netkobietyWszystkie działy
Relacje z przyjaciółmi, relacje w rodzinie

Ubezwłasnowolnienie osoby chorej psychicznie

67 odpowiedzi15 707 wyświetleńzałożony przez Kasiaaa93, 05.11.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Ubezwłasnowolnienie osoby chorej psychicznie

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 68 ]

1

Temat: Ubezwłasnowolnienie osoby chorej psychicznie

Witam wszystkich. Chciałabym zasięgnąć porady w kwestii ubezwłasnowolnienia osoby chorej psychicznie, ponieważ sama nie za bardzo orientuje się w kwestiach prawniczych. Otóż przedstawię pokrótce sytuacje.

Ja z rodzicami, dziadkiem i bratem mieszkamy pod jednym dachem z bratem mojej mamy. Jest starym kawalerem. Nie jest ubezpieczony zdrowotnie, ponieważ od 15 lat utrzymuje go mój dziadek. Po zwolnieniu z pracy nie chciał iść szukać kolejnej, nie był zarejestrowany w urzędzie pracy. Nie chciało mu się po prostu pracować. Od roku nie widzi, ma zaćmę, można by ją było usunąć operacyjnie, no, ale jak wspominał nie jest ubezpieczony a nas nie stać na takie wydatki. Teraz jak oślepł jest pokorny, ale wcześniej zdarzały mu się ataki złości i atakował pozostałych domowników. Od momentu zwolnienia z pracy przejawia cechy osoby chorej umysłowo. Wychodzi na balkon, krzyczy, mówi sam do siebie. Wszyscy na wsi wiedzą, że oszalał. Ale jakoś to nam dotychczas tak bardzo nie przeszkadzało, więc przymykaliśmy oczy na jego dziwactwa. Ale od jakiegoś czasu nie daje nam żyć. Miesiąc temu zauważyliśmy, że się szybko męczy, sapie. Okazało się, że ma napuchnięte kończyny. Taką samą przypadłość ma dziadek i wskazuje ona na niewydolność serca. Mama podebrała leki swemu ojcu i dostaje tabletki moczopędne i jest jakby lepiej. Ale oprócz właśnie wyżej opisanych objawów wydaje nam się, że jeszcze bardziej zwariował. Leży cały dzień i całą noc w łóżku i nie ma czasu zrobić sobie herbaty czy też coś do zjedzenia. Mama musi go oprzątać. Majaczy coś pod nosem. Nie spuszcza wody w ubikacji. Całymi nocami gada, a dom jest dość duży więc wszystko się roznosi, nie można spać, a ja i brat jeszcze się uczymy, chodzimy niewyspani do szkoły. Jest złośliwy. Odkąd oślepł bez problemu trafiał do ubikacji, nigdy nie pomylił kierunków, to nawet nie jest zbyt trudne pomylić, bo z jego pokoju do wc jest prosta droga. A teraz jak w nocy idzie do ubikacji nie może do niej dojść, kieruje się w moje drzwi i puka dopóki się nie obudzę i go nie zaprowadzę. Wymaga teraz opieki, bo nawet nie zdąża załatwić swoich potrzeb fizjologicznych. Dużo jeszcze można by było wymieniać takich sytuacji. Jesteśmy dosłownie sterroryzowani we własnym domu. Cały czas mnie boli brzuch z nerwów, mama już ma dosyć, bo nie dosyć, że dziadek wymaga opieki to teraz on. Myślę, że wyżej opisane zachowania wskazują na to, że mamy do czynienia z osobą chorą psychicznie, bo normalny człowiek się tak nie zachowuje. Zresztą każdy mieszkaniec wsi może  u nas poświadczyć, że nie jest osobą do końca sprawną umysłowo, każdy wie, że ma swoje odskoki. Chcielibyśmy go umieścić w szpitalu psychiatrycznym, ale tak jak mówiłam, potrzebne jest to ubezwłasnowolnienie i bardzo bym prosiła osobę, która orientuje się w tych sprawach aby udzieliła mi odpowiedzi co mam zrobić po kolei. On nie ma żadnej renty, emerytury, nic takiego, więc nie wiem czy przyjeliby go do szpitala. Bo my już nie dajemy sobie z nim rady. Muszę się za niego wstydzić przed chłopakiem, wszyscy w domu są załamani, bo nikt nie wie jak postąpić. Proszę o rady. Z góry dziękuję za każdą odpowiedź.

2

Odp: Ubezwłasnowolnienie osoby chorej psychicznie

Kasiu jest takie forum prawne na ten temat. Wpisz sobie w wyszukiwarkę "ubezwłasnowolnienie", forum będzie właśnie o takiej nazwie.

3

Odp: Ubezwłasnowolnienie osoby chorej psychicznie

Margolinka, dobrze, dziękuję!

4

Odp: Ubezwłasnowolnienie osoby chorej psychicznie

nie wiem jak z ubezpieczeniem, wujek powinien dostac rente socjalna chyba 440zł, byłoby chociaż na żarcie i leki dla niego, oczywiście tylko aby tego nie przepił.
po śmierci dziadka odziedziczycie wujka rozumiem? czy co z nim będzie?
biedna ta twoja mama.
dlatego lepiej isc na kredyt i wybudować swoje niż "dochowywać".brrr

5

Odp: Ubezwłasnowolnienie osoby chorej psychicznie

Opieka spoleczna tak jak pisze Nika może wypłacac rentę socjalną. Możecie ich trochę pocisnąc, bo oni mogą skierowac wujka do specjalnego osrodka. MOPS często się tłumaczy brakiem środków na tego typu sprawy, ale jeśli ktoś regularnie ich nachodzi, męczy pismami, to zawsze jakieś wyjście się znajdzie. Współczuję Wam, bo święty spokój i warunki do nauki to rzecz bardzo ważna.
Ubezłasnowolic wujka trzeba koniecznie. To forum, ktore poleciła Margolinka odwiedźcie, a następnie kierunek OPS albo Centrum Pomocy Rodzinie i wniosek do Sądu Okręgowego o ubezwłasnowolnienie.
No i były wątki w tym dziale o chorych psychicznie, poczytaj.

6

Odp: Ubezwłasnowolnienie osoby chorej psychicznie

Nika29 i chaber05, tak, mi już po prostu chce się płakać. Nic nie chce od życia, tylko chce mieć w nocy spokój aby mogła ja i zarówno cała moja rodzina wyspać się żeby móc normalnie funkcjonować. On jest naprawdę chory psychicznie, z moich obserwacji wynika, że to dość poważnie. Dzisiaj w nocy nawet stał się agresywny, bo wymachiwał na nas nożem jak zwróciliśmy mu uwagę żeby się uspokoił. Nie przyjmuje leków, nie da się go nawet leczyć, no bo jak mam go zmusić do brania lekarstw. Mamy z rodzicami taki plan żeby zamówić na wizytę domową (bo oczywiście wujek nigdzie nie pojedzie) lekarza i on by wypisał zaświadczenie, że jest chory psychicznie. Z tym nie było by problemu, bo doktor już kilka razy u nas był i wie, że jest osobą niepoczytalną. Następnie byśmy skierowali sprawę do sądu rejonowego. On by uznał chorobę wujka i byśmy go oddali do szpitala psychiatrycznego, bo my go nie zmusimy do leczenia. Jak myślicie, czy to dobry pomysł?

7

Odp: Ubezwłasnowolnienie osoby chorej psychicznie

Kasiu, doskonale Cię rozumiem. Nie wiem jednak czy lekarz takie zaśwaidczenie może wypisac. Podobno prywatna wizyta lekarza psychiatry oscyluje wokół 500zł, a bywa że i więcej. Przygotujcie się na to. Wiem tylko, że na rozprawie sądowej jest powoływany biegły i to jego opinia jest tutaj decydująca. Twój wujek zostanie zawezwany na rozprawę, nie stawi się, bedzie doprowadzony. Czeka Was długa droga, niestety nie ma wyjścia.
Matka jednego z kolegow syna przechodziła taką gehennę, a ten chłopiec przychodził podrapany i posiniaczony do szkoły. Jego dziadek był tak agresywny. Chłopak był pod opieką szkolnego pedagoga i psychologa. Może i Ty się zwróc o pomoc, bo jest ona Ci potrzebna. Jak na tak młody wiek, za dużo masz na barkach.
Przepraszam, czas mnie goni. Jakby coś, to jutro odpiszę.

8 Ostatnio edytowany przez nika29 (2012-11-06 14:17:08)

Odp: Ubezwłasnowolnienie osoby chorej psychicznie

no tak gdyby bylo latwo kogos zamknąć, to polowe malzenstw(rozwodów) by sobie psychiatrami zawracalo glowe:( mysle ze jest to trudne.
moze jest szansa gdybyscie udokumentowali:
-wujek puszcza gaz, wode, rozpala sobie ogien
-rodzenstwo mamy???co na to? czy mozecie liczyc na wsparcie?
pomysl nad psychiatrą do domu.
warto nagrać wujka na kamere jak się zachowuje, ale zrobcie to moze w tajemnicy??co mówi jak wam grozi?
przestaw pomysly mamie, moze przeczytaj jej nasze odpowiedzi
moze czas zebrac dowody i isc na policje?wiadomo ze skierowaliby go do psychiatryka

9

Odp: Ubezwłasnowolnienie osoby chorej psychicznie

Dziękuję Wam wszystkim za pomoc i wsparcie. Właśnie się dowiedziałam, że nie jest potrzebna wizyta psychiatry. Ponoć ma wystarczyć stwierdzenie lekarza rodzinnego. Będziemy robić wszystko w tym kierunku żeby go ubezwłasnowolnić i oddać go do jakiegoś ośrodka czy szpitala, bo my w domu z nim nie wytrzymamy długo.

10 Ostatnio edytowany przez maja 84 (2012-11-06 21:40:21)

Odp: Ubezwłasnowolnienie osoby chorej psychicznie

Kasiu, czy ktos z Was dowiadywal sie w ZUSie o mozliwosc ubezpieczenia czlonka rodziny? Jeżeli ktos z domowników ( razem zamieszkujących) pracuje lub pobiera emeryture/rente mozna dopisac wuja do ubezpieczenia. Istnieje tez pomoc opieki społecznej,ktora z pewnoscia znajdzie sposób na ubezpieczenie wuja. Czy ktoś cokolwiek robił w tym zakresie? Chory psychicznie czlowiek jednak jest niezaradny i potrzebuje pomocy, ne mozna zacząć interesować sie domownikiem w momencie gdy jego stan jest uciażliwy na tyle,że chce się go ubezwłasnowolnic. To nie do pomyslenia ,że człowiek slepnie i nie ma możliwosci leczenia.
Można sie starać sądownie chociaż o częściowe ubezwłasnowolnienie, bo wtedy wuj bedzie sie leczył, ale po kilku tygodniach wróci do domu i problem z brakiem ubezpieczenia nadal pozostanie nierozwiązany ( na miejsce w domu opieki czeka sie pare lat) Może niech jego ojciec zgłosi go do ubezpieczenia? wuj jest przeciez chory nie tylko psychicznie.
Pomysł z psychiatra w domu jest dobry, sąd może jednak wymagać zaświadczenia specjalisty a tylko psychiatra może zdiagnozowac wuja, jednak lekarz rodzinny to już pierwszy krok, może nie zdiagnozuje ale zaburzenia opisze.
Wspołczuję, jednak gdy wujek wam grozi może wezwać i karetke i policję ? policja go doprowadzi do szpitala.

11 Ostatnio edytowany przez Kasiaaa93 (2012-11-06 22:11:07)

Odp: Ubezwłasnowolnienie osoby chorej psychicznie

Maju, nie wiedziałam, że ojciec może ubezpieczyć swojego syna. Myślałam, że tylko można ubezpieczać żonę/męża i dzieci. Dziękuję za podsunięcie tego pomysłu. Maju, to nie jest tak, że on teraz stał się uciążliwy, wcześniej też był tylko nie w takim stopniu i jakoś to wytrzymywaliśmy. Teraz to już jest za dużo na barki mojej mamy. Bo tata pracuje całymi dniami więc jej nie pomoże, a ja się uczę na dwóch kierunkach więc też jest mi bardzo ciężko. Tak, stawia opór i wyzywa nas. Jest nieprzewidywalny. Najgorsze jest to, że jak my z nim rozmawiamy jest agresywny, a jak przyjedzie policja pokornieje. Ostatnio zauważyłam, że jest tak jakby obłąkany, mówi coś do siebie, jest w amoku. Nie rozumie co się do niego mówi. Ale dziękuję Ci za rady. Jestem wdzięczna.

12

Odp: Ubezwłasnowolnienie osoby chorej psychicznie

Policja może odtransportowac takiego delikwenta do najbliższego szpitala psychiatrycznego, ale musi wstrzelic się w ten moment, kiedy on Wam grozi. Tylko, że te skurkowańce w mundurach wcale się nie śpieszą i często lekceważą zgłoszenie. Nagranie kamerą to też dobry pomysł, moze byc dowodem, nawet dla niedowierzających pań z pomocy społecznej. Ktoś od nich powinien po Waszym zgłoszeniu, pojawic się na wywiad środowiskowy. Róbcie wszystko żeby jego stan był odnotowany w jak największej liczbie instytucji.

W kwestii ubezpieczenia wszystko powinni wyjaśnic w opiece społecznej. Tam też zazwyczaj dyżuruje bezpłatnie prawnik.
Niestety leczenie chorego psychicznie bywa wręcz niemozliwe. Jak sobie wyobrażacie wizytę u okulisty? Pamiętam jak w czasach dzieciństwa pewien gośc szalał po ulicy, miał opuchniętą twarz. Matka kazała nam uważac, bo był chory psychicznie, a do tego jak kazdemu przytrafił się stan zapalny zęba. Żaden stomatolog nie zaryzykowałby leczenia, a facet z bólu wył. Wtedy jeszcze milicja obezwładniła gościa i zabrała.

Kasiu powodzenia i anielskiej cierpliwości mamie życzę, bo będzie jej potrzebna.

13

Odp: Ubezwłasnowolnienie osoby chorej psychicznie

obawiam sie ze wchodzi w gre tylko dps, a nie psychiatryk. a dps kosztuje! stac was na placenie?

14

Odp: Ubezwłasnowolnienie osoby chorej psychicznie

W pierwszej kolejności będzie zakład psychiatryczny, a do DPS-u rodzina dopłaca lub płaci w całości. Wszystko zależy od dochodów rodziny i to opieka społeczna zadecyduje, co gdzie i za ile.
W grę wchodzi raczej ZOL, tylko znalezienie miejsca będzie trudne, bo takich przyjmujących z zaburzeniami psychicznymi jest mało. Jeśli wujka ubezwłasnowolnią, to będzie możliwe częste umieszczanie go w szpitalu psychiatrycznym. Leczenie trwa zazwyczaj parę tygodni i po unormowaniu stanu - do domu, i tak w kółko, do czasu znalezienia miejsca w odpowiednim zakładzie albo śmierci.

15

Odp: Ubezwłasnowolnienie osoby chorej psychicznie

Moi kochani, niestety nie posiadamy dużych zarobków. Ojciec zarabia 2000 zł i za to musi utrzymać 4-osobową rodzinę. sad

16 Ostatnio edytowany przez chaber05 (2012-11-08 08:40:10)

Odp: Ubezwłasnowolnienie osoby chorej psychicznie

W takim wypadku opieka społeczna nie będzie Was nadmiernie obciążac, albo w ogóle. Sami musicie się dowiedziec jak to jest, bo przepisy zmieniają się jak w kalejdoskopie. Na razie załatwcie kwestię ubezpieczenia zdrowotnego, następnie niech wam pomogą z wnioskiem o ubezwłasnowolnienie. O rentę socjalną też się wypytajcie, leki dla psychicznie chorych są tanie, bo mocno dofinansowane, ale też i nie darmowe. Jeśli gminny prawnik nie będzie chciał, to przy każdym uniwerku gdzie jest wydział prawa dyżurują studenci. Często są bardziej użyteczni niż niejeden zespół radców. No i ta strona polecana przez Margolinkę. Powodzenia i trzymamy kciuki.

Na niewielkie pocieszenie: może i zarobki ojca są niewielkie, ale gdy zechcesz studiowac, to przy takich dochodach stypendium murowane.

17

Odp: Ubezwłasnowolnienie osoby chorej psychicznie
Kasiaaa93 napisał/a:

Moi kochani, niestety nie posiadamy dużych zarobków. Ojciec zarabia 2000 zł i za to musi utrzymać 4-osobową rodzinę. sad

i wujka...czy wujek pije

18

Odp: Ubezwłasnowolnienie osoby chorej psychicznie

Chaber, tak już złożyłam wniosek o stypendium i do końca listopada ma być ogłoszona lista zakwalifikowanych. smile Dzięki Ci bardzo za pomoc. smile
Nika, akurat wujka utrzymuje dziadek. Nie, nie pije. Na szczęście. smile

19

Odp: Ubezwłasnowolnienie osoby chorej psychicznie

Niech się ręka ugnie, opic ale nie przepic.

20 Ostatnio edytowany przez Kasiaaa93 (2012-11-08 15:34:50)

Odp: Ubezwłasnowolnienie osoby chorej psychicznie

Kochani! Przedwczoraj zawiadomiliśmy pogotowie, bo wujek miał bardzo opuchnięte kończyny. Związku z tym, że nie był ubezpieczony pogotowie odmawiało przyjazdu. Musieliśmy się naprawdę natrudzić żeby w końcu ktoś przyjechał. Wzięli go a wczoraj umarł. Chorował podobno latami na serce, a nam nic nigdy nie powiedział, że się źle czuje. Nigdy. Nie mogliśmy mu nawet pomóc. Przed chwilą dowiedziałam się o tym, że odszedł z tego świata. Dziękuję jeszcze raz za wszelką pomoc.

21

Odp: Ubezwłasnowolnienie osoby chorej psychicznie

co czujecie? ulgę? wyrzuty sumienia?

22

Odp: Ubezwłasnowolnienie osoby chorej psychicznie

Z jednej strony ulgę, że już nie musimy się o siebie bać i o niego. Wyrzutów sumienia nie mamy, bo niby z jakiej paki. To on nam 'ubarwiał' życie. No, ale zawsze jakiś smutek pozostaje oczywiście. Teraz znowu problem, za co wuja pochować gdy on nie był ubezpieczony a my nie mamy nic odłożonego. Da się załatwić pochówek na rzecz państwa?

23

Odp: Ubezwłasnowolnienie osoby chorej psychicznie

Ubarwial zycie,bo byl chory, nie z wlasnego wyboru. Skoro dziadek jest chory na serce, a wujkowi puchly konczyny, nie przyszlo Wam do glowy,zeby go wyslac na jakies badania?

24

Odp: Ubezwłasnowolnienie osoby chorej psychicznie
Kasiaaa93 napisał/a:

Z jednej strony ulgę, że już nie musimy się o siebie bać i o niego. Wyrzutów sumienia nie mamy, bo niby z jakiej paki. To on nam 'ubarwiał' życie. No, ale zawsze jakiś smutek pozostaje oczywiście. Teraz znowu problem, za co wuja pochować gdy on nie był ubezpieczony a my nie mamy nic odłożonego. Da się załatwić pochówek na rzecz państwa?

chyba tylko bezdomnych chowali na koszt panstwa

25

Odp: Ubezwłasnowolnienie osoby chorej psychicznie

Nika29, oki, dzięki. Będziemy się starać o rozłożenie na raty tych kosztów związanych z pogrzebem.

26

Odp: Ubezwłasnowolnienie osoby chorej psychicznie

Fammefatale, jak on ni chciał iść na badania to co siłą mieliśmy go ciągnąć? Nawet tabletek owego czasu nie chciał przyjmować na przeziębienie. Mama musiała mu je 'chować' w potrawie. Jak zauważyliśmy, że puchły to zadzwoniliśmy, wcześniej tego nie dostrzegliśmy. I nawet wtedy babka na pogotowiu nie chciała wysłać karetki...

27

Odp: Ubezwłasnowolnienie osoby chorej psychicznie

Boże... Nie wiem czy tylko mnie uderza bezduszność tego wątku? Wujek chory - nikt nie zauważył, bo siedział cicho, bo nie wymagał opieki, ot wariat. Co my się będziemy przejmować jego stanem psychicznym po utracie pracy, dopóki nie przeszkadza to niech będzie. Ale jak wujcio zaczął nastolatkom do drzwi pukać i sprawiać problemy, to oddajmy go gdziekolwiek. A najlepiej jakby jeszcze jakaś renta wpadła. Ojej wujek zmarł, cóż za ulga. Hmm... może uda się jakiś zasiłeczek z tego wyciągnąć? A może niech państwo go pochowa przecież za życia już nam wystarczająco dużo problemów narobił BO MIAŁ CZELNOŚĆ chorować. Pozazdrościć takiej rodzinki z piekła rodem.

28

Odp: Ubezwłasnowolnienie osoby chorej psychicznie

lanjelinnie tylko Ciebie..
Ja rozumiem,ze z chorym czlowiekiem trudno jest sie dogadac,ale skoro stan wujka z dnia na dzien coraz bardziej sie pogarszal,to moze i sila trzeba bylo go tam zaciagnac,lepsze to niz skazanie na smierc,bo tak sie koncza nieleczone choroby serca itd.
No tak, lepiej w tym czasie myslec jak sie go pozbyc,bo jak wspomniala lanjelin "Mial czelnosc chorowac".
Zapewne pomyslisz,ze nie wiem jak to jest,otoz wiem.
Mam w rodzinie chorego,w  dodatku alkoholika, skazanego na nas. Tez nie byl chetny na wizyty lekarskie,ale zebys wiedziala-sila go tam zacignelismy,jak byla taka potrzeba.

29

Odp: Ubezwłasnowolnienie osoby chorej psychicznie
lanjelin napisał/a:

Boże... Nie wiem czy tylko mnie uderza bezduszność tego wątku? Wujek chory - nikt nie zauważył, bo siedział cicho, bo nie wymagał opieki, ot wariat. Co my się będziemy przejmować jego stanem psychicznym po utracie pracy, dopóki nie przeszkadza to niech będzie. Ale jak wujcio zaczął nastolatkom do drzwi pukać i sprawiać problemy, to oddajmy go gdziekolwiek. A najlepiej jakby jeszcze jakaś renta wpadła. Ojej wujek zmarł, cóż za ulga. Hmm... może uda się jakiś zasiłeczek z tego wyciągnąć? A może niech państwo go pochowa przecież za życia już nam wystarczająco dużo problemów narobił BO MIAŁ CZELNOŚĆ chorować. Pozazdrościć takiej rodzinki z piekła rodem.

To samo chciałem napisać, ale pomyślałem, że lepiej żeby w tym miejscu to kobieta pierwsza zauważyła... Bezduszność.

30 Ostatnio edytowany przez Kasiaaa93 (2012-11-08 22:47:52)

Odp: Ubezwłasnowolnienie osoby chorej psychicznie

Przepraszam, nie znacie całej sytuacji, nie macie takiego wglądu jak ja więc proszę nie oceniać mnie jak i moją rodzinę. Nie zwariowałby gdyby poszedł do pracy. Siedział przez 20 lat i nic nie robił. Leżał 24/7 a jeszcze nie był wtedy chory psychicznie. Ścierki nawet nie wziął w życiu do ręki. Zwariował na własne życzenie. To co my mamy być odpowiedzialni za człowieka? Pracował na ten stan obecny przez wiele lat. Dokuczał nam nawet jak nie był jeszcze chory psychicznie, bo nas nienawidzi. Każdy sobie rzepkę skrobie...Taka prawda. Fajnie, że Wy jesteście tacy wielkoduszni i wspaniali, ale ja chce żyć normalnie. Jak śmiecie się przyczepiać do renty? Jakby wtedy nam przyznali rentę to by było na jego życie, na jego utrzymanie. Czy Wy nie rozumiecie, że pieniędzy nie mamy? Tak trudno to zrozumieć? To Wy nie macie za grosz empatii. Nie mówiłam lanjelin, o żadnym zasiłku po smierci wuja. Już sobie nie dopowiadaj, bo za bardzo ubarwiasz...Wszyscy w okolicy znają moją mama i moją całą rodzinę, dziadek zawsze zadbany, wujka też obiegaliśmy przez te 20 lat, bo nie chciało mu się posprzątać we własnym pokoju. Zawsze miał czysto. Nie rozumiecie tego, że człowiek po 20 latach ma po prostu dość? To ja nie rozumiem z Waszej bezduszności. Jednak w tym kraju zawsze z ofiary się zrobi kata.

31

Odp: Ubezwłasnowolnienie osoby chorej psychicznie
nika29 napisał/a:

co czujecie? ulgę? wyrzuty sumienia?

Po tonie tej wypowiedzi:

Kasiaaa93 napisał/a:

Przepraszam, nie znacie całej sytuacji, nie macie takiego wglądu jak ja więc proszę nie oceniać mnie jak i moją rodzinę. Nie zwariowałby gdyby poszedł do pracy. Siedział przez 20 lat i nic nie robił. Leżał 24/7 a jeszcze nie był wtedy chory psychicznie. Ścierki nawet nie wziął w życiu do ręki. Zwariował na własne życzenie. To co my mamy być odpowiedzialni za człowieka? Pracował na ten stan obecny przez wiele lat. Dokuczał nam nawet jak nie był jeszcze chory psychicznie, bo nas nienawidzi. Każdy sobie rzepkę skrobie...Taka prawda. Fajnie, że Wy jesteście tacy wielkoduszni i wspaniali, ale ja chce żyć normalnie. Jak śmiecie się przyczepiać do renty? Jakby wtedy nam przyznali rentę to by było na jego życie, na jego utrzymanie. Czy Wy nie rozumiecie, że pieniędzy nie mamy? Tak trudno to zrozumieć? To Wy nie macie za grosz empatii. Nie mówiłam lanjelin, o żadnym zasiłku po smierci wuja. Już sobie nie dopowiadaj, bo za bardzo ubarwiasz...Wszyscy w okolicy znają moją mama i moją całą rodzinę, dziadek zawsze zadbany, wujka też obiegaliśmy przez te 20 lat, bo nie chciało mu się posprzątać we własnym pokoju. Zawsze miał czysto. Nie rozumiecie tego, że człowiek po 20 latach ma po prostu dość? To ja nie rozumiem z Waszej bezduszności. Jednak w tym kraju zawsze z ofiary się zrobi kata.

Odpowiedź jest chyba jasna...

32 Ostatnio edytowany przez Kasiaaa93 (2012-11-08 22:54:51)

Odp: Ubezwłasnowolnienie osoby chorej psychicznie

Teldet, odpuść sobie...Jak się chce do czegoś przyczepić i udupić drugiego człowieka to się nawet do tonu wypowiedzi pisemnej odniesie...

33

Odp: Ubezwłasnowolnienie osoby chorej psychicznie

Rozumiem,ze po 20 latach mieszkania z chorym czlowiekiem macie dosc,jestescie zmeczeni,ale wydaje mi sie,ze za duzo zrzucacie na tego wujka,sam wybral sobie chorobe, to mowisz,ze choroby psychiczne samemu sie wybiera?od kiedy?

34

Odp: Ubezwłasnowolnienie osoby chorej psychicznie
Kasiaaa93 napisał/a:

Teldet, odpuść sobie...Jak się chce do czegoś przyczepić i udupić drugiego człowieka to się nawet do tonu wypowiedzi pisemnej odniesie...

Ja nikogo się nie czepiam. Smutna ta cała sytuacja. Jestem jednak pewien, że można było zrobić coś więcej w tym przypadku, dużo wcześniej.
Mam też nadzieję, że w takich sytuacjach istnieją podbne procedury do tych w przypadku rzekomych samobójstw - nawet jeśli zgon nastąpił w placówce zdrowia.

35

Odp: Ubezwłasnowolnienie osoby chorej psychicznie

Fammefatale, tak sam sobie wybrał tą chorobę. Sam tak lekarz stwierdził jak przyjechał kiedyś na wizytę domową. Powiedział, że każdy by zwariował nie robiąc nic, kompletnie nic przez 20 lat. Tylko leżał i wychodził za potrzebą do toalety. A jeszcze parę lat temu był w pełni zdrowy i witalny, bo go lekarz badał a nic nie robił. Nawet nie chciało mu się do kuchni zejść żeby sobie herbatę zrobić, no to wyobraźcie sobie...Jakby poszedł do pracy byłby zdrowy a tak siedząc w czterech ścianach ciągle myślał i od tego myślenia zwariował. A tyle razy lekarze mu mówili żeby się czymś zajął, bo inaczej jeszcze będzie odchyłki od normy. Więc tak, on sam pracował sobie przez tyle lat na tą chorobę. Najlepiej tak oskarżać nie wiedząc dokładnie jak wyglądała sytuacja i oskarżając nas o takie złe czyny. Nikt nie czekał na jego śmierć, nikt nie chciał aby umarł. Tylko poprzez ubezwłasnowolnienie i osadzenie w jakimś zakładzie chcieliśmy sami odsapnąć mając pewność, że jest pod opiekom lekarzy.

36

Odp: Ubezwłasnowolnienie osoby chorej psychicznie

Teldet, pozwól, że się już do Twoich wypowiedzi nie będę odnosiła, bo Twoja wyobraźnia poniosła Cię za daleko.

37

Odp: Ubezwłasnowolnienie osoby chorej psychicznie

Ale ja wiem,ze jak sie siedzi caly czas w domu i niczym sie nie zajmuje,to mozna zwariowac,tylko musi byc jakas przyczyna takiej zachowania.
Przeciez chyba nie siedzial caly czas w domu z lenistwa?

38

Odp: Ubezwłasnowolnienie osoby chorej psychicznie

Wujek zmarł i problem się rozwiązał.

Napiszę tylko jak wyglada w praktyce sprawa psychicznie chorych. Może komuś innemu przyda się ta informacja.

W sytuacji, gdy chory zachowuje sie niebezpiecznie, jest agresywny, wzywa się pogotowie informujac, ze chory jest niebezpieczny, wymachuje nożem i stanowi zagrożenie.
Pogotowie odwozi do szpitala psychiatrycznego. W przypadku zagrożenia dla siebie lub innych, nie jest wymagana zgoda chorego na pobyt w szpitalu. Postanowienie o leczeniu wydaje Sąd. Sprawę postanowienia załatwiają między sobą szpital i Sąd. Sędzia przyjeżdża do szpitala i od ręki wydaje taką zgodę, jesli jest taka potrzeba. A potem jest leczenie. Nie tylko psychiatryczne, ale i takie, ktore jest konieczne.
Kwestia ubezpieczenia jest tu nieważna. Szpital załatwia to z gminną administracją.
Ubezwłasnowolnienie nie jest konieczne w sprawie leczenia, natomiast bywa istotne, gdy chce się chorego umieścić w DPS, czy ZOL, a chory nie wyraża na to zgody.

Jest jeszcze inna scieżka, trochę dłuższa. Zgłasza się ten problem w MOPS i pisze wniosek o leczenie psychicznie chorego, który nie chce sie zgodzić na leczenie. Wówczas MOPS zleca psychiatrze wystawienie opinii. Lekarz odwiedza chorego w domu i taką opinię wydaje.  Rodzina nie ponosi kosztów wizyty. Sprawa trafia do Sądu i tenże wydaje postanowienie na podstawie opinii lekarza o leczeniu przymusowym. Termin podjęcia leczenia ustala Sąd w porozumieniu ze szpitalem.
I tu też sprawa ubezpieczenia nie jest istotna.

Przykre jest to, że z powodu braku wiedzy wielu chorych psychicznie nie ma szans na leczenie. A najprawdopodobniej wystarczyłyby leki (a są w dzisiejszych czasach naprawdę skuteczne i nie powodujące otępienia), żeby człowiek mógł funkcjonować w miarę normalnie. I nie chodzi tylko o brak wiedzy u rodziny, ale także niestety u pracowników instytucji, które mają pomagać, np. w GOPS.

39

Odp: Ubezwłasnowolnienie osoby chorej psychicznie

Fammefatale, dokładnie tak, siedział z lenistwa. W przeciągu tych lat chyba z 10-krotnie badał go lekarz ogólny czy nadaje się do pracy, czy jest zdrowy. I zawsze mówił tak samo: nadaje się do pracy, nic mu nie dolega. Więc przyczyny jego nicnierobienia nie należy szukać w rzekomej chorobie tylko właśnie z tego, że był strasznym leniem. Po co miał cokolwiek robić jak miał wszystko pod nosem. Przez ostatnie 5 lat to ja jemu sprzątałam, bo mama miała już dosyć. We wakacje mu zawsze robiłam generalne porządki, prałam dywan, myłam okna, firanki zakładałam, pościel wymieniałam itp. Zresztą babcia zawsze mówiła, że od dziecka był leniem. W ciągu 15 lat jak pracował to go chyba z 10 razy zwalniali z roboty, bo nie chciało mu się do roboty przychodzić.

40

Odp: Ubezwłasnowolnienie osoby chorej psychicznie

Marena7, bardzo dobre rady, tylko już na nie za późno w naszym przypadku. Może się innym przydadzą.

41

Odp: Ubezwłasnowolnienie osoby chorej psychicznie
marena7 napisał/a:

Wujek zmarł i problem się rozwiązał.

Napiszę tylko jak wyglada w praktyce sprawa psychicznie chorych. Może komuś innemu przyda się ta informacja.

W sytuacji, gdy chory zachowuje sie niebezpiecznie, jest agresywny, wzywa się pogotowie informujac, ze chory jest niebezpieczny, wymachuje nożem i stanowi zagrożenie.
Pogotowie odwozi do szpitala psychiatrycznego. W przypadku zagrożenia dla siebie lub innych, nie jest wymagana zgoda chorego na pobyt w szpitalu. Postanowienie o leczeniu wydaje Sąd. Sprawę postanowienia załatwiają między sobą szpital i Sąd. Sędzia przyjeżdża do szpitala i od ręki wydaje taką zgodę, jesli jest taka potrzeba. A potem jest leczenie. Nie tylko psychiatryczne, ale i takie, ktore jest konieczne.
Kwestia ubezpieczenia jest tu nieważna. Szpital załatwia to z gminną administracją.
Ubezwłasnowolnienie nie jest konieczne w sprawie leczenia, natomiast bywa istotne, gdy chce się chorego umieścić w DPS, czy ZOL, a chory nie wyraża na to zgody.

Jest jeszcze inna scieżka, trochę dłuższa. Zgłasza się ten problem w MOPS i pisze wniosek o leczenie psychicznie chorego, który nie chce sie zgodzić na leczenie. Wówczas MOPS zleca psychiatrze wystawienie opinii. Lekarz odwiedza chorego w domu i taką opinię wydaje.  Rodzina nie ponosi kosztów wizyty. Sprawa trafia do Sądu i tenże wydaje postanowienie na podstawie opinii lekarza o leczeniu przymusowym. Termin podjęcia leczenia ustala Sąd w porozumieniu ze szpitalem.
I tu też sprawa ubezpieczenia nie jest istotna.

Przykre jest to, że z powodu braku wiedzy wielu chorych psychicznie nie ma szans na leczenie. A najprawdopodobniej wystarczyłyby leki (a są w dzisiejszych czasach naprawdę skuteczne i nie powodujące otępienia), żeby człowiek mógł funkcjonować w miarę normalnie. I nie chodzi tylko o brak wiedzy u rodziny, ale także niestety u pracowników instytucji, które mają pomagać, np. w GOPS.

dobrze to wiedziec, przyda sie to wielu obobom, mającym roznych "ananasów" w domu

42

Odp: Ubezwłasnowolnienie osoby chorej psychicznie

Ręce opadają. Proszę żebyście pochopnie nie osądzali  Kasi. Jest jeszcze młodą dziewczyną, to po pierwsze, a po drugie zobaczymy jakie Wy będziecie mądre, gdy to Wam trafi się podobny przypadek. Ludzie coraz dłużej żyją i szansa, że w naszej rodzinie będzie ktoś z uciażliwymi chorobami jest ogromne. Jeszcze nie wiadomo czy to Wam nie przyjdzie się zmagac z Alzheimerem, starczą demencją i otępieniem.

43 Ostatnio edytowany przez nika29 (2012-11-09 14:00:10)

Odp: Ubezwłasnowolnienie osoby chorej psychicznie

ja ją popieram, w zyciu nie zajelabym sie zadna chora osoba, bo nad swoim dzieckiem ukochanym nie mam cierpliwosci.
kasia jest za mloda aby wąchac choroby i potrzebuje ciszy do nauki a nie patrzenie na cierpienie jej matki.
kasiu ciesze sie ze macie w koncu spokoj!!!

44

Odp: Ubezwłasnowolnienie osoby chorej psychicznie

jak byc aniolem za cudze pieniadze
jak byc samarytaninem pod czyjąs studnią
jak kierować czyims wielbladem i kazac przebiec komus nie swoją pustynię bez kropli wody


ciekawe kto z was by wytrzymal z jakims chorym czlowiekiem zamiast wieczorami siedziec na necie umawiac sie na randki, robic z mamą ciasto i stroic sie na dyskoteki, gadac o ubraniach a nie o chorobach gnijących nogach alzheimerach.....zusach rentach
nie mowie zeby wychowywac dzieci na egoistow hedonistów ale ludzi ktorzy maja plus dziesiec do przodu a nie minus dziesiec z racji udupienia z chorym czlowiekiem.tak udupienia!!!

kasia musi zdobyc zawod kasia ma wyjsc za maz i miec dzieci ma isc do pracy czy na studia, a nie zastanawiac sie czy mama da sobie rade gdy kasia bedzie tak "straszna egoistką" ze osmieli sie miec swoje zycie zamiast jak wiekszosc kobiet przywiązac się za nogę do chorego:(

45

Odp: Ubezwłasnowolnienie osoby chorej psychicznie

Chaber05 i Nika29, dziewczyny dziękuję za wstawiennictwo i zrozumienie sytuacji w jakiej się znajdowałam. Dzięki serdeczne. smile

46

Odp: Ubezwłasnowolnienie osoby chorej psychicznie

nika29 juz tez nie przesadzaj,ze dziewczyna przez chorego nie ma na nic czasu.
Jak juz wspomnialam mam w rodzinie taka osobe, w prawdzie juz nie mam z nia stycznosci,ale mieszkalam z nia SAMA,bylam w klasie maturalnej. Poradzilam sobie ze wszystkim i mialam czas na wiele rzeczy. Mialam jeszcze gorzej,bo to alkoholik, ktory lubil sprowadzac sobie towarzystwo i urzadzac awantury,do tego chory i trzeba bylo go ciagac do lekarza,tylko,ze moja rodzina zupelnie inaczej na to reagowala. Mimo,ze wszyscy mielismy go dosc,to wozilismy go do lekarzy,na badania itd.
Wiadomo nie kazda rodzina musi postepowac w podobny sposob, tylko nie mowcie mi,ze sie nie da,bo wiem najlepiej,ze sie da.

47 Ostatnio edytowany przez Kasiaaa93 (2012-11-09 16:05:22)

Odp: Ubezwłasnowolnienie osoby chorej psychicznie

fammefatale, Twoja rodzina nie mieszkała z nim więc nawet nie śmiej porównywać swojej sytuacji do mojej. My musieliśmy się z nim zmagać 20 lat więc już odpuść sobie te swoje szablonowe teksty. Nie masz pojecie jak to jest więc się nie wypowiadaj, bo nie masz o tym bladego pojęcia. Jeden rok w porównaniu do 20 lat to pikuś. Chyba to dostrzegasz a jak nie to już bez jakiegokolwiek komentarza z mojej strony. Widać niewiele wiesz o chorobie psychicznej. W dodatku weź pod uwagę, że nasilenie choroby bywa różne. Nie wiem jak u Ciebie, ale mój wujek był w zaawansowanej chorobie psychicznej. I proszę Cię, nie pouczaj nas (mnie jak i moją rodzinę) jak powinniśmy postąpić w takiej sytuacji. Nie chcę się użalać nad sobą, ale byłam już w stanie ciężkiej depresji. Nie byłam w stanie się uczyć, bo ciągle był hałas, chodziłam podenerwowana, miałam nerwicę, wrzody. Uczyłam się po nocach żeby mieć dobre oceny. Więc już proszę oszczędź mi czytania Twoich wypocin jak to powinno się robić a jak nie, jak powinniśmy zareagować a jak nie, że jesteśmy bezduszni itp. To już nie robi na mnie większego wrażenia. To on nas terroryzował a dostaje się oczywiście nam.I tak, poczułam ulgę. Poczułam się uwolniona od tego wszystkiego! Poczułam się bezpieczna w swoim domu. Mogę w spokoju wreszcie realizować zwoje marzenia, być osobą szczęśliwą i spokojną.  Zaraz mnie zlinczujecie z tego powodu, no ale cóż, mam to gdzieś...

48 Ostatnio edytowany przez fammefatale (2012-11-09 15:56:44)

Odp: Ubezwłasnowolnienie osoby chorej psychicznie

Tak,tylko, ze ja sama z nim mieszkalam, wiec to chyba Ty nie masz co porownywac, Ty chociaz bylas z rodzina, ja bylam skazana na siebie, wiec sie nie unos,tylko pomysl.
Rok to ja mieszkalam z nim sama- w maturalnej klasie, wczesniej z rodzicami i z nim.
Nigdy jednak nie bylo takiej opcji,zebysmy nie zawiezli go do lekarza,kiedy zauwazylismy cos niepokojacego.
I nie wyskakuj do mnie z tekstami : Nie masz pojecia jak to jest, bo nie bede sie 100razy powtarzac,ze wiem doskonale.

49 Ostatnio edytowany przez Kasiaaa93 (2012-11-09 16:15:18)

Odp: Ubezwłasnowolnienie osoby chorej psychicznie

Fammefatale, tak jak napisałam oszczędź sobie. Chory choremu nierówny. Dla uściślenia też mam w domu alkoholika. I przepraszam Cię bardzo, 20 lat z nim mieszkałaś? 20 lat użerałaś się z człowiekiem chorym psychicznie? Chyba nie...To, że go ciągaliście po lekarzach to Wasza sprawa, ale nie karz się tak wszystkim unieszczęśliwiać...Patrzysz na moją sprawę przez pryzmat swojej a to jest duży błąd. Bo każda sytuacja wygląda inaczej. Z Twojej wypowiedzi wnioskuję, że bardzo chcesz postawić na swoim i dowieść swojej racji...No cóż, nie będę się już z Tobą kłóciła, Ty uważasz tak ja tak i tyle. Osoby starsze dojrzalsze chyba jednak bardziej subiektywnie oceniają tą sprawę, a gówniarze bardziej cenią sobie życie kata niż osób terroryzowanych. Przykro mi, ale masz zły ogląd na tą sprawę. Tyle z mojej strony. Zresztą proszę moderatora o zamknięcie wątku, ponieważ poniekąd sprawa się wyjaśniła.

50 Ostatnio edytowany przez fammefatale (2012-11-09 16:18:40)

Odp: Ubezwłasnowolnienie osoby chorej psychicznie

Nie napisalam nigdzie,ze kazda rodzina powinna sie w ten sam sposob zachowywac,tylko,ze jednak DA SIE.
Nie wiem dlaczego tak sie unosisz, ciezko Ci zrozumiec,ze nie jestescie jedyna rodzina,ktora miala taki problem? Nie bede sie licytowac kto byl bardziej chory,czy kto mial gorzej,bo to bez sensu.
Nie tylko ja zauwazylam,ze Wasze podejscie  bylo conajmniej dziwne,ale ok Wasza sprawa,napisalas tu,wiec mam prawo wyrazic wlasna opinie.
Jak juz ktos wczesniej napisal , wujek nie zyje-macie problem z glowy, wiec nie ma o czym mowic.

I jeszcze jedno,skad w Tobie tyle zlosci? co za teksty, ze niby tylko niedojrzale osoby moga miec odmienne zdanie? co wyskakiwanie z gowniarzami? opanuj sie troche.

51

Odp: Ubezwłasnowolnienie osoby chorej psychicznie
Kasiaaa93 napisał/a:

Teldet, pozwól, że się już do Twoich wypowiedzi nie będę odnosiła, bo Twoja wyobraźnia poniosła Cię za daleko.

Wyobraźnia? Mam małe zaufanie do ludzi w takich dziwnych okolicznościach...
Kasiaaa93, może ktoś kiedyś też odetchnie po Twoim odejściu... Karma. I nie pomogliście jemu, tylko żyliście tak aby dla Was nie był zbyt uciążliwy, a to co innego.

52

Odp: Ubezwłasnowolnienie osoby chorej psychicznie
fammefatale napisał/a:

Nie napisalam nigdzie,ze kazda rodzina powinna sie w ten sam sposob zachowywac,tylko,ze jednak DA SIE.
Nie wiem dlaczego tak sie unosisz, ciezko Ci zrozumiec,ze nie jestescie jedyna rodzina,ktora miala taki problem? Nie bede sie licytowac kto byl bardziej chory,czy kto mial gorzej,bo to bez sensu.
Nie tylko ja zauwazylam,ze Wasze podejscie  bylo conajmniej dziwne,ale ok Wasza sprawa,napisalas tu,wiec mam prawo wyrazic wlasna opinie.
Jak juz ktos wczesniej napisal , wujek nie zyje-macie problem z glowy, wiec nie ma o czym mowic.

I jeszcze jedno,skad w Tobie tyle zlosci? co za teksty, ze niby tylko niedojrzale osoby moga miec odmienne zdanie? co wyskakiwanie z gowniarzami? opanuj sie troche.

To Ty się troszkę opanuj. Nie ma w Ciebie za grosz empatii. To znaczy jest tylko kierujesz ją tam gdzie nie trzeba. Nie umiesz się wczuć w czyjeś położenie. Porównujesz dwie odmienne sytuacje i stawiasz znak równości pomiędzy nimi, bo skoro my się tak zachowaliśmy więc Wy również powinniście tak postąpić. A właśnie szkoda, że nie chcesz się licytować, bo zaawansowanie choroby psychicznej jest różne. I już w końcowym stadium nie da się wytrzymać z takim człowiekiem. Spałaś chociaż w nocy jak z nim mieszkałaś? Ja nawet tego nie mogłam, bo darł się na cały dom. Ile można nie spać jedną noc, dwie, może trzy. Potem to już tylko autodestrukcja. Widać nie spotkała Cię taka drastyczna sytuacja jak mnie więc możesz się cieszyć, ale już skończ swoje dydaktyczne teksty, które nic nie wnoszą w wątek.

53

Odp: Ubezwłasnowolnienie osoby chorej psychicznie
Kasiaaa93 napisał/a:
fammefatale napisał/a:

Nie napisalam nigdzie,ze kazda rodzina powinna sie w ten sam sposob zachowywac,tylko,ze jednak DA SIE.
Nie wiem dlaczego tak sie unosisz, ciezko Ci zrozumiec,ze nie jestescie jedyna rodzina,ktora miala taki problem? Nie bede sie licytowac kto byl bardziej chory,czy kto mial gorzej,bo to bez sensu.
Nie tylko ja zauwazylam,ze Wasze podejscie  bylo conajmniej dziwne,ale ok Wasza sprawa,napisalas tu,wiec mam prawo wyrazic wlasna opinie.
Jak juz ktos wczesniej napisal , wujek nie zyje-macie problem z glowy, wiec nie ma o czym mowic.

I jeszcze jedno,skad w Tobie tyle zlosci? co za teksty, ze niby tylko niedojrzale osoby moga miec odmienne zdanie? co wyskakiwanie z gowniarzami? opanuj sie troche.

To Ty się troszkę opanuj. Nie ma w Ciebie za grosz empatii. To znaczy jest tylko kierujesz ją tam gdzie nie trzeba. Nie umiesz się wczuć w czyjeś położenie. Porównujesz dwie odmienne sytuacje i stawiasz znak równości pomiędzy nimi, bo skoro my się tak zachowaliśmy więc Wy również powinniście tak postąpić. A właśnie szkoda, że nie chcesz się licytować, bo zaawansowanie choroby psychicznej jest różne. I już w końcowym stadium nie da się wytrzymać z takim człowiekiem. Spałaś chociaż w nocy jak z nim mieszkałaś? Ja nawet tego nie mogłam, bo darł się na cały dom. Ile można nie spać jedną noc, dwie, może trzy. Potem to już tylko autodestrukcja. Widać nie spotkała Cię taka drastyczna sytuacja jak mnie więc możesz się cieszyć, ale już skończ swoje dydaktyczne teksty, które nic nie wnoszą w wątek.

Nie da sie z Toba normalnie dyskutowac, wiec koncze, napisalam juz kilkakrotnie,ze nie nigdzie nie napisalam,ze powinniscie sie tak samo zachowac, a Ty dalej swoje,czytaj troche ze zrozumieniem,pozniej sie wypowiadaj.
Odpowiem tylko na Twoje jedno pytanie, tak w nocy mialam idealny spokoj, co z tego,ze w drugim pokoju odbywala sie libacja, a po niej kilka godzin ktos tlukl sie po pokoju i wydzieral.

54

Odp: Ubezwłasnowolnienie osoby chorej psychicznie
teldet napisał/a:
Kasiaaa93 napisał/a:

Teldet, pozwól, że się już do Twoich wypowiedzi nie będę odnosiła, bo Twoja wyobraźnia poniosła Cię za daleko.

Wyobraźnia? Mam małe zaufanie do ludzi w takich dziwnych okolicznościach...
Kasiaaa93, może ktoś kiedyś też odetchnie po Twoim odejściu... Karma. I nie pomogliście jemu, tylko żyliście tak aby dla Was nie był zbyt uciążliwy, a to co innego.

Już nawet nie mam siły odpisywać na takie głupoty...To uważasz, że nasze szczęście się nie liczy? Że mieliśmy żyć jego życiem, nasza egzystencja miała się koncentrować wokół jego osoby. Mieliśmy skakać wokół niego jak on nas wyzywał od najgorszych? Mieliśmy zrezygnować ze swojego życia na koszt niego? Nikt nie miał prawa do szczęścia, bo on zachorował na własne życzenie? Może jeszcze mieliśmy mu dziękować, że zmienił naszą rodzinę w piekło? Okej, teraz już wiem, że to przez Ciebie przemawia bezduszność...

55 Ostatnio edytowany przez Kasiaaa93 (2012-11-09 16:48:53)

Odp: Ubezwłasnowolnienie osoby chorej psychicznie
fammefatale napisał/a:
Kasiaaa93 napisał/a:
fammefatale napisał/a:

Nie napisalam nigdzie,ze kazda rodzina powinna sie w ten sam sposob zachowywac,tylko,ze jednak DA SIE.
Nie wiem dlaczego tak sie unosisz, ciezko Ci zrozumiec,ze nie jestescie jedyna rodzina,ktora miala taki problem? Nie bede sie licytowac kto byl bardziej chory,czy kto mial gorzej,bo to bez sensu.
Nie tylko ja zauwazylam,ze Wasze podejscie  bylo conajmniej dziwne,ale ok Wasza sprawa,napisalas tu,wiec mam prawo wyrazic wlasna opinie.
Jak juz ktos wczesniej napisal , wujek nie zyje-macie problem z glowy, wiec nie ma o czym mowic.

I jeszcze jedno,skad w Tobie tyle zlosci? co za teksty, ze niby tylko niedojrzale osoby moga miec odmienne zdanie? co wyskakiwanie z gowniarzami? opanuj sie troche.

To Ty się troszkę opanuj. Nie ma w Ciebie za grosz empatii. To znaczy jest tylko kierujesz ją tam gdzie nie trzeba. Nie umiesz się wczuć w czyjeś położenie. Porównujesz dwie odmienne sytuacje i stawiasz znak równości pomiędzy nimi, bo skoro my się tak zachowaliśmy więc Wy również powinniście tak postąpić. A właśnie szkoda, że nie chcesz się licytować, bo zaawansowanie choroby psychicznej jest różne. I już w końcowym stadium nie da się wytrzymać z takim człowiekiem. Spałaś chociaż w nocy jak z nim mieszkałaś? Ja nawet tego nie mogłam, bo darł się na cały dom. Ile można nie spać jedną noc, dwie, może trzy. Potem to już tylko autodestrukcja. Widać nie spotkała Cię taka drastyczna sytuacja jak mnie więc możesz się cieszyć, ale już skończ swoje dydaktyczne teksty, które nic nie wnoszą w wątek.

Nie da sie z Toba normalnie dyskutowac, wiec koncze, napisalam juz kilkakrotnie,ze nie nigdzie nie napisalam,ze powinniscie sie tak samo zachowac, a Ty dalej swoje,czytaj troche ze zrozumieniem,pozniej sie wypowiadaj.
Odpowiem tylko na Twoje jedno pytanie, tak w nocy mialam idealny spokoj, co z tego,ze w drugim pokoju odbywala sie libacja, a po niej kilka godzin ktos tlukl sie po pokoju i wydzieral.

Czytanie ze zrozumieniem to ja mam w małym palcu tylko Ty powinnaś lepiej redagować swoje teksty. Tak żeby w razie czego nie było żadnych niejasności. Bardziej przejrzyście. Dajesz właśnie odczuć, że jesteśmy gorsi, że jesteśmy bee i tacy niedobrzy i rodziną prosto z piekła, bo nie postąpiliśmy tak samo jak Wy. Nazywasz nas bezdusznymi ludźmi, więc co to jest Twoim zdaniem przepraszam bardzo? Dajesz odczuć - bo gdybyście zrobili tak samo jak my to byście byli cacy a tak potępiam Was na wieki.  Skoro nie widzisz jak piszesz to moje współczucie. Twoja polonistka by się prawdopodobnie przeżegnała. Naprawdę cieszę się, że już skończyłaś. Pozdrawiam.

56

Odp: Ubezwłasnowolnienie osoby chorej psychicznie

Ach jestem pod wrazeniem Twojego czytania ze zrozumieniem i redagowania tekstow.
Rowniez pozdrawiam.

57 Ostatnio edytowany przez Kasiaaa93 (2012-11-09 16:48:04)

Odp: Ubezwłasnowolnienie osoby chorej psychicznie
fammefatale napisał/a:

Ach jestem pod wrazeniem Twojego czytania ze zrozumieniem i redagowania tekstow.
Rowniez pozdrawiam.

Na pewno lepiej się wypowiadam niż Ty i jednoznacznie wyrażam swoją opinie nie dając tym samym innym powodu do dwujakiego rozpatrywania moich słów. Zresztą podobno miałaś już kończyć.

58

Odp: Ubezwłasnowolnienie osoby chorej psychicznie

Najwyższa pora, by zakończyć niezgodny z regulaminem off top. Jeśli chcecie dalej obrażać się, pouczać, to zapraszam do kontynuowania tej kłótni poza forum.

Proponuję powrót do tematu, czyli "Ubezwłasnowolnienie osoby chorej psychicznie".


Zachęcam też do zapoznania się z regulaminem forum i przestrzegania zasad w nim zawartych.

59

Odp: Ubezwłasnowolnienie osoby chorej psychicznie

najlatwiej jest radzic w cudzych sprawach i wyrazac opinie, ale coz...malo kto zrozumie zycie z czlowekiem pasywnym, nieudaczniakiem zyciowym i niechlujem z dwoma lewymi rekami....niech mu ziemia bedzie lekka... mozna pochowac na koszt opieki spolecznej

60 Ostatnio edytowany przez nika29 (2012-11-10 19:06:17)

Odp: Ubezwłasnowolnienie osoby chorej psychicznie
gra1234 napisał/a:

najlatwiej jest radzic w cudzych sprawach i wyrazac opinie, ale coz...malo kto zrozumie zycie z czlowekiem pasywnym, nieudaczniakiem zyciowym i niechlujem z dwoma lewymi rekami....niech mu ziemia bedzie lekka... mozna pochowac na koszt opieki spolecznej

no co ty powinnismy zycie poswiecac, pieprzyc sobie rodzine, niszczyc zycie wlasnym dzieciom,ktore powinny radośnie patrzec w przyszlosc!!! powinnismy utrudniac zycie malzonkowi, bo przeciez MAtka Polka sie poswieca, pracuje doochowuje tescia i kazdego innego chorego.
gadalam z babcią nt dochowywania, mowie ile kosztuje opiekunka
-1500?o jezu to juz lepiej swój by dochował-babcia mówi.
Ja na to ze trzeba sie zwolnic i zająć. Ona nic.
gdybym miala jeszcze szóstke dzieci to i tak bylabym sama-babci tekst ulubiony
"helenko ty trzymaj sobie te gosię, na starosc ona tobie pomoze-tekst babci do córki i wnuczki
ciocia sie rozplakala, ze chce zeby jej dzieci byly szczesliwe, bo im jednego zycia nikt nie zwróci.
babcia nie rozumie. jej marzeniem jest stara panna córka przy babci, jezdzilyby po aptekach,kosciolach i kupowaly znicze na cmentarz...
babcia mieszka przy synu na gospodarstwie zapitala 2 razy na dzien na miasto(autobusem,gimbusem i kij wie jeszcze czym),obleci apteki,groby,koscioly i wraca na rózaniec w Radiu maryja.
najlepiej jej pasuje jej zeby dzieci z nią latały, jak nie mają czasu, zawoziły gdzie się da z grobów do ciotki, od ciotki do apteki.itd zawraca dupę doslownie wszystkim, każdy przed nią ucieka, a babcia 10minut nie poczeka, bo jej sie podeszwy palą i już zasuwa na miasto na groby,do sklepów.

61

Odp: Ubezwłasnowolnienie osoby chorej psychicznie

na te groby to i w lipcu i w styczniu.
ulubiona rozrywka:pogrzeby i maraton cmentarny
ulubiony temat:budowa Lichenia
ulubiona lektura:infantylne przypowiastki o Świętych(babcia ma 3 klasy)
naslucha sie Radia i zapisze sobie na kartce pojęcia: człowiek świecki, Bin laden i inne-potem przyjdzie i pyta co to, bo mówili w Radiu to i tamto.

62

Odp: Ubezwłasnowolnienie osoby chorej psychicznie

Mając pod opieką kogoś chorego psychicznie, ewentualnie cierpiącego na którąś z chorób wieku starczego, możemy odczuwac skrajne emocje. Z jednej strony wiadomo, to chory, nie robi tego celowo. Z drugiej, jeśli to trwa zbyt długo bywamy wyczerpani. Stąd huśtawka nastrojów, od zrozumienia po pragnienie, żeby było juz po wszystkim. Na koniec przychodzą wyrzuty sumienia, Boże co ze mnie za człowiek, chcę śmierci dla tej osoby?

Dlatego nie potępiam, bo nie każdy jest w stanie to udźwignąc. Są też tacy, którzy łakną pochwał i posmylania swojego ego: ach jaki bylem wspaniały, dzielny, szlachetny, lepszy od innych.

Nika, akurat Ciebie mam ochotę zapytac: nie będziesz się opiekowac nikim, bo tego nie zniesiesz, ale dom czy spadek chciałabyś? Co będzie, jeśli taki warunek zostanie Ci postawiony? Dom za dożywocie.

63

Odp: Ubezwłasnowolnienie osoby chorej psychicznie
chaber05 napisał/a:

Mając pod opieką kogoś chorego psychicznie, ewentualnie cierpiącego na którąś z chorób wieku starczego, możemy odczuwac skrajne emocje. Z jednej strony wiadomo, to chory, nie robi tego celowo. Z drugiej, jeśli to trwa zbyt długo bywamy wyczerpani. Stąd huśtawka nastrojów, od zrozumienia po pragnienie, żeby było juz po wszystkim. Na koniec przychodzą wyrzuty sumienia, Boże co ze mnie za człowiek, chcę śmierci dla tej osoby?

Dlatego nie potępiam, bo nie każdy jest w stanie to udźwignąc. Są też tacy, którzy łakną pochwał i posmylania swojego ego: ach jaki bylem wspaniały, dzielny, szlachetny, lepszy od innych.

Nika, akurat Ciebie mam ochotę zapytac: nie będziesz się opiekowac nikim, bo tego nie zniesiesz, ale dom czy spadek chciałabyś? Co będzie, jeśli taki warunek zostanie Ci postawiony? Dom za dożywocie.

mieszkam u moich rodziców ale nie jestem u siebie, juz mowilam ze wyprowadzimy sie stamtąd i gadalam ze nie chce od nich nic,wlasnie powolujac sie na to, ze wole kredyt niz taka opieke...
nie Marena-wole kredyt niz emeryta

64

Odp: Ubezwłasnowolnienie osoby chorej psychicznie

Ktoś, kto nie opiekował się chorym psychicznie, nie ma pojęcia co to znaczy!
To koszmar.
Dajcie spokój Kasi.

65

Odp: Ubezwłasnowolnienie osoby chorej psychicznie
marena7 napisał/a:

Ktoś, kto nie opiekował się chorym psychicznie, nie ma pojęcia co to znaczy!
To koszmar.
Dajcie spokój Kasi.

mi wystarczyly 4 miesiace na stancji u babci zebym wiedziala jakie to pieklo, nigdy wiecej!!!

Posty [ 1 do 65 z 68 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Ubezwłasnowolnienie osoby chorej psychicznie

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026