netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

uciekam od chorej miłości

17 odpowiedzi3 500 wyświetleńzałożony przez kasinka1989, 14.06.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » uciekam od chorej miłości

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 18 ]

1

Temat: uciekam od chorej miłości

poznalismy sie w anglii, przez portla randkowy,zamieszkalismy po jakims czasie ze soba...w jeden dzien bylo pieklo , w drugi troche gorzej a w inny do przezycia...
on jest starszy o pare lat, ciągle coś zle robiłam , nawet zle kroilam cebule, zle sie ubieralam, zle sie zachowywalam a on ideal chodzacy...
placz na kazdym kroku , nie odchodzilam wtedy bo nie mialam gdzie i za co a po za tym jakos myslalam że to tylko taki okres przejściowy....

zwerbowałam do nas kolezanke ktora stracila prace w pl...
jak sie okazalo to nimfomanka..
podobno sie do niego ostro podwalała...raz jak byłam w pracy to poszła po alkohol i jak on to twierdzi ogladala przy nim porno dajac do zrozumienia czego oczekuje...JUZ DZIS MU NIEWIERZE CZY ABY NIC SIE NIE DZIALO...czuje ze mowil mi to dlatego zeby sie kryć w razie czego gdybym sie dowiedziala najgorszej prawdy...a potem by było gadanie....-PRZECIEZ CI MOWILEM JAK BYLO DLACZEGO MI NIE WIERZYSZ...a dlatego że nasze sprawy łozkowe to była totalna kicha! przez pierwszy rok wogóle nie dochodził..mowił że nie umiem tego robić albo że ja za długo dochodze że jego była robiła to szybciej!!!!! od tamtej pory seks jest dla mnie straszny!!!!!!z nim!
pare dobrych razy znajdowalam na portalach randkowych jego profil..., mowil że kolezanka z pracy proponowala mu seks .-potem lubil jej kazde zdjecie na facebuku...niewiem czy czasem cos nie doszlo miedzy nimi....bardzo niedawno nakrylam rozmowe z inna kolezanka z pracy jak ona mu pisala ze sie w nim zakochala a on jej ze ja nie jestem warta i zeby czekala na niego i cos tam sobie flirtowali...rozbeczalam sie i pytam co to ma znaczyc!- przytulil przeprosil powiedzial ze to z nudow....................masakra
kolejna sytuacja:
jezdzil czesto do pl jak bylismy w uk ...mial 2 telefony komorkowe..pewnego wyjazdu zostawil jeden...cos mnie kusilo by do niego zajrzeć...i prosze bardzo: zjecie jakiejs blondyny! pisal jej ze jest sexy...! i że sie umawiaja pod biedronka w wiadomym celu.....po tamtej akcji go zostawilam ...
ryczał, błagał mowił ze do nieczego nie doszło że z nudów z nia pisal że nie pojechał pod te biedronke!!
GLUPIA wrocilam do niego i wrocilismy do polski ...byl takim glupkiem ze mi ją pokazał: i ostatnio jak jechałam rowerem to do niej zagadałam i sie wszystkiego dowiedzialam!!!!
poznał ją na badoo, kręcił do niej ...zapraszał na impreze..., potem sie spotkali ponoc nie oficjalnie przypadkiem nad rzeką i ona go wystawila pod i nie przyjechala pod biedronke.....on dzwonil do niej ze jest ZAKLAMANA ITP...czyli on pojechal i mnie kłamał...to ona go wystawila a on oczekiwał spotkania!!!!!!!!!!a do mnie wydzwanial że mnie kocha i teskni dupek!!!!

mało tego ...on mi robi takie rzeczy a sam nie ma do mnie zaufania gdzie ja swieta jestem jak zakonnica naprawde.
raz u cioci zapomnialam telefonu i poszlam do niej na drugi dzien!!! matko boska co sie wtedy z nim dzialo ...wyzywal od dziwek że na impreze z kims poszlam ze go zdradzam...a ja wtedy spokojnie w domu spalam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


wiecznie mnie podejrzewa, nie ufa...nie szanuje mnie ...ma 2 osobowosci te dobra kocham a te druga nienawidze!!!!! potrafi z byle błachostki rozpętać wojne !!!! chciałam go kiedyś zostawić to dał mi w twarz!....powiedział zę go wykoncze...bo juz wtedy czulam ze nic z tego nie bedzie!!!

wiecznie robie wszystko zle, nic nie umiem, on jest moj tatuś
w jeden raz jak pojechalismy do zakopca to mi zrobil jazde w restauracji bo sie popatrzylam na dziewczyne ladnie ubrana..że mnie tylko ciuchy i wyglad interesuje...i jechal po mnie pol godziny...po czym stwierdzil że lepiej by było gdybym go zostawila bo on jest ze mna dla łaski bo ja taka biedna nie poradze sobie bez niego !!!!masakra....nagromadzilo sie tego
a na nast tydz po tym kupil mi bombonierke z byle powodu , kurtke i byl kochany jak niewiem!!!
czy to normalne - no raczej nie...

dodam że niedawno mialam urodziny i bylo bardzo smutne!! tłukliśmy się dzien przed bo miał problem że poszlam z kolezankami na piwo urodzinowe a pytalam sie go czy nie ma nic przeciwko odpowiedzial zebym poszla i sie nie przejmowala...wrocilam i chcac sie przytulić stwierdzil ze jestem do niczego zaczał mnie wyzywać itp...zaczelismy sie szturchac ....mialam ledwo co złamany palec...
nazajutrz sie przymilał ...było mu chyba glupio ale ja nie dałam sie na jego przeprosiny i kolejna wojna...poszlam do pracy ...wracajac mowie że musze z tym palcem do szpitala a on że jestem jebnieta że w pracy naopowiadalam pewnie bog wie co ..ze mnie wysmieją w szpitalu że nic mi nie jest i że wszystko zjebałam !! bo jak wrocilismy to na stole lezał tort szampan ...to byly najgorsze urodziny świata!!!!!!!

stwierdzilam że to dalej nie ma sensu

raz jest tak a raz tak...boje sie powiedzieć cokolwiek bo niewiem jaka bedzie reakcja........boje sie miec z nim dzieci,,,boje sie byc jego żona zeby mnie nie zdradzał....


uciekam od niego 3 i ostatni raz........
nie mam juz sily na ten chory zwiazek

2

Odp: uciekam od chorej miłości
kasinka1989 napisał/a:

poznalismy sie w anglii, przez portla randkowy,zamieszkalismy po jakims czasie ze soba...w jeden dzien bylo pieklo , w drugi troche gorzej a w inny do przezycia...
on jest starszy o pare lat, ciągle coś zle robiłam , nawet zle kroilam cebule, zle sie ubieralam, zle sie zachowywalam a on ideal chodzacy...
placz na kazdym kroku , nie odchodzilam wtedy bo nie mialam gdzie i za co a po za tym jakos myslalam że to tylko taki okres przejściowy....

zwerbowałam do nas kolezanke ktora stracila prace w pl...
jak sie okazalo to nimfomanka..
podobno sie do niego ostro podwalała...raz jak byłam w pracy to poszła po alkohol i jak on to twierdzi ogladala przy nim porno dajac do zrozumienia czego oczekuje...JUZ DZIS MU NIEWIERZE CZY ABY NIC SIE NIE DZIALO...czuje ze mowil mi to dlatego zeby sie kryć w razie czego gdybym sie dowiedziala najgorszej prawdy...a potem by było gadanie....-PRZECIEZ CI MOWILEM JAK BYLO DLACZEGO MI NIE WIERZYSZ...a dlatego że nasze sprawy łozkowe to była totalna kicha! przez pierwszy rok wogóle nie dochodził..mowił że nie umiem tego robić albo że ja za długo dochodze że jego była robiła to szybciej!!!!! od tamtej pory seks jest dla mnie straszny!!!!!!z nim!
pare dobrych razy znajdowalam na portalach randkowych jego profil..., mowil że kolezanka z pracy proponowala mu seks .-potem lubil jej kazde zdjecie na facebuku...niewiem czy czasem cos nie doszlo miedzy nimi....bardzo niedawno nakrylam rozmowe z inna kolezanka z pracy jak ona mu pisala ze sie w nim zakochala a on jej ze ja nie jestem warta i zeby czekala na niego i cos tam sobie flirtowali...rozbeczalam sie i pytam co to ma znaczyc!- przytulil przeprosil powiedzial ze to z nudow....................masakra
kolejna sytuacja:
jezdzil czesto do pl jak bylismy w uk ...mial 2 telefony komorkowe..pewnego wyjazdu zostawil jeden...cos mnie kusilo by do niego zajrzeć...i prosze bardzo: zjecie jakiejs blondyny! pisal jej ze jest sexy...! i że sie umawiaja pod biedronka w wiadomym celu.....po tamtej akcji go zostawilam ...
ryczał, błagał mowił ze do nieczego nie doszło że z nudów z nia pisal że nie pojechał pod te biedronke!!
GLUPIA wrocilam do niego i wrocilismy do polski ...byl takim glupkiem ze mi ją pokazał: i ostatnio jak jechałam rowerem to do niej zagadałam i sie wszystkiego dowiedzialam!!!!
poznał ją na badoo, kręcił do niej ...zapraszał na impreze..., potem sie spotkali ponoc nie oficjalnie przypadkiem nad rzeką i ona go wystawila pod i nie przyjechala pod biedronke.....on dzwonil do niej ze jest ZAKLAMANA ITP...czyli on pojechal i mnie kłamał...to ona go wystawila a on oczekiwał spotkania!!!!!!!!!!a do mnie wydzwanial że mnie kocha i teskni dupek!!!!

mało tego ...on mi robi takie rzeczy a sam nie ma do mnie zaufania gdzie ja swieta jestem jak zakonnica naprawde.
raz u cioci zapomnialam telefonu i poszlam do niej na drugi dzien!!! matko boska co sie wtedy z nim dzialo ...wyzywal od dziwek że na impreze z kims poszlam ze go zdradzam...a ja wtedy spokojnie w domu spalam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


wiecznie mnie podejrzewa, nie ufa...nie szanuje mnie ...ma 2 osobowosci te dobra kocham a te druga nienawidze!!!!! potrafi z byle błachostki rozpętać wojne !!!! chciałam go kiedyś zostawić to dał mi w twarz!....powiedział zę go wykoncze...bo juz wtedy czulam ze nic z tego nie bedzie!!!

wiecznie robie wszystko zle, nic nie umiem, on jest moj tatuś
w jeden raz jak pojechalismy do zakopca to mi zrobil jazde w restauracji bo sie popatrzylam na dziewczyne ladnie ubrana..że mnie tylko ciuchy i wyglad interesuje...i jechal po mnie pol godziny...po czym stwierdzil że lepiej by było gdybym go zostawila bo on jest ze mna dla łaski bo ja taka biedna nie poradze sobie bez niego !!!!masakra....nagromadzilo sie tego
a na nast tydz po tym kupil mi bombonierke z byle powodu , kurtke i byl kochany jak niewiem!!!
czy to normalne - no raczej nie...

dodam że niedawno mialam urodziny i bylo bardzo smutne!! tłukliśmy się dzien przed bo miał problem że poszlam z kolezankami na piwo urodzinowe a pytalam sie go czy nie ma nic przeciwko odpowiedzial zebym poszla i sie nie przejmowala...wrocilam i chcac sie przytulić stwierdzil ze jestem do niczego zaczał mnie wyzywać itp...zaczelismy sie szturchac ....mialam ledwo co złamany palec...
nazajutrz sie przymilał ...było mu chyba glupio ale ja nie dałam sie na jego przeprosiny i kolejna wojna...poszlam do pracy ...wracajac mowie że musze z tym palcem do szpitala a on że jestem jebnieta że w pracy naopowiadalam pewnie bog wie co ..ze mnie wysmieją w szpitalu że nic mi nie jest i że wszystko zjebałam !! bo jak wrocilismy to na stole lezał tort szampan ...to byly najgorsze urodziny świata!!!!!!!

stwierdzilam że to dalej nie ma sensu

raz jest tak a raz tak...boje sie powiedzieć cokolwiek bo niewiem jaka bedzie reakcja........boje sie miec z nim dzieci,,,boje sie byc jego żona zeby mnie nie zdradzał....


uciekam od niego 3 i ostatni raz........
nie mam juz sily na ten chory zwiazek

dodam jeszcze że potrafi mnie wyzwać od najgorszych ...a na drugi dzien jest wojna o to że nie jestem dla niego miła.............to chore

3 Ostatnio edytowany przez Anielica44 (2014-06-14 15:52:46)

Odp: uciekam od chorej miłości

Witaj. 
Jak juz sama dobrze zauwazylas to CHORE. Moze to że napisze Tobie iz ja bylam do paru dni wstecz w podobnej sytuacji z tym ze  mowa o moim niestety mezu...da Ci siłę UCIECZKI od danego " związku".

On sie nie zmieni , Ty bedziesz stale cierpiala. Zostaw go dla innych którym bedzie odpowiadalo jego traktowanie- Tobie jak najwyraźniej widac nie zalezy na tym by dalej cierpieć.  NIC innego nie pozostaje jak calkowite odcięcie sie. Nic Was nie wiaze to z latwoscia formalna odejdziesz. Za kazdym razem gdy zatesknisz uświadom sobie ze więcej Cie nie ponizy i usmiechnij sie smile


taki typ czlowieka to psychofag ..jest wiele stron poswieconych twmu zjawisku. Poczytaj a wiele pomoże

4

Odp: uciekam od chorej miłości
Anielica44 napisał/a:

Witaj. 
Jak juz sama dobrze zauwazylas to CHORE. Moze to że napisze Tobie iz ja bylam do paru dni wstecz w podobnej sytuacji z tym ze  mowa o moim niestety mezu...da Ci siłę UCIECZKI od danego " związku".

On sie nie zmieni , Ty bedziesz stale cierpiala. Zostaw go dla innych którym bedzie odpowiadalo jego traktowanie- Tobie jak najwyraźniej widac nie zalezy na tym by dalej cierpieć.  NIC innego nie pozostaje jak calkowite odcięcie sie. Nic Was nie wiaze to z latwoscia formalna odejdziesz. Za kazdym razem gdy zatesknisz uświadom sobie ze więcej Cie nie ponizy i usmiechnij sie smile

dokładnie.........

tez tak uważam....

do czw mam czas na wyprowadzke...
on wraca w sobote

nie robie tego emocjonalnie, robie to bo to przemyslalam juz jakiś czas...

codziennie sie budze i widzac powoli spakowane rzeczy mowie sobie:DOBRZE ROBISZ WALCZ O SIEBIE!! PRZECIEZ NIE JESTES SZCZESLIWA JESZCZE NIE JEST ZA POZNO ...NIE MAMY DZIECI ANI SLUBU...NIE MOGE ŻYC W TEJ CIAGLEJ NIEPEWNOSCI JAKI HUMOR BEDZIE MIAŁ...

5

Odp: uciekam od chorej miłości

Tym lepiej że go nie będzie! Jeśli nie masz z nim zobowiązań to tylko teraz masz ta szanse zerwać kategorycznie jakiekolwiek kontakty. Nie daj się nabrać na kolejne klekanie , płacz i przeprosiny.  CI "CHORZY" NIE TESKNIA , NIE MAJA SUMIENIA , NIE KOCHAJA. Czychaja na swoje slabe ofiary by moc nimi manipulować dla wlasnych korzysci.

będzie dobrze. Ja też wielokrotnie odchodzilam i wracalam. W pewnym szczesliwym momencie oswiecilo mnie i choc zaczynam od zera to lepsze to niz wegetacja przy nieobliczalnym czlowieku.

6

Odp: uciekam od chorej miłości

święte słowa!!!

mnie tez oświeciło...i mam nadzieje że juz nie wróce do niego że mnie nigdy przenigdy nie przekabaci!!!

szkoda mi pracy bo mam dobra , musialam zrezygnować ale jade do uk ...ponownie...tam mi bedzie dobrze mam nadzieje że sie ułozy:(:(:(:(:(:(:(:((::(:((:(:(:(::((:(:(::(:(:((::(:(

dobrze że sa takie fora gdzie mozna sie wygadac....

dziewczyny jesteście wspaniałe..

dajecie tyle siły na przetrwanie w tym wszystkim

7

Odp: uciekam od chorej miłości

Znajdziesz równie dobrą pracę , znajdą się nowi ludzie , nowe otoczenie i przede wszystkim BEDZIESZ WOLNĄ OSOBĄ wink    Dopiero gdy poczujesz tak na prawdę radość z bycia bez niego będziesz żałowała że wcześniej nie odeszlas... jedno jest pewne. Najważniejszy krok za Tobą.  Jesteś świadoma że czas to zakończyć wielkie brawa. Nie poddawaj się. Ja stracilam dziecko, mieszkanie , wielu znajomych. Jesteś mloda osobą i patrz na siebie i swoją przyszłość.  Nie wolno pozwolić by ktos tak zepsuty marnowal nam to jedno jedyne zycie wink

8

Odp: uciekam od chorej miłości

mam taka nadzieje!

najgorsze jest to że jak go 2 razy zostawilam to tak obrócil po pewnym czasie kota ogonem że to ja jestem ta najgorsza...

swinia...i jeszcze te laski wokół niego krążące....wszystko to podejrzane...i to zawsze każda leciała na niego....-to widocznie dawał jej sygnały,,,

9

Odp: uciekam od chorej miłości

Oczywiście że bedziesz na językach ludzi. On ten dobry , on taki zabawny , uczuciowy w srodowisku lubiany. Ty ta zla co nie uszanowala dobrego lecz pamiętaj Ci ludzie nie widzieli co sie dzialo w 4 scianach i nie przezyja zycia za Ciebie. Udowodnij teraz przede wszystkim sobie ze jestes silna kobieta a z czasem zobaczysz jak jego blask gaśnie wink

10

Odp: uciekam od chorej miłości
Anielica44 napisał/a:

Oczywiście że bedziesz na językach ludzi. On ten dobry , on taki zabawny , uczuciowy w srodowisku lubiany. Ty ta zla co nie uszanowala dobrego lecz pamiętaj Ci ludzie nie widzieli co sie dzialo w 4 scianach i nie przezyja zycia za Ciebie. Udowodnij teraz przede wszystkim sobie ze jestes silna kobieta a z czasem zobaczysz jak jego blask gaśnie wink

moze chcesz pogadać przez tel?
smile
zadzwonie

podeslij mi numer na maila jesli chcesz

11

Odp: uciekam od chorej miłości

Wolalabym kontaktowac sie przez forum z racji iz moje bilingi tel beda zapewne uwzglednione na sprawie rozwodowej. Nie chce kusisc losu. Mam nadzieje ze sie nie pogniewasz wink

12

Odp: uciekam od chorej miłości
Anielica44 napisał/a:

Wolalabym kontaktowac sie przez forum z racji iz moje bilingi tel beda zapewne uwzglednione na sprawie rozwodowej. Nie chce kusisc losu. Mam nadzieje ze sie nie pogniewasz wink

nie no jasne rozumiem:)


chodzi o to że kurcze to co piszesz to sie zgadza w milion procent!!!

on ten lubiany, zaradny, mądry...
mnie ma każdy dośc...jestem do niczego ..ile razy to slyszalam...


jezuuuuu jak ja moglam dac sie tak poniżać..

chyba miałyśmy takiego samego drania!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

13 Ostatnio edytowany przez Anielica44 (2014-06-14 16:47:54)

Odp: uciekam od chorej miłości

Bynajmniej chorego na to samo smile     mi zajęło 2 lata czasu zrozumienie z kim mam do czynienia.  2 lata bez moich pasji , bez przyjaciół z ktorych musialam oczywiscie dla niego zrezygnować przy czym on zostal przy swoich kontaktach. Jak to rzetelnie uzmyslalwial sa potrzebne w funkcjonowaniu firmy. Nawet nr tel do dziewczyny poznanej w barze byl potezebny bo jego stek bzdur byl w miare wiarygodny.  Wsrod jego znajomych a ma ich wielu tez jestem uwazana za ta zla. Nawet w momencie gdy wymiezyl mi policzek publicznie nikt sie za mna nie wstawil. W momencie zajscia e ciaze wszyscy obgadywali mnie ze to nie jego dziecko ze zalezy mi tylko na pieniądzach to byly ciezkie chwile ...z perspektywy czasu wiem ze ten czlowiek nie byl zdolny do stworzenia zwiazku bynajmniej stalego. Nawet jezeli jego usta mowily odwrotnie to co pokazywaly rece

zapamiętaj ten zwiazek jako dobrą lekcje na przyszłość.  I jeśli kiedykolwiek spotkasz uroczego , zaradnego faceta który Cie ponizy koncz znajomość od razu.  Psychofagowie boja sie silnych kobiet i taka masz byc juz od teraz smile zdrowy mezczyzna Cie doceni za Twoja sile i walke o siebie.

14 Ostatnio edytowany przez kasinka1989 (2014-06-14 16:52:30)

Odp: uciekam od chorej miłości
Anielica44 napisał/a:

Bynajmniej chorego na to samo smile     mi zajęło 2 lata czasu zrozumienie z kim mam do czynienia.  2 lata bez moich pasji , bez przyjaciół z ktorych musialam oczywiscie dla niego zrezygnować przy czym on zostal przy swoich kontaktach. Jak to rzetelnie uzmyslalwial sa potrzebne w funkcjonowaniu firmy. Nawet nr tel do dziewczyny poznanej w barze byl potezebny bo jego stek bzdur byl w miare wiarygodny.  Wsrod jego znajomych a ma ich wielu tez jestem uwazana za ta zla. Nawet w momencie gdy wymiezyl mi policzek publicznie nikt sie za mna nie wstawil. W momencie zajscia e ciaze wszyscy obgadywali mnie ze to nie jego dziecko ze zalezy mi tylko na pieniądzach to byly ciezkie chwile ...z perspektywy czasu wiem ze ten czlowiek nie byl zdolny do stworzenia zwiazku bynajmniej stalego. Nawet jezeli jego usta mowily odwrotnie to co pokazywaly rece

zapamiętaj ten zwiazek jako dobrą lekcje na przyszłość.  I jeśli kiedykolwiek spotkasz uroczego , zaradnego faceta który Cie ponizy koncz znajomość od razu.  Psychofagowie boja sie silnych kobiet i taka masz byc juz od teraz smile zdrowy mezczyzna Cie doceni za Twoja sile i walke o siebie.

mnie publicznie rzucił całym lodem w lato kiedy zwrócilam mu uwage że nie ladnie sie odezwal do mojej kolezanki i powiedzial mi wtedy dziwko.........

spieprzam od niego pomimo że robil mi niespodzianki , romantyczne kolacje, kwiaty .......hipokryta....najwazniejszy na świecie
przez niego stracilam 2 zajebiste przyjaciolki !!!!!!!!!!!:(:(:(:(:(
on mowi że ja go wykorzystuje ...najpierw mnie obdarowuje dobrowolnie a potem mowi ze go wykorzystuje......juz nie mam sil !@!! sama niewierze w to co pisze ze to wszystko wytrzymywalam

15

Odp: uciekam od chorej miłości

Moj maz wykupil dla mnie polowe jubilera a jak odchodzilam to zrywal ze mnie wszystko. Jadac ze mna na wycieczki zagraniczne nieziemsko mi je urozmaical  biciem zazdroscia i robieniem ze mnie tej najgorszej. Wielkie pomysly na romanryczne chwile ktore i tak koncem koncow spalaly na panewce. Lecz co mowil? To ja sie staram a Ty jak zwykle wszystko psujesz.

16

Odp: uciekam od chorej miłości

Te gesty to chwilowe zacmienie naszych oczu by tylko nie zorientować sie ze.sie nami bawi i wykorzystuje. 2 dni sie stara jest cudowny a kolejny tydzien tragiczne dantajskie sceny. I tak przez caly okres zwiazku.Ty masz juz cien nadziei ze juz teraz tym razem zrozumial ze juz będzie dobrze.  A tu sie okazalo po oswieceniu ze nigdy NIGDY nie bedzie lepiej będzie  coraz gorzej...

17

Odp: uciekam od chorej miłości
Anielica44 napisał/a:

Te gesty to chwilowe zacmienie naszych oczu by tylko nie zorientować sie ze.sie nami bawi i wykorzystuje. 2 dni sie stara jest cudowny a kolejny tydzien tragiczne dantajskie sceny. I tak przez caly okres zwiazku.Ty masz juz cien nadziei ze juz teraz tym razem zrozumial ze juz będzie dobrze.  A tu sie okazalo po oswieceniu ze nigdy NIGDY nie bedzie lepiej będzie  coraz gorzej...

na wycieczce zagranicznej byly takie chore akcji jesli chodzi o zazdrość ze aż szkoda słow.........
normalnie 2 te same charaktery mialysmy..

żadnej kobicie nie życze takiego gnoja

Posty [ 18 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » uciekam od chorej miłości

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026