Poszukiwanie partnera/ki - konkurs czy luźna zabawa? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Poszukiwanie partnera/ki - konkurs czy luźna zabawa?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

1

Temat: Poszukiwanie partnera/ki - konkurs czy luźna zabawa?

Moja przyjaciółka jest dla mnie nieustającym źródłem inspiracji. Dziś padł temat o tym, jak ludzie szukają nowego partnera/ki czy choćby romansu.

Z rozmowy wyszło mi, że część osób szukając nowej dziewczyny czy chłopaka organizuje konkurs - zbiera kandydatów, ocenia ich pod najróżniejszymi kątami, trzeba takiemu komuś zaimponować, pokazać się od jak najlepszej strony, wyróżnić i wtedy może ma się szansę.

Z kolei inni podchodzą do tego zupełnie na luzie - poznam trochę osób, może z jakiejś znajomości wyjdzie coś więcej, a może jakieś fajne koleżeństwo, nie ma co sobie tym głowy zawracać.

Z tematów i dyskusji na forum też to zauważyłam - część osób analizuje, kogo chce kobieta, kogo chce mężczyzna, jak powinni się ubrać, mówić, zachowywać, żeby pokazać się od najlepszej strony, jaka powinna być idealna kobieta a jaki idealny mężczyzna. Z kolei inni ludzie piszą im "po co o tym w ogóle myślisz, bądź sobą, spędźcie miło czas, jak między Wami zaiskrzy to fajowsko, jak nie zaiskrzy też fajowsko, tylko się nie nastawiaj, że nie masz szans, bo wtedy na pewno nie będziesz mieć".

Do jakiej grupy Wy się zaliczacie? Co w ogóle sądzicie o jednym i drugim podejściu? A może jest jakieś trzecie? Zapraszam do dyskusji. smile

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Poszukiwanie partnera/ki - konkurs czy luźna zabawa?

Konkurs? O nie, takiego czegoś to nie robiłam, dla mnie sztuczne smile Racja, oceniałam pod różnymi kątami facetów mniej czy bardziej, ale tak podświadomie i też nie tak do końca. Przede wszystkim pisałam z różnymi facetami koleżeńsko, bez nastawiania się, co by wyszło i z kim by wyszło, to by wyszło. Nic na siłę. Np właśnie z moim obecnym facetem pisałam koleżeńsko i nie sądziłam, że jednak zaiskrzy, że okaże się, że do siebie pasujemy, chcemy ze sobą być, a jednak smile No czyli po pisaniu, kontaktach z różnymi facetami po prostu wyszło z kim coś mnie połączyć może, w tym przypadku z moim facetem smile Musiało coś między nami być, musiała być chemia, oprócz tego zgodność w ważnych sprawach. Potem jak między nami zaczęło się coś dziać, to z innymi relacje już były na dystans, nie takie otwarte jak wcześniej, bo po prostu skupiałam się na nim, a komuś innemu wiadomo, że nie chciałam robić nadziei. Mój partner nie musiał specjalnie się wyróżniać, robić jakiś specjalnych rzeczy spośród tych facetów, po prostu musiał mi pasować. Myślę, że był sobą, ja też. Oczywiście każdy eksponuje najlepsze cechy na początku bardziej, ale generalnie byliśmy sobą. Dzięki temu wiedzieliśmy potem, że po prostu pasujemy do siebie właśnie tacy jak jesteśmy, a nie udając kogoś innego.

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

3

Odp: Poszukiwanie partnera/ki - konkurs czy luźna zabawa?

Tzn nie chodzi o to, że ktoś sobie z góry zakłada "o, zostałem bez kobiety, to zorganizuję KONKURS". big_smile Chodzi o jakby sam tryb postępowania. W jednym przypadku wszystko jest na luzie, naturalnie, jak coś wyjdzie to fajnie, jak nie to sie zobaczy, a w drugim jest jasne nastawienie na cel i odsiewanie kolejnych osób, aż wyłoniona zostanie ta najlepsza.

Truskaweczko, u Ciebie np. była opcja "na luzie". "Konkurs" by był, jakbyś najpierw badała, czy jest dość przystojny, w Twoim typie, czy może jest ktoś lepszy, ładniejszy, inteligentniejszy, ciekawszy. Jakby był, to ten odpada.

4

Odp: Poszukiwanie partnera/ki - konkurs czy luźna zabawa?

Ok rozumiem smile

Tak, u mnie zdecydowanie na luzie, bez porównywania takiego, bez "konkursu" smile Oczywiście to nie znaczy, że same emocje grały rolę, bo rozsądek też, ale u mnie bardziej na luzie ogólnie to wszystko.  A u Ciebie?

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

5

Odp: Poszukiwanie partnera/ki - konkurs czy luźna zabawa?

Ja niby nie chcialam sugerować, ale niech będzie. tongue
Ogólnie u mnie WYŁĄCZNIE na luzie. Mnie mówiąc szczerze takie konkursy strasznie zniesmaczają i jak dla mnie nie prowadzą co niczego pozytywnego. Premiują pozerstwo i kreowanie się, co wylezie, nie po miesiącu, nie po dwóch, to po roku albo trzech latach, ale wylezie. Jak ktoś mi daje do zrozumienia, że ja sobie muszę jakoś szczególnie zasłużyć na jego/jej uwagę, to sobie z marszu odpuszczam.

Ja jestem typem, który nie stroi sie szczególnie na randki (no tyle o ile ubieram się odpowiednio do miejsca - do opery nie przyjdę w dresie), nie zachowuje się jakoś szczególnie, nie stara się zgadnąć, co się komuś spodoba a co nie.

Ja wychodzę z założenia, że nie ma lepszych i gorszych ludzi, są różni. Kogoś tam nie zaciekawię, bo nie jestem szczupła, albo niecierpię zwiewnych, koronkowych sukieneczek, albo noszę okulary, albo mam takie a nie inne poczcie humoru, słucham takiej a nie innej muzyki, mam takie a takie hobby albo tak lubię spędzać czas a tak nie. Próbowanie się dopasować do kogoś, zaciekawić sobą, wyróżnić, jest dla mnie... no niezrozumiałe po prostu.

6 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2014-06-07 04:58:49)

Odp: Poszukiwanie partnera/ki - konkurs czy luźna zabawa?

Nic nie sugerowałaś, po prostu mam tak samo smile

Zgadzam się. W ogóle całe z konkursem to chyba z bajek się wzięło bardziej tongue Było tam często, że rycerz musiał się mocno wykazać, żeby zdobyć rękę królewny. Często było też tak, że ten, kto wypełnił jakieś zadanie czy zadania, to otrzymał jej rękę. Nawet jak byłam mała dosyć, to pukałam się w głowę myśląc, że ona taka bezwolna, a jak później jej nie będzie odpowiadał ten rycerz, który zadanie wykonał poprawnie? Teraz wiem jeszcze więcej, wiadomo, że trzeba trochę czasu spędzić z tą osobą. Jakbym robiła konkurs to byłoby dla mnie sztuczne, to nie dla mnie. Masz rację, mamy pewne cechy już i wiadomo, że komuś nie będziemy odpowiadać, a komuś np już tak. A udawanie pewnie w końcu wyjdzie na jaw. A królewna w bajkach powinna trochę pobyć z tym rycerzem, a nie tongue No, ale wiadomo, to tylko bajki, tam jest "I żyli długo i szczęśliwie", w życiu by się to nie sprawdziło. To, że jakiś facet by pomyślnie przebył jakiś dziwny "test", nie oznacza, że nadaje się dla nas i że byśmy były z nim szczęśliwe. Trzeba to samemu/samej "czuć" smile

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

7

Odp: Poszukiwanie partnera/ki - konkurs czy luźna zabawa?

Ja się właśnie nasłuchałam w drugą stronę - książę szuka księżniczki, ustawia się do niego korowód chętnych zachwyconych no i trzeba się pozytywnie wyróżnić, zaciekawić, przykuć uwagę, żeby zatrzymać na dość długo, żeby pokazać inne zalety. ;-)

Mówiąc szczerze wydało mi się to strasznie zniechęcające. Ja bym się poczuła jak kobyła na targu...

8

Odp: Poszukiwanie partnera/ki - konkurs czy luźna zabawa?

Tak, tak też czasem bywa. Może niektórzy panowie myślą, że taka aż nadmierna pewność siebie, taka negatywna, zarozumiałość jest w cenie bardziej niż brak śmiałości tongue Tyle, że pomiędzy pewnością siebie a tym zarozumialstwem jest przepaść, a pewność siebie normalna jest jak najbardziej ok. Niektórzy to chamsko chcą przebierać, przebierać i jeszcze myślą, że ktoś ich weźmie z dobrodziejstwem inwentarza, żę musi się zgodzić i już tongue A jak nie to zła kobieta czy coś tongue

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

9 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-06-07 05:58:50)

Odp: Poszukiwanie partnera/ki - konkurs czy luźna zabawa?

Najn. To raczej panie sobie wybierają z tych, którzy sie im oferują (nie mowie o forumowych kobietach zdobywczyniach big_smile). Często też są w związkach z braku laku (im dalej z wiekiem tym częściej), z wygody, lenistwa. W oczekiwaniu na tego wymarzonego księcia. Ten obecny może być przystankiem w 'karierze', dla satysfakcji, dowartościowania... A panowie którzy mają wybór? Bardzo nikła część społeczeństwa. Ten który ma obycie z kobietami to ok, może mieć i 30 na miesiąc. On wie, że ma coś do zaoferowania i umie to przekazać. Taki może mieć ze dwie żony, pięć kochanek, pięć innych będzie czekało w kolejce. Tym samym zabiera 29 dla innych, mniej atrakcyjnych modeli i ta statystyka wygląda dość podle. Takie poszukiwania to raczej gdy nie ma mieć to związku uczuciowego. Wtedy mozna sobie przebierać z którym, gdzie... ale też dziewczyna która chce zaimponować mężczyźnie? Nie znam przypadku, by którejs się to udało, gdy nie jest ładna. A jak jest ładna to i nie musi szczegolnie 'imponować' na taki romansik.

A ja spotykam sie na randki, które mają w domyśle być zabawą. Co ma być to będzie, a raczej albo będzie to czego ja chce, albo nie będzie nic i też wszyscy happy:P

'She's the kind of girl you dream of'
"Mało pewne siebie kobiety zawsze będą biec za tym, czego nie mogą mieć, szukać czegoś czego nie ma."
Nie ma możliwości obdarzenia najgłębszym uczuciem jakim dysponuje człowiek, kogoś, kto nie jest dla ciebie dobry i traktuje cie nie tak jak byś chciał. Zakochanie w wyobrażeniach.
|Tylko pod mailem|

10

Odp: Poszukiwanie partnera/ki - konkurs czy luźna zabawa?

Przyznam, jak byłam na trochę innym etapie życia zdarzało mi się robić takie "konkursy". Był moment, w którym nie  szukałam związku, a kręciło się wokół kilku takich, ktorzy chętnie by mi zmienili nastawienie wink
Zabrzmi to po suczemu, ale miło było popatrzeć jak zabiegają, fajnie mi się też z nimi czas spędzało. Pomimo tego, że sprawę od razu jasno postawiłam: "Nie mam ochoty na związek, a zabawy beż zobowiązań są nie dla mnie" to i tak biegali wokół. No cóż, ostatecznie dotarło do panów, że z tego nic nie będzie, konkurs się zakończył, zwycięzcy nie było, natomiast kandydaci są moimi dobrymi kolegami, czasem nawet się podśmiewają z tego smile
Teraz podchodzę do znajomości na zasadzie "co ma być to będzie". Nie ma sensu naciskać, nastawiać się na nie wiadomo co, bo to jakieś takie na siłę jest. Choć czasem znajomość od pierwszej minuty jest naładowana taką chemią między ludźmi, że wiedzą od razu, że z tego będzie coś wink
Natomiast nigdy nie było u mnie związku na zasadzie przeczekania. Nie rozumiem tego "teraz z nim pobędę, z braku laku, a niedługo pewnie znajdę fajniejszego". Głupota totalna.

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Poszukiwanie partnera/ki - konkurs czy luźna zabawa?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021