netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Chciałabym szaleć, ale...nie chcę go zranić

12 odpowiedzi4 859 wyświetleńzałożony przez flover, 15.09.2009

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Chciałabym szaleć, ale...nie chcę go zranić

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

1

Temat: Chciałabym szaleć, ale...nie chcę go zranić

Witam
Mam chłopaka od 1,5 roku, ale ostatnio zdałam sobie sprawę z tego , że nie czuje się juz szczęśliwa, jestem młoda chciałabym się zabawić, próbowałam to robić juz z moim chłopakiem, ale zawsze jak szlismy na jakąś impreze, konczyła się sceną zazdrości. Niewiem co mam robić, nie chcę go zranić bo wiem , że on mnie kocha, mi też się tak wydawało- a teraz?sama niewiem. Czuję się zagubiona, chciałabym poznawać nowych ludzi, życ pełnią życia. Jestem osobą , która dla czyjegos szczęścia, poświęca swoje- ale czy warto?nie chcę, w wieku 40 lat zdać sobie sprawy, że nie miałam czasu na zabawę- że za wcześnie weszłam w poważny związek, i czuc sie nieszczęśliwa. Niewiem czy chcę, być dalej z tym facetem, ale nie chcę go tez zranić, on poważnie mysli o naszym związku-dzieci, małżeństwo-ale ja nie jestem jeszcze w stanie myśleć o tym- wydaje mi sie że jest na to za wcześnie. Co mam robić?

2

Odp: Chciałabym szaleć, ale...nie chcę go zranić

rób to co kochasz... ja mialam podobny scenariusz, który odbija sie na mnie do dziś.. mam 29 lat,  dwoje dzieci, siedze w domu, na imprezie nie byłam od kąd wyszłam za mąż... a tak to lubialam i nadal czuję potrzebę pójścia gdzieś sie wyszaleć, potańczyć ale z mężem... niestety on nie lubi, nie chce... sam owszem by poszedł, ale tak to zawsze jest zmęczony...
a ja nie mam sumieniapójśc sama...
tez nie jestem aż tak stara by nie pójśc gdzieś... przecież w każdym wieku można no nie...
ale mysle ,że jak tak sie poddasz to juz wogóle nie będziesz chodzić nigdzie...
mysle, że powinnaś mu powiedzieć że chcesz chodzicto tu, to tam... jak on nie chce idź sama, nie słuchaj oskarżeń,najważniejsze że ty wiesz jaka jest prawda, nie daj sobie wmawiac czegos czego nie ma i nie było...
jak twierdzisz że nic złego sie nie dzieje to tak jest... a on niech sam sobie poukłada to w swojej główce...
po latach bycia razem może juz tak nie być... może byc tak jak u mnie... najpierw to on zabiegał, chciał slubu, dzieci, kochał nad wszystko... teraz to ja za nim latalam, zabiegałam o uwagę... a on dzisiaj jest alkoholikiem i uważa, że wszystko mu się należy jak dla jakiegos bożka...
przęzywam traumę swojego życia...
a każdy mówi ,, byłaś taka radosna, wszędzie było cie pełno, usmiechałaś sie od ucha do ucha''' dzisiaj są tylko nerwy...
ale wychodze powoli z tego dołu!!!!!!!
duzobym tu pisała zwłaszcza na ten temat. ale tu chodzi o Ciebie !!!!!!!!!!!
Nie zostawiaj tych lat siedząc w domu bo naptawde będziesz tego żałować, i to nie ok 40stki, ale duzo szybciej...
-------------------
pozdrawiam
annika

3

Odp: Chciałabym szaleć, ale...nie chcę go zranić

Przyjaciółka też mi mówiła, że za bardzo spoważniałam, że wcześniej szalałam nie myślałam o konsekwencjach, chciałabym poczuć ten dreszczyk emocji, adrenaliny... Chciałabym poznawać nowych mężczyzn, teraz zrozumiałam, że czuję się za młoda na poważny związek. A on? kolegów już nie ma kiedyś było świetnie-razem sie bawilismy i wychodziliśmy. Czuje, że się sobą znudziliśmy, rozmawiałam z nim na ten temat i on stwierdził, że nie może beze mnie żyć, że on mógłby ze mną spędzać każdą chwilę. Ale dla mnie to za dużo, a gdzie tu się wyszaleć?po to się wkońcu ma te młode lata?czy jak byśmy sie rozstali na jakiś okres, to by nam to pomogło?może wtedy byśmy zauważyli, czy naprawdę się kochamy, czy to tylko kwestia przyzwyczajenia?

4

Odp: Chciałabym szaleć, ale...nie chcę go zranić

Jeżeli problemem jest brak rozrywki/adrenaliny, to czemu mówisz mu, że problemem jest wasz związek? (wywnioskowałem po jego odpowiedzi). Powiedz mu, że brakuje Ci adrenaliny i dreszczyku emocji a nie, że się sobą znudziliście. Nie nudzicie się sobą, a stylem życia. Wymyślcie razem sposób na ten dreszczyk emocji. Wspólnie też można się wyszaleć.

5

Odp: Chciałabym szaleć, ale...nie chcę go zranić

powiedz mu, że jestes młoda i chcesz coś jeszcze mieć z życia
dopóki nie masz dzieci i tylu obowiązków
chcesz iść na imprezę, spróbuj go namówić na wspólny wypad, nie rezygnuj za pierwszym razem odmowy, tylko wytłumacz, że potrzebujesz trochę rozrywki

6 Ostatnio edytowany przez kocur1507 (2009-09-15 22:20:36)

Odp: Chciałabym szaleć, ale...nie chcę go zranić

ja stosuje sie do ogólnej zasady jeśli chodzi o związki: jeśli z będąc z jakimś facetem czuje sie nieszczęśliwa/samotna/niespełniona/itp to albo próbuje coś naprawić rozmową, czynami itp (zalecane) albo kończe taką relacje i żyje dalej (ostateczność)

7

Odp: Chciałabym szaleć, ale...nie chcę go zranić

flover jestem w takiej samej sytuacji! nie mogę swojego chlopaka wyciągnąc na żadną imprezę, a mnie się tak bardzo chce! ale postaram wpłynąć na niego, za tydzień wyciągne go SIŁĄ na jakieś tańce. nie pozwole na nude w związku. Flover poproś go o to żebyście poszli do jakiegoś klubu sami, potańczyli, wyszaleli się. nie musicie zawsze chodzić ze znajomymi. zacznij działać.
Według mnie annika80  powinnaś pójść sama do chociażby jakiejś knajpy z koleżankami... nie mniej wyrzutów że chcesz zrobić coś dla siebie. dziećmi niech ktoś się zaopiekuje przez ten czas...

8

Odp: Chciałabym szaleć, ale...nie chcę go zranić

Ja już zdecydowałam, dalismy sobie czas, przeczekamy ten kryzys a potem, może bedzie lepiej ale może byc taż gorzej. Czas pokaże.

9

Odp: Chciałabym szaleć, ale...nie chcę go zranić

flover- to co napisałaś , to kawałek mojego nudnego zycia. Annika80- też miała podobnie , więc nie popełniaj tych błedów co my i baw się jak tylko możesz . Ja co prawda nie mam 40 lat , mam 35 ale własnie rok temu stwierdziłam ,że nie miałam czasu na zabawę- że za wcześnie weszłam w poważny związek.

10

Odp: Chciałabym szaleć, ale...nie chcę go zranić

dlaczego poznawanie nowych ludzi to coś złego,czym miałabyś go zranić.Jeżeli sie teraz nei wyszalejesz -teraz czyli poki nie masz zobowiązań dom-dzieci,to zapewne będziesz chciała szaleć później ...ale bedzie to już za późno.Baw się dziewczyno i korzystaj z życia póki masz szanse i atrybuty hihi

11

Odp: Chciałabym szaleć, ale...nie chcę go zranić

Właśnie o to chodzi, strasznie lubiałam jak faceci zwracali na mnie uwagę  a teraz to ze mnie taka szara myszka...przestałam się malować i ogólnie dbać o siebie i wkońcu muszę się za siebie wziąśc, bo mogę się obudzić za późno.

12

Odp: Chciałabym szaleć, ale...nie chcę go zranić
Galicjanin napisał/a:

Jeżeli problemem jest brak rozrywki/adrenaliny, to czemu mówisz mu, że problemem jest wasz związek? (wywnioskowałem po jego odpowiedzi). Powiedz mu, że brakuje Ci adrenaliny i dreszczyku emocji a nie, że się sobą znudziliście. Nie nudzicie się sobą, a stylem życia. Wymyślcie razem sposób na ten dreszczyk emocji. Wspólnie też można się wyszaleć.

własnie tez tak pomyślałam ,trzeba sie zastanowic czy chcesz stabilizacji(co nie oznacza absolutnie siedzenia w domu!!!!) czyli byc ze swoim facetem i zmienic, przekształcic Wasz związek. Czy tez chcesz sie bawic na całego .Niemniej jednak ,z życia trzeba korzystac musisz tylko wiedziec w jakiej formie .Będąc  w stałym związku miewa sie takie chwile itez przychodzą momenty, gdzie myślisz czy ja sie nie wyszałalm ? Czy raczej powiało nuda w związku i trzeba go ożywić  smile

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Chciałabym szaleć, ale...nie chcę go zranić

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026