzine a zakochalem sie na odleglosc

ja postepowalem tak jak autor. bylem w malzenstwie troche z przyzwyczajenia, ale dosc nam sie ukladalo. jak ja poznalem to zwariowalem od pierwszego slowa i wiedzialem ze to milosc mojego zycia. ona wtedy byla zareczona, chciala zebysmy byli tylko kolegami. udalo mi sie namowic ja na spotkanie. mozna powiedziec ze uciekla zprzed oltarza ja sie rozwiodlem jestesmy szczesliwi

52

Odp: mam rodzine a zakochalem sie na odleglosc
_Nina_ napisał/a:

życzliwa... hmm... a podobno to my kobiety działamy impulsywnie i nie potrafimy nazwwać swoich uczuć? wink
Może zamiast ganiać za za fantazjami napędzanymi ciśnieniem w portkach, zacznie też myśleć a nie ... "tęsknić"

Hmm...ja myślę,że to będzie coś, na zasadzie, "Myślał kogut o niedzieli, a w sobotę łeb mu ścięli", tzn. tak, będzie marzył i tęsknił dalej, panna go wyroluje, żona kopnie w cztery litery i zostanie sam na lodzie. I potem będzie pluł sobie w brodę, że te jego werterowskie westchnienia na nic się zdały, a tylko szkody narobiły...no chyba, że pójdzie za złotymi radami pana Jarosłaffffa, a wtedy już pozamiatane. Teraz jest okazja by mu ten kubeł na głowę wylać  póki czas, a nuż coś się schłodzi i zacznie funkcjonować jak powinno....oby.

53 Ostatnio edytowany przez _Nina_ (2014-07-10 12:25:33)

Odp: mam rodzine a zakochalem sie na odleglosc
mariola856 napisał/a:

... i tak do niej pojedzie, choćby ta dziewczyna bronila się rekami i nogami, zresztą dlaczego podala taki odlegly termin?

ale ona się nie broni... gdzie się broni? nikt tego nie widzi? Jeśli chciałaby zakończyć - zakończyłaby. Może ją to bawi, podoba się takie zauroczenie... nie wiem.


edit Jarosławie... TO NIE JEST taka sama sytuacja. Przeczytaj pierwszy post autor i przestań mu robić wodę z mózgu.

54

Odp: mam rodzine a zakochalem sie na odleglosc

Zyczliwa twoj nik troche nie pasuje do ciebie, nie musisz mnie obrazac. czasami warto zawalczyc o swoje szczescie zycie jest krotkie. ja od poczatku wiedzialem ze to ta jedyna

55

Odp: mam rodzine a zakochalem sie na odleglosc
_Nina_ napisał/a:
mariola856 napisał/a:

... i tak do niej pojedzie, choćby ta dziewczyna bronila się rekami i nogami, zresztą dlaczego podala taki odlegly termin?

ale ona się nie broni... gdzie się broni? nikt tego nie widzi? Jeśli chciałaby zakończyć - zakończyłaby. Może ją to bawi, podoba się takie zauroczenie... nie wiem.


edit Jarosławie... TO NIE JEST taka sama sytuacja. Przeczytaj pierwszy post autor i przestań mu robić wodę z mózgu.

jest identyczna. ona tez na poczatku nie mowila ze mnie lubi, moje wyznania przemilkiwala. zalozylem tu konto dlatego bo poczulem jakbym to ja pisal tego posta. sytuacja byla identyczna


spotkaj sie z nia i zobaczysz

56 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2014-07-10 12:32:19)

Odp: mam rodzine a zakochalem sie na odleglosc

zycie jest krótkie i jedno, ale szkoda mi twoich dzieci ze nie mogą się wychowywać w pełnej rodzinie, a długo już jesteś z ta ,,jedyną
,, obecna kobieta?

a co zobaczy jak się spotka z nia? wiadomo ze się bardziej zauroczy i dopiero będzie problem

a tez było myslec wcześniej Jaroslaw ze nie bierze się slubu z przyzwyczajenia i dlatego ze ,,wpadka,,, bo chyba decyzja o współżyciu była wspolna a wiadomo ze  z seksu sa dzieci, nie kochales bylej zony to po co było to wszystko

57

Odp: mam rodzine a zakochalem sie na odleglosc
jaroslaw99 napisał/a:

czasami warto zawalczyc o swoje szczescie zycie jest krotkie. ja od poczatku wiedzialem ze to ta jedyna

Widzisz, ja uważam, ze zawsze warto walczyć o swoje szczęście... ale nie krzywdząc innych i zachowując chociaż minimum przyzwoitości  - zaczynając od trzeźwego spojrzenia, co jest uczuciem a co jest "tęsknotą"
Dążenie do własnego szczęści nie może być usprawiedliwieniem dla wszystkiego...

58

Odp: mam rodzine a zakochalem sie na odleglosc
jaroslaw99 napisał/a:

A ja wiem co czujesz bylem w identycznej sytuacji i sie udalo. jestesmy teraz bardzo szczesliwi to byla najlepsza decyzja w moim zyciu od pierwszej chwili wiedzialem ze to na nia czekalem bardzo dlugo. dzieli nas 10 lat ale tego wcale nie czujemy. poczatkowo tez sie bronila, nie chciala ale nie podalem sie i jestem spelniony

Następny... Jarosław od kota...

59 Ostatnio edytowany przez jaroslaw99 (2014-07-10 12:34:28)

Odp: mam rodzine a zakochalem sie na odleglosc

lepiej jak rodzce sie rozwioda niz zyja obok siebie obojetni/skloceni to nie jest dobra atmosfera dla dzieci.
jestesmy razem 5 lat
wedlug was powinienem siedziec przy zonie i co? udawac? chcialybyscie zeby wasz maz udawal ze cos do was czuje?

60

Odp: mam rodzine a zakochalem sie na odleglosc
assassin napisał/a:
jaroslaw99 napisał/a:

A ja wiem co czujesz bylem w identycznej sytuacji i sie udalo. jestesmy teraz bardzo szczesliwi to byla najlepsza decyzja w moim zyciu od pierwszej chwili wiedzialem ze to na nia czekalem bardzo dlugo. dzieli nas 10 lat ale tego wcale nie czujemy. poczatkowo tez sie bronila, nie chciala ale nie podalem sie i jestem spelniony

Następny... Jarosław od kota...

Haha, Asassin, no uwielbiam Cię, przybij 5 !

61

Odp: mam rodzine a zakochalem sie na odleglosc
jaroslaw99 napisał/a:

lepiej jak rodzce sie rozwioda niz zyja obok siebie obojetni/skloceni to nie jest dobra atmosfera dla dzieci.
jestesmy razem 5 lat
wedlug was powinienem siedziec przy zonie i co? udawac? chcialybyscie zeby wasz maz udawal ze cos do was czuje?

no oczywiście ze nie
ale tu jest inna sytuacja nic nie pisal ze się kloca czy ze sa sobie obojętni
naprawdę mieszasz chłopakowi w głowie jeszcze gorzej

62

Odp: mam rodzine a zakochalem sie na odleglosc

Jaroslawie... rozumiem, ze szczęście Cie mocno przepełnia i wylewa się z Ciebie...
ale poczytaj co napisałam wcześniej... i... a zresztą chyba nie ma sensu pisać więcej smile
Poklepałeś się po plecach, super gość...

63 Ostatnio edytowany przez szczęście111 (2014-07-10 12:41:43)

Odp: mam rodzine a zakochalem sie na odleglosc

zakłopotany, czasem myślę że tacy ludzie jak ty muszą pobyć sami by docenić to co mają, albo wyszaleć się... ile kobiet miałeś w życiu? póki co zmykaj do żonki bo kiedyś ją stracisz i nie będzie już odwrotu. A stracić można łatwo.
A ty Jarosław - oby nie okazało się że kiedyś twoja pani zostawi cie dla innego bo historia lubi się powtarzać, ufasz jej? tak szczerze....

64

Odp: mam rodzine a zakochalem sie na odleglosc

my tez sie nie klocilismy.
z moja ex zona wpadlismy jak mielismy 21 lat po roku zwiazku. slub bo dziecko w drodze. przez 10 lat nauczylem sie zyc z nia ale to nie byla milosc. tez sie nie klocilismy. poznalem obecna partnerke i nie wahalem sie ani chwili. z zona bylem tylko dla dzieci a one kiedys wyfruna

65

Odp: mam rodzine a zakochalem sie na odleglosc
jaroslaw99 napisał/a:

lepiej jak rodzce sie rozwioda niz zyja obok siebie obojetni/skloceni to nie jest dobra atmosfera dla dzieci.
jestesmy razem 5 lat
wedlug was powinienem siedziec przy zonie i co? udawac? chcialybyscie zeby wasz maz udawal ze cos do was czuje?

Mości hrabio, a próbowałeś chociaż ratować rodzinę czy od razu rzuciłeś wszystko w pokrzywy? Poza tym 1 dziecko wpadka - ok, ale to drugie skąd się wzięło? Bocian przyniósł?


Życzliwa, do usług... wink

Posty [ 1 do 65 z 204 ]

Strony 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » mam rodzine a zakochalem sie na odleglosc

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026